Jestem szczęśliwa bo..
Strona 77 / 1665
nie taki wilk straszny... jak już po pierwszym dniu masz pozytywne wrażenia to będzie dobrze
dziś byłam pierwszy dzień w pracy - póki co bardzo mi się podobało i szybko załapałam niektóre kwestie
Robiłam na oko 😂😂 ugotowałam ze trzy ziemniaki w rosole, wrzuciłam zaraz z 5 ziarenek ziela angielskiego i jeden liść laurowy. Gotowało to się z 30 min pewnie, troszkę soli też dodałam. Na patelni zasmażyłam 6 pomidorów śliwkowych i 2 papryki, dodałam też pulpę pomidorową mutti (to ważne, bo jest bardzo dobra). Potem wrzucam to do tych ziemniaków z rosołem (a rosol zrobiłam z kostki, lubię ten smak 👅). I tak się to gotuje znowu z 20 min. Blenduje i do talerza. A w międzyczasie obtaczam kulki mozzarelli w jajku i bułce tartej, obsmażam - pycha to jest 🤩
Odwaliłam taką zupę krem pomidorowo-paprykowa z kulkami mozzarelli w panierce, że rozpływam się już nad nią drugi dzień 🤩
Spędziłam miło weekend z P. Zrobiłam też na szydełku swoją pierwszą opaskę na głowę, a w piątek skończyłam osłonkę. 🥰
Byłam 3 dni u rodziców i było mi tak dobrze, ale cieszę się, że wracam do domu 😊
To jak polecasz ze stożkową to następnym razem zrobię z niej 😊. To musisz spróbować polecam 😁
no właśnie to samo je ze stożkową, po prostu się zawija i jest bardzo mięciutka, mimo krótszego gotowania, ale spróbuję też z pekińską, bo też ją bardzo lubię
Ja też nie znałam tego sposobu ale szukałam najszybciej wersji do gołąbki zawijanych 😅. Powiem Ci, że bardzo dobre a kapusta szybko jest miękka I to mi się podoba 😊
z kapusty pekińskiej jeszcze nie próbowałam muszę zrobić robiłam z włoskiej, ale najczęściej z robię ze stożkowej, bo nie trzeba jej obgotowywać
Zrobiłam dzisiaj pierwszy raz gołąbki zawijane ale z kapusty pekińskiej i wyszły bardzo dobre a o ile mniej pracy przy nich 😁
Kupiłam sobie dzisiaj kilka świątecznych nowości w Rossmann, i jestem zadowolona, bo skusiło mnie mniej rzeczy niż w zeszłym roku Kupiłam głównie umilacze do kąpieli, prócz tego trzy maski i to w sumie tyle ❤️
Wczoraj zaliczyłam super spacer po lesie, mimo że wróciłam z kleszczami... 😃