Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1051 / 2920

bialewydmy
bialewydmy
4.99k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

todoporti9 • 4 lata temu
Ja za podcięcie włosów ze stanu prawie do łokci do stanu trochę za ramiona w lutym zapłaciłam 55 zł w mieście powiatowym około 20 tys. mieszkańców. Moim zdaniem 80 zł to trochę dużo, ale zależy od miasta.

też uwazam, ze to duzo. chlopak w Krakowie zaplacil 100 za podciecie wlosow i chyba brody.
ja na wsi place 30 maks za podciecie.

todoporti9
todoporti9
326•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Ja za podcięcie włosów ze stanu prawie do łokci do stanu trochę za ramiona w lutym zapłaciłam 55 zł w mieście powiatowym około 20 tys. mieszkańców. Moim zdaniem 80 zł to trochę dużo, ale zależy od miasta.

bialewydmy
bialewydmy
4.99k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

Nieznany profil • 4 lata temu
oj też nie mogę się z tym pogodzić :/ i z tym, że o 6 rano już nie jest widno tylko bardziej szaro buro

wenkka • 4 lata temu
O tak! Gorzej mi się wstaje, jak od rana nie jest tak słonecznie.

ja za to czuje się lepiej, jak pada deszcz za oknem

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

wenkka • 4 lata temu
Matko, ile?! Ja co prawda u fryzjera byłam rok temu, ale za ścięcie swoich włosów do ramion razem z modelowaniem zapłaciłam chyba koło 110 zł...

No właśnie, ścięcie i modelowanie. A tu jest tylko podcięcie.

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

kpoperka • 4 lata temu
Serio? To ja płacę za obcięcie i ułożenie u siebie max 50,i to z dojazdem fryzjera do domu

To niedużo 😊

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Nieznany profil • 4 lata temu
Jak dla mnie to zdecydowanie za dużo, ale dużo zależy od miasta ☺️

Miasto 25 tys mieszkańców.

wenkka
wenkka
8.73k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

Nieznany profil • 4 lata temu
oj też nie mogę się z tym pogodzić :/ i z tym, że o 6 rano już nie jest widno tylko bardziej szaro buro

O tak! Gorzej mi się wstaje, jak od rana nie jest tak słonecznie.

wenkka
wenkka
8.73k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Matko, ile?! Ja co prawda u fryzjera byłam rok temu, ale za ścięcie swoich włosów do ramion razem z modelowaniem zapłaciłam chyba koło 110 zł...

kpoperka
kpoperka
3.96k•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Serio? To ja płacę za obcięcie i ułożenie u siebie max 50,i to z dojazdem fryzjera do domu

Maja
Nieznany profil
836•4 lata temu
sailor • 4 lata temu
Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Jak dla mnie to zdecydowanie za dużo, ale dużo zależy od miasta ☺️

sailor
sailor
10.72k•4 lata temu

Czy 80 zł za podcięcie końcówek na długich włosach u dziecka (10 lat) to normalna cena? Bo trochę zdebialam jak usłyszałam tą cenę... 🙄

Syll
Syll
17.77k•4 lata temu

W październiku wracam na siłownię i rozglądam się za spodniami dresowymi albo takimi z materiału i nie mogę znaleźć nic godnego uwagi poniżej 200 zł Nie chcę wydawać tyle kasy na ubrania na siłownię. Już miałam wiele podejść do dresowych spodni i za każdym razem albo wisiały na tyłku albo były zbyt długie.

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

maya15 • 4 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś, ostatnio u mojej mamy w pracy babka chciała wziąć folie, przeszła przez barierkę i weszła na sufit pomieszczenia które było niżej, myślała ze jest to czymś utwardzone okazało się ze to sam styropian i załamał się pod nią, wpadła do tego pomieszczenia i miała szczęście ze spadła na paletę z kartonami a nie na płytki czy co gorsza maszyny. Uszkodziła sobie kark, rękę, nogi, ale nie pozwoliła dzwonić po karetkę ani tego zgłaszać ponieważ były pod wpływem alkoholu ;|

Masakra. Ludzie to nie myślą. Aż się boję co ten człowiek mógł sobie zrobić.
Najgorsze że jest jeszcze jeden agent który jest na stałe przyjęty, ale raz od niego czułam po nocce rano, ale już nie zgłaszałam. Ale następnym razem się nie będę wahać i myśleć że koniec zmiany. Ewidentnie wali w pracy. Piknik mieliśmy to na niego też przybył wcięty i okazało się że przyjechał autem i chciał jeszcze jedną kobitę odwozić. Nikt nie chciał z nim pić mimo że piknik bezalkoholowy i w końcu poszedł sobie...

Sherifka89
Sherifka89
13.19k•4 lata temu

Boli mnie gardło 😳 a przez to znow skacze mi cukier 😪

patkakz
Nieznany profil
2.21k•4 lata temu
wenkka • 4 lata temu
Już są takie zimne poranki :(

oj też nie mogę się z tym pogodzić i z tym, że o 6 rano już nie jest widno tylko bardziej szaro buro

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 4 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

darua • 4 lata temu
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś :)

Janettt • 4 lata temu
Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant. Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję. A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.

maktao • 4 lata temu
Oczywiscie, ze są potrzebne te lekcje! Mój jest kierownikiem zmiany i ciągle go męczą lekcjami bhp - jeśli cos sie stanie w którymś oddziale firmy - a firma jest światowa, to musi zrobić o tym krótką lekcję dla pracowników. Czytałam wszystkie wypowiedzi. Dobrze zrobiłaś.

Nasza też w zasadzie światowa.
Teoretycznie mają być te szkolenia na 3lata, ale mimo to i tak kilka razy mieliśmy szkolenia. W tym roku już to było 3czy 4-te.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•4 lata temu

Mój Starz w sądzie już po woli dobiega końca. Tak bardzo mi szkoda kochałam tą pracę 💔

mysia302
mysia302
12.88k•4 lata temu
mysia302 • 4 lata temu
Dopadło mnie choróbsko 🤒🤧

kkosarska • 4 lata temu
Zdrówka! 😍

Dziękuję kochana 😘

maktao
maktao
7.4k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
W pracy dziś jeden z pracowników kolejny raz przyszedł zawiany. Ostatecznie poszłam do Pierwszego, ten po kierownika, przyszli po chłopa, zabrali na alkomat i niestety (albo stety) już nie wrócił do pracy. Jednak faktycznie coś było i to nie mało, bo ponad 1,5‰. Jedni mówią, że dobrze zrobiłam, ale część (mlodych) marudziła "kto naskarżył", "po co", "przecież nic nie było czuć "? Niby ok, mieliśmy manualną pracę bez maszyny, ale jakby się coś stało, to nie tylko on by miał przerąbane, ale może i my że nikt nie zgłosił, a ja siedziałam akurat obok niego i wyczułam, choć z początku nie byłam pewna, ale jak wiedziałam już na początku zmiany że ledwo do autobusu wszedł to można było się tego spodziewać. Ponoć kierownik wczoraj dzwonił do agencji, że już go nie chcą, bo mało pracy i zwolnienia, ale chyba nie było sensu czekać. Pewnie teraz spora część będzie na mnie gadać i nie wiadomo co. Wiele ludzi narzekało że przychodzi nawalony, ale nikt nie miał odwagi powiedzieć, padło na mnie. Może to przez wczorajsze szkolenie BHP, ale nie robiłam tego w złej wierzę, zwłaszcza że wyczynem dla tego faceta było przyjście do pracy 2-3 razy w tygodniu. I jestem zła też że takiego zostawili, a takiej operatorce ktora ogarniała kilka maszyn nie chcieli dać umowy, a my w urlopy musiałyśmy same sobie dawać radę. Ech

sailor • 4 lata temu
Bardzo dobrze zrobiłaś. Zwłaszcza że to był, jak piszesz, kolejny raz. Nie patrz na to że inni mówią że ktoś naskarżył. Gdyby się coś stało to by mówili czemu nikt nie powiedział. Ten człowiek jest dorosły, wie co robił.

darua • 4 lata temu
Takie sprawy trzeba zgłaszać, bo może dojść do tragedii, bardzo dobrze zrobiłaś :)

Janettt • 4 lata temu
Wiem, to też miałam na uwadze. Zwłaszcza że mówił ktoś ze raz z ciężkim kartonem się przewrocil i mógł wtedy już sobie krzywdę zrobić. Ale ludziom się wydaje, że "aaaa, wstał, otrzepal się to jest ok". Nawet na głupich szkoleniach BHP mówią, że wystarczy się potknąć i walnąć głową w jakiś kant. Może I mamy nazbyt często te szkolenia, ale widać są potrzebne by pomóc podejmować lepsze decyzję. A może też poszłam z przeświadczeniem, że pomoże to temu facetowi jak mojej matce - ona kiedyś na kacu poszła, ale jej udało się wkręcić że to po Listerine (niewiele miała we krwi), ale zaczęła się pilnować, choć teraz nie wiem czy tak jest, odkąd z rodziną nie utrzymuje kontaktu to nie wiem co u nich się dzieje, poza tym matka ma inną zmianę.

Oczywiscie, ze są potrzebne te lekcje! Mój jest kierownikiem zmiany i ciągle go męczą lekcjami bhp - jeśli cos sie stanie w którymś oddziale firmy - a firma jest światowa, to musi zrobić o tym krótką lekcję dla pracowników.
Czytałam wszystkie wypowiedzi. Dobrze zrobiłaś.

kkosarska
kkosarska
11.09k•4 lata temu
mysia302 • 4 lata temu
Dopadło mnie choróbsko 🤒🤧

Zdrówka! 😍

1 1050 1051 1052 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.