Opis produktu
Jeszcze nie ma opisu tego produktu :(
Produkt dodany w dniu 05.03.2019 przez Szeptucha
Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Imperial Leather - Żel pod prysznic, Let's Flamingle
Żele pod prysznic marki Imperial Leather poznałam dzięki dziewczynom z DreeCloud @madziek1 oraz @icecold Wersję Polynesian Paradise dostałam od Kasi, a Lets Flamingle i Cosmic Unicorn od Magdy
Polynesian Paradise to kremowy żel o przepięknym zapachu piwonii. Uwielbiam te kwiaty całym sercem, więc byłam po prostu zachwycona tym zapachem! Żel dobrze się pienił, był delikatny dla skóry i z wielką przyjemnością wspominam jego działanie.
Tak samo zresztą jak żelu Lets Flamingle i Cosmic Unicorn. Te wersje miały bardziej perłową, półprzeźroczystą konsystencję. Lets Flamingle pachniał malinami i owocami liczi (bardziej tym drugim), a Cosmic Unicorn miał słodko-owocowy zapach ale nie umiem określić co było jego nutą przewodnią. W każdym razie był to przyjemny zapach i dość długo utrzymywał się na skórze. Wszystkie żele mialy proste, podłużne opakowania zakończone zakrętką, dzięki czemu kosmetyk zużyć można do ostatniej kropli.
Bardzo jestem zadowolona z tych produktów. Prysznic z nimi to prawdziwa przyjemność! Dobrze się pienią, mają śliczne zapachy, nie wysuszają skóry ani jej nie podrażniają. Myślę, że wrócę ponownie do nich w przyszłości (obecnie wszystkie już zdenkowane ).
Paczuszka urodzinowa od kochanej @kruszynka0. ❤️
Kasia jest mistrzem przygotowywania paczuszek, bo tutaj naprawdę każdy element jest dopracowany i dopieszczony! Paczka była zapakowana w uroczy papier w serduszka, a każdy produkt owinięty w różowa bibułkę i przewiązany wstążką. Dodatkowo paczka była ozdobiona gwiazdkami i naklejkami, naprawdę coś pięknego. 🤩
W środku znalazłam same cudowności i nie mogę się już doczekać testów. Kasia zaopatrzyła mnie w cały zestaw rożnego rodzaju maseczek - i do twarzy, i do włosów. Jest w czym wybierać! Następnie mam mini zestaw do pielęgnacji ust marki Flutter. Znajduje się w nim balsam oraz peeling do ust. Mnie zauroczyły te opakowania z kotkiem i tygryskiem. 🐱🐯
Kolejną rzeczą jest dezodorant marki Love Beauty and Planet, o różanym zapachu. Mam inne wersje tego produktu, ale tę będę testować po raz pierwszy. Kasia dorzuciła mi też mini peeling Tutti Frutti z Farmony - bardzo je lubię i często do nich wracam. Ten ma mocno owocowy zapach banana i agrestu. Żele pod prysznic są moim małym uzależnieniem, więc bardzo się ucieszyłam widząc tę duża butlę żelu marki Imperial Leather. To owocowa wersja o nazwie Let’s Flamingle. 🦩Testowałam już inną wersję zapachową tej marki i bardzo się cieszę na tę - zapach jest super, a pod względem działania bardzo mi odpowiadał, nie wysuszał skóry i dobrze się pienił. Ostatni produkt to odżywka do włosów ze skrzypem polnym marki Farmona. Przeznaczona jest do włosów bardzo zniszczonych, a moje zawsze potrzebują regeneracji. 😅
W paczuszcze znalazło się też coś słodkiego. Kasia nie zapomniała również o pięknych kartkach na urodziny i Boże Narodzenie. Kochana jeszcze raz bardzo Ci dziękuję za paczuszkę! ❤️❤️❤️
Nie przepadam za słodkimi zapachami kosmetyków typu żel pod prysznic lub płyn do kąpieli, a w tym przypadku ten żel ma bardzo słodki zapach, lecz kupiłam go, bo skusiło mnie jego opakowanie Choć zapach jest dla mnie zbyt słodki, na szczęście nie jest sztuczny. Żel spełnia swoje zadanie, nie podrażnia skóry, a zapach pozostaje na niej na dłużej. Jest wydajny, dzięki temu, że jest dość gęsty. Podoba mi się w nim również to, że butelka jest dość solidna i zamknięcie nie jest "miękkie".
Zobacz post
Imperial Leather, Żel pod prysznic, Let's Flamingle .
Te dwa rewelacyjne żele pod prysznic mam od kochanych dziewczyn @sufcia72 i @nostami . Mimo, że mam już kilka żeli otwartych nie mogłam sie oprzeć tym słynnym żelom i sprawdzić je. Sa to takie same żele i pierwszy testowałam żel od Bożenki. Butelka ma aż 400ml pojemności a żel śliczny różowo-perłowy kolorek. Wytwarza bardzo dużo pachnącej i milutkiej pianki. Żel rewelacyjnie oczyszcza skórę i świetnie ją nawilża. Skóra po kapieli z tym żelem jest gładka, pachnąca i odprężona. Na dodatek zapach żelu było czuć w całej łazience i na ciele. Ogromnie sie cieszę, że mam dwie butelki bo będę po nie sięgać z ogromna chęcią .
Ktoś mnie znów rozpieścił na maxa, tym razem jest to przecudna paka od kochanej @nostami .
Cecylia zrobiła mi piękny prezent, mimo że już dawno po moich urodzinach to o mnie pamiętała. Dostałam rewelacyjne kosmetyki, które pachna relaksem . A co tu mam?
Imperial Leather ,Żel pod prysznic, Let's Flamingle. Butla ma aż 400ml, mam już jeden taki sam żel od Bożenki @sufcia72 ale z przeogromną chęcią go zużyje bo pachnie ślicznie. Świetnie oczyszcza skórę, jest bardzo wydajny. Mimo, że butla jest duża to bardzo poręczna.
Avon, płyn do kąpieli z serii Pomegranate beach water. Uwielbiam płyny do kąpieli od Avon bo pachną ślicznie a ten pachnie wręcz obłędnie .
Home Fragrance, świeca w metalowym pojemniczku Bloom. Świeca waży 110g, bez palenia pachnie prześlicznie, kusząco i uwodząco a jej zapach czuć w całym pokoju. Dziś wieczorem będę ją już wypalać .
Dwa mydła w kostce Luksja, widziałam jedno z nich u @sufcia72 i miałam na nie chęć. Niestety u mnie nigdzie ich nie ma a Cecylia podarowała mi aż dwa . Mam tu wersję Pink Lemonade i Dream donuts. Już przez papierowe opakowanie czuć jak ślicznie pachną.
Maxbrands Marketing B.V. Maska do włosów w czepku, White Flower. Właśnie wczoraj testowałam tą maskę bo dostałam ja od kochanej @candysmile . Maska jest rewelacyjna i jak ją zobaczyłam bardzo się z niej ucieszyłam. Maseczka super wpływa na włosy. Nadaje im blasku, odżywia i sprawia, że świetnie się układają. Nie obciąża ich, sprawia że są miłe i miękkie w dotyku - cudo .
Beauty Formals, maseczka w tubce Tea Tree. Maseczka ta jest oczyszczająca i glinkowa. Zamknięta w tubce na klik w ślicznych odcieniach zieleni.
Krem do rąk STAY WILD Love it with care. Krem zamknięty jest w ślicznej różowej tubce z zebrami. Ma 75ml, pięknie pachnie, ma biały kolor. Szybko sie wchłania i bardzo miło nawilża .
Max&MORE matowa szminka #325 Rusty Rose. Szminka ma śliczny kolor, kremową treść. Super sunie po ustach, ładnie pachnie. Jak dla mnie jest półmatowa i bardzo pasuje do koloru mojej cery .
Przepiękny porcelanowy kurczak . Wygląda troche jak kominek do świec ale nie wiem czyn on tak na prawdę jest. Bardzo mi się podoba, jest przeuroczy! .
Dostałam też cała masę maseczek w płacie od Topbrands Europe B.V. Mam maseczkę, Snow, Bell, Cinderella i Rapunzel. Będą mega testy .
Cecylia nie zapomniała i pięknej kartce z życzeniami Oby choć troszkę się spełniły.
Dziękuję raz jeszcze kochana za pamięć i prezent .
Kolejny żel z Imperial Leather, tym razem o zapachu Liczi i malin. Również jest to pojemność 400ml i cena 5 zł. Dodatkowo bardzo podoba mi się opakowanie tego żelu bo są na nim flamingi . Zapach jest bardzo słodki i przyjemny.
Ostatnio wybrałam się do sklepu dealz, bo byłam na kawce w Katowicach.
Do mojego koszyka powędrowały między innymi dwa żele pod prysznic, z myślą o paczuszkach urodzinowych.
Jednak w trakcie powrotu do domu, żele otworzyły się w moim plecaku i lekko się wylały, więc zostawiłam je dla siebie. Ich klapki były jakieś liche, bo teraz ledwo się nawet domykają.
Na pierwszy ogień opiszę więc wersję żelu Imperial Leather o zapachu "Pink Lychee & Raspberry". Te flamingi na opakowaniu mega przykuły moją uwagę, grafika bardzo kojarzy się z wakacjami!
Zapach tego żelu jest super, mega słodziutki, jednak na skórze bardzo szybko zanika, co mnie zdziwiło, ponieważ podczas kąpieli był to zapach mega wyczuwalny. Bardzo dobrze oczyszcza skórą, nie wysuszając jej przy tym.
Całkiem przyjemny żel, na lato w sam raz.
Urodziny na DressCloud trwają cały rok! W piątek dostałam świetną paczuchę od kochanej @agyness, która chciała mi się odwdzięczyć za podarunek dla niej. W paczce znalazłam bardzo ładną kartkę z życzeniami i podziękowaniem oraz praktycznie same nowości. Imperial Leather Let's Flamingle, żel pod prysznic o pięknym owocowym zapachu. Revlon SuperLustrous pomadka w kolorze intensywnej czerwieni. Carex Antybakteryjne mydło w kostce, coś co w dzisiejszych czasach jest bardzo przydatne. Garnier SkinActive, zmniejszająca pory maseczka ze skałą wulkaniczną, czyli coś w sam raz dla mnie. Bielenda, maska metaliczna Detox & Oczyszczenie, to jedyny produkt z paczki jaki miałam i chętnie ponownie zużyję. Cien, maseczka oczyszczająco - nawilżająca z zieloną glinką, jestem jej bardzo ciekawa. Naklejki na paznokcie, które na pewno z chęcią wykorzystam. Pure97, próbka szamponu do włosów suchych, kolejny produkt który mnie zaciekawił przez olej kokosowy w swoim składzie. H&M śliczny blado - różowy breloczek, który na pewno doczepię do moich kluczy. Lirene, wygładzająco - nawilżający krem do rąk i paznokci o ładnym zapachu. Odświeżające chusteczki do rąk i twarzy o owocowym zapachu. Nie zabrakło również kawki i herbatki.
Dziękuję Ci bardzo kochana za tę paczuszkę, prawie wszystko jest dla mnie nowością, więc teraz czekają mnie testy.
Żel, który trafił do mnie przez swoje urocze opakowanie . Let's Flamingle pachnie słodyczą wymieszaną z owocami. Na opakowaniu pisze, że to zapach różowego liczi i malin, i faktycznie tak jest 🦩. Żel dobrze się pieni, a swoim zapachem umila prysznic/kąpiel. Ma przepiękny różowoperłowy kolor. Wystarczy go nie wiele do dużej piany, więc jest bardzo wydajny. Nie przesusza skóry, ale też jej nie nawilża. Nie powoduje podrażnień. 🦄🦩 Taki przyjemny umilacz Plus za to, że teraz można go dorwać za kilka złotych w Rossku, niestety nie jest już dostępny online i trzeba szukać na miejscu.
Zobacz post
Dwa cudowne żele marki, którą poznałam dzięki dc. Jeden z flamingami kupiłam sobie sama już dość dawno temu w Rossmannie, jego cena wcale nie była wysoka, a żel był naprawdę świetny. Drugi fioletowy jest właśnie moim aktualnym żelem, a dostałam go w paczce urodzinowej od Kasi @icecold . Jestem zachwycona tymi żelami i mam ochotę na więcej wersji zapachowych, choć nie wiem czy te wersje jest w stanie jakiś przebić.
Oba pachną pięknie i intensywnie, choć całkowicie inaczej. Zapach różowego jest bardzo owocowy, dosłownie czułam jakbym myła się owocami . Zapach fioletowego, to zaś cudowne jagódki, zapach jest naprawdę bardzo realistyczny, aż ma się ochotę zjeść prawdziwe jagody .
Oba żele świetnie się pienią, dobrze oczyszczają ciało i nie przesuszają go.
Ten żel pod prysznic przywołuje zapachy egzotycznych wakacji. Pierwszy raz mam żel tej marki, ale już wiem, że trafia on do ulubieńców. Lets flamingle to limitowana edycja, zawierająca w sobie zapach liczi i malin. Jest bardzo intensywny, słodki, owocowy. Dość długo utrzymuje się na skórze. Konsystencja żelu jest odpowiednia dla tego typu kosmetyków, czyli ani nie za gęsta, ani nie rzadka. Kolor ma piękny, perłowy.
Żel spełnia swoje zadanie. Oczyszcza skórę, nie podrażnia jej, nie wysusza. Opakowanie jest wygodne w użytkowaniu i ładnie wygląda na półce. Polubiliśmy się.
IMPERIAL LEATHER - Let's Flamingle.
Żel pod prysznic, który na urodziny dostałam od kochanej @sjemaziomq 🌸
Balsam ma piękny kolor i świetny, mocny zapach. Uwielbiam go podczas kapieli, bo zdaje się być intensywny i słodki. 🌸 Bardzo lubię jego wygodne opakowanie, które umożliwia mi wydobycie odpowiednią ilość produktu.
Żele pod prysznic imperial leather poznałam dzięki Wam, a swój pierwszy egzemplarz dostałam od @Kurczaczek80. Jak rzadko kiedy zachwycam się opakowaniami, tak to jest na prawdę urocze. Pięknie prezentuje się w łazience . Opakowanie jest przemyślane pod względem użytkowalności - dzięki temu że stoi na głowie bardzo łatwo się go wydobywa. Przy czym muszę zaznaczyć, że wszystko jest szczelne i się nie wylewa. Konsystencja produktu jest żelowo galaretkowata. Fajnie rozprowadza się po ciele i dobrze pieni. Zapach przypomina mi owoce lata - malinki i truskawki w wersji gum rozpuszczalnych. Jestem z niego bardzo zadowolona i będę polować na inne wersje .
Zobacz post
Imperial Leather Let's flamingle Edycja limitowana . Dostałam ten żel pod choinkę od @jagna18 Nie miałam okazji jeszcze go testować , choć czaiłam się na niego w Rossmannie , więc bardzo się cieszę Żel o zapachu malinowym . Bardzo słodko pachnie , bardzo malinowo . Nie wiem czy pod prysznicem mnie nie zemdli od tych słodkości haha . Pierwsze co rzuca się w oczy to urocze różowe opakowanie z flamingami . Mam słabość do takich słodkich opakowań . Kupuję oczami . Żel nie jest zbyt gęsty , ale dobrze się pieni . 250ml produktu .
Zobacz post
Żel pod prysznic, który niedawno skończyłam i bardzo go polubiłam. Skusilam się na niego ze względu na flamingi na opakowaniu. Ma bardzo słodki zapach liczi i malin. Kupiłam go za kilka złotych w Rossmannie. Żel jest wydajny, starczy mi na kilka tygodni przy codziennej kąpieli. Polecam i kupię ponownie ten żel.
Zobacz post
Ten żel widziałam często u Was w chmurkach i szczerze mówiąc mega Wam go zazdrościłam. Jednak jeszcze niedawno nie był dostępny w Polsce, aż tu nagle nasz Rossmann postanowił wprowadzić go do swojej oferty i tak trafił w moje rączki. Myślałam, że będzie kosztował dużo więcej, ale cena wcale nie jest wysoka. Oczywiście mój wzrok przyciągnęło cudne opakowanie z flamingami. Niestety mimo tego, że specjalnie nie wzięłam pierwszego opakowania, tylko ze środka, to i tak jakaś kobitka go sobie otwarła i w dodatku rozlała na nakrętkę, ja się pytam po co . Na całe szczęście to nie był produkt na prezent, tylko dla mnie, ale weź tu coś kup na prezent i dostaniesz otwarty z usyfionym otwarciem, wstyd... W tym opakowaniu podoba mi się również to, że jest przezroczyste, bo na bieżąco mogę obserwować jego zużycie.
Jego zapach jest cuudowny, mega owocowy i przede wszystkim bardzo naturalny. Utrzymuje się na skórze przez jakiś czas, szkoda, że nie dłużej. Bardzo dobrze oczyszcza skórę i nie przesusza jej.
Ma konsystencję kisielu i niestety nie należy do zbyt wydajnych, ale ja sobie nigdy nie oszczędzam tego typu produktów, więc może dlatego .
Moje nowości w kategorii żele pod prysznic. Każdy jest innej marki, jednak najbardziej zachwyca mnie ten z flamingami i od razu został użyty nie mogłam się powstrzymać . Żel ten ma nie tylko cudowne opakowanie, ale cały jest cudowny. Przepięknie i przede wszystkim bardzo naturalnie pachnie owockami, zapach ten jest wyczuwalny na skórze przez jeszcze jakiś czas po kąpieli. Fajnie się pieni i dobrze oczyszcza skórę. Dwa pozostałe tylko powąchałam, różowy jest bardzo słodki, zaś niebieski pachnie typowo jak krem Nivea. U mnie żele pod prysznic schodzą szybko i nie mogę mieć otwartego tylko jednego, zawsze mam dwa otwarte i używam ich na zmianę w zależności od humoru .
Zobacz post
Paczuszka od mojej kochanej @dastiina, która przywędrowała do mnie jakiś czas temu.
Jak zwykle w środku są same piękne rzeczy.
Jest kilka rzeczy, które są mi już znane, ale są też nowości.
Justynka podarowała mi:
Skarpetki w jednorożce. Mam dokładnie taką samą parę w domu, ale to nic. Skarpetek nigdy za wiele a zwłaszcza takich ładnych!
Imperial Leather Let's Flamingle, żel pod prysznic z limitowanej edycji. Taki sam dostałam także od @icecold i właśnie zaczęłam go używać. Zapach jest bombowy, także bardzo się z niego cieszę.
Neutrogena Hydro Boost, nawadniający żel do mycia twarzy.
Dekoracyjne patyczki o zapachu drzewa sandałowego i pomarańczy. Justyna naprawdę wie jakie zapachy lubię.
Mediheal Acaiberry, maseczka w płacie, którą miałam już okazje używać i przypadła mi do gustu.
Dr.Mola Tea Tree Smothie Sheet Mask, odświeżająca maseczka w płacie, która bardzo mnie zaciekawiła. :
Ziaja beztłuszczowa maska mikrobiom balans dla skóry tłustej.
Do tego dołączony był oczywiście list, dziękuję!
#DenkoSierpień
W tym miesiącu udało mi się trochę kosmetyków zużyć, z każdego denka jestem bardzo dumna jak i z tego też.
W sierpniu udało mi się zużyć:
✔ Szampon do włosów Love Beauty And Planet (bardzo fajny szampon o ładnym zapachu).
✔ Żel do depilacji Exotic Coco z Balea (uwielbiam ten żel i żałuję że mi się już skończył .)
✔ Żel pod prysznic Let's Flamingle z Imperial Leather (bardzo lubię ten żel i ładnie pachnie, na pewno będę do niego wracać ) - dostałam go od @jusstynkaa
✔ Płyn miceralny z Nivea (jeden z moich ulubionych płynów miceralnych, jest świetny i bardzo wydajny)
✔ Korektor Liquid Camouflage z Lovely (bardzo fajny korektor, który się u mnie sprawdził w 100%)
✔ Prebiotyczna maseczka detoksykująca z Bielenda Smoothie Mask(maseczka ma śliczny zapach, fajnie nawilża i wygładza skórę)
✔ Prebiotyczna maseczka normalizująca z Bielenda Smoothie Mask ( tą serie maseczek bardzo polubiłam, jest świetna) - Te maseczki dostałam od mojej kochanej @jusstinkaa
✔ Maska do twarzy w płacie z Disneya. You Will Go To The Ball ( maseczka totalnie mnie zauroczyła, jestem nią zachwycona i u mnie się sprawdziła) - dostałam ją od @Brill
✔ Maska do twarzy w płacie z Disneya. True Love's Kiss (kolejna cudna maseczka z przepięknym nadrukiem, jestem nią również zachwycona). - dostałam ją również od @Brill
✔ Bąbelkowa maseczka z PS... ( genialna maseczka z efektem bąbelkowania, jest świetna) - dostałam ją od @Brill
✔ Bąbelkowa maska w płachcie Daggett&Ramsdell (bardzo fajna maseczka, sprawdziła się świetnie).
✔ me&my cute hair mask sheet. Maska do włosów w płachcie ( maseczka bardzo mnie zaskoczyła ale na plus, jest na prawdę fajna, polecam.)
✔ biocellulose facial mask. Hiszpania przeciwtrądzikowa. ( ta maseczka to dla mnie nowość jednak miło mnie zaskoczyła i jestem nią zadowolona)
Z każdego wykorzystanego produktu jestem bardzo zadowolona i na pewno będę wracać do tych wszystkich kosmetyków .
Denko #29/2019
1. WHITE FLOWER'S - naturalne mydło solankowe z Morza Martwego, bardzo dobre mydło ze świetnym składem, zaskakująca konsystencja, bardzo dobra pielęgnacja https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/mydla/701888-white-flowers-naturalne-mydlo-solankowe-z-morza-martwego-w-plynie/
2. White Flower`s Sól do stóp z Morza Martwego, bardzo ją lubiłam, super odświeżała i relaksowała stopy https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-pielegnacji-stop/700770-white-flowers-sol-do-stop-z-morza-martwego/
3. Eveline, Zabieg kawowy do stóp, bardzo lubię te saszetki, peeling przygotowuje na odżywcze działanie maski, przez co stopy są cudownie mięciutkie i delikatne, będę wracać
4. The Konjac Sponge - gąbeczka do mycia twarzy Mityczny Smok z zieloną glinką, bardzo fajnie się sprawdziła w codziennym myciu twarzy no i w zestawie miała przydatny wieszaczek https://dresscloud.pl/cloud/akcesoria/gabki-do-mycia-ciala/683952-konjac/
5. Krem do rąk koreańskiej marki Duft&Doft, uroczy, bardzo wydajny, fajnie nawilżał, ale coś mi przeszkadzało w zapachu, chętnie poznam inne wersje https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/do-pielegnacji-dloni/652944-duftdoft-krem-do-rak-pink-breeze/
6. Holika Holika Good Cera, bardzo fajne miniaturki tonera i emulsji do twarzy, przyjemny świeży zapach i super działanie, kupiłabym pełne opakowania
7. DAX Perfecta Fenomen C, olejkowy płyn micelarny do demakijażu oczu, twarzy i ust. Zmęczyłam ten kosmetyk, bo szczypał w oczy i opakowanie to porażka, nie kupię więcej https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/demakijaz/676034-perfecta-fenomen-c-plyn-micelarny-do-demakijazu-oczu-twarzy-i-ust/
8. Imperial Leather Pink Lychee & Raspberry- ten cudnie wyglądający żel pod prysznic dostałam w paczce od kochanej Kasi @icecold. Zakochałam się w opakowaniu i zawartości, super, że pojawiły się u nas w Rossmannie https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/zele-pod-prysznic/700145-imperial-leather-zel-pod-prysznic-lets-flamingle/
9. The Creme Shop, Fusion Sheet Mask, maseczka w płachcie malinowy jogurt, kolejna świetna maska w płachcie od @icecold, sprawdziła się i była przyjemna w użyciu
10. Isana Napinające hydrożelowe płatki pod oczy, rewelacja, piękny wygląd i świetne działanie, będę wracać https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/maseczki-pod-oczy/704384-isana-napinajace-hydrozelowe-platki-pod-oczy/
11. Isana Botanical, ampułki z koncentratem z jarmużu i nasion chia, fantastyczny kosmetyk do stosowania przez tydzień, skóra była po nich bardzo nawilżona i elastyczna, szkoda, że to edycja limitowana https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/704012-isana-botanical-koncentrat-nawilzajacy-z-jarmuzem/
https://dresscloud.pl/cloud/kosmetyki/ampulki-serum-olejki-do-twarzy/704246-isana-botanical-koncentrat-nawilzajacy-z-nasionami-chia/
Bardzo fajne produkty, Isana króluje! Nie wrócę na pewno do płynu z Perfecty i kremiku Pink Breeze.
Jak tylko zobaczyłam te żele na DC, od razu wiedziałam że będę musiała je mieć! Szata graficzna po prostu powala. Pierwszy raz mam do czynienia z marką Imperial Leather. Wersja fioletowa, czyli Cosmics Unicorn to prezent dla mojej koleżanki, która jest fanką jednorożców. Zapach nie przypadł mi do gustu ale kupiłam ponieważ opakowanie jest piękne. Mam nadzieję że jej się spodoba.
Drugi żel, czyli Let's Flamingle to zapach malin i liczi. Ten zdecydowanie przypadł mi do gustu. A to opakowanie we flamingi jest po prostu cudne. Obydwa żele mają pojemność 250ml i kupiłam je w Rossmannie.
Imperial Leather. Żel pod prysznic Let's Flamingle - Limited Edition. Żel dostałam od mojej pięknej @jusstinkaa . Szafa graficzna opakowania żelu jest obłędna, żel można spotkać w Rossmannie. Tak jak opis mówi na opakowaniu są urocze flamingi z liśćmi. Zapach żelu jest obłędny, nie mogłam się mu oprzeć i od razu po skończeniu żelu również z Imperial Leather też od Justyny zdecydowałam że będę używać teraz tego. Jeśli chodzi o kolor żelu to perłowy róż, świetnie się pieni i nie wysusza skóry. Jest genialny!.
Podobne produkty


















