Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

ksanaru

Jako, że kilku osobom spodobał się hejt wątek - podejmujemy próbę numer 2. Proszę o kulturę i nie atakowanie innych. Hejtujmy, ale z rozwagą. Dla tych których poprzedni wątek ominął zostawiam link - https://dresscloud.pl/babble-box/plotki-i-ploteczki-na-dowolne-tematy/10332-hejt-watek&strona=6&j=364327?strona=1. I mam nadzieję, ze tym razem sobie ponarzekamy dłużej.




@Lacrimosa , @sufcia72, @rudamaruda, @naaatka, nie pamiętam kto jeszcze pisał, mam nadzieję , ze dotrzecie .

ksanaru
sufcia72 • 2 lata temu
a tak na marginesie @ksanaru i @chloramina Wy to chudzinki macie dobrze możecie zajadać się czekoladą bez ograniczeń :D

ja się podejmuje zadania, aby zbierać wasze kalorie, które sa ponad program - wy jecie, ja tyje.

Ageczii
ania173 • 2 lata temu
Hejtuje jutrzejszy dzień - muszę wstac przed 4, bo pielgrzymka. Podobno obowiązkowa więc zapłaciłam w tamtym tyg, a dziś sie okazało ze 12 osób nie zaplacilo i nie jedzie, i na dodatek mają 4 lekcje zawodowe i jeden angielski. Jeszcze bym to mogła przemilczeć gdyby nie to ze oni maja na 11:30.. i tyle ile oni spedza w szkole to ja dluzej będę siedziała w jedną strone w autokarze. :')

Ja pamiętam, że mieliśmy pielgrzymkę w sobotę i było super! Zamiast na mszę to my na piwo wiem, wiem daję zły przykład, ale na jednej rano byłam, dopiero po obiadku się zmyłam z koleżankami

chloramina
sufcia72 • 2 lata temu
a tak na marginesie @ksanaru i @chloramina Wy to chudzinki macie dobrze możecie zajadać się czekoladą bez ograniczeń :D

ksanaru • 2 lata temu
ja się podejmuje zadania, aby zbierać wasze kalorie, które sa ponad program - wy jecie, ja tyje. :D

Będę pamiętać

sufcia72

całe swoje dorosłe życie ważyłam niecałe 50kg @ksanaru, kilka lat temu przeskoczyłam magicznie dwa rozmiary i małomagiczne cyfry na wadze 60 a też mogłam kiedyś jeść za wszystkich

dreams1

hejtuję mój bark, bo go nadwyrężyłam w nocy jak spałam (nie mam pojęcia jak spałam, ale często budzę się u nóg ) i nie mogę podnieść ręki

sufcia72

a ja hejtuję swoje lenistwo bo sprzątam łazienkę już 2 godziny a przez DC ciągle siedzę w jadalni przy laptopie ,spadam czyścić kabinę

naaatka
sufcia72 • 2 lata temu
a ja hejtuję swoje lenistwo bo sprzątam łazienkę już 2 godziny a przez DC ciągle siedzę w jadalni przy laptopie ,spadam czyścić kabinę :D

Oj skąd ja to znam, dziś leżałam do 12 w łóżku bo coś się działo na DC

ksanaru
sufcia72 • 2 lata temu
a ja hejtuję swoje lenistwo bo sprzątam łazienkę już 2 godziny a przez DC ciągle siedzę w jadalni przy laptopie ,spadam czyścić kabinę :D

Bożenko, bo ja zaraz shejtuje Ciebie! ja się biore za sprzątanie już jakiś czas - ale no idzie mi po kawałku do przodu

Zagmatwana

A ja hejtuję siebie. Mam jutro egzamin a siedzę na DC.

frambuesa
Zagmatwana • 2 lata temu
A ja hejtuję siebie. Mam jutro egzamin a siedzę na DC.

Skąd ja to znam

Dell

A ta hejtuję fakt, że co miesiąc cieknie z nas jak z zarzynanych świń, i wiele z nas przechodzi wtedy istne męki!

Fajowy wątek, oby przetrwał jak najdłużej

mymercury

Ja sobie dzisiaj pohejtuję komunikację miejską, pokłóciłam się z kierowcą autobusu, że mój jedyny autobus do pracy spóźnia się codziennie średnio 10-15 minut, więc ja również się spóźniam i nikt nie zrobił w tym wypadku porządku z rozkładem jazdy.

alex
Dell • 2 lata temu
A ta hejtuję fakt, że co miesiąc cieknie z nas jak z zarzynanych świń, i wiele z nas przechodzi wtedy istne męki! :| :D Fajowy wątek, oby przetrwał jak najdłużej xD

Ja mam póki co na szczęście tak, że jednego dnia mnie boli, czasem nie wiem co ze sobą zrobić i muszę wziąć tabletkę Ale to jeden dzień, jeden mam niekomfortowy, często mam gęsią skórkę, ale pod koniec już, czyli teraz - po 3 dniu, biegałam sobie dziś na bieżni i jest wszystko ok Mogę siebie zhejtować za to, że już dawno chciałam zacząć znów ćwiczyć, ale lepiej późno niż wcale

nazwa001

Ja też hejtuję siebie - że moja dieta ostatnio kuleje, ale obiecuję sobie, że w końcu do niej wrócę na 100%. Miałam mnóstwo obowiązków, zamieszania ze śmiercią babci i własnym ślubem, poszukiwaniem pracy i jakoś sobie wybaczałam, ale teraz nadeszła stabilizacja i czas wracać do swojego celu.

alex
nazwa001 • 2 lata temu
Ja też hejtuję siebie - że moja dieta ostatnio kuleje, ale obiecuję sobie, że w końcu do niej wrócę na 100%. Miałam mnóstwo obowiązków, zamieszania ze śmiercią babci i własnym ślubem, poszukiwaniem pracy i jakoś sobie wybaczałam, ale teraz nadeszła stabilizacja i czas wracać do swojego celu.

Ja po prostu jakoś automatycznie odstawiłam słodycze już dłuższy czas temu, nie to że w ogóle nie jem, ale mało i nie jakoś często Jakbym miała jakąś specjalną dietę to nie wiem czy bym dała radę

wenkka

hejtuje tegoroczne lato - prawie go nie bylo, a że nigdzie nie byłam na wakacjach, więc już w ogóle bieda do kwadratu. Chcęęęęę wakacji, podróży, wycieczki, czegokolwiek

chloramina
nazwa001 • 2 lata temu
Ja też hejtuję siebie - że moja dieta ostatnio kuleje, ale obiecuję sobie, że w końcu do niej wrócę na 100%. Miałam mnóstwo obowiązków, zamieszania ze śmiercią babci i własnym ślubem, poszukiwaniem pracy i jakoś sobie wybaczałam, ale teraz nadeszła stabilizacja i czas wracać do swojego celu.

alex • 2 lata temu
Ja po prostu jakoś automatycznie odstawiłam słodycze już dłuższy czas temu, nie to że w ogóle nie jem, ale mało i nie jakoś często ;) Jakbym miała jakąś specjalną dietę to nie wiem czy bym dała radę :D

DIETA to najgorsze słowo świata Hejtuję diety

Marudziara

Mama myśli, że nie umiem jeździć samochodem, więc hejt! Jeżdżę lepiej od niej... (opinia taty )co za tym idzie, nie mam jak jeździć do klientów, gdy taty nie ma w domu. A potem moja mama mi wytyka że nic nie mogę sprzedać. No cóż, może dlatego ze nie mam jak pojechać do klientów.
Interwencja taty nie pomaga. To nawet nie hejt. Tak sobie ponarzekam

Janettt

a ja się hejtuje bo nie stać mnie na zimowe buty i kurtkę
chyba zacznę się bawić w wyzwania na fb choć jestem temu przeciwna

nazwa001
nazwa001 • 2 lata temu
Ja też hejtuję siebie - że moja dieta ostatnio kuleje, ale obiecuję sobie, że w końcu do niej wrócę na 100%. Miałam mnóstwo obowiązków, zamieszania ze śmiercią babci i własnym ślubem, poszukiwaniem pracy i jakoś sobie wybaczałam, ale teraz nadeszła stabilizacja i czas wracać do swojego celu.

alex • 2 lata temu
Ja po prostu jakoś automatycznie odstawiłam słodycze już dłuższy czas temu, nie to że w ogóle nie jem, ale mało i nie jakoś często ;) Jakbym miała jakąś specjalną dietę to nie wiem czy bym dała radę :D

No u mnie sporo tego jest, ale mam z czego zrzucać i to dlatego cukier, tłuszcz, sól, mąka pszenna - to takie najważniejsze rzeczy, które wyrzucam na poczet zdrowszych zamienników. Wcześniej super mi szło i nawet się przyzwyczaiłam, ale w tym całym zamieszaniu przestałam sama przygotowywać posiłki i niezbyt regularnie jadłam. 12 kg, zrzuciłam od marca do maja, od czerwca do teraz straciłam 1 kg, więc to mówi samo za siebie

1 2 3 4 5 6 7 849

albo założ konto i udzielaj się na forum.