Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 49 / 241
Nam jedynie kierownik regionalny dał znać, że od 20 otwieramy i póki co kazał zrobić grafik na tydzień bo nie wiadomo jak się sytuacja rozwinie. @moniqueee
Obawiam sie ze Polska będzie drugą Wenezuelą, nie chce tu zaczynać tematu politycznego bo to bez sensu, ale do tego zmierzamy drukując cały czas pieniądze
Nie słuchałam bezpośrednio, ale Szumowski potwierdził, ze od 19.04 zaczynamy odmrazanie gospodarki. Na razie bez szczegółów.
Wiem, wiem aczkolwiek męczyło mnie, żeby zadzwonić, tylko właśnie by mnie wyśmiali
Tak wiem , na podstawie zdjęcia z fb nic nie zrobią . Szkoda , ze nikt nie zadzwonił jak widział jak robią sobie grilla
Edit
Nie chodziło mi żebyś dzwoniła bo widziałaś zdjęcie , tylko właśnie szkoda , ze nikt nie zadzwonił jeśli ich widział
@Olaj ja momentami mam wrażenie, że powinnam dostać jakiegoś magistra pedagoga, bo czuję się jakbym pracowała z dziećmi. Mi się wydaje, że im nie zależy. Rodziny zostawili w kraju, nie mają poczucia, że mogą zarazić kogoś innego... najgorsze jest to, że ich głównym sklepem, gdzie się zaopatrują jest stacja benzynowa przy strefie, a wiadomo, że tam jest przemiał ludzi nawet z całej Polski, bo nasza strefa jest przy głównej autostradzie prowadzącej na Niemcy.
Jutro może zadzwonie na policję i poproszę, żeby skupili się na tym osiedlu. Gdybym tam jeszcze mieszkała to bez wahania sięgnęłabym po telefon, ale tak to moje zgłoszenie byłoby śmieszne, "widziałam na fejsie, ale nie mogę rozpoznać w którym dokładnie miejscu"
I policja i dyrektor powinni to widzieć . Ludzie są strasznie nieodpowiedzialni
A ja się dzisiaj zdenerwowałam. U mnie na zakładzie 80% pracowników to Ukraińcy. Mamy mnóstwo obstrzeń, których muszę pilnować i od początku marca latam jak kot z pęcherzem i wszystkiego pilnuję.
Przed 1 kwietnia mieszkałam na osiedlu przy pracy, na wiosce. Typowe strefowe bloki, większość ludzi tam to obcokrajowcy ode mnie z pracy. Nieraz mówiłam, że my w pracy pilnujemy, mamy nowe obowiązki momentami nie do ogarnięcia, a pracownicy nic sobie z tego nie robią.
W przypadku, jeżeli u nas ktoś będzie chory (może inaczej, ktoś będzie miał objawy), chcą zrobić tak, aby odizolować jedną zmianę, dlatego niby w ogóle 1 i 2 zmiana nie mają ze sobą styczności. Posunięto się nawet do tegoz że podfirmy zorganizowały szybkie przeprowadzki, tak, żeby pracownik z 1 zmiany nie mieszkał z pracownikiem z 2 zmiany. Wszystko na plus. I wczoraj połowa Ukraińców z tego osiedla na fejsa wrzuciło zdjęcia jak grillują. Pierwsza zmiana z drugą, po 15 osób w kupie, na dworze.
Mam ochotę zrobić screena i wysłać do dyrektora.
W moim miasteczku liczba powoli dochodzi do 80... Miasteczko z ok 20k mieszkańcami ma więcej niż miasto wojewódzkie to jest masakra...
U mnie już 62 osoby chore, w większości to personel szpitala i pacjenci..
u mnie dzisiaj w powiecie jest potwierdzony 5 przypadek, pielęgniarka z miejscowego szpitala ma covid. dwa oddziały są zamknięte
https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/koronawirus-w-szkole-glownej-sluzby-pozarniczej-w-takich-warunkach-przebywaja/smcfv9j?utm_source=t.co_viasg_wiadomosci&utm_medium=social&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
Skutki nadchodzącego kryzysu gospodarczego odczuwają hodowcy kwiatów. W Holandii w ciągu ostatniego miesiąca zniszczonych zostało 140 mln kwiatów - pisze "New York Times". https://www.nytimes.com/2020/04/12/world/europe/netherlands-tulips-coronavirus.html