Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 392 / 2893
U mnie tez remont sie przedluzy i to sporo w tym tygodniu miala byc robiona kuchnia, w przyszlym montowane w niej meble, a wykonawca sie dosc powaznie pochorowal i nie wiadomo, kiedy bedzie mogl wrocic do pracy, a na ostatnia chwile nikogo nie znajde. Ciekawe czy firma od kuchni przetrzyma mi w ogole meble dluzej niz bylo planowane
O kurde! Współczuję... Pewnych rzeczy nie da sie przewidzieć niestetey. Facet od remontu u znajomych złamał nogę...
Okropny poniedzialek po urlopie. Cala noc lalo i sie nie wyspalam. Dalej leje. Pogoda jak w październiku. Boli mnie głowa. No i najlepsze... wyjeżdżam z pracy, chce sie wlaczyc do ruchu, zgaslo mi auto. No spoko, bywa. Ale co? Nie umiem go odpalic. Probuje raz, drugi, trzeci. Nic. Stałam na lekkim pagórku, więc w gratisie się stoczylam, a ze chcialam skręcić, to miałam skręconą kierownicę, więc prawie wjechalam w auto obok. Na szczescie wyhamowalam. Poprosilam przechodzacego pana o pomoc, tez mial problem, ale odpalił. Z dusza na ramieniu wracalam do domu, bo wiedzialam, ze bede stala w korku, a kazde stanie moglo spowodowac zgaszenie auta przy ruszaniu. I hit, jak probowalam ruszyc niedaleko mnie stalo inne auto, w ktorhm siedzial mlody facet. Widzial, ze mam problem i ze cos sie dzieje, ale wolal siedzieć i sie usmiechac glupio niz wyjsc i zaoferować pomoc. Swiecie, co sie z toba dzieje...
Szkołę skończyłam rok temu, nie sprzedała wszystkich zaraz po skończeniu.. zostało mi sześć podręczników.. próbowałam je sprzedać w lipcu i nic... stwierdziłam że spróbuje w sierpniu.. tez nic.. jest wrzesień i.. i mam cichą nadzieję że chociaż połowę sprzedam bo został mi m.in ang i niemiecki więc najdroższe ze wszystkich książek...
Teraz tak często zmienia sie podstawa programowa, że może być problem...
Właśnie pytałam znajomej (co ma książki po bracie) i 4 na pewno sa takie same a dwie nie wie sama..
Byłam tak padnięta po nocnej zmianie, że przespalam prawie cały dzień, niedawno się obudziłam i w sumie muszę się jeszcze zdrzemnac bo dziś znowu nocka...
Obserwuję ludzi z mojego okienka pocztowego i większość chodzi w kurtkach. Ja będę wracać po 21 a mam krótki rękaw i sandały, kurcze tam jest chyba 20 stopni żeby zaraz się tak oblekać
ja też dzisiaj byłam w kurtce, co prawda w dzinsowej, ale kurtce i było mi tak akurat ;p
u mnie jest niby 20 stopni ale odczuwalna dla mnie to 10 mniej dlatego kurtka obowiązkowo bo po wczorajszym upale ani śladu
Młoda też rozbolala głową.
Mielibyśmy dziś kolejna stluczke... Ludzie nie ustępują pierwszeństwa na rondach.
@sailor my dziś jadąc do fryzjerki przejeżdżamy pod mostem a za nim skręcamy w prawo i tam centralnie są pasy i wyobraź sobie że koleś przechodził na czerwonym świetle jeszcze tak padało że mój chłopak go nie widział i dobrze że trochę wykrzyczałam żeby uważał bo mało brakowało... Nie rozumiem jak można tak przechodzić tym bardziej że jak się wyjeżdża spod tego mostu to ciężko dostrzec cokolwiek
Ludzie czasami nie myślą, a później narzekanie i wyzwiska.
Ja ostatnio jak jechałam rowerem, babka sobie szła chodnikiem i nagle na dużym łuku zaczęła przechodzić przez ulice bez oglądania sie, a jak przyhamowałam (piszczą mi hamulce więc słychać) i zamiast szybko przejsc to się zatrzymała i o mało jej po stopach nie przejachalam. Oczywiście kręciła głową jakby to byla moja wina.... Niech się cieszy że to samochód nie jechał.
Ale tak ludzie chodzą. Plaga jakas. Ostatnio w Krakowie, 3 pasy w jedną stronę, a rowerzysta przejechał wpoprzek drogi, 2-3 m od aut... Cud że nikt go nie trafił bo przy 70 km/h mało co by z niego zostało.
Mi raz koleś wyjechał na drodze, gdzie ja miałam pierwszeństwo.. Jakbym nie wyhamowała uderzyłabym w jego bok. Oczywiście on rozmawiał przez telefon... Bardzo tego nie lubię, odwraca to strasznie uwagę od prowadzenia pojazdu.