19 na 21 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(

Produkt dodany w dniu 28.08.2018 przez candysmile

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mishe - Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

mishe
Nawilżająca maseczka, woda lodowcowa z brzoskwinią

W białym opakowaniu z soczystą brzoskwinią mieści się płat nasączony esencją. Bawełniany materiał ma dobrze wykrojone otwory. Nasączony jest konkretnie, także esencji jeszcze dużo zostało w saszetce. Nie odklejała się. Maska ma ładny zapach, rzeczywiście podchodzący pod brzoskwinkę. Liczyłam na duże nawilżenie przez ilość esencji, jednak skóra całą ją "wypiła". Została więc nawilżona tylko na krótko. Ponadto zostawiła lepką warstwę, która mi przeszkadzała.
Choć maska była tania, pamiętam że dałam jej dwie szanse i nic za tym drugim razem więcej, nie wniosła.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, papaja, mangostan, Liczi, Z wodą lodowcową

Maseczki w płachcie Mishe z wodą lodowcową. Ja przetestowałam wersje czyli Mangostan – maseczka łagodząca, Brzoskwinia – nawilżająca, Liczi – rozświetlająca oraz papaja – wygładzająca. Są to maseczki z efektem chłodzenia co mi się podobał. Są one zatopione w ładnie owocowo pachnących esencjach. Maski są dość cienkie, ale mają niewielkie wycięcia na oczy i usta. Lubię maski, które są dodatkowo ponacinane, a tego nich brakowało. Są przyjemnie nawilżające, niektóre rozświetlające i większość z nich niwelowała zaczerwienienia. Ogólnie były całkiem przyjemnie.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Nawilżająca maseczka Mishe, woda lodowcowa z brzoskwinią. Maseczka jest z pół przezroczystej tkaniny, dość cienkiej i mocno nasączonej. Dobrze przylega, po za okolicami nosa. Maska ma małe otwory na oczy i usta, nie jest ponacinana. Niezbyt wygodnie się w niej rozmawia a o jedzeniu praktycznie nie ma mowy. Picie to chyba tylko ze słomki. Jest ona o zapachu brzoskwiniowym. Zapach jest przyjemny i słodki. W opakowaniu pozostaje sporo esencji. Esencja jest dość płynna i niemal przezroczysta. Maska ma małe otwory na oczy i usta, nie jest ponacinana. Podczas nakładania jest zimna i daje efekt chłodzenia. Po zdjęciu skóra jest ukojona, nawilżona, lekko rozświetlona i przyjemna w dotyku. A zaczerwienienia na twarzy były zniwelowane.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Mishe, maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią

Dziś miałam okazję wypróbować tę maseczkę, którą już wielokrotnie widziałam na DC. Dostałam ją od mojej @madziek1 Saszetka jest dosyć prosta, z wielką brzoskwinią pośrodku. Saszetka bardzo łatwo się otwiera, w środku jest bardzo cieniutka płachta, ale dosyć mocna, więc nie trzeba martwić się, że się przerwie. Płachta jest niesamowicie nasączona, wręcz z niej kapie (co dla mnie akurat jest na plus). Maseczka pachnie delikatnie i naturalnie brzoskwinią . Po nałożeniu maseczki na buzię, poczułam natychmiastowe nawilżenie buzi, które utrzymywało się przez całe 20 minut. Uwielbiam takie nawilżające maseczki, więc bardzo przyjemnie trzymało mi się ją na buzi. Twarz jest nawilżona i miękka. Naprawdę super

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Maseczka w płachcie z wodą lodowcową i brzoskwinią. Maseczki można dostać w Biedronce. Wyróżniają się według mnie tym, że mają bardziej wodnistą konsystencję niż inne tego typu maski. Moja skóra też lepiej na nie reaguje, bo jest odświeżona, ale nie mam uczucia ściągnięcia.

Zobacz post

Maseczka peach z wodą lodowcową

Siedzenie w domu wpływa na to, że regularnie stosuje maseczki na twarz. Mam jeszcze trochę w zapasie i staram się systematycznie je zużywać. Tym razem wybrałam nawilżającą maseczkę woda lodowcowa z brzoskwinią. Jest to maseczka na tkaninie, która charakteryzuje się tym, że jest wyjątkowo cienka. Wycięte otwory w płachcie mogłyby być troszkę większe, bo tak średnio wpasowały się w moją twarz. Tkanina jest odpowiednio nasączona, a emulsja pachnie zachwycająco, niczym prawdziwa słodka brzoskwinia. Z działania maseczki jestem zadowolona. Moja skóra dzięki niej została nawilżona i lekko rozjaśniona. Pod tym względem na pewno polecę tą maseczkę.

Zobacz post

Maseczka do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową, Mishe

Maseczka do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową, Mishe 🍑
———————
Zachwycona maseczkami z wodą lodowcową, postanowiłam wypróbować kolejną - tym razem trafiłam na wersję brzoskwiniową. Jest to wersja nawilżenie i miękkość. Ma przepiękne, minimalistyczne opakowanie z nadrukiem słodkiej, soczystej brzoskwini. Płat jest bardzo mocno nasączony płynem, jednocześnie nie spływa z twarzy a płynu w opakowaniu jest bardzo dużo - wystarcza na 2 użycia. Maseczka ma dobrze wycięte otwory na usta i oczy i idealnie dopasowuje się do kształtów twarzy. Ma przyjemny, delikatny i słodki zapach, który faktycznie przypomina brzoskwinię. Skóra po użyciu maseczki jest nawilżona, bardzo miękka i przyjemna w dotyku. Mam nadzieję, że jeszcze znajdę ją w Biedronce, obok limonki i litchi jest moja ulubioną. ❤️

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Maseczka do twarzy w płacie z Biedronki, którą kupiłam za ok. 4 zł. Zdecydowałam się na wersję Peach, która ma za zadanie nawilżać 🍑🧡
Wcześniej miałam wersję Papaya i szczerze mówiąc nie widzę żadnej różnicy pomiędzy nimi.
Obie zostawiają lepką warstwę na twarzy, która po jakimś czasie znika. Zapach jest chyba wręcz identyczny, jak dla mnie przyjemny.
Po użyciu tej maski nie zauważyłam jakiegoś mega nawilżenia, ale nie ma co narzekać jak na te pieniądze. Ten sam efekt uzyskałam przy użyciu wersji z Papają.
Jak dla mnie maska ok, ale nie kupię jej ponownie, bo są lepsze.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Maseczka z biedronki. Płachta wykonana jest z fajnego materiału, jest on idealnej grubości, choć mógłby mieć większe otwory na oczy. Jest bardzo mocno nasączona esencją, do tego stopnia że dużo płynu wylało sie na mnie i na podłogę . Maska dobrze przylegała, nie wiem jakby było z chodzeniem w niej, bo nosiłam ją podczas kąpieli w wannie i raczej nic mi się zsuwało. A no i pięknie pachniała brzoskwinką. Z efektów to lekko chłodziła skórę, dość dobrze ją nawilżyła i przygotowała pod makijaż. Ja jestem średnią fanką płacht i rzadko która wywołuje u mnie efekt wow. Ta jest taka przeciętna, jak większość, ale wyróżnia ją niska cena. Także mimo wszystko myślę że warto .

Zobacz post

Denko

Moje ostatnie denko. Zużywanie kosmetyków idzie mi słabo bo jestem typem oszczędnej osoby, która nakłada mało produktu. Z drugiej strony ciągle dokupuję nowe produkty i takim sposobem gromadzą się zapasy... Moje denka są raczej skromne. Tym razem udało mi się wykończyć głównie maseczki:
- Mishe z wodą lodowcową i brzoskwinią - świetna maseczka, fajna grafika, bardzo dobre działanie, warta wypróbowania
- Mediheal z granatem - spełniła wszystkie moje oczekiwania, jestem z niej zadowolona i koniecznie muszę przetestować inne maseczki z tej serii
- Skin79 do twarzy zmęczonej po pracy - bardzo dobry kosmetyk, który zregenerował moją twarz po ciężkim dniu w pracy, chętnie kupię kolejny raz
- Perfecta Express Mask z miodem - nie zauważyłam po niej zadowalających efektów, do tego przez długi czas miałam tłustą, lepką twarz
- BeeYes żel do stóp - zostawił bardzo lepką warstwę przez którą lepiłam się do kołdry, za to efekt odświeżenia gwarantowany
- Krem Nivea - stały bywalec naszego domu, bardzo uniwersalny i równie mocno pomocny, wystarczył mi na długi czas
- Isana Calm Down sól do kąpieli - starczyła na kilka kąpieli, o intensywnym zapachu i kolorze, mam do niej mieszane uczucia

Podsumowując, wszystkie maseczki w płachcie były strzałem w 10 i na pewno kupię je kolejny raz. Krem Nivea zna chyba każdy, a ze względu na swoją uniwersalność jest stałym bywalcem w naszym domu. Natomiast reszta zużytych kosmetyków miała swoje mankamenty i nie wiem czy wrócę do nich ponownie.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Nawilżająca maseczka woda lodowcowa z brzoskwinią Mishe kupiłam ją spory czas temu w Biedronce. Mam jeszcze trochę maseczek do zużycia mimo słabych składów kupowałam ich jak nie zwracałam uwagi na pielęgnację. Ta maseczka jest właśnie z tego okresu. Nie jest to maska , którą bym obecnie kupiła ale na szczęście krzywdy mi nie zrobiła. Maska jest na bawełnianej płachcie dobrze nasączonej esencją. Bardzo dobrze przylega do twarzy choć otwory nie do końca są dobrze wycięte. Przez całe 15 minut nie odkleja się z buzi. Podczas jej noszenia czułam lekkie pieczenie. Po jej zdjęciu na szczęście nie było jakiś przykrych niespodzianek. Skóra lekko się lepiła a cała esencja praktycznie w całości została pochłonięta przez skórę. Nawilżenie było lekkie i bardzo przeciętne do tego nie trwało długo. Także maseczka mnie nie zachwyciła.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Maseczka Mishe woda lodowcowa i brzoskwinia. Maskę kupiłam w Biedronce za 4zł. Ma za zadanie nawilżać, wygładzać i rozświetlać skórę. Maseczka ma prześliczny delikatny zapach brzoskwini esencja jest wodna więc szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy, płachta dobrze przylega do twarzy i do mojej buzi pasuje idealnie. Skóra po użyciu jest miękka, miła w dotyku, fajnie nawilżona, maseczka również nie podrażnia skóry. Maska jest całkiem fajna myślę, że będę jeszcze do niej wracać

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Brzoskwinia, Z wodą lodowcową

Mishe - maska do twarzy z wodą lodowcową i brzoskwinią. To już kolejna z tej serii, z której jestem zadowolona. Maseczka ma przede wszystkim delikatny, brzoskwiniowy zapach, który towarzyszy podczas kilkunastu minut noszenia na twarzy. Ma dobrze wycięte otwory, chociaż te na oczy mogły być trochę większe. Poza tym jest dopasowana idealnie i nadmiar nie wystaje poza twarz. Jest bardzo mocno nasączona (dla mnie aż za mocno) i pomimo, że resztę wmasowałam w szyję i dekolt, to wciąż zostało jej naprawdę wiele. Konsystencja jest wodnista i trzeba uważać, żeby maseczka nie zlała się po ciele. Poza tymi małymi minusami szybko się wchłania i nie pozostawia lepkiej warstwy. Niweluje drobne zaczerwienia i nie powoduje podrażnień, wygładza i zmiękcza skórę. Jest dostępna w wielu hipermarketach i można złapać ją w niskiej cenie.

Zobacz post

Denko lipiec

Lipiec co prawda jeszcze trwa, ale w tygodniu nie znajdę za bardzo czasu, więc wrzucam już pierwszą część lipcowego denka - produkty do twarzy.

Udało mi się zużyć trzy maseczki, olejek do demakijażu i żel do mycia twarzy. Nie jest to jakieś spektakularne denko, ale nie jest źle. Chmurka z denkiem dotyczącym ciała i włosów będzie bardziej obfita.

Oto, co zużyłam:

Garnier, płyn micelarny z olejkiem, 400 ml. Płyn radzi sobie bardzo dobrze z demakijażem. Nie uczula i nie podrażnia, zwłaszcza delikatnych okolic oczu. Jest wydajny i to moje kolejne opakowanie. Właśnie się zorientowałam, że nie wrzuciłam o nim osobnej chmurki, więc muszę to nadrobić.

/ Cien, Żel do mycia twarzy, oczyszczenie z pigwą. Hm taki zwykły średniaczek. Nie mył jakoś specjalnie dobrze, ale dawał radę. Nie zauwazyłam, aby nawilżał skórę. Nie był zły, ale nic mi nie urwało.

Mishe, Peach, maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią. Uwielbiam! Pisałam o niej: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/685882-maska-w-placie/. Nadal sprawdza się u mnie super.

Sally's box, Loverecipe, Maska aloesowa. O ile początek był niezły, ma super grafikę, o tyle efekt u mnie okropny. Twarz się kleiła, była lepka i nie było opcji, żebym czekała, aż się to samo wchłonie. Nie polubiliśmy się niestety. Osobna chmurka już w przygotowaniu.

Mascot Europe, Maseczka do twarzy, Białko jaja. Super! Daje fajny efekt, twarz jest gładka i miękka. Widać również nawilżenie cery. Dla mnie rewelacja za niską cenę, bo kosztowała niecałe 3 zł.

I tyle z produktów do twarzy. Już wkrótce chmurka o pozostałych kosmetykach.

Zobacz post

R

DENKO CZERWIEC #1
W tym miesiącu postanowiłam podzielić moje denko na części i o to pierwsza z nich.
Z maseczek i próbek udało mi się zużyć:

BeBeauty, Maska na tkaninie, Nawilżająca
Bardzo fajnie nawilżyła moją twarz, płachta nie zsuwała się z twarzy i była ładnie wycięta. Nie kosztowała zbyt dużo dlatego jak ją spotkam to kupię. Dostępna jest w Biedronce.

Ziaja, Maska oczyszczająca, Glinka szara
Maski z Ziaji, szczególnie z glinkami uwielbiam. Wersja z szarą glinką cudownie oczyszcza i nie posiada jakiegoś zapachu. Niewiele kosztuje i jest dość dobrze dostępna.

W7, Coffee, 3D Sheet Mask; Coconut, 3D Sheet Mask
Obydwie maski są dla mnie bublami, rozczarowały mnie okropnie. Były strasznie niewygodne i płachty cały czas musiałam poprawiać na twarzy. Działanie jakieś było, ale to też nie było to co obiecywał producent.

NIUQI, Maska na twarz: Rozświetlająca i Odmładzająca
Dwie maski marki NIUQI, które zrobiły furorę na DC i miałam w sumie problem żeby je dostać, bo wiecznie były wykupione. Bardzo fajnie działają i mają taką fajną kremową esencję. Nie są drogie, płachty fajnie się trzymają twarzy i napewno kupie je jak gdzieś spotkam.

Mishe, Peach, Maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią
Po prostu ja pokochałam, tak samo jak pozostałe z tej serii. Minimalistyczne opakowanie które świetnie się prezentuje. Cudowne nawilżenie i nadanie jej miękkości oraz cudowne ochłodzenie po gorącym dniu. Jak dla mnie są to maski, których każdy powinien spróbować.

4x próbki matującego kremu węglowego z Bielendy
Dostałam je przy okazji jakiś zakupów, jakiś czas temu. Krem fajnie matuje i nawilża skórę, ale trzeba uważać żeby nie zostawić sobie czarnych, nieestetycznych smug. Dzięki tym próbkom chyba pokuszę na pełnowartościowy produkt.

Dermaglin, Maseczka do cery trądzikowej
Maseczka jest zrobiona z naturalnych składników, przez nie pachnie zachęcająco. Ma dziwną konsystencje i jest jej naprawdę dużo. Swój egzemplarz mam z Shinybox, sama się na nią nigdy nie skuszę. Maseczka nie zdziałała na mojej twarzy nic.

Bielenda, Hydra Care, Maseczka peel-off aloes & kokos
Jak na maseczkę peel-off byłam w szoku jak fajnie nawilżyła moją twarz. Kosztuje niewiele i jest jej na dwa użycia. Napewno zaopatrzę się w jeszcze jedną.

2x Muju, Carnival, Maska rozświetlająca
Kocham tą maskę równie mocno jak te owocowe z Mishe. Kupiłam je na wyprzedaży w Biedronce za 0,99 zł. Jak znajdę je gdzieś to napewno się w nie zaopatrzę. Zostawiają fajny efekt rozświetlenia. Polecam.

Perfecta, Express Mask, Moc Rozświetlenia
Znalazłam ją na dnie swoich zapasów kosmetycznych i przypomniało mi to dlaczego ja unikam. Jej rozświetlenie wygląda jakbyśmy nałożyły płynny rozświetlacz, pielęgnować nie pielęgnuje nic. Totalny bubel.

Bielenda, Mango Balango, Bąbelkująca maseczka energetyzująca
Bąbelkujące maseczki dla mnie totalny hit, szczególnie te owocowe z Bielendy. Ta maseczka fajnie odżywiła i rozpromieniła twarz.

BeBeauty, Glitter Mask, Peel - off nawilżający
Totalny bubel. Maseczka jedynie fajnie wygląda. Jako że jest to peel-off, daje uczucie wygładzenia cery.

Bielenda, Gold Detox, Detox & Regeneracja
Maseczka sama w sobie jest ok. Cera jest po niej tak jakby odżywiona i rozpromieniona. Moim zdaniem lepiej by się sprawdziła jako peel-off, bo jej zmycie jest naprawdę ciężkie.

BeBeauty, Japoński Rytuał piękna, Ekspresowa maska do twarzy
Maseczka jest bardzo fajnym rozwiązaniem dla osób, którym się wiecznie śpieszy. Fajnie nawilża, ładnie pachnie i konsystencją przypomina krem do twarzy.

Zobacz post

Haul zakupowy

Moje dzisiejsze malutkie zakupy z Pepco i Biedronki. Jestem zauroczona praktycznie każdą rzeczą, którą udało mi się upolować. Przechodząc do sedna - produkty, które kupiłam:
♡ Kubek "I woke up like this" PEPCO. Porcelanowy kubek z dwustronnym wzorem oraz napisem. Zacznijmy może od tego, że kocham tego typu motywy. Kubeczek od razu wpadł mi w oko. Kolory są nasycone, ładne i wyraziste. Bardzo wygodnie trzyma się go w dłoni ~ 4,99zł.
♡ Świeczka w słoiku PEPCO. Jako fanka świeczek zapachowych nie mogłam przejść obojętnie obok tego działu. Pachnie bardzo dobrze, wodą różaną, lekko ale wyraźnie, totalnie mój zapach, bardzo mi się podoba. Oprócz tego świetnie wygląda w tym opakowaniu, jest bardzo gustowne ~ 9,99zł.
♡ Słomki papierowe BIEDRONKA. Co tu dużo pisać - śliczny nadruk. Jest to główny powód dlaczego je kupiłam. W opakowaniu znajdziemy 32 sztuki, więc jak dla mnie super ~ 4,99zł.
♡ BeBeauty Sól do kąpieli BIEDRONKA. Nigdy nie testowałam soli do kąpieli z tego supermarketu, jednak brzoskwiniowy zapach totalnie mnie zachwycił ~ 3,59zł.
♡ Mishe maseczki z wodą lodowcową BIEDRONKA. Każda z Was na pewno zna te maseczki. Ja osobiście je uwielbiam i za każdym razem będąc w markecie kupuje właśnie te maseczki ~ 3,99zł za sztukę.
♡ Wzorniki ALIEXPRESS. Tu wyjątek - nie kupiłam tego dzisiaj, ale akurat dzisiaj do mnie dotarły. Wszystko zgadza się z zamówionym przeze mnie produktem, jestem bardzo zadowolona z zakupu - 7,49zł za 50szt.
♡ Mata stołowa PEPCO. Przepiękna mata, którą kupiłam z myślą głównie o zdjęciach i jak fajnie to wszystko będzie z nią wyglądać. Aktualnie cudownie prezentują się na niej moje wszystkie świece zapachowe ~ 9,99zł.

Zobacz post

c

Dwie maski marki Mishe, które są dostępne w Biedronce za ok. 5 zł. Mam tutaj wariant z brzoskwinią i liczi. Obie mają w składzie wodę lodowcową która odpowiada w nich za nawilżenie, natomiast liczi ma rozświetlić naszą cerę a brzoskwinia nadać jej miękkości. Liczi fajnie rozświetliła i nawilżyła moja twarz, natomiast brzoskwinia czeka w kolejce na testy. Maseczki są bardzo dobrze nasączone i nie zostawiają lepkiej warstwy na twarzy.

Zobacz post

denko maseczki

Denko kwietniowe - cz. 1 - maseczki.

Brałam udział w kwietniowym wyzwaniu zużywania maseczek. Niestety poszło mi trochę gorzej niż w marcu, wtedy zużyłam 10 masek - https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/denko/683110-denko-marzec/, teraz tylko 8. Jedna nie załapała się na zdjęcie, bo gdzieś mi się zawieruszyła, gdy robiłam fotki.

Oto moje zużycie:

/ Mishe, Maseczka z wodą lodowcową i papają, Papaya. Uwielbiam! Twarz była świetnie nawilżona! Skóra była jędrna, gładka i naprężona. Jej recenzja jest tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/687906-mishe/. I dziękuję @ralpf, że maseczka znalazla się również w mojej urodzinowej paczuszce.

/ Mishe, Peach, maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią. Również rewelacja! Pisałam Wam o niej: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/685882-maska-w-placie/. W maju nie kupuję masek, póki nie zużyję zapasów, ale jak tylko skończy się mój ban, to się w nie zaopatrzę.

Y.E.T Don't worry Mask Sheet, police mask, oil control. Kolejna perełka. Twarz była wygładzona, świeża i jędrna. Widać było również, że jest nawilżona. Jej recenzja jest tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/679392-maseczka/.

L'biotica, Dermomask Night Active, Maseczka naprawcza, Złote nici. Całkiem fajna maska-krem. Pisałam o niej: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/665979-maseczka/.

/ Isana, Maska w płacie, Barcelona, z olejem z awokado. Ech, no piękna grafika, wielkie nadzieja i niestety przeciętniak. Chmurka: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/679669-isana-maseczka/

/ Isana, maska w płachcie, Berlin, z kwasem hialuronowym. Tak samo jak wszystkie maski z tej seri... Prawie brak efektu, lekko nasączona płachta. Recenzja: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/679670-isana-maseczka/

/ Isana, maska w płachcie, Rio de Janeiro. Nie ma zaskoczenia, raczej powtórka z rozrywki. Jeśli chcecie maski, które fajnie wyglądają na zdjeciu, to polecam, ale jeśli szukacie czegoś, co działa, no to kiepsko. Recenzja: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/679667-isana-maseczka/.

Zużyłam jeszcze Rival de Loop, Oliven, Maska oliwkowa, której nie ma na zdjęciu. Pisałam Wam o niej tutaj: https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/684268-maska/

Dziękuję @kngslk za akcję!

Zobacz post

Maseczka

W końcu przyszła kolej na maseczkę brzoskwiniową w płachcie, która dostałam zimą od Elizy @bow90. Pierwsze co pomyślałam jak nałożyłam ją na twarz to 'aaaaale zimna' Dopiero później doczytalam, że ona jest z wodą lodowcową. Więc efekt chłodzący jest naprawdę wyczuwalny. Maseczka bardzo przyjemnie pachnie, czuć brzoskwinię. Jesli chodzi o działanie to jest to maseczka z tych nawilżających, i sprawdza się tu w 100%. Dziś nowa baza pod podklad wysuszyla mi skórę, więc tą maseczką mogłam zaserwować skórze zastrzyk nawilżenia. Dała radę. Skóra zrobiła się gładka, miękka i promienna. Twarz jest bardzo przyjemna w dotyku, naprawdę aż jestem w szoku. Dodatkowo maseczka nie podrażniła mnie, więc na pewno gdy ją tylko spotkam to kupię.

Zobacz post

maska w płacie hhh

Mishe, Peach, maseczka z wodą lodowcową i brzoskwinią.

Maski tej marki znalazłam w Auchan. Kupiłam na spróbowanie i zakochałam się! Płachta jest dość cienka, ale nie zrywa się. Jest bardzo mocna nasączona esencją, spokojnie wystarcza jej jeszcze na pokrycie dekoltu i szyi. Płat dobrze przylega do skóry. Maska delikatnie pachnie.
Ostatnio pojawiły się na mojej twarzy jakieś suche miejsca i od razu sięgnęłam po maskę z wodą lodowcową. To był strzał w dziesiatkę! Trzymałam maskę 20 min, po tym czasie wklepałam w twarz resztkę esencji. Skóra twarzy była nawilżona, jędrna, miła w dotyku. Suche miejsca zniknęły. Efekt utrzymał się, ponieważ kolejnego dnia suchych miejsc było o wiele miejsc.

Gorąco ją polecam!

Zobacz post

❤

Moja skóra ostatnio domaga się nawilżenia nie tylko na twarzy ale też na ciele. Dziś postawiłam na maseczkę od Mishe. Maseczka Peach Iceland Glacial Water Sheet Mask, Nawilżająca maseczka woda lodowcowa z brzoskwiną. Maseczka ma cieniutki ale bardzo mocno nasączony płacht. Jej zadaniem jest aby skóra stała się nawilżona i miękka. Należy ją trzymać 15-20minut ale ja jak zwykle przedłużyłam ten czas. Maseczka pięknie pachnie a płacht fajnie koi i chłodzi twarz. Po jej zdjęciu skóra jest mocno nawilżona i bardzo miękka. Makijaż świetnie po niej wygląda. Ja jestem mega zadowolona bo otrzymałam to co chciałam.

Zobacz post
1 2