8 na 8 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Mishe - Rewitalizująca maska w płachcie Woda Lodowcowa Limonka. Maseczka w płachcie na bazie limonki i wody lodowcowej przywróci Twojej skórze witalności i blask. Polecana szczególnie dla skóry zmęczonej i matowej. Limonka bogata jest w witaminę C uważaną za witaminę młodości. Maseczka wykonana jest z cienkiej płachty, która dokładnie przywiera do skóry zapewniając skuteczne wchłanianie przez skór ...

Mishe - Rewitalizująca maska w płachcie Woda Lodowcowa Limonka. Maseczka w płachcie na bazie limonki i wody lodowcowej przywróci Twojej skórze witalności i blask. Polecana szczególnie dla skóry zmęczo ...

Rozwiń opis

Produkt dodany w dniu 26.10.2019 przez arxbella

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Mishe - Maska do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową

Mishe Maska do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową

Mishe, Witalizująca maseczka z wodą lodowcową i ekstraktem z limonki

Uwielbiam te maseczki, miałam już dwie inne i super się u mnie sprawdziły, a tę dostałam od Kochanej @Kicia124. Maseczka ma bardzo cieniutką płachtę, trzeba delikatnie ją rozłożyć, żeby jej nie porwać. Płachta dopasowuje się idealnie do twarzy, prawie jej nie widać. Jest świetnie nasączona serum, aż z niej kapie. Bardzo ładnie pachnie, lekko limonką. Koiła skórę przez całe 20 minut jak ją trzymałam na buzi. Do tego świetnie ją nawilżyła. Dla mnie super

Zobacz post

Moja wieczorna pielęgnacja

Moja wieczorna pielęgnacja 🌙
——————
Ostatnio pokazywałam moją poranną pielęgnację, teraz czas na wieczorną. Zawsze zaczynam od umycia twarzy wodą i delikatnym żelem. Ostatnio jest to nawilżający żel z kwasem hialuronowym od Apis. Następnie czas na peeling - aktualnie stosuję peeling enzymatyczny z żurawiną. Po umyciu twarzy używam swojej ulubionej mgiełki z kwasem hialuronowym. Później czas na maseczkę i krem do twarzy - na dzisiejszy wieczór wybrałam limonkową maseczkę Mishe z wodą lodowcową i krem z liofilizowanymi malinami Apis. Na sam koniec na ewentualne wypryski nakładam olejek z drzewa herbacianego, krem pod oczy a na usta maści z witaminą A. Jak widać w mojej wieczornej pielęgnacji króluje Apis - uwielbiam ich kosmetyki i bardzo często sięgam po nowości, jeszcze nie zdażyło mi się trafić a bubel tej firmy. ❤️

Zobacz post

Moje domowe mini SPA

Moje domowe mini SPA ✨
——————
Zostałam nominowana przez @mysia302 i @taktojamarta do pokazania swojego domowego mini SPA.

Dziś w końcu znałam chwilę tylko dla siebie, postanowiłam więc zadbać przede wszystkim o włosy i stopy, które ostatnio bardzo zaniedbałam. Wszystko zaczęło się od gorącego prysznica i masażu. Następnie zajęłam się twarzą, użyłam peelingu Marion z serii Tropical Island i jednej z moich ulubionych maseczki Lime - najczęściej sięgam po wersję Liczi, niestety nigdy nie mogę jej dorwać. Na włosy nałożyłam maskę Anwen, którą pokochały moje włosy a na końcówki żel aloesowy. Na sam koniec zostawiłam sobie najprzyjemniejszą rzecz, czyli tabletki do kąpieli stóp. ❤️

Tak właśnie wygląda ostatnio moje SPA! A do pokazani swojego domowego SPA chciałabym zaprosić @jelita69, @ania173 i @icecold. 💕

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową

Mishe maseczka witalizująca woda lodowcowa z limonką dostałam ją od kochanej Andżeliki @dreams1919 .Maseczka jest na bawełnianej płachcie, która ma taką przyjemną strukturę. Ma dobrą wielkość i idealnie przylega do twarzy. Bardzo mocno nasączona jest esencją. Ma śliczny lekki cytrusowy zapach. Bardzo fajnie chłodzi skórę muszę sobie ją koniecznie kupić na letnie upały . Po jej zdjęciu skóra lekko się lepi ale po wklepaniu esencji jest już wszystko w porządku. Skóra jest lekko nawilżona, wygląda zdrowiej i jest świetnie odświeżona. Nie zapchała mojej skóry ani jej nie podrażniła. Skład ma dość dobry więc będę polować na inne wersje.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową

Maseczka na tkaninie z esencją owocową na bazie wody lodowcowej. Testowałam kiedyś wersję z liczi i papają,więc dzisiaj padło na lime.
Maseczka jest bardzo mocno nasączona, dużo płynu zostało mi na później. Maska pachnie mocno owocowo, naprawdę przyjemny zapach. Tkanina jest duża, cienka i transparentna, ale wytrzymała. Otwory na usta i oczy mogłyby być lepiej dopasowane,bo są odrobinę małe. Po aplikacji skóra była dobrze nawilżona, gładka w dotyku i rozjaśniona.

Zobacz post

Maseczka do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową, Mishe

Maseczka do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową, Mishe 🍋
———————
Zachwycona maseczką z wodą lodowcową i litchi, postanowiłam wypróbować kolejną maseczkę z tej serii. Wybrałam wersję limonkową. Ma przepiękne opakowanie z nadrukowaną piękną, zieloną limonką - uwielbiam te opakowania. Tkanina jest bardzo mocno nasączona płynem, jednocześnie podczas aplikacji nie spływa z twarzy a płynu w opakowaniu jest tak dużo, że wystarczyło go na ponowne użycie. Ma dobrze wycięte otwory na usta i oczy i idealnie dopasowuje się do kształtów twarzy. Ma bardzo przyjemny zapach - faktycznie przypomina limonkę. Skóra po użyciu maseczki jest przyjemna w dotyku, nawilżona, koloryt jest znacznie wyrównany a skóra pięknie się błyszczy. Kolejna maseczka Mishe, z której jestem zadowolona i na pewno do niej wrócę. ❤️

Zobacz post

Tf

Moje kosmetyczne denko z października nie jest zbyt wielkie, ale zawierają się w nim w większości same pełnowartościowe produkty.
Pierwsza zużyta rzecz to kremowy żel pod prysznic marki BeBeauty, dobrze nam wszystkim znany, tym razem wersja limonkowa.
Następna rzecz to maska do włosów marki Garnier z serii Hair Food wersja Macadamia. Miała piękny zapach, świetnie nawilżała i wygładzała włosy, które po wysuszeniu były bardzo miękkie w dotyku. Napewno do niej powrócę.
Kolejna rzecz to próbka jaśminowego kremu do twarzy marki Ziaja. Piękny, słodki zapach naprawdę fajnie relaksował. Twarz była dobrze odżywiona i miękka w dotyku, ale raczej nie skuszę się w najbliższym czasie na pełnowymiarowe opakowanie.
Kolejna rzecz to płyn micelarny z Selfie Project. Mała pojemność łatwo pozwalała mi go transportować co na duży plus. Zmywał dobrze, nie podrażniał i nie uczulał. Raczej do niego nie wrócę, bo znalazłam sobie dużo lepsze płyny micelarne.
Następna rzecz to próbka kremu z marki Delia. Krem bardzo ładnie pachnie, ale szału nie robi na twarzy. Nie kupię pełnego opakowania.
Kolejna próbka to krem pod oczy ze śluzem ślimaka marki Orientana. Nie uczulił ani nie podrażnił, ale też nie zauważyłam większej poprawy w nawilżeniu i odżywieniu. Raczej nie kupię pełnej wersji.
Następna rzecz w kolejce to naturalny krem oliwkowy do twarzy marki Ziaja. Do twarzy nie nadawał się on kompletnie, ale moje stopy bardzo go polubiły. Świetnie je natłuszczał i nawilżał.
Mini wersja kremu do rąk to kolejna rzecz z denka. Krem maeki Regital sprawował się dobrze, ale znam zdecydowanie lepsze kremy i do niego raczej nie wrócę, a tylko zużyje pełną wersję.
Następna pozycja to moja ukochana kredka do brwi marki Lovely Brows Creator Pencil. Zużyłam już mnóstwo opakowań, jednak narazie postanowiłam zrobić sobie od niej przerwę.
Perfumy Beyonce Heat są kolejne na liście. Piękny, kobiecy i mocny zapach, który długo się utrzymuje.
Następna jest żelowa maska marki Marion. Byle jej już poświęcona chmurka i raczej nic się w jej aspekcie nie zmienia.
Kolejny jest podkład matujacy marki Kobo. Krycie średnie, kolor ładnie stapia się ze skórą, jednak wyzwaniem dla niego stało się jakiś czas temu utrzymanie na twarzy więcej niż 4 godziny, więc idzie w odstawkę.
Następna rzecz to pomadka ochronna z Grern Pharmacy. Ta wersja była z miodem i wanilią. Świetnie odżywiała i chroniła usta. Napewno wrócę do pomadek tej marki, jednak w innej kombinacji smaków.
Przedostatnia pozycja to limonkowa maska marki Mishe. Chmurka na jej temat się pojawiła i napewno kupię ponownie.
Ostatnia maska to tonizująca z marki Korean Energy. Na jej temat też była chmurka i na 100% do niej nie wrócę.

Zobacz post

Mishe Maska do twarzy w płacie, Limonka, Z wodą lodowcową

Maska witalizująca do twarzy w płachcie marki Mishe. Zawiera ona w sobie wodę lodowcową oraz limonkę. Pięknie, delikatnie pachnie limonką co uważam za spory plus. Jest bardzo mocno nasączona i nawet po jej zdjęciu z twarzy kapie esencja.
Twarz jest przyjemna w dotyku i dobrze odżywiona. Koloryt cery jest wyrównany a twarz delikatnie rozświetlona.
Maseczka jest bardzo fajna i myślę że napewno do niej wrócę.

Zobacz post
1

Pozostałe posty z tym produktem