
Czy wybaczyłybyście zdradę?
Tak jak w temacie. Czy wybaczyłybyście zdradę swojemu partnerowi lub małżonkowi? Warto wybaczać czy też nie? Wyobrażacie sobie życie po zdradzie?
Zawsze mówiłam, że nie. Ale teraz, gdy kocham, to nie wiem,być może byłabym skłonna wybaczyć. Choć od wybaczenia do zapomnienia jeszcze długa droga..
Dodam do tego tylko tyle, że moim zdaniem jeśli ktoś zrobił to raz to może zrobić kolejny..
Kikanascie lat, pelno rozmow, obietnic, slow, wyrzeczen na rzecz drugiej osoby, poswiecenia, a on odplaca mi sie za to zdrada? szanujmy sie dziewczyny chyba, ze same swiete nie jestescie lub pchacie swojego partnera do takich czynow... :p w prawdziwym zwiazku pelnym milosci, pasji i zaufania nie moze byc mowy o takim czym, ale to tylko moja opinia.
Prosta odpowiedź : NIE
Jednak jeśli się kogoś kocha i chce się być tylko z nim to można, pytanie czy potem mogłabym już dalej spokojnie żyć z taką i jej ufać
Myślę, że gdybym naprawdę go kochała to bym wybaczyła Jednak nie wiem czy bym potrafiła być później z kimś takim...
Nie wybaczyłabym. I żadne tłumaczenia o sytuację, %% i inne bajery nie wchodzi w grę. Albo ktoś jest ze mną, albo jest złamanym &&^$%* i doprawia mi rogi, nie szanując mnie
a ja chyba bym wybaczyła . oczywiście jakby minęła złość .. strasznie przywiązuję się do ludzi i nie wyobrażałabym sobie życia bez tej drugiej osoby .
Raczej nie
Po takim czymś każda nieobecność... każda chwila przypominała by o tym, i tylko bym się zastanawiała czy znów tego nie zrobi...
wszytsko zaezy od sytuacji ale nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki wiem to z autopsjii niestety
Wiele razy nad tym myślałam i mimo iż nie wyobrażam sobie życia bez mojej drugiej połówki, to chyba nie potrafiłabym być z kimś, kto mnie zdradził..