Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 658 / 2920
Tak, to już będzie 10 lat. I nie wiem na ile jest szczery, ale widzi swój błąd i znosi to bardzo ciężko. 😕
Chce spróbować mu pomóc. Jak się ogarnie to dobrze i mam nadzieję rozejść się w zgodzie wiedząc, że oboje jakoś ułożymy sobie życie.
Nie wiem już sama co będzie lepsze. A co jeśli jednak leczenie mu pomoże? Nie chce go zostawiać w takim stanie. Wiem że to głupie. Może wyzdrowieje i sam dojdzie do wniosku, że lepiej będzie żebyśmy się razem nie męczyli.
Tak czy inaczej poczekam do tego października, bo nie chce go zostawiac póki nie znajdzie pracy i będę miała pewność że sobie poradzi i nasze drogi rozejdą się w zgodzie.
Ja się sama zastanawiam, czy może właśnie u mnie nie ma endometriozy, ale u mnie ciężko znaleźć dobrego ginekologa.
Mam ciężkie miesiączki, w wieku 14lat usunęli mi jajnik z krwotoczną torbielą, mam problemy z nogami, ciągle bolą i pieką, a ortopeda uznał że to wina mojej otyłości i płaskostopia. Jestem często rozdrażniona i się bardzo denerwuje, ale to też może być spowodowane usuniętą tarczycą. A ginekolog na bóle podczas stosunku polecił mi więcej seksu i tabletkę przeciwbólową przed stosunkiem. Wariactwo. Myślałam o ginekologu w Mariocie w Wawie, ale jak patrzę na opinie o tych lekarzach to nie wiem czy warto tłuc się po Warszawie, której de facto nie lubię.
Niech ten tydzień się kończy bo już mam dość 🤯 jaki poniedziałek taka reszta tygodnia, w poniedziałek dostałam list z urzędu podatkowego ze mam do zapłacenia duża kwotę, a najgorsze jest to ze nie z mojej winy ale dlatego ze ostatnio zmieniło się prawo podatkowe 🤷🏻♀️ wczoraj zaginął nasz kot którego do tej pory nie ma 😭 a dzisiaj rano dostałam zlecenie od nowego klient a teraz dostałam telefon ze nieaktualne 🤦🏻♀️
Dzień pełen nieszczęść, a jeszcze się nie skończył!
Nocka w pracy była ciężka fizycznie. Wstałam o 12, nie zdążyłam nic zjeść żeby zdążyć na pociąg - jadę na zakończenie przedszkola mojego chrześniaka.
Po drodze na stację okazało się, że rozładowały mi się słuchawki, a nie wzięłam innych.
Pociąg przyjechał na stację planowo... Ale okazało się, że na trasie jest pożar i czekaliśmy na zgodę od straży na przejazd 🙈
Dzisiejszy dzień jest jakiś taki mdły. Od rana pada i chce mi się spać... Jeszcze miałam kilka spraw do załatwienia więc biegałam po Krakowie. A nie wzięłam parasolki i zmokłam.
Już nie mogę z tym żłobkiem 🙄 Ma-sa-kra.
Znaczy nie zrozumcie mnie źle, bo się cieszę, że synek tam chodzi. Widzę, że zabawa z dziećmi sprawia mu radość, a też się powoli uczy, bo już dziś np. siedział z tyłkiem spokojnie jak trzeba było jeść.
Ale, że ja tam muszę siedzieć 🙄 o matko, no po co? Jeszcze zwłaszcza, że wiem, że mój syn to nie dosłownie ale "za rękę i na piwo" 🤪 jak się może bawić i brykać z dziećmi to on się nawet na mnie nie spojrzy...
Pierwszy dzień siedział godzinę tylko z panią i dwójką dzieci. Reszta wyszła z drugą panią do innej sali 🤷🏻♀️.
Dziś siedziałam z nim trzy godziny 🙄. Już były wszystkie, dosłownie siedem dzieci z grupy i dwie panie.
Pani się mnie pyta czy zrobić jakąś zabawę, że dzieci będą tańczyć. One znają tą piosenkę, będą ruszać rękami w górę i w dół, czy syn się nie przestraszy 🙃. Mówię, że powinien dobrze zareagować bo on lubi że mną też takie zabawy. W domu też tańczę z nim jakieś "koła autobusu" czy "głowa, ramiona". I jeszcze dwa razy się zapytała, że "nie wie jak on zareaguje" i ja jej powtarzam, że powinno być dobrze 🙃, ostatecznie stwierdziła, że "nie zrobi tej zabawy, bo może być dziko" 🙃 se myślę, to po co mnie pytasz, rób jak uważasz 🙄.
Jeszcze się okazało, że rano owszem dzieci dostają czorny chleb (😖), z serkiem ale już po południu muszę mu przygotować jedzenie 🙄. I wczoraj szwagierka wpadła na pomysł, żeby młodemu zrobić jakiś twarożek z owocami i do tego słodką bułeczkę, i w sumie wszystko. Dobrze, że jeszcze rano zapakowałam drugą bułkę i banana 🤷🏻♀️.
Pani jak dziś zobaczyła ten twarożek to miała takie "What the..." 🙄. Dzieciaki też miały takie typowe finger food typu pokrojony ogórek, paprykę, owoce, kawałek chleba... I młody wyciągał do tego rękę a na twarożek w ogóle nie spojrzał.
Pani do mnie, że jutro mam mu przygotować coś w tym stylu bo młody wyciągał do tego ręce. I niestety myślę, że to wina mojej teściowej 🥸, która go nauczyła, że wszyscy z jednej miski. Nawet jak mu jutro zrobię te kawałki jedzonka to i tak będzie chciał od innych i swoje im oddawał.
Jeszcze cały czas mam małą przy cycku
I jutro znów jadę 🙃 będę siedzieć jak dziś, tylko jutro mam wyjść na półtorej godziny 🙄.
Endometriozę można leczyć lekami hormonalnymi. Sama od kilku lat skutecznie jestem tak leczona. Jenak wszystko zalezy od stopnia choroby.
Zaraz coś mnie trafi w tej pracy. Dorośli ludzie a zachowują się gorzej niż przedszkolaki.
Wybuchnę za moment i im apokalipsę zrobię 🤬🤯
Masakra jest taka duchota i parnota że myslalam że nie dotre do domu fajnie ze w nocy popadalo ale teraz to odparowuje i powietrze jest straszne do długiej intensywnej wędrówki.
Ciąża nie jest lekiem na endometrioze tak jak i hormony. One mają zadanie zahamowac, a jeśli chodzi o dziecko to niestety przy zaawansowanej endometriozie nie dość, że bardzo trudno zajść to utrzymanie takiej ciąży może się nie udać. To przewlekły stan zapalny, który może doprowadzić do poronienia i będzie zagrożeniem i dla dziecka i dla mamy. Ja niestety mam IV stopień jak wiecie, wiec u mnie operacja to konieczność.
Gdybyście miały jakieś pytania co do endometriozy albo szukaly dobrego specjalisty to chętnie pomogę. 🙌
Teraz ta nowa ginekolog jest super, nie mówiła mi nic takiego, tylko od razu na badania i wszystko tłumaczy medycznie, nie jakimiś dziwnymi przekonaniami
Właśnie to "jak Pani urodzi to problem minie... Taka Pani uroda... Proszę wziąć tabletkę i minie, na pewno nie jest tak źle..." to są zdania specjalistów i to mnie przeraża. Oby w końcu trafił się dobry specjalista, który faktycznie pomoże
Ginekolog robi badania, mam kolejne zaraz na początku lipca ale dopiero 3 ginekolog. Siostra została zdiagnozowana na endometriozę dopiero po tym jak miała ogromną torbiel. Ja podejrzewam, że mogę też mieć endo ale większość lekarzy mówi "jak Pani urodzi to wszystko się unormuje"- tylko, że ja nie wiem czy urodzę jeszcze nie jestem na to gotowa i nie wiem czy będę.
A co na to ginekolog? Mówi, że 'taki Twój urok"? Czy próbował pomoc? Mi pomogły hormony na byle menstruacyjne i to w znacznym stopniu.