Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 400 / 2920
Obecnie mamy ferie, było tyle śniegu, idealnie pod sanki, lepienie bałwana itd. Dwa dni temperatury plusowej i już połowy nie ma. Mamy chlape, błoto i paskudny krajobraz... Do tego wieje mocno...
Zmarł mój chrzestny...
Właśnie rozpoczęła się "awantura" o spadek, nie mam ochoty w tym uczestniczyć, ale niestety jestem zmuszona. ;/
O tak.
Straszne to jest, bo aż utrudnia funkcjonowanie. Spałam 2.5 h po tym jak z pracy wróciłam. Masakra
Zrobiłam badania i o ile 2 rzeczy są ok, to prolaktynę mam dużo podwyższoną, a endokrynolog dopiero 6.02. Tylko nie wiem czy to powód mojej bezpłodności, czy po prostu wynik stresu i tabletek antyoncepcyjnych, które przepisał mi ginekolog, żeby miała lżejsze miesiączki i nie tak bolesne. I żeby mój jajnik nie bolał w trakcie stosunku - okazało się że jest bardzo wrażliwy i stąd te bóle od dłuższego czasu. 🙈 Mam nadzieję tabletki pomogą.
Jakieś ciśnienie od dwóch dni dziwne jest .. mam to samo i gdy malutka mi zaśnie szybko sobie coś ogarniam i mam zamiar położyć się z nią.. a ona po 10ciu minutach się budzi
Zrobiłam dziś mężowi po pracy "Zdrową" zupkę chińską 🥸 cieszę się, że nie zdecydował się złożyć papierów rozwodowych 🤣
Drugi dzień po kolei zasnęłam przed 21, mimo że mam urlop w pracy jednej, to w drugiej nie, więc i tak siedzę w domu i pracuję… nie mogę sie w ogóle zmotywować do szykowania materiałów dla studentów 🙃🙃
Dzisiaj czuję się jakbym miała za moment zasnąć dosłownie przy każdej wykonywanej czynności.
Ostatnio kiepsko śpię w nocy, a dzisiaj jeszcze wybudził mnie dźwięk zsuwającego się śniegu z dachu 🙈 Myślałam, że dom nam się wali 🙈
Właśnie jestem w drodze do Londynu, żeby złożyć wniosek o paszport. Szkoda, że nie można tego zrobić drogą elektroniczną tak jak brytyjskie, to ułatwiło by zdecydowanie sprawę. A tak czeka mnie przymusowe przedzieranie się przez Londyn w porannych godzinach
Pociąg opóźnia się o dwie godziny, a i tak nie dostaniesz zwrotu kasy, dramat ;/
Akurat gdy się przeprowadziliśmy mój mąż musiał wrócić jeździć na za granicę... A ja tak sama nie lubię być po nocach
Chciałbym,ale narazie tu mam za duże pieniądze.Jeszcze dwa sezony i mogę żegnać się z firmą i jak dobrze pójdzie to z Holandią.