Mamy prosiaków(świnek morskich) , ile nas jest?
Strona 5 / 12
Grażyna co chwilę piszczy! Wczoraj dałam im po pół pomidora to Tosia zjadła kawałek i zostawiła resztę, a Grażyna zjadła i znowu piszczala.
Ostatnio Grażyna patrzyła na mnie jak śpię i jak otworzyłam oczy to już zaczęła piszczeć, nawet się poruszyć nie da, bo tak już piszczy 😁
Leon najpierw gryzie, a dopiero potem zastanawia się co to jest. Nie ma rzeczy, której nie spróbuje, jak poczuje na palcach warzywo lub owoc potrafi dziabnąć palca. Lucek się bardziej delektuje, Kajtek za to je normalnie, w normalnym tempie i jak już wie, że nie chce więcej to zostawia sobie na później... u teściów za to prosiaki są wybredne, ale drą buzie i nie odstępują Cię na krok jak jesteś w kuchni. Nie dadzą Ci spokoju dopóki czegoś im nie rzucisz. Te nasze strasznie dużo jadły też karmy, zaczęłam to ograniczać po tym, jak któraś z dziewczyn tutaj napisała, że suchą karmę mają mieć co jakiś czas.
Ja widziałam na Facebooku taką stronę i tam można zamówić ziółka na wagę 100 gram jest zazwyczaj za około 2-3 zł i się nad tym zastanawiam czy nie kupić im.
Moje ostatnio tak dużo jedz, szczególnie Grażyna co jej dam to od razu je, Tosia sobie zostawia. Wasze też tak mają?
Animalpl na allegro, wszystko z versele lagi, jak odzyskam telefon z serwisu to mogę porobić zdjęcia, jeśli chcecie odkryłam też ostatnio, że świnki i cała nasza gryzoniowa ferajna przepada za ziołowymi mieszankami, tego też nakupowaliśmy.
Ogólnie zamówienie było na 350 zł (karma i dodatki dla 5 prosiaków, 2 szynszyli, 2 koszatniczek i 2 myszoskoczków), a kupujemy zawsze na taki półroczny zapas conajmniej. Pierwszy raz braliśmy od tych AnimalPl i dostaliśmy za darmo karme dla szynszyli, smakołyki dla myszoskoczków i jakieś 10 sztuk mieszanek ziołowych dla wszystkich zwierząt. Bardzo miło
Może chodzi o zaznaczanie terytorium...
Do nas dzisiaj przyszla welka pak jedzenia, da wszystkich zwierzaków, więc mieliśmy zamówienie podzielone na dwie wielkie paki. Okazało się, że dostaliśmy multum gratisów jak tylko otworzyliśmy karton to kwikom, piskom, skokom nie było końca, wszystkie zwierzęta były poruszone 😂
Może chodzi o zaznaczanie terytorium...
Do nas dzisiaj przyszla welka pak jedzenia, da wszystkich zwierzaków, więc mieliśmy zamówienie podzielone na dwie wielkie paki. Okazało się, że dostaliśmy multum gratisów jak tylko otworzyliśmy karton to kwikom, piskom, skokom nie było końca, wszystkie zwierzęta były poruszone 😂
Nie będę ich zmuszać, mają swoje klatki, więc pewnie tak im wygodniej. Najwyżej będą spędzać ze sobą dziennie po kilka godzin, ale poza klatka ☺️
A moje dziewczyny dogadują się na wybiegu super, chodzą razem po całym domu, ale już w klatce są takie afery, że muszę interweniowac, dlatego będą dalej osobno ☺️ Grażynka ostatnio mnie budzi wcześnie rano piskiem, bo się o jedzenie upomina.
Dawno mnie tutaj nie było 😁 Jak tam Wasze prosiaki? Moje całkiem dobrze, Filipek nareszcie wszystko je, polubił pomidora. Chyba żeby mu mały nie zjadł. Ostatnio cos nie mogą się dodadać. Byla wojna i Filip śpi przed domkiem.
U mnie jakiś czas temu to Grażynka goniła Tosi i Tosia się jej bała, a od wczoraj jest na odwrót to Grażyna ucieka przed Tosia, wczoraj się po całym domu goniły, tak mi się chciało śmiać 😂 na szczęście nie rzucają się na siebie z zębami tylko zgrzytaja, ale dzisiaj jak im zmieniałam to obie patrzyły co robię zza szafy, a później nawet ziółka razem zjadły! Zauważyłam, że już powoli zaczynają się dogadywać. Wczoraj i dzisiaj były na wybiegu 2 godziny, dałam im stała kołdrę i tak popkornowaly jak na nią weszły 😂
Ale zauważyłam też, że Grażynka od wczoraj nie jest wcale agresywna, więc wszystko idzie ku dobremu 😁
My mamy coś takiego u teściów, jak Ignacy i Czarek mają ciche dni to każdy włazi do swojego. Chciałabym coś mniejszego ogarnąć dla prosiaków w domu 😁
Dzisiaj znowu próbowałam oswoić tych nicponi i w pewjym momencie Kajtek rzucił się na Lucka i rozgryzł mu usta.... myśleliśmy, że wylądujemy na szycie u wety, bo krwi było tyle, że byliśmy przerażeni, ale Lucek najpoerw pokwilił, potem dał obmyć ranę i się opatrzyć. Na szczęście rana nie jest głęboka, bo ten dureń nie dał rady rozszarpać mu wargi. Teraz normalnie kwika, biega i zajada warzywa. Zaczynam wątpić, że kiedykolwiek uda mi się ich oswoić ze sobą. Ten dureń Kajtek momentami dostaje spazmów i nawet jak narzucę na niego koc to się w nim kotłuje jak diabeł i próbuje atakować
No bardzo fajny pomysł z tym zaczepkami ☺️ muszę w takim razie poszukać im na OLX, może tu w okolicy też ktoś szyję takie rzeczy ☺️
Ostatnio na Facebooku widziałam takie sofy dla świnek jak fajnie to wygląda 😁 jeszcze z poduszkami 😁
Ja kupiłam przez olx od Pani w moim mieście, która właśnie szyję takie rzeczy. Łata (ta ruda) to kolos, więc na wysokość rzeczywiście mieści się na styk, a ten Skunks wchodzi i wychodzi swobodnie. Ogólnie to taki tunel-legowisko 2w1, jest zaczepiany na plastikowe zaczepki, które się chowają. Super to jest, bo obawiam się, że np. rzepy skończyłyby obgryzione 😂b
Nie, owies kupuję suszony, a latem zbieram im liście mniszka lekarskiego, bo je uwielbiają 😊