Czy wybaczyłybyście zdradę?

Strona 4 / 6

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu

@monawerona też miałam podobnie tylko na szczęście skończyło się na planach. Przez 2 lata chociaż byliśmy młodzi, bo ja 16 on 18 lat wielkie plany itd później mu się coś odwidziało. Wkradła się jakaś monotonia i przestało być fajnie, pociągnęliśmy jeszcze pół roku i finito. Od tego momentu nie angażuje się aż tak bardzo emocjonalnie w związki, niech wszystko toczy się swoim rytmem.

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

Ja miałam taką sytuację, że byłam z mężczyzną naobiecywał mi złotych gór, że będzie ze mną do końca życia i inne tego typu kwestie deklarował.... Nawet zamieszkaliśmy razem, prezenty, wspólnie wyjazdy, rodziny się znały i lubiły, a potem doszedł do wniosku, że już mnie nie Kocha i że się ''przeliczył'' i spakował mi walizki za drzwi i musiałam się w trybie natychmiastowym wyprowadzić i matka musiała po moje walizki i mnie shizteryzowaną z obsmarkaną buzią zabrać do domu. Rzucił mnie przez telefon ja do niego w deszczu biegłam na piechotę, bo dostałam akurat tego dnia mandat bo karta miesięczna była nieważna 1 dzień, była do 12 sierpnia a to był 13 sierpnia i nie chcieli mi odpuścić i rozmawiałam z nim, błagałam go na kolanach, żeby mnie nie zostawiał, po prostu poniżyłam się maksymalnie! Rok się leczyłam z tego związku, faszerowałam się tabletkami, miałam depresję, bo nie mogłam żyć z tą myślą, jak bardzo się pomyliłam. A wszyscy go zachwalali i też wierzyłam, że nigdy mnie nie zostawi bo taki dobry, uczynny chłopak, wykształcony z rodziny idealnej i ma poważne plany wobec mnie. Latał za mną jak pies! Ja za niego ręczyłam całym życiem swoim! @cynamonek

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

Niestety taka przykra prawda. Mam znajomych, którzy mieli 2/3 dziewczyny na raz i się tym chwalili.. Przykre jest to, że dziewczyna się stara, daje od siebie wszystko - próbuje uszczęśliwić faceta, daje mu jednocześnie szczęście jak i wolna rękę, a on nie umie tego wykorzystać.

cynamonek
cynamonek
2.65k•11 lat temu

Wiecie co? Ja już się wypowiedziałam co do tematu,ale trochę od niego odskoczę. Ja za swojego dałabym rękę uciąć,że tego by mi nie zrobił. Mówi,że przy mnie ma wszystko i nie zrobiłby tego-dla zasady. Tak został wychowany. Nie mniej jednak,vintedy mnie ogłupiły. Jakoś ostatnio nawarstwiły się tematy i sporo dziewczyn,które ręczyły za swoich lubych przeżyło szok. Jedna dziewczyna spędzała od poniedziałku do piątku czas z chłopakiem a on w weekendy pomagał rodzinie. Okazało się,że pomagać pomagał,ale znajdywał czas na inną kobietę.. W domu chłopak marzenia a poza domem... Masakra. Przeraziło mnie to i w sumie niczego nie można być pewnym. Wiem,że vinted to vinted i nie chodzi o to,że teraz mój będzie cierpiał bo straciłam zaufanie,ale zdałam sobie sprawę,że w takich aspektach można być pewnym na 90% ale nigdy na 100%. Przykre.

monawerona
Nieznany profil
2.88k•11 lat temu
ksanaru • 11 lat temu
W sumie jestem bardzo pamiętliwa i nie wiem jakby było z wybaczeniem, ale na pewno bym wypominała baaaardzo długo. Ps. znajomą zdradził chłopak. w ramach zemsty na jego oczach pocałowała namiętnie przyjaciela, a chłopak dostał w twarz.. z pięści.. z wszystkimi pierścionkami jakie miała w swojej kolekcji. :brawo: taka historyjka na rozluźnienie atmosfery xD

Szkoda było dłoni i siły @ksanaru

Tvinge
Tvinge
2.23k•11 lat temu
cynamonek • 11 lat temu
Moje serce rozpadłoby się na kawałki. Nawet nie chcę o tym myśleć. Nie wybaczyłabym.

Dokładnie. Pękłoby serce. Ale ja bym wybaczyła.

sailor
sailor
10.72k•11 lat temu

Tak.

juliettaxx
juliettaxx
1.94k•11 lat temu

jak większość pisze zależy od sytuacji. ja byłam w takiej, że miałam już praktycznie koniec związku, który od długiego czasu się sypał. znalazłam oparcie w przyjacielu, mój partner w innej kobiecie. ja o mało co bym zdradziła, mój partner spotkał się z tą kobietą i gdy już do czegoś głębszego miało dojść wstał i wyszedł. obydwoje zerwaliśmy kontakt z tamtymi osobami, te sytuacje uświadomiły nam, że chcemy to ratować. i jesteśmy na całkiem dobrej drodze. nauczyliśmy się dzięki temu rozmawiać o problemach, o tym co czujemy, co nas boli, a wcześniej były tylko wrzaski, trzaskanie drzwiami. nasz związek trwa dwa lata i chyba śmiało mogę powiedzieć, że jest zdecydowanie lepiej. ale co będzie tego nawet ja nie wiem, bo mam obawy, że nie zaufamy sobie ponownie.

ksanaru
ksanaru
17.66k•11 lat temu

W sumie jestem bardzo pamiętliwa i nie wiem jakby było z wybaczeniem, ale na pewno bym wypominała baaaardzo długo.

Ps. znajomą zdradził chłopak. w ramach zemsty na jego oczach pocałowała namiętnie przyjaciela, a chłopak dostał w twarz.. z pięści.. z wszystkimi pierścionkami jakie miała w swojej kolekcji.
taka historyjka na rozluźnienie atmosfery

rena442
rena442
4.13k•11 lat temu

nie wybaczyłam i nie wybaczę nigdy Facet to tylko facet, zawsze wybiorę siebie.

kiciovska
kiciovska
486•11 lat temu

@adorelove to jest faktycznie straszny dylemat.. ja osobiście nigdy nie miałam takiej sytuacji, ale myślę, że gdyby to była bardzo bliska mi osoba, o której wiedziałabym, że jest zdradzana, to pewnie nie powiedziałabym wprost, bo wiem jakim się jest wtedy ślepym i jeszcze mi by się oberwało że kłamię, ale starałabym się sprowokować sytuację, żeby taka osoba przekonała się sama..

adorelove
adorelove
288•11 lat temu
kiciovska • 11 lat temu
Ja uważam, że to zależy od sytuacji. Możecie mówić, nie wybaczyłabym itd, ale tak jak mówi @Pinkie , mimo że nie jestem jeszcze mężatką, uważam, że ważniejsze jest mimo wszystko wspólne życie. Jeżeli to byłby raz, głupota, widziałabym żal i starania, zmianę, to pewnie dałabym jedną szansę, może nie wybaczyłabym od razu bo również jestem emocjonalna i pamiętiwa, ale chociaż spróbowałabym. Uważam tak teraz, kiedy znalazłam prawdziwą miłość. Pamiętajcie, że w poważnym i silnym związku czasem wina tkwi po obu stronach. Jeśli facet ma "w dupie" swoją kobietę, i ją zdradza z łatwością i bez wyrzutów sumienia gra - olać dupka i wykopać jak najdalej od nas. Ale czasem możemy tego nie zauważać, że przez nasze zachowanie nasz ukochany niszczy się psychicznie i sam nie wie czego chce, a jak już zrobi coś głupiego uświadamia sobie, co stracił - wtedy, jeśli kochamy wydaje mi się że warto dać drugą szansę. Wiem, że mój K. nie zdradziłby mnie, bo gardzi tym i wprost powiedział, że jeśli kiedyś będzie mu to chodziło po głowie, to powie mi o tym i zakończy związek, zamiast ranić mnie w ten sposób. Możecie mnie zlinczować, ale przyznam się, że jak byłam młoda i głupia, to zdradziłam swojego chłopaka i zaraz po tym powiedziałam prawdę i sama zakończyłam ten związek - wiedziałam że z mojej strony to był koniec uczuć do niego, bo inaczej bym sobie na to nie pozwoliła.

W ostatnim akapicie poruszyłaś dobrą kwestię- przyznanie się do winy. Rozwiązałaś to bardzo odpowiedzialnie, mimo że sama przyznajesz, że było to głupie. Nawet sama nie chcę myśleć, o ilu rzeczach wiem odnośnie kilku moich znajomych. Powiedziałybyście komuś bliskiemu, gdybyście wiedziały o czyjejś zdradzie? Ja chyba bym nie potrafiła. Sam fakt, że jest to wtrącanie się do czyjegoś związku, ale raczej nie mogłabym patrzeć na emocje tej osoby, która dowiedziałaby się o takiej rzeczy

adorelove
adorelove
288•11 lat temu

Zdecydowanie nie! Tu chyba po prostu chodziłoby o moją godność.Na szczęście jestem 100% pewna, że mój w życiu by mi tego nie zrobił, taka ze mnie szczęściara

kiciovska
kiciovska
486•11 lat temu

Ja uważam, że to zależy od sytuacji. Możecie mówić, nie wybaczyłabym itd, ale tak jak mówi @Pinkie , mimo że nie jestem jeszcze mężatką, uważam, że ważniejsze jest mimo wszystko wspólne życie. Jeżeli to byłby raz, głupota, widziałabym żal i starania, zmianę, to pewnie dałabym jedną szansę, może nie wybaczyłabym od razu bo również jestem emocjonalna i pamiętiwa, ale chociaż spróbowałabym. Uważam tak teraz, kiedy znalazłam prawdziwą miłość.

Pamiętajcie, że w poważnym i silnym związku czasem wina tkwi po obu stronach. Jeśli facet ma "w dupie" swoją kobietę, i ją zdradza z łatwością i bez wyrzutów sumienia gra - olać dupka i wykopać jak najdalej od nas.
Ale czasem możemy tego nie zauważać, że przez nasze zachowanie nasz ukochany niszczy się psychicznie i sam nie wie czego chce, a jak już zrobi coś głupiego uświadamia sobie, co stracił - wtedy, jeśli kochamy wydaje mi się że warto dać drugą szansę.
Wiem, że mój K. nie zdradziłby mnie, bo gardzi tym i wprost powiedział, że jeśli kiedyś będzie mu to chodziło po głowie, to powie mi o tym i zakończy związek, zamiast ranić mnie w ten sposób.

Możecie mnie zlinczować, ale przyznam się, że jak byłam młoda i głupia, to zdradziłam swojego chłopaka i zaraz po tym powiedziałam prawdę i sama zakończyłam ten związek - wiedziałam że z mojej strony to był koniec uczuć do niego, bo inaczej bym sobie na to nie pozwoliła.

nexttime
nexttime
2.9k•11 lat temu
Szeptucha • 11 lat temu
Nie wybaczyłabym tego. Bałabym się ,że zaraz znajdzie kolejną i mnie zdradzi. Też mój stosunek do niego by się bardzo ochłodził, dogryzałabym mu i wypominała, i przypuszczalnie jeśli bym wybaczyła to nie wiem czy po jakimś tygodniu jednak by to do mnie nie dotarło tak dobitnie i czy bym jednak nie odeszła.

Miałabym tak samo.

Pinkie
Nieznany profil
656•11 lat temu

Zanim wyszłam za mąż myślałam,że w życiu nie wybaczyłabym zdrady... Z czasem moje nastawienie się zmienia. Sex to sex ,życie to życie... Można się kochać i zrobić coś głupego ...ale raz. I ten jeden raz bym darowała pod warunkiem ,że miałby wyrzuty sumienia i odwagę się przyznać.... Za to nie zdzierżylabym dlugofalowego kantowania. Jednak nie wiem czy potrafiłabym się opanowac by nie komentowac i dogryzać z tego powodu ,bo jestem w pewnych kwestiach dosyć ...jadowita...a to mogłoby zniszczyć już i tak podupadły związek.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•11 lat temu

Dla mnie zdradza równa się koniec związku. Nie ważne, czy to jakieś migdalenie się i macanie, czy seks. Nie i koniec. Dla mnie to po prostu oznacza, że nie pociągam już faceta i szuka on tego czegoś u innej. Po czymś takim pewnie cały czas myślałabym, że on ma w głowie tą drugą.

cynamonek
cynamonek
2.65k•11 lat temu

Moje serce rozpadłoby się na kawałki. Nawet nie chcę o tym myśleć. Nie wybaczyłabym.

endorfines
Nieznany profil
2.13k•11 lat temu

ja już niestety miałam taką sytuację, miłość, love story, ptaszki, kotki, serduszka bla bla bla no i okazało się że na boku miał inną, oczywiście dowiedziałam się o tym od osób trzecich, nie wybaczyłam i jeśli mi się jeszcze to zdarzy to nie wybaczę

smiling95
smiling95
910•11 lat temu

A ja nie wiem co bym zrobiła... nie byłam w takiej sytuacji i nie potrafię powiedzieć czy bym wybaczyła..

1 2 3 4 5 6
albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.