Czy wybaczyłybyście zdradę?

Strona 3 / 6

kalinus
kalinus
3.87k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

nigdy i nigdzie w sytuacjach życiowych nie ma się 100% pewności ;P mimo, że możemy czuć iż nasz mężczyzna "nie jest taki" to....tylko człowiek....i różnie może być...ja swojego męża jestem mega pewna, czuję jego miłość, wiem że ze mną chce się zestarzeć....ale....no, właśnie "ale" nigdy nic nie wiadomo i ten 1% zostaje na "czynnik ludzki", który zawsze jest problematyczny w różnego typu doświadczeniach hahaha

kalinus
kalinus
3.87k•11 lat temu
Nieznany profil • 11 lat temu
Zanim wyszłam za mąż myślałam,że w życiu nie wybaczyłabym zdrady... Z czasem moje nastawienie się zmienia. Sex to sex ,życie to życie... Można się kochać i zrobić coś głupego ...ale raz. I ten jeden raz bym darowała pod warunkiem ,że miałby wyrzuty sumienia i odwagę się przyznać.... Za to nie zdzierżylabym dlugofalowego kantowania. Jednak nie wiem czy potrafiłabym się opanowac by nie komentowac i dogryzać z tego powodu ,bo jestem w pewnych kwestiach dosyć ...jadowita...a to mogłoby zniszczyć już i tak podupadły związek.

to dokładnie tak jak ja....też kiedyś mówiłam, że nie! nigdy bym nie wybaczyła...ale teraz to sama nie wiem....na pewno byłoby trudno...i ogólnie - bardzo ciężko mi sobie wyobrazić, że mój Ir mógłby mnie zdradzić
tak jak napisałaś....jednorazowe "zapomnienie" jeszcze jest jakoś do wyjaśnienia....NA UPARTEGO, jeżeli faktycznie zależy nam na związku i wcześniej było idealnie....no ale kurde...długotrwałe romanse??!!? NIE, bo taka osoba nie jest warta, aby jej wybaczyć!

powiem Wam tak - co innego jak jesteśmy "panienkami", a co innego małżeństwo i jeszcze na dodatek dzieci....wtedy nie można tak samolubnie myśleć...tylko o swoich uczuciach, ale dokładnie przeanalizować wszystko...i nie raz opłaca się dać drugą szansę...mówię to na przykładzie koleżanki, która była z mężem gdzieś koło 5 lat, później dziecko i po 3 latach mąż się przyznał, że ją zdradził...błagał o wybaczenie, trwało to miesiącami, na prawdę było widać, że mu zależy...schudł kilkanaście kg...bardzo się starał...od tego czasu minęło z jakieś..hmnm, chyba 10 lat i to jest jedyna para, jaką znam, która żyje w bardzo partnerskim i szczęśliwym związku

no, ale cóż...wybaczenie zdrady to na pewno bardzo trudna sprawa i NIGDY nie chciałabym się przekonać jak trudna jest w rzeczywistości

i pamiętajcie! nigdy nie możemy w 100% określić jak sie zachowamy w danej sytuacji ;P

magdusia97
magdusia97
146•11 lat temu

to zależy, znam dwie pary które żyją po zdradzie i się układa im

Ania210
Ania210
24•11 lat temu

Nigdy bym również nie wybaczyła żadnej zdrady.

frambuesa
frambuesa
11.69k•11 lat temu

Nigdy 1

mattylda
mattylda
446•11 lat temu

Zgadzam się z @Pinkie i @kiciovska – wszystko zależy od sytuacji, a z powodu jednego głupiego wyskoku czasem nie warto poświęcać wspólnych lat. Oczywiście najważniejsze jest zaufanie – jeżeli po zdradzie ktoś nie potrafi drugi raz zaufać, to na dłuższą metę nic z tego nie będzie.

Ja niestety byłam po tej drugiej stronie. Po roku fantastycznego związku dowiedziałam się, że na samym jego początku mój chłopak mnie zdradził. W bezsensowny sposób – typowy pijacki wybryk. Jasne, że bardzo mnie to zraniło – to że to zrobił i to że tak długo czekał z tym, żeby mi powiedzieć – ale postanowiłam jednak dać mu drugą szansę, bo byłam (i cały czas jestem) z nim bardzo szczęśliwa, a miałam pewność, że taka sytuacja NIGDY więcej się nie powtórzy. I jestem bardzo, bardzo zadowolona z mojej decyzji – to było cholernie bolesne i zaufanie mu z powrotem zajęło mi wiele miesięcy, ale koniec końców to umocniło nasz związek i choć to dziwnie zabrzmi, to teraz ufam mu całkowicie – bardziej niż zanim to się zdarzyło.

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Nieznany profil • 11 lat temu
Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

rena442 • 11 lat temu
Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.

Nieznany profil • 11 lat temu
6 lat to kupa czasu, więc się nie dziwie. Straszna sprawa i współczuję bardzo, bo facet kat to najgorsze co może być.

rena442 • 11 lat temu
Też bez przesady, każdy ma charakter jaki ma. Nie mówię, że był katem, ale naprawdę ciężko się nam było dogadać zwłaszcza, że ja też nie należę do łatwych w obyciu. Nie będę znosić żadnych upokorzeń i tyle. I myślę, że żadna kobieta nie powinna na to pozwalać. Facet dzisiaj jest, jutro jest jakiś inny, a ja chcę zawsze bez odrazy patrzeć w lustro. Teraz jestem ostrożniejsza i mam nadzieję, że w nic się już nie wpakuję ;)

Nieznany profil • 11 lat temu
Mój też jest nerwowy, ale szybciej rozwaliłby szafkę niż mnie uderzył. Ja nie wiem jak można uderzyć kobietę, mnie nawet w głowie się to nie mieści. Nawet dla żartów.

Różni są faceci, obyśmy zawsze trafiały na tych właściwych

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Nieznany profil • 11 lat temu
Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

rena442 • 11 lat temu
Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.

Nieznany profil • 11 lat temu
6 lat to kupa czasu, więc się nie dziwie. Straszna sprawa i współczuję bardzo, bo facet kat to najgorsze co może być.

rena442 • 11 lat temu
Też bez przesady, każdy ma charakter jaki ma. Nie mówię, że był katem, ale naprawdę ciężko się nam było dogadać zwłaszcza, że ja też nie należę do łatwych w obyciu. Nie będę znosić żadnych upokorzeń i tyle. I myślę, że żadna kobieta nie powinna na to pozwalać. Facet dzisiaj jest, jutro jest jakiś inny, a ja chcę zawsze bez odrazy patrzeć w lustro. Teraz jestem ostrożniejsza i mam nadzieję, że w nic się już nie wpakuję ;)

Mój też jest nerwowy, ale szybciej rozwaliłby szafkę niż mnie uderzył. Ja nie wiem jak można uderzyć kobietę, mnie nawet w głowie się to nie mieści. Nawet dla żartów.

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Nieznany profil • 11 lat temu
Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

rena442 • 11 lat temu
Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.

Nieznany profil • 11 lat temu
6 lat to kupa czasu, więc się nie dziwie. Straszna sprawa i współczuję bardzo, bo facet kat to najgorsze co może być.

Też bez przesady, każdy ma charakter jaki ma. Nie mówię, że był katem, ale naprawdę ciężko się nam było dogadać zwłaszcza, że ja też nie należę do łatwych w obyciu. Nie będę znosić żadnych upokorzeń i tyle. I myślę, że żadna kobieta nie powinna na to pozwalać. Facet dzisiaj jest, jutro jest jakiś inny, a ja chcę zawsze bez odrazy patrzeć w lustro. Teraz jestem ostrożniejsza i mam nadzieję, że w nic się już nie wpakuję

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Nieznany profil • 11 lat temu
Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

rena442 • 11 lat temu
Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.

6 lat to kupa czasu, więc się nie dziwie. Straszna sprawa i współczuję bardzo, bo facet kat to najgorsze co może być.

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Nieznany profil • 11 lat temu
Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.

xkyokox
xkyokox
4.62k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

takie jest życie tak na prawdę i jest to smutne Też byłam kiedyś mojego pewna na 100%, aż zawiódł mnie w pewnej (ważnej dla mnie) kwestii
Co do zdrady to się jej brzydzę, więc automatycznie nie chciałabym dalej być z takim człowiekiem.

fastidious
fastidious
312•11 lat temu

kobietki, lepiej nie zamartwiać sie na zapas, wiadomo facet to facet ale facet facetowi nie równy. Warto zaufać i sprawić by zaufanie było też w drugą stronę. Myślicie, że oni są nas stu procentowo pewni czy my nie mamy za uszami? Myślę, że nie! Warto jednak codziennie uświadamiać drugą połówkę jak bardzo ważna jest dla nas. I dobrze, że jest

krystyna
krystyna
220•11 lat temu

oj nie wybaczyłabym..

lizka903
Nieznany profil
128•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
@monawerona też miałam podobnie tylko na szczęście skończyło się na planach. Przez 2 lata chociaż byliśmy młodzi, bo ja 16 on 18 lat wielkie plany itd później mu się coś odwidziało. Wkradła się jakaś monotonia i przestało być fajnie, pociągnęliśmy jeszcze pół roku i finito. Od tego momentu nie angażuje się aż tak bardzo emocjonalnie w związki, niech wszystko toczy się swoim rytmem.

Nieznany profil • 11 lat temu
Dlatego na miłość nigdy nie ma się gwarancji, trzeba być cały czas czujnym. U nas tej monotonii nie było ja byłam szczęśliwa i nigdy bym nie pomyślała, że on coś takiego przeciwko mnie knuje! Po prostu byłam jego pierwszą kobietą jaką na oczy widział i pewnie chciał zobaczyć co ma jeszcze do stracenia, na tym świecie.... @ksanaru

Też jestem pierwszą poważną dziewczyną mojego chłopaka, wcześniej miał przelotne i to jak był młodziutki. Mnie poznał w wieku 18 lat. Boję się jak cholera, że pewnego dnia zechce spróbować jak to jest z inną Też ma taką opinię dobry, uczynny, pracowity wszyscy go chwalą na osiedlu u mnie. Rodzice lubią go bardzo , jego mnie także..Kiedyś byłam go pewna a teraz? Jak poczytałam co wyrabiają chłopaki na Vinted boję się, że kiedyś ja dołączę do tych przykrych historii

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
rena442 • 11 lat temu
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

Masakra, a Ty go zostawiłaś czy on Ciebie? @rena442

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu

Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.

cynamonek
cynamonek
2.65k•11 lat temu

No właśnie. Jakoś mnie to przeraziło,ale staram się o tym nie myśleć. Okropne przeżycie @monawerona

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu

@monawerona jeszcze może wrócić z podkulonym ogonem

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
@monawerona też miałam podobnie tylko na szczęście skończyło się na planach. Przez 2 lata chociaż byliśmy młodzi, bo ja 16 on 18 lat wielkie plany itd później mu się coś odwidziało. Wkradła się jakaś monotonia i przestało być fajnie, pociągnęliśmy jeszcze pół roku i finito. Od tego momentu nie angażuje się aż tak bardzo emocjonalnie w związki, niech wszystko toczy się swoim rytmem.

Dlatego na miłość nigdy nie ma się gwarancji, trzeba być cały czas czujnym. U nas tej monotonii nie było ja byłam szczęśliwa i nigdy bym nie pomyślała, że on coś takiego przeciwko mnie knuje! Po prostu byłam jego pierwszą kobietą jaką na oczy widział i pewnie chciał zobaczyć co ma jeszcze do stracenia, na tym świecie.... @ksanaru

1 2 3 4 5 6
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.