Hungry Hair
Superfoods, Maska do włosów, Woda kaktusowa i woda kokosowa
11 na 11 Użytkowniczek poleca ten produkt
Opis produktu
Jesteś tym co jesz, a Twoje włosy tym czym je 'karmisz'. 'Nakarm' swoje spragnione włosy najlepszymi, zdrowymi i naturalnymi składnikami zawartymi w linii Hungry hair. Produkty bazują na superfoodsach czyli składnikach odżywczych pochodzenia naturalnego, są bogate w antyoksydanty, zawierają substancje energetyzujące, odświeżające i tonizujące, a więc samo dobro dla Twoich włosów. Formuła zawarta w ...
Jesteś tym co jesz, a Twoje włosy tym czym je 'karmisz'. 'Nakarm' swoje spragnione włosy najlepszymi, zdrowymi i naturalnymi składnikami zawartymi w linii Hungry hair. Produkty bazują na superfoodsach ...
Rozwiń opisProdukt dodany w dniu 17.11.2019 przez hangled
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Hungry Hair - Superfoods, Maska do włosów, Woda kaktusowa i woda kokosowa
Ciekawy produkt, który wpadł do mnie dzięki paczuszce. Ja lubię takie rzeczy do włosów i nawilżania, więc maska się u mnie fajnie sprawdziła. Nałożyłam ją na kilka minut i muszę powiedzieć, że ładnie pachnie, a włosy były wygładzone. Nie jest jakaś super, ale zdecydowanie warto!
Zobacz post
💙 Superfoods Hungry Hair. Cactus Water + Coconut Water.
Totalnie zapomniałam, że mam maseczkę od Superfoods w swoich zapasach. Kupiłam ją dawno, dawno temu w Rossmannie. Maska zamknięte jest w niebieskiej saszetce. Jest to maska jednorazowa, to taki pielęgnacyjny shot dla włosów. Maseczka ma delikatny, bardzo przyjemny zapach. Konsystencja jest lekko kremowa, nie jest ani za gęsta ani za rzadka. W maseczce zawarte są składniki odżywcze bogate w antyoksydanty pochodzenia naturalnego, a wśród nich znaleźć możemy wodę kokosową, wodę kaktusową oraz olejkową esencję z pestek winogron. Jest łatwa w aplikacji i dobrze trzyma się z włosów, nie spływa. Włosy po niej były lśniące i miękkie. Nie było też problemu z ich rozczesywaniem. Lubię ją, gdy się pojawi w drogerii na pewno sięgnę po nią ponownie.
Hungry Hair, Superfoods, Maska do włosów, Woda kaktusowa i woda kokosowa.
Testów maseczkowych ciąg dalszy, czyli kolejna nowość do pielęgnacji włosów. Tym razem sięgęłan po cudownie pachnącą, niebeiską saszetke o pojemności 20ml, co wystarczyło mi na jednorazowy zabieg. Maska ma świetną konsystencję, nie za gęstą i nie za rzadką, a do tego ma, tak jak wspomniałam, piękny zapach. W składzie zawiera składniki odżywcze bogate w antyoksydanty pochodzenia naturalnego, a wśród nich m.in. woda kokosowa, woda kaktusowa oraz olejkowa esencja z pestek winogron. Maseczkę bardzo łatwo rozprowadzić na włosach, a podczas aplikacji nie spływa z nich, więc ma szansę zadziałać. Jestem zadowolona z efektu, włosy zaraz po umyciu świetnie się rozczesywały. Po wyschnięciu okazały się być mega mięciutkie i lśniące czyli takie jakie lubie najbardziej. Polecam serdecznie.
Hungry Hair, maska shoot do włosów, woda kaktusowa+woda kokosowa
To już kolejna maska z tej serii, którą miałam okazję wypróbować. I kolejna od Kochanej @madziek1 . Maska jest w saszetce o pojemności 20ml, jest ona na raz. Maska ma dosyć gęstą konsystencję, jest biała, dobrze nakłada się na włosy i z nich nie spływa. Zostawiam ją zazwyczaj na ponad 20 minut, żeby mogła lepiej zadziałać. Co najbardziej urzekło mnie w tej maseczce to oczywiście zapach, pachnie cudownie kokosem, zapach jest słodki i obłędny, towarzyszył mi przez całą długość trzymania maseczki na włosach i chwilę również po zmyciu. Po użyciu maseczki włosy były bardzo miękkie, ładnie błyszczały, wydawały się dużo bardziej odżywione, jestem z niej zadowolona.
Saszetka maski do włosów Hungry Hair Superfoods wersja z wodą kaktusową i wodą kokosową. W saszetce jest 20ml produktu i spokojnie wystarczyło to bez oszczędzenia na jeden raz do długich włosów. Chociaż myślę, że na same końcówki byłaby na dwa. Uwielbiam kokos, więc chętnie szybko po nią sięgnęłam. Zapach w połączeniu z wodą kaktusową jest bardzo ciekawy. Czuć głównie kokos, ale taki wodny, słodki, w sam raz, jednak zbyt delikatny by było go czuć po zmyciu. Maska jest o gęstej, białej konsystencji. Dosyć łatwo można ją nałożyć na włosy, a przy tym nie spływa. Nałożyłam ją na umyte włosy, pozostawiłam na 15 minut i spłukałam. Od razu było czuć nawilżenie, wygładzenie, a włosy wyglądały nieco lepiej niż zawsze. Ciekawy produkt, chętnie przetestuje inne wersje, które dostałam od innych Clouders. Dziękuję @kkosarska.
Zobacz post
9/2020
Drugi tydzień marca zakończony i tak wygląda mini zużycie.
Maseczka w płachcie A'pieu - spełniła moje oczekiwania, fajnie odżywiła moją skórę, była nawilżona oraz nie klejąca się
Płatek od Neogen wersja gold black caviar - no cudowny, zakochałam się w tych płatkach, ten również świetnie oczyścił i wygładził mi buzię, idealny przed wykonaniem maseczki i u mnie właśnie tak było - maseczka wyżej
Kolejna próbka wody aloesowej L`Oreal Paris Hydra Genius - super działanie pod względem nawilżenia, delikatna konsystencja kremu - żelu, piękny zapach
I również następna próbka peelingu enzymatycznego od Holika Holika jajo - cudowna. Miałam pełnowymiarowy produkt i to od niego zakochałam się w peelingach enzymatycznych.
Próbki Enprani - toniku oraz esencji - całkiem fajny zestaw, mocno skoncentrowany, przeciwstarzeniowy, myślę, że nie na co dzień na pewno do twarzy nie wymagającej aż tak mocnego produktu, gdyż jest silny z działania
Płatki pod oczy Efektima - fajnie zadziałały, zdecydowanie ukoiły moją skórę pod oczami, zdecydowanie muszę sięgać częściej po tego typu produkty, bo to chyba moje drugie płatki pod oczy w życiu Od @candysmile
Maseczka do włosów Hungry Hair - ładnie pachniała i całkiem fajnie się u mnie sprawdziła. Raz w tygodniu staram się robić sobie maskę na włosy. Od @kkosarska
Mydełko w kostce w ślicznym kształcie - dobrze się sprawdziło, pachniało tradycyjnie. Od @Kasia7212
Próbka balsamu do ciała Bielenda - śliczny zapach, kobiecy, kwiatowy. Od @sufcia72
Strzelaki wersja smoczy owoc - według mnie średnie, słabo pachną i jakkolwiek działają na skórę. Być może dla dzieci okazałyby się większą frajdą. Od @mysia302
Dziękuję za każdy prezent od dziewczyn.
Hungry Hair, Superfoods, Moisturizing Shoot Cactus Water + Coconut Water Shoot - maska do włosów, Woda kaktusowa i woda kokosowa. 🥥
Kolejna rzecz z paczuszki urodzinowej od @kkosarska.
Maska sprawdza się na włosach super. Jest dość zbitej konsystencji, więc super utrzymuje się na włosach. Ładnie, delikatnie pachnie, choć zapach nie zostaje długo na włosach. 🥥 Włosy były nawilżone, ładnie się układały, bez żadnych obciążeń. Jestem bardzo zadowolona z maski i z chęcią sięgnę po inne warianty.
Hungry Hair. Superfoods. Maska do włosów.
Dostałam ją od kochanej @kkosarska w paczuszce urodzinowej. Chociaż rzadko używam maseczek do włosów to gdy mam jakąś dostanę bardzo się cieszę i z chęcią biorę się za testy. Zapach maski jest bardzo przyjemny. Oczywiście maske nałożyłam na wilgotne włosy i trzymałam 15 minut. Przy zmywaniu maski czuć było że włosy są miękkie i nie plączą się. Efekt jak najbardziej jest na plus, włosy są gładkie, lśniące i odżywione. Dzięki kochana!.
💙 Hungry Hair. Superfoods. Moisturizing shoot.
Superfoods czyli składniki odżywcze pochodzenia naturalnego - brzmi nieźle prawda? Te 20 ml produktu zamknięte w jednorazowej saszetce to coś ekstra.
Obawiałam się, że przy moich gęstych i długich włosach produktu będzie za mało, ale było go w sam raz. Nałożyłam produkt na umyte włosy i tak trzymałam pod ręcznikiem około 20 minut, po czym obficie spłukałam. Co do działania to jestem bardzo zadowolona. Włosy są nawilżone, odżywione i o wiele lepiej wyglądają. Są miękkie i lśniące. Zapach wody kokosowej i wody kaktusowej jest tu bardzo, ale to bardzo przyjemny. Włosy na prawdę wyglądają zdrowo. Jestem na tak.
2/2020
już 2 denko w tym roku, tym razem w przeciągu 2 tygodni zużyłam więcej niż poprzednio. Głównie są to maseczki. Z niektórych byłam zadowolona a z niektórych wręcz przeciwnie.
Balea kremowy żel pod prysznic, Lucky moments, cudowny zapach. Szkoda że już się zużył.
Balea szampon Biała czekolada, to chyba najlepszy szampon jaki miałam do tej pory. Cudownie pachniał i włosy były po nim miękkie i lekkie.
Tołpa estetic nocna regeneracja, dostałam go w styczniowym pudełku od BeGlossy. I to był strzał w 10.
BeBeauty oczyszczająca maseczka do twarzy, nie przepadam za glinkami i pewnie to też jest dla mnie duży minus. Ale poza tym strasznie wysuszył mi skórę.
Balea maska z morza martwego, to chyba najgorsza maseczka jaką miałam. Nieprzyjemny zapach, ciężko się ja nakładało a jeszcze ciężej zmywało. Twarz strasznie wysuszona, pomimo kilku dniowej regeneracji kremami.
/ Hungry Hair woda kaktusowa+woda kokosowa, co do tej maski mam mieszane uczucia. Podczas jej używania włosy były cudowne, ale po odstawieniu jej zrobiły się bardzo słabe.
Selfie Project maska wygładzająca na tkaninie #SoCool, dostałam ją w grudniowym pudełku BeGlossy. I nie było źle, prócz tego że mogłam straszyć poza tym skóra była całkiem przyjemna.
Próbka kremu Bielenda nawilżająco-detoksująca dzień/noc, idealnie sprawdził się po maseczkach z glinką.
/ NIUQI maska na tkaninie Premium Black, całkiem przyjemna pomimo tego że co chwile musiałam ją poprawiać bo spadała mi.
Balea cukrowy scrub, jeden z lepszych jakie miałam do tej pory. Za to zostawał dziwną powłokę na skórze.
Znacie już Hungry Hair? Maski do włosów o cudownym zapachu. Są w różnych wersjach jak i pojemnościach. Ta akurat jest na jedną aplikacje ale są tez na trzy. Jako pierwszą wybrałam wodę kaktusową i wodę kokosową. Efekt zaraz po myciu świetny, włosy łatwo się rozczesywały i były miłe do dotyku.
Zobacz post
Część druga mojego denka, tym razem saszetki i drobiazgi. Liczyłam, że zużyję więcej maseczek, ale ciągle nie miałam czasu. Z maseczek mamy tutaj produkty firmy Soraya, Cień i Polka - wszystkie sprawdziły się u mnie bardzo dobrze i chętnie kupię je ponownie. Ładnie nawilżyły i odżywiły twarz, nie podrażniły. Zużyłam też dwa opakowania chusteczek do demakijażu - zawsze kupuję je z myślą o noclegach poza domem, a potem się denerwuję, bo dla mnie zmycie nimi makijażu to zbyt długotrwały proces. Ale pewnie i tak kupię kolejne opakowania, bo powtarzam ten błąd od lat. Z produktów wartych wyróżnienia to na pewno fixer do makijażu z Wibo - pięknie utrwalał makijaż, sprawiał, że był mniej pudrowy i bardziej spójny. W sumie poza peelingiem z Selfie Project wszystkie te produkty mi się sprawdziły i chętnie kupię ponownie.
Zobacz post
Maseczka do włosów Hungry Hair, którą zabrałam na wyjazd i stosowałam bardziej jako odzywkę. Kupiłam ja w Rossmannie za 5zł. Maseczka wystarczyła mi na 3 użycia, mimo że moje włosy są dosyć długie. Konsystencja jest gęsta, dobrze rozprowadza się na włosach i nie spływa z nich. Maseczka ma piękny, słodki zapach, który utrzymuje się długo na włosach. Jeszcze następnego dnia po myciu ją czułam. Jest to wersja nawilżająca, i muszę przyznać że sprawdziła się bardzo dobrze. Włosy były miękkie, gładkie, rozczesanie ich nie stanowiło problemu. Po użyciu wyglądały pięknie. Jestem z niej bardzo zadowolona, mam nadzieję że pozostałe wersje sprawdzą się równie dobrze.
Zobacz postPodobne produkty









