Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 1052 / 2920
Bardzo dobrze zrobiłaś, ostatnio u mojej mamy w pracy babka chciała wziąć folie, przeszła przez barierkę i weszła na sufit pomieszczenia które było niżej, myślała ze jest to czymś utwardzone okazało się ze to sam styropian i załamał się pod nią, wpadła do tego pomieszczenia i miała szczęście ze spadła na paletę z kartonami a nie na płytki czy co gorsza maszyny. Uszkodziła sobie kark, rękę, nogi, ale nie pozwoliła dzwonić po karetkę ani tego zgłaszać ponieważ były pod wpływem alkoholu
Strasznie tego nie lubię, bo rano jak idę do pracy to marznę, a potem jest akurat jak słońce przygrzeje. Nigdy nie wiem, jak się ubrać i chodzę jak wielbłąd.
Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant.
Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję.
A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.
Też tak myślałam decydując się zgłosić to. Ale z drugiej strony może go też wpędzić jeszcze bardziej w złą stronę. Facet jest starszy więc już raczej bez osób trzecich sam sobie może nie poradzi. No ale to nie moja sprawa i obcy facet.
Dobrze zrobiłaś! A tekstami osób, które mówią, że niepotrzebnie ktoś naskarżył nie ma się co przejmować, bo dla mnie to wystarczająco o kimś źle świadczy, skoro ktoś broni pijaka i pozwala takiemu uciekać przed odpowiedzialnością. Skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. Jasne, żal faceta, jeśli straci pracę przez to, ale prawda jest taka, że to tylko przez jego głupotę. Może to go czegoś nauczy, a nawet i zapobiegnie przed utratą zdrowia, czy życia i to nie tylko jego.
Ja co prawda cieszę się, że lato się kończy ale tych różnic temperatur nie lubię.
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś
Okropnie jest o poranku, a później ciepłe popołudni i nie wiadomo jak się ubierać do pracy
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰.
Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać.
Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu.
I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech
wykupiłam promowanie na vinted żeby pozbyć się dosłownie paru rzeczy... zapłaciłam 15zł a sprzedałam zestaw dresów za 40zł...
najbardziej zależało mi na sprzedaży sukienki po weselu, miałam wystawioną za 200zł, 30 osób dodało ją do ulubionych - jak ktoś dodawał to proponowałam 170zł... także po raz setny dałam się nabrać na promowanie szafy
Kochana z doświadczenia wiem, że takim małym dzieciom szybciej przychodzi akceptacja nowych w grupie, więc nie martw się. Zdrowie córeczki jest ważniejsze. Oby pobyt w szpitalu szybko się skończył, a córcia szybko wyzdrowiała. ❤️❤️❤️
Dobrze, ze nie sciągnęłam tej pajęczyny przed myciem. Podejrzewałam gniazdo pająków w rogu lusterka i rzeczywiście było. Musiałam po myciu je wyjąć Ach, te dzieci
Ostatni miałam gorsze dni i wperdzielilam czekoladę. Niestety moja cera mnie teraz ukarała. Jest masakra. Nienawidzę siebie przed to.😭😭
Ostatnio na moim aucie Młoda grała w kółko i krzyżyk... Już nie wspomnę o serduszkach namalowanych na szybie z tyłu.