Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 1035 / 2920

Anja174
Nieznany profil
1.01k•4 lata temu

Miałam nadzieję że ten tydzień w pracy będzie spokojniejszy, ale niestety.. jest jeszcze gorzej

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

domisia • 4 lata temu
Oólnie to niestety Wasza wina, tak jak wyżej wspomniano już, że nie dopilnowaliście wcześniej tego tematu. :( Widziałam, że pisałaś, że umowa skończyła się 12.09. Rozumiem, że nadal jesteście w tym mieszkaniu i facet Was nie wywalił? Może warto się jednak jeszcze z nim dogadać na dalszy najem, dla świętego spokoju. Wtedy moglibyście sobie szukać czegoś innego, odpowiednio dużego, ale na spokojnie, bez nerwów. Wydaje mi się, że jemu wbrew pozorom byłoby na rękę, gdybyście tam jeszcze zostali, bo on nie musiałby szukać kolejnych najemców, co nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Tylko trzeba się dogadać, bez kłótni i oskarżeń.

Janettt • 4 lata temu
On ma za skórą jakieś przekręty. Nie chcę się w tym babrać. Wina naszą bo przypominaliśmy się już miesiąc temu przy podpisywaniu aneksu na wyższą kwotę? Byla umowa że on będzie sam do nas przychodził i żeby nie chodzić do niego i nie wydzwaniać, więc czekaliśmy (potwierdziła mi też to kobitka z biura nieruchomości). Oficjalnie (ponoć po rozmowie z babką od nieruchomości zmiękł) słownie dając nam czas na wyprowadzkę. I powiedział że wszystko jest w umowie - albo robi z nas debili, albo uważa że nawet po zakończonej umowie jest okres miesiąca wypowiedzenia, który zapisał w umowie. Ten człowiek jest chory na głowę chyba i sama kobita z nieruchomości mówi że jest coraz gorzej z nim. Podoba nam się jak się urządziliśmy, ale ten człowiek jest niereformowalny. Zgłaszałam mu zapadająca się podłogę, wilgoci w łazience i w związku z tym że wlazła w spłuczkę mówiłam żeby to wymienić, ale dla niego jest ważniejszy nieskończony murek na podwórku który zrobił z 20lat temu I głowi się jak to dokończyć jak to nie na chodzie. 😡 Jes,cze mi mowi że tyle on o mnie wie, że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego no to sorry, ale ja w tej chwili zaczynam się bać tego człowieka i jego gadania o komunie, mafiach i różnych innych dziwach (on nawet nie gada, on krzyczy wtedy!).

domisia • 4 lata temu
Tak, Wasza wina, bo "przypominanie się" nic nie znaczy, tym bardziej, gdy mowa o człowieku, o którym sama piszesz, że jest chyba chory na głowę. Skoro podpisywaliście aneks miesiąc temu w sprawie zwiększenia opłat, to mogliście od razu załatwić wtedy też temat przedłużenia umowy najmu, zamiast zostawiać to na ostatnią chwilę. Dla mnie to takie lekkomyślne podejście. Zdaję sobie sprawę, że można zaufać na słowo nawet obcej osobie, jednak jeśli chodzi o Waszą sytuację, to jest to dla mnie bardzo dziwne i niezrozumiałe, bo nie raz wspominałaś tu na forum jaki ten facet jest problematyczny. Przez to uważam, że ta sytuacja jest również po częsci Waszą winą - jakkolwiek to dla Ciebie niefajnie brzmi. :( Ale ogólnie to wszystko jest strasznie pokręcone i współczuję, że musicie się teraz przez to denerwować. Mam nadzieję, że szybko się sytuacja uspokoi i znajdziecie jakieś fajne mieszkanie dla siebie, u kogoś normalnego i uczciwego. ;)

No właśnie rok temu podpisywaliśmy kolejną umowę z nim (pierwsza była właśnie przez biuro) I też przyszedł jakoś pod sam koniec umowy.
No jest bardzo ciężko. Wczoraj wracając po nocy autobusem i chłop do mnie dzwonił zaryczany co się dzieje, że nie odpisuje. Mam wrażenie, że jest tym bardziej przybity tym wszystkim i sam jest na siebie zły że wcześniej nie wczytał się sam w te wszystkie umowy i świstki, no i że był dla mnie ciężarem. No ale teraz nie jest moment by to rozpamiętywać. Siedzimy w sumie na szpilkach i powoli wystawiamy meble, ja część kwiatów bo wszystkiego nie pomieścimy jak wybierzemy, albo zostanie nam do wyboru mniejsze mieszkanie niż obecne. Strasznie nam przykro, bo ja tyrałam nadgodziny żeby większość ich kupić za swoje, jeździliśmy po Łodziach i Warszawach nawet po nie, żeby mieć ładnie w mieszkaniu, wszystko sami we dwoje nosiliśmy. A teraz on ma problem z barkiem, ja też już nie mam tyle siły i te nogi mnie naokraglo bolą. Ale z drugiej strony będzie kasa i będziemy mogli poszukać dobrego psychologa dla nas obojga.
Było między nami też jak było, ale z drugiej strony cieszę się że nie jestem w tym teraz sama, bo prędzej bym sobie odebrała życie niżeli umiała to wszystko sama udźwignąć. Naprawdę teraz dużo robi.
Wczoraj też mnie na nockę odprowadził do busa, niby pierdoła, ale dzięki temu było mi lżej.
Tak bardzo żałuję że nie mam kogoś komu mogłabym się wyżalić osobiście. Żeby ktoś po prostu wysłuchał mojego użalania raz a porządnie i może doradził coś od siebie. I nie to że chce kogoś obarczyc problemami, po prostu wyrzucić to z siebie. Ech

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Nuanda • 4 lata temu
Mega współczuję. Bo wiem, że sama jestem mięciutka i na słowo każdemu uwierzę. A przy miękkim sercu, to wiesz trzeba mieć twardą dupę. Niemniej jakimś cudem polecam mniej nerwów jeśli to możliwe. Obyście szybko coś znaleźli, gdzie od razu możecie się przenieść:)

Janettt • 4 lata temu
Nie da się. Ja dopiero dziś rano zasnęłam po powrocie z pracy i może z 2-3h spałam, a tak to nie spałam od poniedziałku rana. A przepraszam i w pracy się zdrzemnelam (na szczęście miałam taką mozliwosc). Prawie nic nie jemy. No jest totalna lipa i to nas zżera. Nie wiele nam już brakuje do totalnego załamania, zwłaszcza że między nami też było już źle, a dzięki tej sytuacji jest lepiej. A jeszcze dwa lata temu też na cito musiałam szukac jak rodzice mnie wyrzucili. To już za dużo na moją psychikę. I już nie wiem czy ze mną coś nie tak, czy z ludźmi wokoło.

Nuanda • 4 lata temu
Powiedz z jakiego jesteś miasta? Myślę, że to wszystko to ogromne obciążenie psychiczne i na pewno nic z Tobą nie tak, po prostu uwierzyliście, że dostaniecie umowę a właściciel jej nie dał. Prawnie jest czysty a że to burak to inna sprawa. Ludzie to świetnie i tyle.

Janettt • 4 lata temu
Nie jest czysty bo podatku nie odprowadza, a przynajmniej za garaż który wynajmujemy. Ja z Żyrardowa jestem aktualnie.

Tylko kwestia nieodprowadzanie podadku ma się nijak do zakończenia umowy terminowo bez jej przedłużania .Kurcze, nie ta część Polski, więc nie przygarnę Was

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Nuanda • 4 lata temu
Mega współczuję. Bo wiem, że sama jestem mięciutka i na słowo każdemu uwierzę. A przy miękkim sercu, to wiesz trzeba mieć twardą dupę. Niemniej jakimś cudem polecam mniej nerwów jeśli to możliwe. Obyście szybko coś znaleźli, gdzie od razu możecie się przenieść:)

Janettt • 4 lata temu
Nie da się. Ja dopiero dziś rano zasnęłam po powrocie z pracy i może z 2-3h spałam, a tak to nie spałam od poniedziałku rana. A przepraszam i w pracy się zdrzemnelam (na szczęście miałam taką mozliwosc). Prawie nic nie jemy. No jest totalna lipa i to nas zżera. Nie wiele nam już brakuje do totalnego załamania, zwłaszcza że między nami też było już źle, a dzięki tej sytuacji jest lepiej. A jeszcze dwa lata temu też na cito musiałam szukac jak rodzice mnie wyrzucili. To już za dużo na moją psychikę. I już nie wiem czy ze mną coś nie tak, czy z ludźmi wokoło.

Nuanda • 4 lata temu
Powiedz z jakiego jesteś miasta? Myślę, że to wszystko to ogromne obciążenie psychiczne i na pewno nic z Tobą nie tak, po prostu uwierzyliście, że dostaniecie umowę a właściciel jej nie dał. Prawnie jest czysty a że to burak to inna sprawa. Ludzie to świetnie i tyle.

Nie jest czysty bo podatku nie odprowadza, a przynajmniej za garaż który wynajmujemy.
Ja z Żyrardowa jestem aktualnie.

ania173
ania173
7.31k•4 lata temu
ania173 • 4 lata temu
Ktoś wyżej narzekał na ludzi przy sprzedaży rzeczy.. Wystawiłam za 110zł rzecz która kosztowała 299 zł. Babeczka od wczoraj napisała 18 pytań.. zdjęcia na osobie.. zasunięta.. odsunięta... ściągnięta na dole... oczywiście pytanie czemu sprzedaje.. (rękaw na mnie są za krótkie bo jestem wysoka).. milion pytań.. odpisałam że wymiary są w opisie (długość i od ramienia i od pach...) pani zadała mi pytanie czy wyślę jak mierze... tak.. robiłam zdjęcia jak mierzę rękaw kurtki...... (nasz klient, nasz pan - szkoda tylko, że jednak nie kupiła) Znaczy Pani chętna kupić.. super - ale za 80 zł.... odrzuciłam, chętna, zaraz weźmę.. no to chociaż za 90 zł... odrzuciłam i napisałam, że cena ostateczna. Przynajmniej na końcu napisała, "to szkoda, dziękuję" :}

Szeptucha • 4 lata temu
Miałam taką samą sytuację tyle, że za sukienkę która kosztowała 25 zł. Oryginalnie kosztowała 170 zł. Ubrałam na swoje wesele, ale obecnie się nie mogę dopiąć. Pytań milion. Po czym zaproponowała 15 zł 🤣. Później próbowała, że za 20 zł, ale już mnie na tyle zdenerwowała, że nie chciałam odpuścić. I gorzkie żale 'Cena nic do negocjacji', '5zł pani nie odpuści' 🥴 w końcu ją zablokowałam...

U mnie ostatecznie Pani napisała jeszcze 21 wiadomości. Ostatnich siedem nie odczytałam nawet, bo zbierałam się do spania, weszłam dopiero po mailu że kupiła.

domisia
domisia
208•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

domisia • 4 lata temu
Oólnie to niestety Wasza wina, tak jak wyżej wspomniano już, że nie dopilnowaliście wcześniej tego tematu. :( Widziałam, że pisałaś, że umowa skończyła się 12.09. Rozumiem, że nadal jesteście w tym mieszkaniu i facet Was nie wywalił? Może warto się jednak jeszcze z nim dogadać na dalszy najem, dla świętego spokoju. Wtedy moglibyście sobie szukać czegoś innego, odpowiednio dużego, ale na spokojnie, bez nerwów. Wydaje mi się, że jemu wbrew pozorom byłoby na rękę, gdybyście tam jeszcze zostali, bo on nie musiałby szukać kolejnych najemców, co nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Tylko trzeba się dogadać, bez kłótni i oskarżeń.

Janettt • 4 lata temu
On ma za skórą jakieś przekręty. Nie chcę się w tym babrać. Wina naszą bo przypominaliśmy się już miesiąc temu przy podpisywaniu aneksu na wyższą kwotę? Byla umowa że on będzie sam do nas przychodził i żeby nie chodzić do niego i nie wydzwaniać, więc czekaliśmy (potwierdziła mi też to kobitka z biura nieruchomości). Oficjalnie (ponoć po rozmowie z babką od nieruchomości zmiękł) słownie dając nam czas na wyprowadzkę. I powiedział że wszystko jest w umowie - albo robi z nas debili, albo uważa że nawet po zakończonej umowie jest okres miesiąca wypowiedzenia, który zapisał w umowie. Ten człowiek jest chory na głowę chyba i sama kobita z nieruchomości mówi że jest coraz gorzej z nim. Podoba nam się jak się urządziliśmy, ale ten człowiek jest niereformowalny. Zgłaszałam mu zapadająca się podłogę, wilgoci w łazience i w związku z tym że wlazła w spłuczkę mówiłam żeby to wymienić, ale dla niego jest ważniejszy nieskończony murek na podwórku który zrobił z 20lat temu I głowi się jak to dokończyć jak to nie na chodzie. 😡 Jes,cze mi mowi że tyle on o mnie wie, że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego no to sorry, ale ja w tej chwili zaczynam się bać tego człowieka i jego gadania o komunie, mafiach i różnych innych dziwach (on nawet nie gada, on krzyczy wtedy!).

Tak, Wasza wina, bo "przypominanie się" nic nie znaczy, tym bardziej, gdy mowa o człowieku, o którym sama piszesz, że jest chyba chory na głowę. Skoro podpisywaliście aneks miesiąc temu w sprawie zwiększenia opłat, to mogliście od razu załatwić wtedy też temat przedłużenia umowy najmu, zamiast zostawiać to na ostatnią chwilę. Dla mnie to takie lekkomyślne podejście.
Zdaję sobie sprawę, że można zaufać na słowo nawet obcej osobie, jednak jeśli chodzi o Waszą sytuację, to jest to dla mnie bardzo dziwne i niezrozumiałe, bo nie raz wspominałaś tu na forum jaki ten facet jest problematyczny. Przez to uważam, że ta sytuacja jest również po częsci Waszą winą - jakkolwiek to dla Ciebie niefajnie brzmi.
Ale ogólnie to wszystko jest strasznie pokręcone i współczuję, że musicie się teraz przez to denerwować. Mam nadzieję, że szybko się sytuacja uspokoi i znajdziecie jakieś fajne mieszkanie dla siebie, u kogoś normalnego i uczciwego.

mysia302
mysia302
12.88k•4 lata temu
icecold • 4 lata temu
byłam dziś na zakupach spożywczych, potrzebne mi było m.in. mleko zagęszczone w puszce. Okazało się, że stoi na najwyższej półce, stanęłam na paluszkach, wyciągnęłam rękę, już już je miałam , ale wymknęło się spod kontroli i spadło mi centralnie na twarz. Tak właśnie dostałam puszką z mlekiem zagęszczonym w twarz :D:D Mam rozwaloną wargę od środka i nieco opuchniętą, dobrze że zęby całe :D:D

O kurcze ja czasem też mam problem coś ściągnąć z półek.
Dobrze, że nic więcej Ci się nie stało

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Nuanda • 4 lata temu
Mega współczuję. Bo wiem, że sama jestem mięciutka i na słowo każdemu uwierzę. A przy miękkim sercu, to wiesz trzeba mieć twardą dupę. Niemniej jakimś cudem polecam mniej nerwów jeśli to możliwe. Obyście szybko coś znaleźli, gdzie od razu możecie się przenieść:)

Janettt • 4 lata temu
Nie da się. Ja dopiero dziś rano zasnęłam po powrocie z pracy i może z 2-3h spałam, a tak to nie spałam od poniedziałku rana. A przepraszam i w pracy się zdrzemnelam (na szczęście miałam taką mozliwosc). Prawie nic nie jemy. No jest totalna lipa i to nas zżera. Nie wiele nam już brakuje do totalnego załamania, zwłaszcza że między nami też było już źle, a dzięki tej sytuacji jest lepiej. A jeszcze dwa lata temu też na cito musiałam szukac jak rodzice mnie wyrzucili. To już za dużo na moją psychikę. I już nie wiem czy ze mną coś nie tak, czy z ludźmi wokoło.

Powiedz z jakiego jesteś miasta? Myślę, że to wszystko to ogromne obciążenie psychiczne i na pewno nic z Tobą nie tak, po prostu uwierzyliście, że dostaniecie umowę a właściciel jej nie dał. Prawnie jest czysty a że to burak to inna sprawa. Ludzie to świetnie i tyle.

icecold
icecold
3.6k•4 lata temu

byłam dziś na zakupach spożywczych, potrzebne mi było m.in. mleko zagęszczone w puszce. Okazało się, że stoi na najwyższej półce, stanęłam na paluszkach, wyciągnęłam rękę, już już je miałam , ale wymknęło się spod kontroli i spadło mi centralnie na twarz. Tak właśnie dostałam puszką z mlekiem zagęszczonym w twarz Mam rozwaloną wargę od środka i nieco opuchniętą, dobrze że zęby całe

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•4 lata temu

Dwa miesiące czekam na części do szafy PAX, żeby móc złożyć kompletne zamówienie, nienawidze Ikei. Co innego mówią mi za każdym razem na infolinii, co innego w sklepie we Wrocku. Wszystkie ciuchy mam w workach i zaczynam mieć dosyć.

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Nuanda • 4 lata temu
Mega współczuję. Bo wiem, że sama jestem mięciutka i na słowo każdemu uwierzę. A przy miękkim sercu, to wiesz trzeba mieć twardą dupę. Niemniej jakimś cudem polecam mniej nerwów jeśli to możliwe. Obyście szybko coś znaleźli, gdzie od razu możecie się przenieść:)

Nie da się. Ja dopiero dziś rano zasnęłam po powrocie z pracy i może z 2-3h spałam, a tak to nie spałam od poniedziałku rana. A przepraszam i w pracy się zdrzemnelam (na szczęście miałam taką mozliwosc).
Prawie nic nie jemy. No jest totalna lipa i to nas zżera. Nie wiele nam już brakuje do totalnego załamania, zwłaszcza że między nami też było już źle, a dzięki tej sytuacji jest lepiej.

A jeszcze dwa lata temu też na cito musiałam szukac jak rodzice mnie wyrzucili. To już za dużo na moją psychikę.
I już nie wiem czy ze mną coś nie tak, czy z ludźmi wokoło.

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

domisia • 4 lata temu
"oględziny"? 🙈🙈🙈

Matko no oglądać mieszkania, ale są inni zainteresowani, więc nie ma nic pewnego...

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

domisia • 4 lata temu
Oólnie to niestety Wasza wina, tak jak wyżej wspomniano już, że nie dopilnowaliście wcześniej tego tematu. :( Widziałam, że pisałaś, że umowa skończyła się 12.09. Rozumiem, że nadal jesteście w tym mieszkaniu i facet Was nie wywalił? Może warto się jednak jeszcze z nim dogadać na dalszy najem, dla świętego spokoju. Wtedy moglibyście sobie szukać czegoś innego, odpowiednio dużego, ale na spokojnie, bez nerwów. Wydaje mi się, że jemu wbrew pozorom byłoby na rękę, gdybyście tam jeszcze zostali, bo on nie musiałby szukać kolejnych najemców, co nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Tylko trzeba się dogadać, bez kłótni i oskarżeń.

On ma za skórą jakieś przekręty. Nie chcę się w tym babrać. Wina naszą bo przypominaliśmy się już miesiąc temu przy podpisywaniu aneksu na wyższą kwotę?
Byla umowa że on będzie sam do nas przychodził i żeby nie chodzić do niego i nie wydzwaniać, więc czekaliśmy (potwierdziła mi też to kobitka z biura nieruchomości).
Oficjalnie (ponoć po rozmowie z babką od nieruchomości zmiękł) słownie dając nam czas na wyprowadzkę. I powiedział że wszystko jest w umowie - albo robi z nas debili, albo uważa że nawet po zakończonej umowie jest okres miesiąca wypowiedzenia, który zapisał w umowie.
Ten człowiek jest chory na głowę chyba i sama kobita z nieruchomości mówi że jest coraz gorzej z nim.
Podoba nam się jak się urządziliśmy, ale ten człowiek jest niereformowalny. Zgłaszałam mu zapadająca się podłogę, wilgoci w łazience i w związku z tym że wlazła w spłuczkę mówiłam żeby to wymienić, ale dla niego jest ważniejszy nieskończony murek na podwórku który zrobił z 20lat temu I głowi się jak to dokończyć jak to nie na chodzie. 😡
Jes,cze mi mowi że tyle on o mnie wie, że nawet nie zdaje sobie sprawy z tego no to sorry, ale ja w tej chwili zaczynam się bać tego człowieka i jego gadania o komunie, mafiach i różnych innych dziwach (on nawet nie gada, on krzyczy wtedy!).

Nuanda
Nuanda
954•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Mega współczuję. Bo wiem, że sama jestem mięciutka i na słowo każdemu uwierzę. A przy miękkim sercu, to wiesz trzeba mieć twardą dupę. Niemniej jakimś cudem polecam mniej nerwów jeśli to możliwe. Obyście szybko coś znaleźli, gdzie od razu możecie się przenieść

Nelsonek26
Nelsonek26
143•4 lata temu
Nelsonek26 • 4 lata temu
Pani na vinted wysłała mi płaszczyk,niby w stanie bardzo dobrym,zero wad...płaszczyk cały poplamiony z każdej strony,brudny od fluidu czego nie da się nie zauważyć...napisałam wiadomość,odpowiedź :wystawiłam płaszczyk na prośbę znajomej,nie widziałam żadnych plam🤦🏽‍♀️🤦🏽‍♀️...brak słów...chciałam odesłać ale oczywiście na jej koszt ale Pani stwierdziła że mogę wyrzucić,tak też zrobiłam 😱

Malinowa92 • 4 lata temu
Miałam podobną sytuację, tylko z koszulą. Wystawiona jako stan bardzo dobry, a przyszła cała w plamach, a kołnierz był tak żółty od potu, że myślałam, że 🤮 jak to zobaczyłam... Od razu wysłałam zdjęcia. Dziewczyna najpierw napisała że nie zauważyła. Potem że to nie jej koszula, tylko koleżanki i ona tego nie widziała... Skończyło się tak, że dostałam zwrot kasy, ale zwrotu koszuli Pani już nie chciała. Wylądowała w śmietniku, bo plamy niestety nie zeszły...

Nelsonek26 • 4 lata temu
Jak tak można,ja zawsze wysyłam ubrania w takim stanie w jakim sama chcialab dostać...a najgorsze są te idiotyczne ściemy,nie widziałam,to nie moje...a zwrotu to nie bo kto chciałby taka szmatę spowrotem 🤬🤬

Malinowa92 • 4 lata temu
Ja zawsze dokładnie przeglądam rzeczy przed wystawieniem. Jeżeli widzę jakieś drobne wady to je opisuje, ale tak brudnej rzeczy nigdy w życiu nie wystawiłabym na sprzedaż nawet...

Dokładnie ja tak samo i nie pojmuje jak tak można ...😳😳😳

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•4 lata temu
Nelsonek26 • 4 lata temu
Pani na vinted wysłała mi płaszczyk,niby w stanie bardzo dobrym,zero wad...płaszczyk cały poplamiony z każdej strony,brudny od fluidu czego nie da się nie zauważyć...napisałam wiadomość,odpowiedź :wystawiłam płaszczyk na prośbę znajomej,nie widziałam żadnych plam🤦🏽‍♀️🤦🏽‍♀️...brak słów...chciałam odesłać ale oczywiście na jej koszt ale Pani stwierdziła że mogę wyrzucić,tak też zrobiłam 😱

Malinowa92 • 4 lata temu
Miałam podobną sytuację, tylko z koszulą. Wystawiona jako stan bardzo dobry, a przyszła cała w plamach, a kołnierz był tak żółty od potu, że myślałam, że 🤮 jak to zobaczyłam... Od razu wysłałam zdjęcia. Dziewczyna najpierw napisała że nie zauważyła. Potem że to nie jej koszula, tylko koleżanki i ona tego nie widziała... Skończyło się tak, że dostałam zwrot kasy, ale zwrotu koszuli Pani już nie chciała. Wylądowała w śmietniku, bo plamy niestety nie zeszły...

Nelsonek26 • 4 lata temu
Jak tak można,ja zawsze wysyłam ubrania w takim stanie w jakim sama chcialab dostać...a najgorsze są te idiotyczne ściemy,nie widziałam,to nie moje...a zwrotu to nie bo kto chciałby taka szmatę spowrotem 🤬🤬

Ja zawsze dokładnie przeglądam rzeczy przed wystawieniem. Jeżeli widzę jakieś drobne wady to je opisuje, ale tak brudnej rzeczy nigdy w życiu nie wystawiłabym na sprzedaż nawet...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•4 lata temu
Nieznany profil • 4 lata temu
Byłam wczoraj na zebraniu u córki w przedszkolu.. ja rozumiem że wszystko poszło w górę, ale 400zł za książki itp w przedszkolu to jednak sporo.. Myślę, że jest to troche niesprawiedliwe i to 300+ powinno być również dla dzieci w wieku przedszkolnym i zerówki bo tutaj też są spore wydatki. Moja sąsiadka jechała ze mną i jej córka jest w 1 klasie, wiecie ile zapłaciła ? 10zł raptem.. bo książki dzieci w klasach od 1-3 mają dofinansowane i nie muszą rodzice za nie płacić, ale przecież 300+ i tak się im należy bo taki duże wydatki mają..

A ja narzekałam, że u nas 150 zł za książki do zerówki + 20 na książkę do religii 😳😳😳

domisia
domisia
208•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

Oólnie to niestety Wasza wina, tak jak wyżej wspomniano już, że nie dopilnowaliście wcześniej tego tematu. Widziałam, że pisałaś, że umowa skończyła się 12.09. Rozumiem, że nadal jesteście w tym mieszkaniu i facet Was nie wywalił?
Może warto się jednak jeszcze z nim dogadać na dalszy najem, dla świętego spokoju. Wtedy moglibyście sobie szukać czegoś innego, odpowiednio dużego, ale na spokojnie, bez nerwów. Wydaje mi się, że jemu wbrew pozorom byłoby na rękę, gdybyście tam jeszcze zostali, bo on nie musiałby szukać kolejnych najemców, co nie jest wcale takie proste jak się wydaje. Tylko trzeba się dogadać, bez kłótni i oskarżeń.

domisia
domisia
208•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Janettt • 4 lata temu
Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

"oględziny"? 🙈🙈🙈

Janettt
Janettt
12.04k•4 lata temu
Janettt • 4 lata temu
Bylismy u Radcy Prawnego i w zasadzie jestesmy w ciemnej D. Na koniec rozmowy mam wrażenie też że nas olała i robiła sobie coś w kompie. Próbowaliśmy się dogadać z właścicielem, ale uważa że to my błędy popełniliśmy, że się pierdół czepiamy i że on to lubi z ludźmi rozmawiać, a my wobec tego ludźmi nie jesteśmy, a pytając co ma na myśli stwierdził że my coś insynuujemy. Chcieliśmy papier na to że zostaniemy dopóki nie znajdziemy sobie mieszkania, a ten że nie ma mowy, bo on nam ani sobie nie będzie robił problemów. Ja się jednak obawiam. Mam nadzieję że jednak to mieszkanie w Grodzisku wypali. Mam taki stres, że to przechodzi ludzkie pojęcie. Mam tylko nadzieję że jeśli to wymalujemy to naprawdę odda nam kaucję, nie powiedział wprost, ale powiedział że trzymamy się zapisu w umowie i on się nie będzie powtarzał. Mam nadzieję dotrzyma słowa.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wybacz, nie śledzę wątku od początku, ale generalnie to czemu się musicie stamtąd wyprowadzić? Nie chciała któraś ze stron przedłużyć umowy?

Janettt • 4 lata temu
Tak, on. I to w zasadzie potwierdził to wczoraj. Więc nawet czasu nie mieliśmy na szukanie czegoś innego. Ale i tak z takim człowiekiem nie chce mieć nic wspólnego. Traktuje nas jak jakichś podludzi. 😕 Ciągle o komunie pierdzieli jak potłuczony.

Sarmaliska • 4 lata temu
Wyrzucić Was nie może dopóki nie znajdziecie czegoś innego, ale pewnie będzie upierdliwy i tak jak pisałaś wcześniej - chce Was oskubać na kaucję. My teraz mamy na szczęście mieszkanie od TBS w Szczecinie, bo nie wyobrażam sobie aktualnie ponosić tak absurdalnie wysokich kosztów najmu i użerania się z właścicielami... Patrzeliście na oferty TBS w Waszej miejscowości?

Janettt • 4 lata temu
Nie kojarzę by u nas było takie coś. Poza tym nie mamy tu oboje meldunków więc nie wiem czy to jest jakaś szansa.

Nuanda • 4 lata temu
Śledzę Twój wątek i nie potrafię zrozumieć w czym tkwi problem. Skończyła wam się po prostu umowa? Czy właściciel ja zerwał? Bo jeśli macie umowę od do, to po tym jak się kończy umowa, nie macie prawa tam być. Czy coś mi umknęło?

Janettt • 4 lata temu
Umknęło to, że mieliśmy przedłużać umowę, ale z dnia na dzień facetowi odbiło i z dniem końca umowy wiemy w zasadzie że nie mamy gdzie mieszkać.

Nuanda • 4 lata temu
O kurcze, czyli bardzo nieeleganckie zachowanie z jego strony, ale jednak brak umowy pisemnej sprawia, że wszystko z jego strony jest czyste. Koniec umowy- koniec mieszkania lokatorów. Na to, że ktoś jest burakiem nie ma przepisów. Może to brutalne, ale jesteście sami sobie winni. Głównie dlatego, że jesteście pewnie dobrymi ludźmi i zaufaliscie komuś bez podkładki pisemnej a ktoś po prostu zmienił zdanie. Teraz rozumiem czemu jest taka ciulowa sytuacja, szkoda waszych nerwów i najlepiej będzie jak najszybciej znaleźć nowe lokum i nie tracić zdrowia na kłamczucha.

Cały czas szukamy. Dziś i jutro mamy umówione oględziny.

1 1034 1035 1036 2920
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.