Przeczytaj prawdziwe i sprawdzone opinie o Imperial Leather - Żel pod prysznic, Poynesian Paradise
Kolejny ciekawy produkt od Imperial Leather, czyli żel pod prysznic Polynesian Paradise.
Wygodne opakowanie posiada ciekawą szatę graficzną,która przyciąga wzrok. Konsystencja żelu nie jest zbyt gęsta , łatwo wydobyć zawartość z opakowania. To co najbardziej mi się w nim podoba to zapach - delikatnie kwiatowy, niezbyt intensywny.
Żele pod prysznic marki Imperial Leather poznałam dzięki dziewczynom z DreeCloud @madziek1 oraz @icecold Wersję Polynesian Paradise dostałam od Kasi, a Lets Flamingle i Cosmic Unicorn od Magdy
Polynesian Paradise to kremowy żel o przepięknym zapachu piwonii. Uwielbiam te kwiaty całym sercem, więc byłam po prostu zachwycona tym zapachem! Żel dobrze się pienił, był delikatny dla skóry i z wielką przyjemnością wspominam jego działanie.
Tak samo zresztą jak żelu Lets Flamingle i Cosmic Unicorn. Te wersje miały bardziej perłową, półprzeźroczystą konsystencję. Lets Flamingle pachniał malinami i owocami liczi (bardziej tym drugim), a Cosmic Unicorn miał słodko-owocowy zapach ale nie umiem określić co było jego nutą przewodnią. W każdym razie był to przyjemny zapach i dość długo utrzymywał się na skórze. Wszystkie żele mialy proste, podłużne opakowania zakończone zakrętką, dzięki czemu kosmetyk zużyć można do ostatniej kropli.
Bardzo jestem zadowolona z tych produktów. Prysznic z nimi to prawdziwa przyjemność! Dobrze się pienią, mają śliczne zapachy, nie wysuszają skóry ani jej nie podrażniają. Myślę, że wrócę ponownie do nich w przyszłości (obecnie wszystkie już zdenkowane ).
Podobne produkty


