33 na 33 Użytkowniczek poleca ten produkt


Opis produktu

Bogaty i aksamitny krem do ciała o konsystencji bitej śmietany odżywia skórę.
Kluczowe składniki
Wyrafinowany zapach kwiatu wiśni i relaksujące właściwości mleczka z ekologicznego ryżu zapewniają relaks i odprężenie.

Produkt dodany w dniu 10.06.2018 przez Alicja98

Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o RITUALS - Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

The Ritual of Advent #21
Balsam do ciała The Ritual of Sakura

W dwudziestym pierwszym okienku kalendarza adwentowego Rituals znalazłam balsam do ciała z serii The Ritual of Sakura, który przepięknie pachnie kwiatem wiśni oraz mlekiem ryżowym. Serię tę dobrze znam i bardzo lubię. Balsam jest w sporym opakowaniu, bo posiada aż 100ml, co mnie mocno ucieszyło. Jest to idealna pojemność na wyjazdy, a produkt znajduje się w poręcznej tubce. Balsam mocno nawilża skórę i pozostawia ją przyjemną i gładką w dotyku. Do tego ma całkiem gęstą konsystencję, ale raczej szybko się wchłania. Skóra jest odżywiona i pachnąca.

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Tak samo jak krem do rąk, balsam do ciała spisuje się genialnie. Samo nawilżenie jest odpowiednie, a dodatkowo zapach umila korzystanie z balsamu. Te kosmetyki pachną przepięknie. Krem do rąk zawsze warto mieć w torebce, a zwłaszcza ten sprawdza się genialnie właśnie zimą. Uważam, że na prawdę warto zainwestować w taki balsam. Zyskamy na nawilżeniu, elastyczności skóry oraz doznaniach zapachowych. Coś wspaniałego, tyle pozytywów w jednym opakowaniu.

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała,

Dwie próbki balsamu Rituals, które zużyłam spisały się swietnie. Dobrze nawilżyły, wygladzily i cudownie pachniały. Próbki są niby te same, a jednak różne.
Rich, nourishing body cream- konsystencja gęstego kremu, który rozgrzewa się na ciele przez co łatwiej się rozprowadza i więcej można posmarować. Szybko się wchłania pozostawiając cudowny zapach na dłużej.
Magic touch body cream-
konsystecja kremowa lekka, łatwo się rozprowadza. Jednak przez swoją lekkość jest mniej wydajny.
Kosmetyk dobrze nawilzyl i wygładził moje ciało. Jestem zadowolona z efektu działania próbek jak i zapachu, który otulal moje ciało przez dłuższy czas.

Zobacz post

Rituals- balsam do ciała

Ten balsam do ciała dostałam do zakupów w Sephora. Ma cudowny zapach, który długo się utrzymuje. Szybko się wchłania, swietnie nawilza ciało, skora jest miękka i delikatna. Od razu się w nim zakochałam 😍 mam nadzieje ze znajdę go pod choinka.

Zobacz post

RITUALS Ritual of sakura

RITUALS... - The Ritual of Sakura - Balsam do ciała
Tą miniaturkę balsamu do ciała dostałam w liście od mojej koleżanki z Austrii.
Tubka jest mała, ale śmiało starcza na kilka użyć.
Balsam ma bardzo lekką konsystencję, która szybko wchłania się w skórę.
Musze stwierdzić, że zapach balsamu jest cudny.
Pachnie słodko wiśniami i kwiatami.
Zapach długo utrzymuje się na skórze, jak takie perfumki.
Ogólnie balsam dobrze nawilża skórę i ujędrnia ją.
Jestem zachwycona tym maluchem!

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

RITUALS, Balsam do ciała, The Ritual of Sakura .

Okienko #8 z kalendarza adwentowego Rituals .

Jest to balsam, a właściwie krem do ciała, o zapachu organicznego mleka ryżowego oraz kwiatu wiśni. Produkt ma sporą pojemność jak na kalendarz adwentowy, bo aż 70 ml. Po otwarciu tuby od razu czuć bardzo przyjemny, elegancki zapach z nutą kwiatu wiśni. Balsam ma lekką konsystencję i łatwo się rozprowadza po ciele. Początkowo zostawia tłusty film na skórze, jednak po kilku minutach i on się wchłania. Już po pierwszym użyciu zauważyłam wyraźne nawilżenie skóry.

Zobacz post

zawartość kalendarzy adwentowych

08.12.2020, tak prezentowały się dzisiejsze nowości z kalendarzy adwentowych . Ponownie jestem zadowolona, bo znalazłam bardzo fajne produkty. W kalendarzu od essie znalazłam pełnowymiarowy top coat gel-setter. Ma dawać paznokciom efekt żelowych, zadbanych paznokci. Mam nadzieję, że będzie przedłużał trwałość lakieru i będzie dawał ładny błysk . Nigdy nie miałam top coatu z essie . W kalendarzu rituals coś co znam od lat, ale bardzo lubię . Jest to krem do ciała z serii the ritual of sakura. Balsam pachnie mlekiem ryżowym i kwiatem wiśni. Miałam tę serię zapachową nie raz i bardzo ją lubię. Jest to kwiatowy, niezwykle przyjemny zapach. Dodatkowo te balsamy szybko się wchłaniają, co bardzo lubię. Skóra jest nawilżona i gładka, pachnąca przez długi czas . Na koniec nyx #thisiseverything olejek do ust sheer. Bardzo lubię wszelkie nawilżacze do ust, a olejki to już w ogóle. Bardzo się na niego cieszę, ma przyjemny zapach. Mam nadzieję, że będzie fajnie nawilżał.

Zobacz post

pielegnacja twarzy i ciala

I kolejny zestaw kosmetyków, użytych przeze mnie do mojego mini domowego SPA. Mam nadzieję, że nie zanudzam nikogo za bardzo pokazując w kółko te same kosmetyki w innych zestawieniach, ale uwierzcie mi, że chce mi się robić tą całą pielęgnację 100 razy bardziej jak wiem, że potem będę mogła wrzucić Chmurkę i się pochwalić, że o siebie zadbałam! Może dla was to nic, ale jeszcze niedawno naprawdę sporadycznie używałam kosmetyków do pielęgnacji - maseczkę robiłam ze dwa razy w miesiącu, balsamu do ciała używałam raz w tygodniu, a o kremie do twarzy to praktycznie zapomniałam odkąd przez tą cała kwarantannę przestałam się malować. Dlatego takie Chmurki jak ta, są moim osobistym sukcesem, bo w końcu odpowiednio się zmotywowałam i naprawdę zaczęłam dbać o całe ciało!

Tutaj akurat kosmetyki, których użyłam wczoraj. I muszę przyznać, że jest to moje pierwsze takie "domowe SPA", w którym nie użyłam maseczki - po prostu o niej zapomniałam. Z racji że wczoraj dosyć mocno byłam pomalowana, to po demakijażu i umyciu twarzy sięgnęłam po tonik z Origins, żeby domyć ewentualne resztki makijażu. Jest to emulsja do twarzy, czyli właśnie tonik z serii Mega-Mushroom Relief & Resilience i mimo moich początkowych obaw (no bo to przecież grzybowy kosmetyk! ), bardzo się z nim polubiłam! Tonik jest bardzo łagodny, a skóra po jego użyciu jest gładka, miękka i delikatna. Śmiem też twierdzić, że tak jak wskazuje nazwa produktu, tonik ten wycisza skórę. Moja buzia bardzo go polubiła, więc jak kiedyś będę miała za dużo pieniędzy w portfelu, to z chęcią kupię pełnowymiarowy produkt.

Następnym krokiem był krem pod oczy od Organique. Próbkę tą męczę już kilka dni, a kremik ten jakoś nie chce mi się skończyć! Jest naprawdę super wydajny! Do twarzy z kolei użyłam naturalnego kremu rewitalizującego z roślinnym kompleksem detox od Hagi. Przyzwyczaiłam się, że kremy mają raczej biały kolor, więc na początku się lekko przestraszyłam jak zobaczyłam, że ten krem jest żółty - to chyba zasługa rokitnika bo już nie pierwszy raz mam jakiś żółty krem, który w składzie ma właśnie rokitnik. Kremik jest całkiem fajny, nie tłuści buzi i przyzwoicie nawilżył mi skórę. Próbka ma 3 ml - ja użyłam kremu już dwa razy a mam wrażenie, że nie zużyłam nawet połowy saszetki!

Do ust użyłam nowego balsamu, który mam z ostatniej urodzinowej paczuszki. Jest to balsam z Bielendy, który jest niesamowicie gęsty i muszę się bardzo wysilić, żeby wycisnąć go z tubki! Balsam ten bardzo fajnie nawilżył moje usta. Spodobało mi się w nim też to, że ma przyjemny zapach oraz smak - w końcu to kosmetyk na usta, a więc to ważne żeby przy ewentualnym polizaniu nie smakował źle!

Do ciała użyłam balsamu od Rituals z serii The Ritual of Sakura. Jest to moja ulubiona seria, a ja pokochałam tą markę właśnie dzięki tej jednej próbce! Mam ją chyba z jakiejś paczki urodzinowej z zeszłego roku - używałam tego balsamu bardzo oszczędnie bo był tak fantastyczny, że nie chciałam żeby mi się skończył! I takim sposobem przemagazynowałam tą próbkę w moich zapasach i teraz wystarczyła mi akurat na jedno użycie. Oj, jak ten balsam cudownie pachnie! I jak wspaniale nawilża! Zakochałam się w nim po uszy i nawet zakupiłam sobie pełnowymiarowy produkt, ale mam aktualnie tyle balsamów, że nawet jeszcze nie zdążyłam napocząć tego słoiczka.

Dwa ostatnie kosmetyki, to też wygrzebane z magazynu "starocie". Użyłam kremu do stóp Foot Works z Avonu i przypomniałam sobie, dlaczego leżał w szafie nieużywany. Krem ten ma bardzo lekką konsystencję, przez co mam wrażenie, że dla moich stóp nie robi kompletnie nic a nic. ;/ Skóra na stopach jest jednak grubsza niż na innych częściach ciała, więc te kremy powinny być takie "solidne", a ten ma naprawdę lekką, wręcz wodnistą konsystencję. U mnie się nie sprawdził, raczej nie zauważyłam po nim żadnego efektu.
Do rąk użyłam kremu w postaci pianki od Balea. Przywiozła mi go koleżanka z Austrii w zeszłym roku , ale miałam tyle napoczętych kremów, że ten schowałam do szafy i o nim zapomniałam. Jak miło było sobie przypomnieć, że te pianki Balea są takie fantastyczne!

Zobacz post

denko kosmetyczne

Denko #22/2020

Denko z czwartego tygodnia maja.

1. Miniaturka balsamu do ciała The Ritual of Sakura marki Rituals. Wszystko mi się podobało w tym kosmetyku, chętnie kupię pełnowymiarowy balsam https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/probki/800378-rituals-balsam-do-ciala-the-ritual-of-sakura/
2. The Creme Lighten Up, Skin! maseczka w płachcie rozświetlająca, fajna maska z nadrukiem, dostałam ją od kochanej Kasi @icecold, pojawi się chmurka
3. Balea sól do kąpieli z kalendarza adwentowego It`s A Magical Time, świetna sól o śliwkowo-waniliowym zapachu
4. SELFIE PROJECT Love Neon - maseczka regenerująca peel-off, Glow in Pink. Fajna maska o przepięknym zapachu gumy do żucia https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/800476-selfie-project-love-neon-maseczka-do-twarzy-regenerujaca-peeloff-glow-in-pink-kofeina-i-rozowe-pomelo/
5. Ettang, Flower Bubble Bomb Mask, oczyszczająca maseczka do twarzy, niestety nie polubiliśmy się bo podrażnia mi skórę za każdym razem, wyrzucam bez żalu https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/725527-ettang-maseczka-do-twarzy-flower-bubble-bomb-mask/
6. Marion, Lekki krem do twarzy na pierwsze zmarszczki, JAPOŃSKI RYTUAŁ, kwiat wiśni, mleczko ryżowe, delikatny, lekka konsystencja, nie robił nic wielkiego więc raczej nie wrócę, miał ładny zapach.
7. Żel-maska do twarzy o potrójnym działaniu Markell Cosmetics. Przyjemna, lekko nawilżająca maseczka, bardzo wydajna, nie wrócę, bo już mi się znudziła https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki/670340-markell-cosmetics-zelmaska-do-twarzy-3w1-magic-duet-arbuz-i-mieta/
8. Sweet Snuggles waniliowe masło do ciała, było bardzo fajne, zapach długo wyczuwalny na skórze https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zestawy-kosmetykow/758319-sweet-snuggles/
9. KTC Woda różana, bardzo lubię tą wodę do przecierania skóry twarzy, używam zamiast toniku, chętnie wracam
10. Avon Euphoric Volume & Lenght Mascara, tusz pogrubiająco-wydłużający, dość fajny tusz, gdyby miał poręczniejszą szczoteczkę, to bym do niego wróciła https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/tusze-do-rzes/768330-avon-euphoric-tusz-do-rzes-blackest-black/
11. Nutka, przeciwłupieżowy szampon regulujący wydzielanie sebum Gruszka i Bergamotka, mało wydajny, przyjemny zapach, fajnie było przetestować, ale raczej nie wrócę ponownie https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/szampony/791263-nutka-szampon-do-wlosow-gruszka-i-bergamotka-przeciwlupiezowy-regulujacy-wydzielanie-sebum/
12. Blova Mydło cukrowe w piance. Miałam wersję Mandarynka i Bergamotka, bardzo ciekawe produkty, bardziej zużyłam pod prysznicem niż do mycia twarzy, nie wiem czy wrócę, bo cena jak za produkty myjące zbyt wysoka https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zestawy-kosmetykow/788546-blova-mydlo-cukrowe-w-piance/
13. Natura Siberica - Odmładzające mleczko do twarzy Rosyjski Kawior. Super mleczko o dobrym składzie i przyjemnym zapachu, delikatna i skuteczna https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/752704-natura-siberica-mleczko-do-twarzy-odmladzajace-rosyjski-kawior/

Znalazł się tutaj jeden bubel w postaci maseczki bąblującej Ettang.
Hitami są balsam Rituals i woda różana KTC.

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Próbka balsamu do ciała The Ritual of Sakura marki Rituals.
Bardzo lubię kosmetyki tej marki, a miniaturkę o pojemności 10 ml znalazłam w jednym z Sephoraboxów.
Balsam ma piękny zapach, kwiatu wiśni i mleka ryżowego. Jest to zapach luksusowy, bardzo przyjemny, kojarzy się ze SPA.
Ma biały kolor, lekką konsystencję i bardzo szybko się wchłania. Skóra po nim staje się satynowo gładka, miękka i nawilżona. Zapach długo utrzymuje się na skórze. Miniaturka wystarczyła mi na wysmarowanie całego ciała po prysznicu i jeszcze sporo zostało. Używam go obecnie jako kremu do rąk, bo zapach jest cudowny! Jestem zakochana w tej linii i chcę więcej.

Zobacz post

Denko luty

Mini denko z lutego ❤️
Luty u mnie wypada blado, ponieważ bardzo mało czasu spędzaliśmy w domu, a większość u rodziców moich albo Piotrka.
W skład denka wchodzą w sumie całkiem fajne rzeczy, które się u mnie sprawdziły:
*naturalne mydło w płynie o zapachu imbiru i drzewa sandałowego marki yope. Jak już pewnie wspominałam uwielbiam produkty yope, i już kolejne o innym zapachu stoi w łazience.
*kawowy scrub do ciała marki fito kosmetik, bardzo lubię kawowe produkty. Ten Scrub sprawdził się bardzo dobrze, to taki typowy zdzierak. Nie przywiązuje się do jednego peelingu, ponieważ mam spore zapasy, ale do tego chętnie bym wróciła jeśli znajdę go w wiekszej pojemności.
*plyn do kąpieli marki fa, wersja hawaii love. Uwielbiam słodkie, owocowe zapachy. Ten sprawdził się bardzo dobrze. Nie wysuszał, pięknie pachniał i ten żółty kolor tak pozytywnie na mnie zawsze wpływał.
*zel pod prysznic isana, dostałam go dawno temu. Nie przepadam za zapachem róży, ale ten w wersji isany jest przepiękny ❤️ Taki słodki, przyjemny dla nosa. Nie jest to typowa róża, a połączenie róży i wanilii. Bardzo chętnie również znów po niego sięgnę po wykończeniu zapasów.
*pasta do zębów, wrzucam ją do denka, żeby w przyszłości sprawdzić na jak długo wystarcza mi pasta. Te z blend-a-med nie są rewelacyjne, wiec raczej do niej nie wrócę, chyba ze w innej wersji zapachowej.
*balsam rituals, tę miniaturke zuzylam jako krem do rak. Bardzo przyjemny balsam, gesty i dobrze nawilzajacy.
*3 maseczki do twarzy z biedronki. Każda z nich pojawiła się lub pojawi w oddzielnych chmurkach, ponieważ całkiem fajnie się sprawdziły

Zobacz post

RITUALS

RITUALS.
Ritual of Sakura.
Mam w posiadaniu balsam i mgiełkę do ciała, oraz krem do rąk.
Moim zdaniem genialne wykonanie.
Balsam - gęsty, szybko się wchłania - nie pozostawiając uprzykrzającego filmu.
Krem do rąk - delikatna konsystencja. Tak jak balsam, również szybko się wchłania. Doskonale nawilża.
Mgiełka - Lekka. Po aplikacji zapach utrzymuję się naprawdę długo.
Używam od ponad roku tej linii.
Poza tym wszystkim zapach ww produktów jest powalający. naprawdę piękny.

Zobacz post

RITUALS Magic touch Body cream, Ritual of sakura

Tak jak wczoraj się zachwycałam okienkowym numer 17, tak dzisiaj 18 szybko sprowadziła mnie na ziemie.
The Ritual of SAKURA, magic touch body cream. No cóż, mam zapas balsamów i na każdy kolejny reaguje dość negatywnie. Mimo tego, ze bardzo lubię ta serię to niestety nie cieszę się z kolejnego balsamu. Balsam również nie ma zabezpieczenia, wiec nie mogę go odłożyć „na później”, tylko muszę go zużyć w ciągu 12 miesięcy. Niby jest to miniaturka, ale 70 ml to wcale nie tak mało. Pachnie bardzo przyjemnie, jak produkty dla bobasków. Jest delikatny, dobrze się go rozprowadza na ciele. Ważne również jest to, ze szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warsty na ciele. Miałam już okazje testować pełnowymiarowy produkt, jest on w słoiczku i ma 200 ml. Rozwiązanie w tubce bardziej mi się podoba, bo ten słoiczek bardzo długo męczyłam co dla niektórych może być plusem, bo jest bardzo wydajny, a ja tylko narzekam, bo uwielbiam testować nowości 😂

Zobacz post

Moje ulubione kosmetyki do pielęgnacji ciała

Kochana @Sesil95 nominowała mnie do pokazania swoich ulubionych kosmetyków do pielęgnacji ciała. Nic dziwnego, że na moim zdjęciu znalazły się w takim razie moje ulubione marki, z których non stop kupuję jakieś nowe produkty i zawsze chwalę w chmurkach. Dlatego też nie tyle, co same te produkty są moimi ulubionymi, co linie z tych marek, ale akurat te rzeczy mam obecnie jeszcze w użyciu. Przede wszystkim na wyróżnienie zasługuje moja ukochana marka Rituals. Czegokolwiek nie kupię od nich, to idealnie te produkty wpasowują się w mój gust pod względem zapachów i działania. Na zdjęciu uwieczniłam balsam do ciała w wersji miniaturowej, który jeździ ze mną na wakacje oraz olejek pod prysznic, który jest niesamowicie wydajny, a którego kilka pompek dodaję do każdej kąpieli, dzięki czemu ciało po niej jest bardzo odżywione i gładkie. Kolejną świetną marką jest YOPE, której produkty po prostu ubóstwiam. Mają genialne warianty zapachowe. Ostatnio zachwycam się żelem pod prysznic z serii Yunnan - chińska herbata. Przepięknie pachnie, a do tego pielęgnuję naszą skórę podczas kąpieli. Następnie mamy balsam z Victoria's Secret. Te balsamy kupuję już od dawna. Mają piękne kwiatowo-owocowe zapachy. Obecnie został mi już na wpół zużyty ten o zapachu śliwki i frezji i w sumie to zadanie przypomniało mi, że go jeszcze mam . Na koniec marka Bath & Body Works i balsam Rose o cudownym różanym zapachu w miniaturowej wersji, który również zabieram tylko na wyjazdy. Moje zapasy z Bath & Body Works się bardzo uszczupliły i nie mam już ani jednego balsamu tej marki, bo wszystko zużyłam. Także na pewno po nowym roku wybiorę się tam na wyprzedaż . Bardzo gorąco polecam te produkty, bo są naprawdę świetne!

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Zapach jest przyjemny, ale nietrwały, szybko się ulotnił. Krem łatwo się rozprowadza i dosyć szybko wchłania. Jest dosyć lekki, nawilżenie jest odczuwalne, ale nie wybitnie długotrwałe. Myślę, że to dobry produkt dla skóry normalnej, niewymagającej.

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Próbka kremu do ciała The Ritual Of Sakura z japońską wiśnią marki Rituals. Dostałam ją w jednej z paczuszek urodzinowych i mega się ucieszyłam, bo nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą marką!

Krem ma typowo kremową, taką aksamitną konsystencję. Raczej jest dosyć treściwy i odżywczy, niż wodnisty. Dobrze się go rozsmarowuje i bardzo szybko się wchłania. Skóra po jego użyciu jest gładziutka i super miękka, jak po użyciu bazy wygładzającej. Super odżywia i nawilża! Ma baaardzo ładny, łagodny i przyjemny zapach, lekko wiśniowy, taki perfumowany.

Produkt ten jest naprawdę bardzo wydajny! Na początku myślałam, że taka mała tubeczka 10 ml nie wystarczy mi nawet na jedno użycie na nogach, bo zazwyczaj jakieś próbki balsamów o tej pojemności wystarczały mi na raz. A tymczasem już kilka razy smarowałam nim nogi i naprawdę wiele razy kremowałam ręce - krem wciąż się nie skończył! Ta tubka wręcz nie ma dna!

Jestem naprawdę niesamowicie zaskoczona tym produktem! Daje super efekty i jest kosmicznie wydajny! Pełnowymiarowy produkt kosztuje 85 zł za 200 ml. Jest to naprawdę spora cena! Ja z reguły jestem sknerą jeżeli chodzi o kosmetyki - wolę kupić sobie 2 tanie rzeczy niż jedną drogą, bo raczej wszystkie kosmetyki są dla mnie na jedno kopyto i nie lubię niepotrzebnie inwestować. Jednak od pierwszego użycia zakochałam się w tym kremie i mimo, że kosztuje fortunę, to przymierzam się do jego zakupu!

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Balsam ma lekką konsystencję, łatwo i gładko sunie po skórze. Dość szybko się wchłania, pozostawia delikatnie lepką warstwę. Balsam ma przyjemny zapach, ale nie utrzymuje się on długo. Właściwie tylko umila aplikację, bo gdy kosmetyk się wchłonie, jest już niemal niewyczuwalny.

Zobacz post

paczuszka urodzinowa ilovedots

W tym tygodniu dotarła do mnie urodzinowa paczuszka od kochanej Magdy @ilovedots ! Przesyłka baaardzo miło mnie zaskoczyła i sprawiła mi dużo radości! Dziękuję Madziu!

W paczuszce znalazłam:
kartkę z życzeniami
intensywnie nawilżający krem z olejkiem kokosowym Miya - byłam bardzo ciekawa tej marki, więc super, że będę mogła poznać ten kremik!
dwie maski w płachcie: Świnka Balbinka od BeBeauty i miodowa maska Manefit - maseczek w płachcie nigdy za dużo, użyję z wielką przyjemnością!
różany żel do mycia twarzy marki Bilka - uwielbiam różane kosmetyki!
nawilżane chusteczki do demakijażu Seacret - kolejna nieznana mi marka, którą poznam z wielką przyjemnością!
miniaturkę balsamu do ciała o zapachu grejpfruta The Body Shop - już testowałam i jestem w nim zakochana!
próbkę balsamu do ciała Rituals - oj tej marki też byłam baaardzo ciekawa! Balsamik już testowałam i okazał się świetny!
miniaturkę płynu do demakijażu Sephora - miniaturka idealna do wakacyjnej kosmetyczki!
różany tonik do twarzy Evree - kolejny różany kosmetyk, który z chęcią poznam!
czekoladkę i pyszne herbatki!

Niektóre kosmetyki już testowałam i sprawdziły się u mnie fantastycznie! Dziękuję jeszcze raz kochana! Idealnie trafiłaś w mój gust!

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

Magic Touch Body Cream od Rituals z serii The Ritual of Sakura, czyli krem do ciała o zapachu kwiatu wiśni i mleka ryżowego. Uwielbiam ten zapach i miałam już wiele produktów z tej serii, a wszystkie sprawdziły się u mnie genialnie. Tym razem postanowiłam kupić sobie pełnowymiarowe opakowanie balsamu, ponieważ miałam do tej pory tylko małe opakowania w wersjach podróżnych, które świetnie się sprawdzają na wyjazdy, ale w przypadku codziennego stosowania w domu, niestety szybko się kończą. Ten krem ma cudowny zapach, który pozostaje długo na skórze. Kupiłam go ze względu na zapach, ale też głównie dlatego że zostawia po sobie uczucie cudownie odżywionej i pełnej blasku skóry. Uwielbiam to uczucie, gdy posmaruję się tym balsamem zaraz po kąpieli. Naprawdę jest to cudowny produkt i wart zakupu .

Zobacz post

RITUALS Balsam do ciała, The Ritual of Sakura

5 okienko w kalendarzu adwentowy Rituals skrywało balsam do ciała. Nie jestem fanką balsamów, bo wiele z nich mnie po prostu zapycha lub uczula, jednak postanowiłam to cudo wypróbować. Jak on bosko pachnie! Po prostu BAJKA. Miałam posmarować tylko rękę, a skończyłam na nogach. Zapach jest mocny, ale z czasem słabnie, choć wystarczy tylko „powąchać” rękę i znów nasze zmysły będą pobudzone.

Zobacz post

rituals balsam do ciala

5 grudnia w kalendarzu adwentowym Rituals to miniatura o pojemności 70 ml balsamu do ciała z serii Rituals of Sakura. Linia ta pachnie mlekiem ryżowym i kwiatami wiśni. Najlepiej ten zapach opisać mówiąc: spa! Tak właśnie pachnie ten produkt- jak ekskluzywne spa. Jest on bardzo elegancki, klasyczny i delikatny. Nie powoduje bólu głowy, co często mi się zdarza przy intensywnych zapachach.

Balsam ma delikatną lekko masłowatą konsystencję, ale bardzo szybko się wchłania. Skóra po nim jest subtelnie nawilżona i przyjemnie gładka w dotyku. Wydajność raczej zapowiada się słaba, gdyż trochę go trzeba nałożyć, aby spokojnie rozsmarować na całym ciele.

Zobacz post

-

Ostatnio staram się na bieżąco zużywać próbki, aby nie zbierać znowu nie wiadomo jakich zapasów. Tym razem próbka Balsamu do ciała The Ritual Of Sakura z Rituals, jest on z dodatkiem mleka ryżowego i kwiatu wiśni. Krem ma przyjemny zapach kwiatu wiśni z czymś jeszcze, ale nie umiem rozgryźć co to jest. Balsam ma średnio gęsta konsystencje, łatwo się rozprowadza, wchłania się dość szybko. Produkt bardzo dobrze nawilża, skóra jest gładka i miękka. Próbka zawierała 5 ml produktu, co wystarczyło na posmarowanie nóg, szkoda że nie mam pełnowymiarowego opakowania.

Zobacz post
1 2