Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 328 / 2893
Znam ten ból. My mamy skrzynie do wymiany, ale jeździmy póki sama nie padnie bo ciężko się pozbyć 4 tys...
my prawie w ogóle nie jeździmy samochodem więc tym ciężej pozbyć się kasy, a zbyt wiele to nie mamy
My właśnie dużo jeździmy, a większość pieniędzy odkladamy na nowe mieszkanie. Więc taki wydatek tym bardziej zaboli. Choć to tylko kwestia czasu bo czasami dziwnie jej się biegi zmieniają...
no ze skrzynią to nie przelewki, choć z hamulcami też nie za dobrze, bo brak hamowania = kraksa w moim przypadku (odpukać...)
Na jednych łożyskach można przejechać bardzo dużo kilometrów, więc jest to naprawa w którą inwestujesz raz na kilka lat... Co innego z hamulcami, klockami, szczękami czy tarczami, które trzeba wymieniać regularnie... Niestety posiadanie auta wiąże się z takimi kosztami.
Ja mam do wymiany przeguby, także, też słabo, muszę bardzo delikatnie jeździć, żeby nie poszły kolejne rzeczy...
Laboratorium, dział R&D, właśnie zleciał mi drugi dzień i jestem bardzo zadowolona, totalnie mój świat.
Zaczął się "remont" w kuchni, nie mam nawet jak przygotować jedzenia, więc lecę na gotowcach albo na mieście..
przy okazji przydałoby się zaoszczędzić trochę pieniądza..
No mu przegub w zeszłym roku chyba wymienialismy.
Padła nam prawdopodobnie pompa hamulcowa (mam jednak nadzieję że nie). Łożysko też nie jest pewne bo może cała piasta padła. .
Już pominę że mamy do wymiany drzwi bo jest dziura wyzarta, no i nadkole do robienia.
Totalny szrot na złom i nikt nie chce kupić.
Aaaa nigdy nie wsiadlabym do samochodu bez hamulcow! 🙈 Przeciez to nie dość że mozna siebie zabić to i jeszcze kogos....
Dokładnie...
Boli mnie tak niesamowicie głowa, ze nie mam siły na nic. Od tego bólu jest już mi niedobrze...
W sobotę obrona... Rozsadek mówi ucz się do niej ale jak na razie lenistwo bierze górę. Ostatnio nie mam na nic siły. Jak nie upał to lodówka i jak tu być w normalnym nastroju i mieć dobre samopoczucie... 😐
Bez hamulców, albo ze słabymi hamulcami nie ma szans żebym jeździła... Tym bardziej przy moim stylu jazdy, chyba wolałabym nie jechać w ogóle autem, niż wsiąść do auta bez hamulców. Za duże i bezsensowne ryzyko.
Ja jestem zła i rozczarowana, bo pojechałam dziś do kina IMAX, żeby w 3d na tym świetnym ekranie zosbczyc nowa Godzillę. Zależało mi, bo uwielbiam Godzillę, do kina chodzę rzadko, a w Imaxie nigdy nie byłam. I co, na miejscu czekały mnie tylko nerwy i próba odzyskania kasy, bo nastąpiła awaria i IMAX nie działał 😤
no tak, tylko przestały działać w zasadzie podczas powrotu z przeglądu...
przed miesiącem jak jechałam samochodem ostatni raz było wszystko ok