Koronawirus - zbiór przemyśleń w świetle ostatnich wydarzeń
Strona 216 / 241
Dodatkowo do recepty dostałam numer pin plus pesel i prosił żeby ktoś mi wykupił i żebym nie wychodziła z domu.
Do swojej przychodni. Dzwoniłam ok 11.40. Dziś od 10 nie przyjmują, tylko ciężkie przypadki. Ja mam przewlekły kaszel od stycznia. Doktor miał moja kartę przed sobą. Zadał mi kilka pytań uzupełniających. Dodatkowo przepisał mi leki na lepszą odporność. Nie zalecał antybiotykoterapii. Był miły. Po weekendzie mam zadzwonić i powiedzieć jak się czuje i jak mój kaszel.
mogę wyjść na ulicę i umrzeć, w zasadzie nawet nie muszę bo mam chore serce więc w moim przypadku śmierć jest prosta, ale skoro można jej uniknąć to dlaczego by nie ?
Ja wysłałam narzyczonego i bez problemu. Wszystko było. Krakow.
Ja dziś miałam wizytę u lekarza telefoniczna i mam L4 na 14 dni że względu na obniżona odporność.
Czy oglądałaś relację z dzisiejszego ogłoszenia ws.zamknięcia szkół? Czy słyszałaś co powiedział minister Szumowski? Chyba nie. To Ci powiem. Powiedział, by nie powielać błędów Włochów, którzy właśnie tą kwarantannę zbagatelizowali i spotykali się na mieście, chodzili do galerii TAK JAK TY TO ROBISZ. I teraz posłuchaj, właśnie przez tak nieodpowiedzialne osoby jak Ty w ciągu ostatniej doby zmarło u nich ok. 200 osób na koronawirusa. Po to są pozamykane szkoły, teatry, kina itp. by ludzie się nie zarażali.
"Prawda jest taka, że jak będę miała się zarazić to zarażę się nawet w domu i tyle." - przykro, że takie słowa mówi osoba, która ma dziecko i powinna głównie o nim myśleć. A nie w czasie pandemii i kwarantanny biegać po galeriach.
Tyle ode mnie.
EDIT: Ty się normalnie gubisz w tym co piszesz. Do mnie piszesz że "Ja normalnie chodzę do galerii, sklepów." . A do @kngslk napisałaś "Byłam dzisiaj w galerii, co prawda strach jest tak bo nie wiadomo kto z czym chodzi, jechać musiałam ,gdybym nie musiała to wiadomo że bym nie poszła ."
;/
W sklepach wymiencione. Też musiałam jechać bo nie miałabym z czego zaraz obiadu ugotować
Zaczynam się cieszyć, że na weekend wracam do domu. Przynajmniej tam jest wszystko normalnie na półkach, a pod Wawą to nie można nic kupić. Żadnych normalnych, codziennych zakupów.
Mama chciała żebyśmy kupiły z siostrą mąkę. Biedrą, Piotr i Paweł - pusto.
Carrefour - pusto, już miysmh wychodzić, ale na szczęście na samej górze było jeszcze trochę opakowań. Wzielysmy 4.
Czekalysmy z mąką, 2butelkami napoi chyba z pół godziny. Kolejka prawie do końca sklepów i tak przy każdej kasie.
Jedna kobitka popylała w maseczce - w Wawie nie widziałam ani jednej osoby w maseczce, a tu co krok ktoś z maseczką. Siostra też już 2osoby widziała. Czy im to coś daje?
o to w sumie niedaleko mnie Jutro wybieram się na zakupy i zastanawiam się czy w ogóle jeszcze coś kupię
Byłam teraz w Lidlu, kupiłam ostatni makaron, ludzie kupują całym wózkami a kasjerki są ją tak zmęczone
u nas też są zalecenia do przesyłania materiałów i przeprowadzania zajęć online
U nas na uczelni oczywiście zajęć na miejscu od jutra nie ma, ale za to będziemy mieć naukę zdalną już od piątku.
Ja też się cieszę, że pozamykali szkoły. Lepiej zapobiegać, niż później plus w brodę, że "przecież można było zaradzić tyłu zachorowaniom...'' odpowiedzialni rodzice będą czuwać nad nastolatkami. A dorośli lecący od razu na imprezę czy pić bo zajęć nie ma? Zero odpowiedzialności przy takim zagrożeniu.
W Rudzie Śląskiej dziewczyna też sobie zrobiła żarty, bo napisała na fb, że na koronawirusa i osoby z którymi się widziała muszą iść się przebadać do lekarza, a później okazało się, że to nie prawda 🤦♀️
Moja teściowa pracuje w ośrodku zdrowia i mówi dzisiaj, że ostatnio przyszedł facet z podejrzeniem korony, ale został przyjęty jak normalny pacjent, żadnej karetki, żadnego odkażania. Więc pewnie jesteśmy już zarażeni, ale na coś trzeba umrzeć , zresztą ludzie strasznie panikują.
Ostatnio była sytuacja w Bochni, że facet był na sorze i nie chciało mu się czekać w kolejce to powiedział że wrócił z Niemiec i ma koronawirusa 🤦🤦 okazało się później, że nigdy nie był w Niemczech, nie miał żadnej korony i będzie miał sprawę w sądzie , bo jednak musieli się wykosztować i pół szpitala zdezynfekować. Ludzie serio nie myślą 🤦
Tak to zabrzmiało, ale okej. Ja rozumiem, że zamykają dla bezpieczeństwa, ale chodzi mi o to, że przez same zamknięcie szkół ten wirus i tak będzie się dalej rozprzestrzeniał.
Byłam dzisiaj w galerii, co prawda strach jest tak bo nie wiadomo kto z czym chodzi, jechać musiałam ,gdybym nie musiała to wiadomo że bym nie poszła . Ale zauważyłam , że ludzie sobie normalnie latają po galerii , dlatego mówię, że niektórzy po prostu mają gdzieś tego wirusa. Wiadomo też , że w domu się cały czas nie da siedzieć, jak ktoś ma załatwienia to musi wyjść, tak . Ogólnie gdyby zamknęli lotniska byłoby dobrze, bo ludzie dalej przylatują do Polski z wirusem i tak zarażają innych .
Nie pluję jadem, mówię co myślę. Nigdzie też nie mialam na myśli, że jestes tempa, wiec tego tak nie odbieraj. Serio jeżeli do ludzi nie dotrze że odwołanie zajęć na studiach i zamknięcie instytucji kultury przez wirusa oznacza że zagrożenie jest duże, tylko że fajnie, bo wolne no to sorry. U mnie już jeden chłopak z grupy wrzucił posta typu "haha super, dwa tygodnie bez zajęć, kiedy pijemy?". Moim zdaniem odpowiedzialny i dorosły człowiek nie pójdzie do klubu na imprezę w momencie kiedy sytuacja się tak rozwija. Wiadomo, ludzie nadal pracują itd, ale w jakiś sposób te nakazy na pewno ograniczą skupiska ludzi, wprowadzą trochę więcej świadomości. Nie można z dnia na dzień wszystkiego zamknąć. Moim zdaniem bardzo dobra decyzja.