Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 572 / 2920
Ja zamówiłam plecak mojemu przedszkolaków, bo starsza to już piąta klasa, musi sobie listę zrobić co jej jeszcze potrzeba i wybrać. Bo teraz młodzieży to niedogodzi, a jak sama sobie wyszuka, to nie ma pretensji...
Nie ma się co martwić..zgłoszone jest, ubezpieczyciel się odezwie, a ta niech się burzy😂
Kompletowanie wyprawki to coś czego nie lubię. Z artykułów papierniczych itp mam już chyba wszytsko. Ale buty, strój gimnastyczny to jakiś koszmar. Wszędzie wszystko wykupione... Koszulki na wf, wszędzie braki rozmiarów mojego syna, buty tak samo (musi być białą podeszwa). Jeszcze zorientowałam się, że zamówiłam nie ten plecak 😩
Dziś dzwoniła kadrowa, ze kończy mi się ważność szkolenia BHP i mam 1 września przyjechać 🙄
Dosłownie to samo jej napisalismy o tym lekkim wzroście jej składki, o tym że przypominamy, że to dwuletnie auto... Ale nie dociera, jak do sciany, pani prafniczka... za to jak jej bysmy zarysowali grata, to pewnie by od razu na policję dzwoniła. Czy ona sobie nie zdaje sprawy, jaki mandat jest teraz za niewzięcie odpowiedzialnosci za to... od 1000 zł i 6 pkt. karnych za zarysowanie... Jest jedyną osobą, która w naszym rzędzie na parkingu parkuje przodem... To trudne, bo jest to mały parking, tyłem parkując widzi się więcej w lusterkach. Ona tyłem nie umie. Wydaje mi się, że to mówi o wszystkim w tej sprawie. Pokazuje jej moj partner na JEJ AUCIE czerwony lakier z naszego, a ona twierdzi, że nie widzi
Nie no, bez przesady też, należy się szanować. Super, że się przyznała, ale odpowiedzialność trzeba brać. Każdemu się mogło zdarzyć, ale należy uregulować wszystko. Choć przy nowych autach wolałabym, żeby ubezp.za mnie zapłaciło, bo to duże koszty, a po coś to się przecież płaci. Zniżka jej jest warta pewnie że 100, albo 200, a koszty kilka tysięcy..
Zgłosiliśmy na policję mailem i załączylismy fotki, maja spisać protokół i zgłosić gdzie trzeba. Typiara jest podobno radcą prawnym, ale prawko to chyba w Laysach znalazła. I z pretensjami, bo jak to tak sąsiadkę chcemy wykorzystywać! Ona myślała, ze jak się przyzna to już niewinna i nie będzie trzeba płacić. Czyli jakby to zrobiła na parkingu pod sklepem to by uciekła z miejsca zdarzenia, bo przecież nie wiadomo ze to ona. Co za porażająca inteligiencja. Nie chciała spisać oświadczenia i się głupio pyta, gdzie to zgłaszamy. Jako radca chyba powinna wiedzieć. Dostanie zawiadomienie, żeby się stawić to się dowie 🙃 Ale nam krwi babsztyl napsuł. Ona tu mieszka ze swoimi rodzicami, jej matka wywaliła się na parkingu i sądzi się z naszym zarządcą o odszkodowanie. Żadna z trzech osob nigdy nie odpowiada na dzień dobry, ciagle z podniesiona głowa, wiec może dlatego glebę zaliczyła.
To jest poza droga publiczna, więc zgłosicie uszkodzenie mienia i tyle..niech spada, a Wam jej ubezpieczenie pokryje🙂
Przyjechałam na pobranie krwi, przede mną chyba ze 20 osób w kolejce 😔
EDIT. Na szczęście w miarę sprawnie idzie 😊
Wczoraj trochę nadwyrężyłam sobie ramię w pracy, dopiero teraz czuję, że jest sztywne i lekko obolałe ;/
Mój wyjazd do Wrocławia stoi pod znakiem zapytania. Zapomniałam, że mam dentystę i endokrynologa w tygodniu w którym jest wyjazd, o ile pierwszego na szybki termin przełożę, to do drugiego kolejny termin jest na październik. 😒 pandemia się oficjalnie skończyła i od tego momentu terminu są ok 2miesięczne mimo że prywatnie, a wcześniej umawiałam wizyty max na za 2tygodnie. 😞
Przyszła do nas wczoraj sąsiadka z miejsca parkingowego. Przyznała się, ze przejechała swoim samochodem po naszym dwuletnim aucie poznym wieczorem we wtorek… nie chce pisać oświadczenia, zaproponowaliśmy 300 zł symbolicznie, skoro sama się przyznała. Wczoraj powiedziała, ze pokryje koszty lakierowania. W ASO od razu wymieniają zderzak i nie malują tych elementów uszkodzonych, koszt ok. 3000… a ona wyskakuje ze 100 zł dziś (zupełnie inne nastawienie niż wczoraj), malowanie u prywatnego lakiernika w granicach 1000… mamy monitoring i akurat nad samochodem jest kamera. Czekamy na nagranie od zarządcy, raczej będzie widać jak przydzwoniła, myśle ze się samochód poruszył od tego.
Ona jeszcze twierdzi, ze był jakiś biały proszek na tej rysie i ze ja to wczoraj starłam palcem. Ze „nie wiadomo, ze to ja”. Problem w tym, ze ja byłam w długiej trasie tym autem i po prostu zebrałam pył z powietrza. Nie oglądamy raczej auta codziennie w poszukiwaniu skaz… teraz typiara takie SMS wypisuje roszczeniowe, ze chcemy wykorzystać jej UPRZEJMOŚĆ… No ale serio, to dwuletnie auto z salonu… jakby to był taki grat jak jej, to mielibyśmy to gdzieś.
Ale jestem zła! Umówiłam się w zeszłym tygodniu na dzisiaj na oglądanie jednej rzeczy, która chciałam kupić przez OLX. Napisałam dzisiaj do babki, czy aktualne. Potem zauważyłam, że ogłoszenie jest nieaktywne. Nie odpisala. Nie wiem, czy to jest nadal na sprzedaż, czy nie. Zaraz powinniśmy wychodzić, żeby dojechać na czas, ale obawiam się, że pojedziemy na marne.
U mnie było na odwrót, teściowa pytała po co tak szybko dom kupujemy, bo ona po ślubie nawet roweru nie miała 🤦🏻♀️ wiec tak źle i tak nie dobrze
Dzisiaj dowiedziałam się w pracy, że szefowa zapytała mojego kierownika czy ja w ogóle żyję bo taka chuda jestem... Eh, bardzo mnie denerwują takie komentarze, szczególnie gdy ktoś nie potrafi zapytać mnie wprost tylko za plecami. Uważam, że jest to krzywdzące. Nie zamierzam się jednak tym zbytnio przejmować, ale sam fakt mnie strasznie denerwuję. Nieważne jak wyglądasz ludzie będą zawsze krytykować... Od zawsze taka byłam, akceptuję siebie i mierzę się też z chorobą, przez którą ciężko przybrać mi cokolwiek na wadze.
Uwielbiam sytuacje jak ta dzisiaj. Jeden z naszych dostawców wysyła monity o przeterminowane faktury. Oczywiście wszyscy na urlopach. Okazuje się, że zarówno ja, dziewczyna z zakupów, i handlowiec od dostawcy - wszyscy jesteśmy w tę sprawę włączeni tylko dlatego, że zastępujemy osoby na urlopach . Koszmarne jest ogarnianie czegoś takiego, jak nie znasz genezy pewnych spraw, i dostajesz takie rozgrzebane sprawy po kimś.
No, ale mogę być z siebie dumna, bo w gruncie rzeczy to została mi już tylko jedna faktura do wyjaśnienia, z ośmiu które zastałam biorąc się za to
Teściowa zmusza nas do zakupu mieszkania i umawia się na wizyty deweloperów... Szkoda, że za nie nie zapłaci ale ma 100 powodów aby zmuszać nas aby kupić teraz już i nagle i nie rozumie, że w planach zakup mamy za dwa lata -,- Wykończy mnie ta kobieta...