Czy wybaczyłybyście zdradę?

Strona 2 / 6

izula
izula
52•11 lat temu

nie wybaczyłabym :<

francescaa
Nieznany profil
2.1k•11 lat temu

Ufam mojemu chłopakowi w 100% (tak, tak, absolutnie w 100%) i wiem, że nigdy nie zrobiłby mi czegoś podobnego. Stwierdzenie jednak, czy bym wybaczyła w takiej hipotetycznej sytuacji jest bardzo trudne, bo nigdy mi się to nie zdarzyło. Inna też jest sprawa kiedy zdarza się to w relacji 16-17 latków, a inna kiedy mowa o małżeństwie z długoletnim stażem i dziećmi.

ewelem
ewelem
534•11 lat temu

Jeżeli zdradza się kogoś świadomie i dobrowolnie to tego nie można wybaczyć.

dagusqa
Nieznany profil
2.45k•11 lat temu

To zależy... czyli mowie tak jak wszyscy. Ale raczej nie..... juz pianie z inną i okłamywanie mnie denerwuje i dobija do szału - ale tu bardziej chodzi o kłamstwo. Seks to chyba byloby juz zbyt wiele..

paulinoowo
paulinoowo
3.05k•11 lat temu

nie potrafiłabym wybaczyć

cleogosia
cleogosia
891•11 lat temu

Nigdy w życiu

annroute
annroute
345•11 lat temu

Nigdy w życiu bym nie wybaczyła, nie dałabym również drugiej szansy.
Chociaż z własnych obserwacji innych osób wiem, że bardzo często tak się mówi, a w rzeczywistości robi się zupełnie co innego bo jest się zakochanym.

sokojanka
sokojanka
260•11 lat temu

Matko kochana.. Dzisiaj mi się śniło że mnie mój kochany zdradza i jeszcze wchodze na dresscloud a tu temat zdrady Wcale mi się to nie podoba
A jeśli chodzi o pytanie to zdrady fizycznej bym w życiu nie wybaczyła.

aga2609
Nieznany profil
255•11 lat temu
Nieznany profil • 11 lat temu
@aga2609 Układ "kumple" prędzej czy później zakończyłby się klęską.

Nieznany profil • 11 lat temu
@xGracex nie koniecznie, chociaż często kiedy kończył się związek była złość i nienawiść omijanie się tak jakby się nigdy nie znało ale mam też kilku moich byłych że do dziś mam kontakt i świetnie się z nimi dogaduje :) a pamiętam że też nie było wesoło kiedy się rozstawaliśmy

Nieznany profil • 11 lat temu
@aga2609 Też dużo zależy od podejścia, to bardzo dobrze, jeżeli świetnie się dogadujecie. Ja nie potrafiłabym utrzymywać kontaktu z byłym, gdyż mogłabym niechcący zrobić mu nadzieję na "reaktywację związku". Dla mnie po prostu wszelkie przyjaźnie po rozstaniu nie mają racji bytu.

To zależy od wielu rzeczy jak wszystko się potoczy i jakie relacje potem będą. ogółem to wszystko jest takie skomplikowane jak całe życie. nigdy nie wiadomo co i jak po prostu wszystko musi ułożyć się samo. kiedyś myślałam że nie ma czegoś takiego po związku ze tak się nie da, ale przekonałam się że można. oczywiście nie da się tak z każdym bo i po co komuś np jak Ty mówisz robić jakąś nadzieję nie mając nawet takiej świadomości kiedy Ty już nic nie chcesz.

xGracex
Nieznany profil
15•11 lat temu
Nieznany profil • 11 lat temu
@aga2609 Układ "kumple" prędzej czy później zakończyłby się klęską.

Nieznany profil • 11 lat temu
@xGracex nie koniecznie, chociaż często kiedy kończył się związek była złość i nienawiść omijanie się tak jakby się nigdy nie znało ale mam też kilku moich byłych że do dziś mam kontakt i świetnie się z nimi dogaduje :) a pamiętam że też nie było wesoło kiedy się rozstawaliśmy

@aga2609 Też dużo zależy od podejścia, to bardzo dobrze, jeżeli świetnie się dogadujecie. Ja nie potrafiłabym utrzymywać kontaktu z byłym, gdyż mogłabym niechcący zrobić mu nadzieję na "reaktywację związku". Dla mnie po prostu wszelkie przyjaźnie po rozstaniu nie mają racji bytu.

aga2609
Nieznany profil
255•11 lat temu
Nieznany profil • 11 lat temu
@aga2609 Układ "kumple" prędzej czy później zakończyłby się klęską.

@xGracex nie koniecznie, chociaż często kiedy kończył się związek była złość i nienawiść omijanie się tak jakby się nigdy nie znało ale mam też kilku moich byłych że do dziś mam kontakt i świetnie się z nimi dogaduje a pamiętam że też nie było wesoło kiedy się rozstawaliśmy

xenoughx
xenoughx
42•11 lat temu

Nie.

xGracex
Nieznany profil
15•11 lat temu

@aga2609 Układ "kumple" prędzej czy później zakończyłby się klęską.

aga2609
Nieznany profil
255•11 lat temu

@xGracex zgadzam się , ja również bym nie wybaczyła - raz zdradzi to drugi raz też się ze zawaha, w moim przypadku pewnie zakończyło by to związek bo bez sensu jest się ciagle zastanawiać " czy w tym momencie znów nie poleciał do jakiejś", chłopak w takiej sytuacji stracił by moje zaufanie i nie wiem czy wgl kiedyś by je na nowo odbudował ;/ może już wtedy tylko "kumple"

xGracex
Nieznany profil
15•11 lat temu

Jeżeli ktoś zdradził raz, nie można mieć pewności, że nie zrobi tego po raz drugi - "Ciało puszczone raz puszcza się cały czas". Może bym wybaczyła (zależy od okoliczności), ale z dalszego związku ewidentnie zostałyby nici.

02oliwcia
02oliwcia
758•11 lat temu

Moje zdanie na ten temat jest krótkie i stanowcze nigdy w życiu!!

sysa2903
sysa2903
1•11 lat temu

nigdy.... bez względu na to jaka sytuacja była;/

Villemo
Villemo
321•11 lat temu

Wszystko zależy od sytuacji.
Jeśli byłoby to ukrywane przez dłuższy czas, to nie ma w ogóle mowy o jakimkolwiek wybaczaniu.
Natomiast jeśli zdarzy się raz... no bo w końcu każdy popełnia błędy, i dowiedziałabym się zaraz, od niego, pokazywałby że żałuje i bardziej się starał, to myślę, że tak.

kalinus
kalinus
3.87k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

Nieznany profil • 11 lat temu
Ja miałam taką sytuację, że byłam z mężczyzną naobiecywał mi złotych gór, że będzie ze mną do końca życia i inne tego typu kwestie deklarował.... Nawet zamieszkaliśmy razem, prezenty, wspólnie wyjazdy, rodziny się znały i lubiły, a potem doszedł do wniosku, że już mnie nie Kocha i że się ''przeliczył'' i spakował mi walizki za drzwi i musiałam się w trybie natychmiastowym wyprowadzić i matka musiała po moje walizki i mnie shizteryzowaną z obsmarkaną buzią zabrać do domu. Rzucił mnie przez telefon ja do niego w deszczu biegłam na piechotę, bo dostałam akurat tego dnia mandat bo karta miesięczna była nieważna 1 dzień, była do 12 sierpnia a to był 13 sierpnia i nie chcieli mi odpuścić i rozmawiałam z nim, błagałam go na kolanach, żeby mnie nie zostawiał, po prostu poniżyłam się maksymalnie! Rok się leczyłam z tego związku, faszerowałam się tabletkami, miałam depresję, bo nie mogłam żyć z tą myślą, jak bardzo się pomyliłam. A wszyscy go zachwalali i też wierzyłam, że nigdy mnie nie zostawi bo taki dobry, uczynny chłopak, wykształcony z rodziny idealnej i ma poważne plany wobec mnie. Latał za mną jak pies! Ja za niego ręczyłam całym życiem swoim! @cynamonek

masakra!.....

kalinus
kalinus
3.87k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

ksanaru • 11 lat temu
Niestety taka przykra prawda. Mam znajomych, którzy mieli 2/3 dziewczyny na raz i się tym chwalili.. Przykre jest to, że dziewczyna się stara, daje od siebie wszystko - próbuje uszczęśliwić faceta, daje mu jednocześnie szczęście jak i wolna rękę, a on nie umie tego wykorzystać. :(

w drugą stronę jest to samo, nie róbmy już z facetów "tych ostatnich", bo laseczki też nieźle czasem kręcą

1 2 3 4 5 6
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.