Mamy prosiaków(świnek morskich) , ile nas jest?
Strona 4 / 12
Kupiłam w Leroyu owies wielkanocny, bo przeczytałam na grupie swinkowej, że taki też może być. Wsadziłam do doniczki i dałam im, żeby spróbowały trochę, ale biedne tak patrzyły, żeby im jeszcze dać, więc będę musiała im zasiac więcej tego.
Siałam to jakoś w tamtym tygodniu 🤔 i ciągle odrastają te ucięte, więc nie trzeba też nowych siać ☺️
Tak teraz wygląda:
Moje się polubiły! Od kilku tygodni spacerują razem po kilka godzin po domu i już ustaliły kto radzi, jak na razie to Tosia. Ostatnio tak słodko sobie spały przytulone na kołdrze, a jak dałam je do jednej klatki to była taka wojna, że musiałam je rozdzielić, bo zaraz musiałabym jechać na szycie. Chyba dane jest im być w osobnych klatkach 😂
Tosia przytyła i waży 900 gram a Grażynka dalej ponad 1000 gram .
Ostatnio zasiałam im też owies, tak go uwielbiają, chyba bardziej niż ogórka 😁
U nas na ten moment spokój, ale wczoraj byliśmy u teściów i okazało się, że Czarek jest obrażony na cały świat 😅 nie chce się tulić, nie reaguje na wołania, nawet jak mu się rzuci warzywka to udaje, że nie ma ochoty. Siedzi w kącie, twarzą do ściany eksponując wszystkim zadek. Teściowa chciała jechać do wety, ale okazało się, że skubaniec robi wszystko na pokaz, bo jak zostaje sam to wcina żarcie jak leci 😁
Tak czytam i czytam te wasze wypowiedzi i aż tęsknię za swoimi prosiakami... Miałam dwie dziewuchy. Krotkowłosą Lolę i długowłosą również Lolę (tak była nazwana w swoim poprzednim domu i na to imię reagowała). Pierwsza lola to był mały rozbójnik, ale była też mocno rozpieszczona przeze mnie (była u nas pierwsza). Była bardzo głośną i odważną świnką. Druga Lola była spokojna, ale też trochę dzika. Nie lubiła być na rękach i nie przepadała za pierwszą świnką. Mieszkanko miały jedno, ale nie biły się. Każda spała w swoim "kącie". Ta świnka była również dosyć cichą świnką. Pierwsza Lola, gdy słyszała, że ktoś coś kroi to tak głośno kwiczała, że trzeba było zanieść coś do jedzonka, bo inaczej nie przestawała. Ta świnka również odważnie poruszała się po domu. Druga świnka u poprzednich właścicieli nie mieszkała nawet w klatce, tylko miała zrobione legowisko na podłodze, ale po domu chodziła ostrożnie, czasem uciekał w kat i się nie ruszała.
One tak mają, mam wrażenie ze swinki to jeden wielki żołądek 😅 Ja swoim daje rano i czasem wieczorem coś lekkiego. Chyba ze babcie w ciagu dnia rozpieszczaja, każda czasem coś przyniesie. To marchewki, to koperek. Oe zadowolone bardzo.
Dziewczyny a ile razy dziennie Wasze prosiaki jedzą? Moje co chwilę się domagają jedzenia..
Chyba takie najbardziej pachną i takie naturalne. Moje dziś wyjatkowo cicho sie zachowuja, chyby deszcz za oknem je tak rozleniwił.
O, ja właśnie z tych mam! Herbal Pets ma bardzo fajne te ziółka, prosiaki lubią te suszone warzywa, a szynszyle zabijają się o nagietek i liście bazyli 😂
Ja właśnie nie mam pojęcia jakie Grażynka miała wcześniej warunki, ale być może też nie było łatwo, bo jak ja przynieśliśmy to była o wiele chudsza niż teraz i miała brzydka sierść.
A ziółka też im kupuje z tej firmy, uwielbiają je ☺️
Jak jestem w zoologicznym to zioła kupuje z tej firmy. Świnie jak slyszą szelest tych toreb to jest szał i kwik 😅
Mega duzy wybór jest różnych mieszanek, pojedynczych zioł.
Zola uwielbiają, zwłaszcza takie zwogrodzie 🙈 Latem Filip zjadl mi wszystkie krzaki lawendy i mięty. Mial swoj kojec ale jak sie skapnał, ze to sie przeskoczy to cały ogrodek jego 🙈😂 W tym roku musze zrobic wyzszy plot, bo szkoda krzaczkow😉 Ja tez chce ładnie mieć.
U mnie mały wszystko pozera w momencie... On bylzabrany z dużej gromady i tak chyby miały siano i nic za wiele wiecej. Dlatego tak rzuca sie na zarcie... Jeszcze sie nie nauczyl, ze tu ma full wypas. Chociaż uslyszy lodówkę to umiera z głodu albo jak coś szeleści. Taki ich urok.
Chetnie zajrze na allegro do tego sprzedwcy.
A krztuszą się? Ja mam momentami wrażenie, że u Leona to jest walka o życie. Zjeść ogórka i nie zadławić się 🤦♀️