Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 388 / 2920

Nuanda
Nuanda
954•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

OrzechOwa235 • 2 lata temu
Ja miałam tak miesiąc temu, zazwyczaj grypę przechodzę lekko bez gorączki a tym razem miałam dwa dni wyjęte z życia, nic tylko leżałam

W grudniu miałam dokładnie to samo, zazwyczaj z przeziębieniem lekkim i tak chodzę do pracy (pracuję sama mam osobne biuro, brak kontaktu praktycznie jakiegokolwiek z osobami z zewnątrz) a co rozłożyło mnie totalnie że nie byłam w stanie podnieść się z łóżka.

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

OrzechOwa235 • 2 lata temu
Ja miałam tak miesiąc temu, zazwyczaj grypę przechodzę lekko bez gorączki a tym razem miałam dwa dni wyjęte z życia, nic tylko leżałam

Nieznany profil • 2 lata temu
Współczuję Ci. Ja mam nadzieję, że zostanę pominięta przez grypę bo mam remont i mi z choroba nie na rękę 😭

OrzechOwa235 • 2 lata temu
Oj remont pochłania dużo energii więc życzę dużo zdrówka ❤️

Dziękuję 💓

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

OrzechOwa235 • 2 lata temu
Ja miałam tak miesiąc temu, zazwyczaj grypę przechodzę lekko bez gorączki a tym razem miałam dwa dni wyjęte z życia, nic tylko leżałam

Nieznany profil • 2 lata temu
Współczuję Ci. Ja mam nadzieję, że zostanę pominięta przez grypę bo mam remont i mi z choroba nie na rękę 😭

Oj remont pochłania dużo energii więc życzę dużo zdrówka ❤️

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

OrzechOwa235 • 2 lata temu
Ja miałam tak miesiąc temu, zazwyczaj grypę przechodzę lekko bez gorączki a tym razem miałam dwa dni wyjęte z życia, nic tylko leżałam

Współczuję Ci. Ja mam nadzieję, że zostanę pominięta przez grypę bo mam remont i mi z choroba nie na rękę 😭

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

Ja miałam tak miesiąc temu, zazwyczaj grypę przechodzę lekko bez gorączki a tym razem miałam dwa dni wyjęte z życia, nic tylko leżałam

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

Wśród moich najbliższych panuje jakaś giga grypa. Osoby, które raczej nie chorowały ciężko, nie chodziły na L4, miały dobrą odporność leżą i nie są w stanie nawet wstać. No i po kolei każdy każdego zaraża. Aż się boje 😱

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu
NowWhat • 2 lata temu
Straciłam ostatnio wenę do opisywania chmurek, nie mam pojęcia dlaczego :(

pati2211 • 2 lata temu
Ja mam dokładnie to samo a tyle zdjęć i przetestowanych kosmetyków czekają na recenzje..

to samo

pati2211
pati2211
2.77k•2 lata temu
NowWhat • 2 lata temu
Straciłam ostatnio wenę do opisywania chmurek, nie mam pojęcia dlaczego :(

Ja mam dokładnie to samo a tyle zdjęć i przetestowanych kosmetyków czekają na recenzje..

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Straciłam ostatnio wenę do opisywania chmurek, nie mam pojęcia dlaczego

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu

Wczoraj miałam stan podgorączkowy, a dzisiaj boli mnie ucho 😱😢

silver1916
silver1916
1.92k•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Jutro zaczynam praktyki. Cieszę się, ale jestem też coraz mocniej zestresowana...

patkakonca • 2 lata temu
Będzie dobrze! Ja co prawda zaczynam dopiero za miesiąc, ale mam już kilka praktyk za sobą. Każde nowe miejsce i nowe otoczenie wiąże się ze stresem. Osobiście zawsze trafiałam na życzliwe osoby, które chętnie przekazywały mi wiedzę i nie byłam tylko tą osobą do przysłowiowego robienia kawy ☺️ myślę, że i w Twoim przypadku będzie super 😄

Dziękuję za dobre słowa🙂❤️

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu
silver1916 • 2 lata temu
Jutro zaczynam praktyki. Cieszę się, ale jestem też coraz mocniej zestresowana...

Będzie dobrze! Ja co prawda zaczynam dopiero za miesiąc, ale mam już kilka praktyk za sobą. Każde nowe miejsce i nowe otoczenie wiąże się ze stresem. Osobiście zawsze trafiałam na życzliwe osoby, które chętnie przekazywały mi wiedzę i nie byłam tylko tą osobą do przysłowiowego robienia kawy ☺️ myślę, że i w Twoim przypadku będzie super 😄

monikove
monikove
4.03k•2 lata temu

Miałam zrobić porządek w szafkach i nie zrobiłam nic,bo tak się źle czułam 😔

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Crystal1994 • 2 lata temu
75 minut czekałam dziś wejście do gabinetu lekarskiego. Wizyta prywatna, umówiona ma konkretną godzinę! Zazwyczaj w Luxmedzie obsuwa miała kilka - kilkanaście minut, a dziś ponad godzina, masakra.

Nieznany profil • 2 lata temu
Ostatnio też byłam prywatnie u lekarza, miałam na godzinę 18 a weszłam do gabinetu dopiero po 19.. tragedia

Crystal1994 • 2 lata temu
Ostatnio mój mąż powiedział, że z prywatną służba zdrowia robi się tak samo jak z NFZ. Dziś mogę to potwierdzić. :/

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że tak jest, ale według mnie chore jest to, że tam gdzie byłam ja wizyty umawiane są co 20min a jedna osoba np siedzi 40min, inna może i siedzi te 20min, jednak opóźnienie się robi.. Ja to na nfz już nawet nie chodzę... Nie to że kolejki czy coś, ale ogólnie samo podejście do pacjenta.. szybciej umrzesz niż Cię wyleczą

ania173 • 2 lata temu
Rozumiem złość na kolejki, sama kiedyś się złościłam, ale ostatnio zobaczyłam to z innego punktu widzenia. W grudniu czekałam ponad 2h do lekarza, z czego jeszcze jechałam do niego ponad 2h, oczywiście że wolałabym nie czekać (zwłaszcza że ta wizyta była mega stresująca i siedzenie na tej poczekalni jeszcze bardziej to potęgowało), ale w gabinecie też siedziałam 40 minut i był to najlepszy lekarz u którego kiedykolwiek byłam, i uważam że do niektórych lekarzy warto. Jeśli lekarz jest w stanie poświęcić pacjentowi 40 minut, a nie 15/20 bo tyle jest przewidziane to akurat dobrze o nim WEDŁUG MNIE świadczy.

Nieznany profil • 2 lata temu
Nie no patrząc na to pod tym względem to cieszę się, że swoje odsiedziałam bo lekarz naprawdę konkretny i zna się na rzeczy. Ale jednak po coś są te godziny, zamiast umawiać pacjentów co 20min niech umawiają co 40min i nie będzie problemu :)

Crystal1994 • 2 lata temu
Właśnie o to chodzi, że przychodnia powinna sprawdzić jak jest w praktyce i zmienić godziny, dostosować czas wizyty do tego ile serio trwa, a nie jął się komuś wydawało. Ja tam planuję napisać maila w tej sprawie do tej „mojej” przychodni.

W takim razie powodzenia 😁 ja na ten moment nie muszę tam wracać, jeśli będę musiała to dopiero za 6-7tyg ale to też zależy od moich wyników.
Co śmieszniejsze to wprowadzili taką zasadę że przez linka trzeba opłacić 100zł przed wizytą mimo, że potwierdzasz wizytę telefonicznie i internetowo, a reszta hajsu po wizycie, komedia.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•2 lata temu

4 godziny czekam na angielski
Po tem 1 godzina na pociąg w Krakowie i tyle samo w katowicach 😒

silver1916
silver1916
1.92k•2 lata temu

Jutro zaczynam praktyki. Cieszę się, ale jestem też coraz mocniej zestresowana...

Crystal1994
Crystal1994
2.4k•2 lata temu
Crystal1994 • 2 lata temu
75 minut czekałam dziś wejście do gabinetu lekarskiego. Wizyta prywatna, umówiona ma konkretną godzinę! Zazwyczaj w Luxmedzie obsuwa miała kilka - kilkanaście minut, a dziś ponad godzina, masakra.

Nieznany profil • 2 lata temu
Ostatnio też byłam prywatnie u lekarza, miałam na godzinę 18 a weszłam do gabinetu dopiero po 19.. tragedia

Crystal1994 • 2 lata temu
Ostatnio mój mąż powiedział, że z prywatną służba zdrowia robi się tak samo jak z NFZ. Dziś mogę to potwierdzić. :/

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że tak jest, ale według mnie chore jest to, że tam gdzie byłam ja wizyty umawiane są co 20min a jedna osoba np siedzi 40min, inna może i siedzi te 20min, jednak opóźnienie się robi.. Ja to na nfz już nawet nie chodzę... Nie to że kolejki czy coś, ale ogólnie samo podejście do pacjenta.. szybciej umrzesz niż Cię wyleczą

ania173 • 2 lata temu
Rozumiem złość na kolejki, sama kiedyś się złościłam, ale ostatnio zobaczyłam to z innego punktu widzenia. W grudniu czekałam ponad 2h do lekarza, z czego jeszcze jechałam do niego ponad 2h, oczywiście że wolałabym nie czekać (zwłaszcza że ta wizyta była mega stresująca i siedzenie na tej poczekalni jeszcze bardziej to potęgowało), ale w gabinecie też siedziałam 40 minut i był to najlepszy lekarz u którego kiedykolwiek byłam, i uważam że do niektórych lekarzy warto. Jeśli lekarz jest w stanie poświęcić pacjentowi 40 minut, a nie 15/20 bo tyle jest przewidziane to akurat dobrze o nim WEDŁUG MNIE świadczy.

Nieznany profil • 2 lata temu
Nie no patrząc na to pod tym względem to cieszę się, że swoje odsiedziałam bo lekarz naprawdę konkretny i zna się na rzeczy. Ale jednak po coś są te godziny, zamiast umawiać pacjentów co 20min niech umawiają co 40min i nie będzie problemu :)

Właśnie o to chodzi, że przychodnia powinna sprawdzić jak jest w praktyce i zmienić godziny, dostosować czas wizyty do tego ile serio trwa, a nie jął się komuś wydawało.
Ja tam planuję napisać maila w tej sprawie do tej „mojej” przychodni.

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Miałam dwugodzinną przerwę w spaniu, bo odbierałam domowników z imprezy. Z jazdą wyrobiłam się w godzinę, ale kolejną nie mogłam zasnąć przez zatkane zatoki 😔

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu
Crystal1994 • 2 lata temu
75 minut czekałam dziś wejście do gabinetu lekarskiego. Wizyta prywatna, umówiona ma konkretną godzinę! Zazwyczaj w Luxmedzie obsuwa miała kilka - kilkanaście minut, a dziś ponad godzina, masakra.

Nieznany profil • 2 lata temu
Ostatnio też byłam prywatnie u lekarza, miałam na godzinę 18 a weszłam do gabinetu dopiero po 19.. tragedia

Crystal1994 • 2 lata temu
Ostatnio mój mąż powiedział, że z prywatną służba zdrowia robi się tak samo jak z NFZ. Dziś mogę to potwierdzić. :/

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że tak jest, ale według mnie chore jest to, że tam gdzie byłam ja wizyty umawiane są co 20min a jedna osoba np siedzi 40min, inna może i siedzi te 20min, jednak opóźnienie się robi.. Ja to na nfz już nawet nie chodzę... Nie to że kolejki czy coś, ale ogólnie samo podejście do pacjenta.. szybciej umrzesz niż Cię wyleczą

ania173 • 2 lata temu
Rozumiem złość na kolejki, sama kiedyś się złościłam, ale ostatnio zobaczyłam to z innego punktu widzenia. W grudniu czekałam ponad 2h do lekarza, z czego jeszcze jechałam do niego ponad 2h, oczywiście że wolałabym nie czekać (zwłaszcza że ta wizyta była mega stresująca i siedzenie na tej poczekalni jeszcze bardziej to potęgowało), ale w gabinecie też siedziałam 40 minut i był to najlepszy lekarz u którego kiedykolwiek byłam, i uważam że do niektórych lekarzy warto. Jeśli lekarz jest w stanie poświęcić pacjentowi 40 minut, a nie 15/20 bo tyle jest przewidziane to akurat dobrze o nim WEDŁUG MNIE świadczy.

maktao • 2 lata temu
O ile zostanie potem po pracy i zrealizuje wszystkich zapisanych pacjentów... Czasem o to trudno. Pewnie, że niepłatne, ale jako nauczyciel rozumiem ideę pracy za darmo XDDDD Wiele czasu zabiera lekarzom stukanie w klawiaturę - jak któryś nie opanował tej sztuki, to wciąż ta wizyta przeciąga się właśnie przez to :D

To prawda. Raz w Medicover byłam u leciwej babeczki ginekolog, u której rozmowa i badanie zajęło góra 10 minut, a kolejne 10 stukała w klawiaturę. Już miałam jej powiedzieć, żeby mnie tam dopuściła i przedyktowała, co ma być wpisane... 😅
I tak naprawdę to otwiera piękną lukę dla pracy dla młodych ludzi, którzy zwykle są bardziej biegli w obsługę komputera - właśnie oni mogliby zajmować się stukaniem. Nawet jeśli lekarz miałby im to przedyktować, to w części przypadków skraca to czas wizyty.
Byłam na takich wizytach u hematologa, gdzie pani doktor rozmawiała ze mną a dziewczyna obok wklepywała wszystko w komputer - według mnie genialne! Nie dość, że ja czułam się bardzo zaopiekowana i wszystko dokładnie mi wyjaśniono, to wizyta trwała dzięki temu max 10 minut za każdym razem.

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu
Crystal1994 • 2 lata temu
75 minut czekałam dziś wejście do gabinetu lekarskiego. Wizyta prywatna, umówiona ma konkretną godzinę! Zazwyczaj w Luxmedzie obsuwa miała kilka - kilkanaście minut, a dziś ponad godzina, masakra.

Nieznany profil • 2 lata temu
Ostatnio też byłam prywatnie u lekarza, miałam na godzinę 18 a weszłam do gabinetu dopiero po 19.. tragedia

Crystal1994 • 2 lata temu
Ostatnio mój mąż powiedział, że z prywatną służba zdrowia robi się tak samo jak z NFZ. Dziś mogę to potwierdzić. :/

Nieznany profil • 2 lata temu
Możliwe że tak jest, ale według mnie chore jest to, że tam gdzie byłam ja wizyty umawiane są co 20min a jedna osoba np siedzi 40min, inna może i siedzi te 20min, jednak opóźnienie się robi.. Ja to na nfz już nawet nie chodzę... Nie to że kolejki czy coś, ale ogólnie samo podejście do pacjenta.. szybciej umrzesz niż Cię wyleczą

ania173 • 2 lata temu
Rozumiem złość na kolejki, sama kiedyś się złościłam, ale ostatnio zobaczyłam to z innego punktu widzenia. W grudniu czekałam ponad 2h do lekarza, z czego jeszcze jechałam do niego ponad 2h, oczywiście że wolałabym nie czekać (zwłaszcza że ta wizyta była mega stresująca i siedzenie na tej poczekalni jeszcze bardziej to potęgowało), ale w gabinecie też siedziałam 40 minut i był to najlepszy lekarz u którego kiedykolwiek byłam, i uważam że do niektórych lekarzy warto. Jeśli lekarz jest w stanie poświęcić pacjentowi 40 minut, a nie 15/20 bo tyle jest przewidziane to akurat dobrze o nim WEDŁUG MNIE świadczy.

Nie no patrząc na to pod tym względem to cieszę się, że swoje odsiedziałam bo lekarz naprawdę konkretny i zna się na rzeczy. Ale jednak po coś są te godziny, zamiast umawiać pacjentów co 20min niech umawiają co 40min i nie będzie problemu

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.