Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 635 / 2920
Na pocieszenie - moja lampa do selfie zaraz też padnie. Lampa żyje, statut ma się strasznie
Chyba ubrałam za cienką bluzę. Patrząc za okno cudownie świeciło słoneczko. 2 minuty później jestem na przystanku, słoneczko się chowa i wieje zimny wiatr. 🥴
Ja w poprzednim mieszkaniu miałam 2 piętra nad sobą babeczkę która paliła papierosy a popiół i pety leciały nam na pranie 🙃
O matko, skąd ja to znam. Ostatnio wyszłam na balkon i zaczęłam głośno gadać, że ktoś lewy tytoń pali o chyba trzeba na policję zadzwonić. Śmierdziało w całym domu. Jak się okazało tak, lewy tytoń. Od tamtej pory mam spokój.
Świetnie rozumiem 🙁 u mnie sąsiad palący papierosy na balkonie. Wszystko wpada do nas do mieszkania. Balkony są bardzo blisko siebie i w pokoju nie raz aż siwo.
Znam ten ból.
Ja mam koleżankę w pracy, która używa perfum bardzo zapachem przypominające kadzidła.. nie idzie wytrzymać.
Mieszkam nad kobietą, która uwielbia wiecznie palić papierosy w oknie plus palić intensywne kadzidła, wszystkie te "zapaszki" wpadają do nas do mieszkania...
Tyle razy brałam się już za siebie, żeby przytyć do 52 kg i akurat teraz jak nie mam za bardzo czasu zabieram się za to na poważnie 😆
Kochana ja Ci powiem lepszy numer jaki miałam z moją mamą! Jak Ada była mała, miała 2-3 miesiące, to już był październik-listopad ale jesień była wyjątkowo ciepła, 20-22 stopnie. Jak wychodziłyśmy na spacer to zakładałam jej na uszka tylko opaskę no i kaftanik i gole stópki bo przecież było CIEPLO. A ona co? Obraziła się na mnie ze robię dziecku krzywdę bo nie chce jej ubrać CZAPECZKI. Nieważne że była w gondoli na spacerach w której nawet jej nie wiało ani nic. Kilka dni się nie odzywała.
Możesz spróbować BleachBit. To taki program do odzyskiwania plików, może okaże się pomocny.
Chyba mnie coś trafiło, podziwiam za cierpliwość 😁.
Ja uwielbiam jak powtarzam setki razy żeby dziecku nie przynosić słodyczy na noc bo potem budzi sie w nocy i szaleje, to oczywiście tecsiowa jest mądrzejsza i lepiej wie bo ona wychowała dwójkę dzieci i cóż się stanie jak trochę cukru na noc zje... 🤦 Albo jak stale się drze i komentuje że dziecko ma nis biegać, nie skakać, nie płakać i nie krzyczeć bo jej to przeszkadza i najlepiej to zeby było uwiązane do grzejnika..
ojej, a my mamy odwrotnie - dzisiaj leniwa niedziela, trochę na kacu po wczorajszym, ale cieszymy się ze nie musimy nigdzie wychodzić
Jest 23 stopnie a moje u dziecku chcieli skarpetki założyć na Śląskiej podłodze.. a jakie oburzenie jak nie pozwoliłam..
Oczywiście miała pozwolone ciągnąć za firankę a jak by karnisz tak spadł..
Uwielbiam no uwielbiam
Ja mówię nie a inni pozwalaj