Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 394 / 2893
Byłam w biedrze. Nie było perfum pachnących jak swopy 😭 znaczy były jedne jedyne ale bez opakowania. Jutro pojadę do drugiej biedry!
Chciałam się zdrzemnąć, ale nie mogę! Jutro znowu będę wykończona, tym bardziej, że dziś jeszcze koniecznie, ale to koniecznie muszę wyjść z domu, a skoro już muszę, to chciałam jeszcze odwiedzić Zarę, bo chodzi za mną sukienka Poza tym to byłam ostatnio w TK Maxx i nie mieli tego, czego potrzebuję, a jak dziś się orientowałam w cenach rzeczy (odwiedziłam dziś aż 3 sklepy - szok, bo nie cierpię chodzić do sklepów), to wyszło na to, że jestem biedakiem i na nic mnie nie stać A mierzyłam taką idealną sukienkę, w sumie aż żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia, by Wam pokazać.
Wpadł mi telefon do wody ;/;/;/ Nie ma wymiennej baterii, ale udało mi się zdjąć obudowę i wsadziłam go do ryżu. Najgorsze, że gdzieś robi zwarcie i ciągle robi reset, nie da się go całkiem wyłączyć
Przyszło mi jakieś oświadczenie o rezydencji podatkowej na Pekao... Pojęcia nie mam co to jest. Już lepiej nie mieć żadnego konta, nie trzeba nic załatwiać
Nie wiem jakie dokładnie zasady obowiązują w PKO. Ja to wypelnialam z klientami jak byli przy okazji w placówce.
http://wyborcza.biz/pieniadzeekstra/1,134263,19951160,oswiadczenie-o-rezydencji-podatkowej-co-zrobic-z-listem-z.html?disableRedirects=true
Tu masz to wytlumaczone. To nic strasznego. 😊
Dziękuję! Przeczytam i jutro jeszcze przejdę się załatwić to w banku. Ja już automatycznie boję się takich pism, bo dużo miałam sytuacji, że jakieś fałszywe wezwania do zapłaty itp dostawałam
@hangled Współczuję... Ja dzisiaj też wykonałam mnóstwo telefonów, połowa ludzi nie odbiera, potem ma pretensje, że ja o niczym nie informuje. Jeszcze się strasznie źle czułam, a babka przyszła na koniec kiedy już miałam wychodzić, musiałam ponownie otworzyć biuro i jeszcze zostać.
Kupiłam buty... znowu. To samo pisałam w piątek czy tam sobotę i muszę napisać znowu, bo już kupiłam kolejne, a te z piątku czekają w paczkomacie. A miałam w planach zafundować sobie coś dzięki zniżce pracowniczej i robić za reklamę marki na uczelni .
Nie wiem o której jutro kończę praktykę, podobno mam być bardzo krótko. Gdybym skończyła ok 10 to mogłabym podskoczyć na jeden dzień do pracy, jeśli by mnie potrzebowali
No i jutro się muszę zwlec z łóżka i dotrzeć gdzieś na ósmą... Dla mnie to zbrodnicza pora, a już nie pamiętam, gdzie ostatnio musiałam gdziekolwiek być wcześniej, niż na 10.
Miałam tyle planów dzisiaj, trochę aktywności, a skończyło się tylko na zakupach i to samochodem czyli brak nawet spaceru oraz cały dzień przeleżałam i pół przespałam na netflixie.
Nie cały tydzień temu zrobiłam rzęsy, pierwszy raz. W sumie to drugi, miałam kiedyś, ale to było z trzy lata temu, więc pierwszy raz po tak długiej przerwie. Dzisiaj wyglądają one dziwnie. Mam duże luki, są nieestetyczne, do tego na słońcu bardzo mnie szczypią oczy (przy wcześniejszej aplikacji tak nie miałam). Jeszcze dzisiaj musiałam wyrwać dwie rzęski, gdyż pojawił mi się na niej skulkowany klej i nie szło tego niczym odczepić, a wyglądało to okropnie. Nie wiem czy to wina stylistki czy może kleju. Jestem załamana, że wydałam pieniądze a jakość nie jest zachwycająca.
Jeśli Cię to pocieszy, ja codziennie mam do pracy na 8, a wstaję o 6.30 bo jeszcze Młodą do przedszkola prowadzę.