Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 398 / 2893
Chodziłam do jednej endokrynolog od 2 lat. Dała mi leki i wydawało mi się, że wszystko jest okej, ale... coś mnie pokusiło i zrobiłam ostatnio wyniki, poszłam skonsultować z innym endokrynologiem (prywatnie). Okazało się, że ja w ogóle nie powinnam brać tego leku. Ba! Mam niedoczynność tarczycy, a ta babka cały czas mi mówiła, że tsh mam w normie... w normie, ale nie dla 22 letniej kobiety. Byłam wściekła, bo ani ona, ani w szpitalu (ponoć najlepszy w województwie) nie zwrócono na to uwagi, a tutaj jedna wizyta i wszystko wiem. Od poniedziałku mam leki i w końcu czuję się dobrze. Mam więcej siły i energii do życia Ponadto mam zrzucić na wadzę, bo to przez niedoczynność tarczycy nie mogłam schudnąć, a tylko nabierałam na wadze.
Ja za Ciebie chętnie zrzucę, a ty za mnie przytyj Tez mam niedoczynność i nie tyje od gimnazjum
Ja też chodziłam do jednej babki, też mam Niedoczynność tarczycy, kazała mi brać 2,5 tabletki Euthyroxu N25. Czułam się coraz gorzej, było mi wiecznie źle, niedobrze, okres nie funkcjonował tak jak powinien. Czepiała się mojej wagi, ponieważ mam sporą niedowagę, już od dziecka, ale wszystkie badania w normie. Niedowaga jest dziwna przy Niedoczynności, aczkolwiek raz usłyszałam, że to wcale tak nie jest, że ktoś ma niedoczynność i musi być otyły. Byłam u niej tylko raz i to z polecenia. Później poszłam prywatnie do innego lekarza i był zdziwiony, że biorę tak dużą dawkę. Tymbardziej, że wcześniej byłam już bez leków, a jeszcze wcześniej brałam jedną tabletkę. W końcu on mnie przebadał prawidłowo i zrobił USG. Obecnie jestem tylko na jednej tabletce, czuję się dobrze, wyniki w normie, okres również funkcjonuje prawidłowo. A moja jedyna wada to to, że nie mogę przybrać na wadze i lekarz mi sam powiedział, że raczej tego nie zmienię, taka już jestem.
Ponarzekam na ludzką niechęć do mycia się i prania ubrań... Serio, jazda tramwajem w taki dzień to czasami wymaga chyba maski, żeby się nie usdusić...
Ja też myślami jestem już na studiach, mimo wszystko o wiele łatwiej pogodzić mi je, drugą szkołę i treningi niż z pracą, po której mam przeważnie ochotę tylko spać. :
Ja częściowo w sumie też chcę już wrócic na studia, bo obecnie pracuję w sumie cały czas Choć z drugiej strony jak sobie pomyślę, że będę miała codziennie 4,5 h laboratoriów, wykład i ćwiczenia to też mi się nie chce hahah
Wczoraj dentysta robił mi zeba, rano miałam spuchnięta buzię i boli mnie cały czas. O jedzeniu nie ma mowy. Próbowałam jeść i boli jak cholera.
Doktor, u którego byłam wczoeaj będzie dopiero w poniedziałek, ale postanowiłam jednak przyjsc bo za bardzo boli. Czekam teraz aż wyjdzie pacjent. Mam nadzieję zrobią co trzeba, nie będzie bolało i nie skasują za to bo prywatnie byłam wczoraj. Ale chyba z bólem po wizycie nie powinni, to raczej forma reklamacji uslugi, chyba że się myle?
No u mnie każda wizyta jest płatna, nie ważne jaka Może po prostu wczoraj sporo dentysta naruszył i objawy są do dzisiaj?
U chłopaka zostawiłam ramoneske, a drugiej kurtki za cholerę nie mogę znaleźć. Jutro muszę rano jechać do innego miasta coś załatwić, a ma być chłodno
@sufcia72 czasami niestety jest taki tłum, że się ruszyć palcem nie da Ale na poczcie to daj spokój, ktoś pójdzie a zapaszek zostanie Tragedia jakaś
Dopiero zaczęłam się pakować na jutrzejszy wyjazd, a już mam wrażenie, że czegoś zapomniałam.
hahahahahaha
ja mam zawsze pecha jak idę do Biedry i stoje w kolejce zawsze trafi się osoba przez która mam chęć zaraz po wejściu domu iść szorować się w wannie
Nie wiem. Coś tam się ponoć zrobiło choć tragedii nie ma. Skasowała mnie 50zł plus antybiotyk prawie 20 dobrze że miałam akurat 50 w portfelu
Ja na szczęście znalazłam świetna dentystke na NFZ, bez kolejek. Pani Ola jest tak kochana że już na dzień dobry daje mi znieczulenie przy plombowaniu 😁
Za to dentysta młodej kosztuje fortunę...
150 zł - gaz rozweselajacy
50 zł - wizyta
A to dopiero mleczaki...
Też mam niedoczynność tarczycy, leczylam się ponad rok prywatnie u lekarza i on mi wmawial, że nie jestem chora i nazywał oslem, a mialam wynik prawie 5. On później przestał przyjmować i poszłam do innej na NFZ ona się za głowę wzięła, że się lecze i mam taki wynik. Teraz mi spadło do 1,5 ci jest teraz dla mnie ważne, bo planuje ciążę ☺ nale ciężko znaleźć dobrego endokrynologa..