Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 217 / 241
31 osób z potwierdzonym koronawirusem, nie będę ściemniać zaczynam się bać tym bardziej, że pracuję w międzynarodowej firmie i oprócz Polaków jeżdżących do pracy busami, mamy Czechów (też jeżdżą busami) mamy też grupę Koreańczyków, którzy co jakiś czas wyjeżdżali do Korei
Tak,na serio. Ty tak uważasz , ale ludzie są różni i nie każdy zamknie się w domu i nie poleci do galerii, klubu czy gdziekolwiek.
Tak jak np facet , który dzisiaj uciekł ze szpitala a jest zarażony i myślisz, że nie zdążył podczas tej ucieczki wyzarażac innych ? Oczywiście że zdążył , ATE osoby będą zarażać kolejne i tak poleci .
Nie każdy ma takie myślenie jak wy i uważa że skoro zamykają szkoły to trzeba siedzieć w domu . Ja normalnie chodzę do galerii, sklepów. Prawda jest taka, że jak będę miała się zarazić to zarażę się nawet w domu i tyle.
Zaraz jadę na zakupy jednak. Mam obawy po prostu, że eszystko zostanie wykupione A będzie problem z dostawą, więc jednak się zabezpiecze.
Czekam i czekam, aż pozamykaja mi sądy, ale chyba nie doczekam.
Ja rozumiem o co chodzi, ale myślisz że teraz tak każdy będzie siedzieć w domu ? Że ludzie i młodzież nie będą wychodzić do galerii, do klubów ? No jakoś mi się nie wydaję, że tak każdy się teraz w domu wyzamyka. Jak chcą żeby to się nie rozprzestrzeniało niech zamkną wszystko, a nie tylko poszczególne punkty, lotniska niech od razu wyzamyką. Może niech zamkną całą Polskę jak zrobiły to Włochy i tyle .
Ps. Po to ten wątek jest, żeby wyrazić swoje zdanie . Nie musisz od razu pluć jadem i sugerować, że jestem tępa
Koleżanka dziś była w Tesco i półki wyglądały podobnie... Ja byłam z chłopakiem w Biedronce i też trochę dramat: ryżu brak, kaszy też (jedyne co to kuskus został), z chusteczkami i papierem toaletowym bieda ale jeszcze coś tam zostało. Mąka prawie cała wykupiona, cukier cały wykupiony, makaronów zostały ostatnie sztuki. Przyznam, że sami zrobiliśmy małe zapasy bo boimy się, że ludzie wszystko wykupią i za kilka dni nie będzie już jedzenia w sklepie... ;/
U mnie nie było za dużo ludzi w sklepach i towarów wykupionych, aż do dzisiaj. Przy każdym markecie po ogłoszeniu zamknięcia szkół tłumy, parkingi zawalone. Wykupiony papier toaletowy, mąki, makarony, ryż. Ale póki co braki są uzupełniane, nie wiadomo tylko na jak długo...
Dokładnie.. Słyszałam już kilka głosów, że nie dzieje się dobrze w szpitalach, ale jednak taka wiadomość ze środka martwi dużo bardziej..
Co do zamknięcia szkół... Bardzo dobra decyzja. Jeszcze tylko mam nadzieję, że nasza kochana młodzież ma rozum i nie będzie chodzić po galeriach itd... Na miejscu rodzica, wychodząc do pracy zamykałabym drzwi na klucz i zabrała zapasowe. I tak, mówię to na serio. Bo jeżeli będą mieli to w dupie, to będzie bieda, tak jak obecnie we Włoszech.
U mnie dzisiaj poszła informacja, że rzekomo sklepy mają być od jutra zamknięte w naszym mieści. Nie wiem ile w tym prawdy, ale dzisiaj zrobiłam duże zakupy. Ogólnie ludzie kupowali wszystko. Koszyki pełne po brzegi, a kolejka kilometrowa...
Właśnie mi koleżanka napisała że zamknęli jej biedronkę na osiedlu z powodu braku asortymentu 🙄 a ludzie parkują na chodnikach bo już parking zawalony... no tego się nie spodziewałam
W mojej miejscowość i w Lidlu, Biedronce I Kauflandzie braki w towarach, głównie suchych i długoterminowych. Z półek zniknęły również mydła. Brakuje sera żółtego, konserwy też przebrane...
Tak to też prawda, na całe szczęście moja babcia sama podchodzi do tego poważnie i unika wychodzenia z domu bez potrzeby.
Ja rownież póki co jeżdzę i załatwiam tylko to co faktycznie muszę i bez potrzeby nie chodzę po sklepach czy innych miejscach🙂 i inni mogą się śmiać czy bagatelizować problem, ale patrząc na to co się dzieje na świecie to niestety, ale mi do śmiechu nie jest i wole dmuchać na zimne..
Ja się cieszę, że rano byłam na zakupach, bo teraz na fb widziałam, że kolejki w Auchanie są na pół sklepu i pustki w sklepach. A rękawiczki miały tylko kasjerki w Leroy Merlin, a byłam dzisiaj w kilku sklepach.
Ja dzisiaj byłam w sklepie i półki nie były jakoś mocno wymiecione, ale przy kasie spojrzałam co tam ludzie mają w koszykach i każdy właściwie był wypełniony po brzegi. Ludzie brali makarony, gotowe sosy i cukier po kilka sztuk. Dziwnie się czułam bo tylko ja miałam słodycze i soki. 😁
Sytuacja niestety jest nieciekawa. Sama miałam plany na koniec marca, ale prawdopodobnie ze względu na koronawirusa zostaną odwołane.
Wróciłam z Kauflandu, ja nadal nie robię zapasów, jedynie kupuje z 1-2 dniowym wyprzedzeniem żeby nie jechać na ostatnią chwilę.
Ogólnie nie ma kolejek, nie spotkałam też ludzi którzy kupowaliby jakieś chore ilości, z pustek to mąka i mydła, cała reszta jest. Jednak widać że towarów ubywa szybciej niż zwykle, bo półki zapełnione nie są, kasjerka miała rękawiczki
Chce tylko dodać że 27 przypadków jest potwierdzone, a nie jest powiedziane że tyle jest chorych, tych może być lekko 10 x tyle..