Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 636 / 2920
Nienawidzę tak leniwych dni gdy nie wiem co mam ze sobą zrobić -.- ogólnie bym gdzieś pojechała ale głowę mi ewentualnie urwie przy tym wietrze -.- .
Potrzebuje pomycy. Muszę odzyskać pliki z karty Sd,ale nie wiem jaki program mam pobrać,najlepiej za free
Od wczoraj boli mnie ręka i nie mogę nawet podnieść jej do góry 😞 miałam problem z uczesaniem sobie włosów
Nie no kurde bez kitu. Tak mi strzeliło w plecach że od dwóch godzin nie mogę się ruszyć. Dosłownie.
Dużo osób się odwróciło od Dove i Rexony bo koncern który je produkował się nie wycofał z Rosji po tym jak rozpoczęła wojnę na Ukrainie
Pewnie podnieśli cenę, żeby to nadrobić 😅 tylko czy to wtedy nie początek końca bo jak ktoś ma takie drogie kupować to pewnie będzie wolał znaleźć jakiś zamiennik...
no właśnie zauważyłam, że Dove jest najdroższy, innych marek ceny też podskoczyły, ale nie są aż tak drogie
Ja od kilku lat kupuję dezodoranty z adidasa i kosztują cały czas w okolicy 12-13 zł. Ale np zaskoczył mnie Dove, z dnia na dzień wskoczył na 20 zł i to ta mała pojemność
Normalnie można dezodoranty jeszcze kupic po 8-9 zł... ale prawda jest, ze teraz to "dobra cena", a kiedys była "wysoką"
W Action w PL Nivea po 9 zł na przykład.
2tyg temu miałam wysoką gorączkę i okropny ból pleców i klatki przez co trafiłam do szpitala.. Od 2 dni mam spowrotem to samo, ale na szczęście bez bólu w klatce, ale wysiadam... Mam dość 😫
Miałyśmy wyjść z kumpelami dzisiaj na miasto, umawiałyśmy się od czwartku... Właśnie dostałam info ze dwie nie dadzą jednak rady. Dobrze że nie zdążyłam zrobić makijażu... Ehhh a tak czekałam na to wyjście
to chyba trend w całej Europie, bo w UK też ceny poszły w górę. Za duży Dove płaciłam 1.99f, a teraz kosztuje już 4.50f, dosłownie w ciągu ostatnich kilku miesięcy tak poszły w górę
Wielu jest niepoważnych i przekonałam się o tym po ankietach - najlepiej nic od nich nie wymagać, chodzić na paluszkach i cokolwiek bym nie zrobiła, to komuś będę przeszkadzać 🙄
Pracownia dyplomowa to forma zajęć, a nazwa to „Edycja”, na której mogą zrobci edycję krytyczna z rękopisów albo np. zrobić swojego e-booka i ona tę swoją książkę chciała złożyć, jednak samo złożenie teksu wcześniej napisanego nie może być podstawa do zaliczenia dwusemestralnego projektu
Niektórzy studenci są nie poważni 🫣. Ale jak nie będzie chciała to niestety jej nie zmusisz... 🥸
A co to za przedmiot, że chciała napisać książkę? 😅
Mam dosyć moich sąsiadów tak bardzo, że dzisiaj napisałam na nich skargę do mieszkaniówki.Rozumiem, że mamy weekend,ale oni nie są sami w tym bloku.Co weekend jest impreza,co weekend jest głośno do 4-5 rano.Wczoraj mieli na popołudnie i przyszli po 12 do domu oczywiście nie sami i oczywiście było głośno do 4 z kawałkiem.Mój się wkurzył,bo go obudzili.Cały czas latali po korytarzu i jeszcze darli się pod drzwiami.Z nikim nie ma problemu,tylko z nimi.🤬😡
Nie dość, ze studentka próbowała napisać książkę połączenia Zmierzchu i Pamiętników Wampirów, to jeszcze zaczęła ją wrzucać na wattpada... To miał być projekt dyplomowy na moich zajęciach. Okej, obiecała napisać coś innego, prosiłam, by do zakończenia zajęć podrzucić chociaż opis, w którym obiecuje, co osiągnie swoim projektem i wyszczególni swoje plany...
Minęły 2 tygodnie, a tu ani pliku na Teamsie, ani żadnego maila...
Jest jedyną osobą ze studentów, której nie wstawiłam zaliczenia zajęć. Jak nie wstawię, to nie będzie mogła tego nadrobić, bo plan studiów się zmienia. Uwalę ją, to nie obroni magistra w przyszłym roku bez zaliczenia projektu...
Czemu ja się tym w ogóle martwię? Przecież jest dorosła