Czy wybaczyłybyście zdradę?
Strona 3 / 6
nigdy i nigdzie w sytuacjach życiowych nie ma się 100% pewności ;P mimo, że możemy czuć iż nasz mężczyzna "nie jest taki" to....tylko człowiek....i różnie może być...ja swojego męża jestem mega pewna, czuję jego miłość, wiem że ze mną chce się zestarzeć....ale....no, właśnie "ale" nigdy nic nie wiadomo i ten 1% zostaje na "czynnik ludzki", który zawsze jest problematyczny w różnego typu doświadczeniach hahaha
to dokładnie tak jak ja....też kiedyś mówiłam, że nie! nigdy bym nie wybaczyła...ale teraz to sama nie wiem....na pewno byłoby trudno...i ogólnie - bardzo ciężko mi sobie wyobrazić, że mój Ir mógłby mnie zdradzić
tak jak napisałaś....jednorazowe "zapomnienie" jeszcze jest jakoś do wyjaśnienia....NA UPARTEGO, jeżeli faktycznie zależy nam na związku i wcześniej było idealnie....no ale kurde...długotrwałe romanse??!!? NIE, bo taka osoba nie jest warta, aby jej wybaczyć!
powiem Wam tak - co innego jak jesteśmy "panienkami", a co innego małżeństwo i jeszcze na dodatek dzieci....wtedy nie można tak samolubnie myśleć...tylko o swoich uczuciach, ale dokładnie przeanalizować wszystko...i nie raz opłaca się dać drugą szansę...mówię to na przykładzie koleżanki, która była z mężem gdzieś koło 5 lat, później dziecko i po 3 latach mąż się przyznał, że ją zdradził...błagał o wybaczenie, trwało to miesiącami, na prawdę było widać, że mu zależy...schudł kilkanaście kg...bardzo się starał...od tego czasu minęło z jakieś..hmnm, chyba 10 lat i to jest jedyna para, jaką znam, która żyje w bardzo partnerskim i szczęśliwym związku
no, ale cóż...wybaczenie zdrady to na pewno bardzo trudna sprawa i NIGDY nie chciałabym się przekonać jak trudna jest w rzeczywistości
i pamiętajcie! nigdy nie możemy w 100% określić jak sie zachowamy w danej sytuacji ;P
Zgadzam się z @Pinkie i @kiciovska – wszystko zależy od sytuacji, a z powodu jednego głupiego wyskoku czasem nie warto poświęcać wspólnych lat. Oczywiście najważniejsze jest zaufanie – jeżeli po zdradzie ktoś nie potrafi drugi raz zaufać, to na dłuższą metę nic z tego nie będzie.
Ja niestety byłam po tej drugiej stronie. Po roku fantastycznego związku dowiedziałam się, że na samym jego początku mój chłopak mnie zdradził. W bezsensowny sposób – typowy pijacki wybryk. Jasne, że bardzo mnie to zraniło – to że to zrobił i to że tak długo czekał z tym, żeby mi powiedzieć – ale postanowiłam jednak dać mu drugą szansę, bo byłam (i cały czas jestem) z nim bardzo szczęśliwa, a miałam pewność, że taka sytuacja NIGDY więcej się nie powtórzy. I jestem bardzo, bardzo zadowolona z mojej decyzji – to było cholernie bolesne i zaufanie mu z powrotem zajęło mi wiele miesięcy, ale koniec końców to umocniło nasz związek i choć to dziwnie zabrzmi, to teraz ufam mu całkowicie – bardziej niż zanim to się zdarzyło.
Mój też jest nerwowy, ale szybciej rozwaliłby szafkę niż mnie uderzył. Ja nie wiem jak można uderzyć kobietę, mnie nawet w głowie się to nie mieści. Nawet dla żartów.
Też bez przesady, każdy ma charakter jaki ma. Nie mówię, że był katem, ale naprawdę ciężko się nam było dogadać zwłaszcza, że ja też nie należę do łatwych w obyciu. Nie będę znosić żadnych upokorzeń i tyle. I myślę, że żadna kobieta nie powinna na to pozwalać. Facet dzisiaj jest, jutro jest jakiś inny, a ja chcę zawsze bez odrazy patrzeć w lustro. Teraz jestem ostrożniejsza i mam nadzieję, że w nic się już nie wpakuję
6 lat to kupa czasu, więc się nie dziwie. Straszna sprawa i współczuję bardzo, bo facet kat to najgorsze co może być.
Ja jego. Potem jeszcze z rok miałam z nim problemy bo uważał, że jeszcze może coś z tego być. Teraz nawet nie wiem co u niego i jakoś nie jestem ciekawa. a wierzcie mi, że kiedyś był dla mnie bardzo ważny.
takie jest życie tak na prawdę i jest to smutne Też byłam kiedyś mojego pewna na 100%, aż zawiódł mnie w pewnej (ważnej dla mnie) kwestii
Co do zdrady to się jej brzydzę, więc automatycznie nie chciałabym dalej być z takim człowiekiem.
kobietki, lepiej nie zamartwiać sie na zapas, wiadomo facet to facet ale facet facetowi nie równy. Warto zaufać i sprawić by zaufanie było też w drugą stronę. Myślicie, że oni są nas stu procentowo pewni czy my nie mamy za uszami? Myślę, że nie! Warto jednak codziennie uświadamiać drugą połówkę jak bardzo ważna jest dla nas. I dobrze, że jest
Też jestem pierwszą poważną dziewczyną mojego chłopaka, wcześniej miał przelotne i to jak był młodziutki. Mnie poznał w wieku 18 lat. Boję się jak cholera, że pewnego dnia zechce spróbować jak to jest z inną Też ma taką opinię dobry, uczynny, pracowity wszyscy go chwalą na osiedlu u mnie. Rodzice lubią go bardzo , jego mnie także..Kiedyś byłam go pewna a teraz? Jak poczytałam co wyrabiają chłopaki na Vinted boję się, że kiedyś ja dołączę do tych przykrych historii
Byłam z facetem 6 lat. Był daleki ideału... Mówiąc delikatnie bardzo porywczy i chwilami agresywny. Jedyne co można zrobić to jak najszybciej spakować takiemu walizki... Facet to tylko facet.
Dlatego na miłość nigdy nie ma się gwarancji, trzeba być cały czas czujnym. U nas tej monotonii nie było ja byłam szczęśliwa i nigdy bym nie pomyślała, że on coś takiego przeciwko mnie knuje! Po prostu byłam jego pierwszą kobietą jaką na oczy widział i pewnie chciał zobaczyć co ma jeszcze do stracenia, na tym świecie.... @ksanaru