Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 940 / 2920
Moja była z dala od kaloryfera i nie nadążałyśmy z mamą igieł zamiatać, nigdy więcej żywej. A mieszkam w domu, nie wiem czy to ma znaczenie.
Nie u nas była tylko raz i jedyne miejsce to było przed kaloryferem,codziennie igły odkurzalam
Zazdroszczę wam tych żywych choinek,mieszkam w bloku więc u mnie ona odpada 🙁
Spróbuję dziś inhalacji z olejkiem eterycznym,może mi odblokuje 👃.zdrowia szybkiego życzę 🙏
ja już się męczę z choróbskiem od czwartku, do tego mam wysoką temperaturę i dosłownie ruszyć się nie mogę. Mam wrażenie, że mam wszystkie objawy przeziębienia/tudzież innej choroby, jakie są tylko możliwe
Ja tez za choinke nie płaciłam więcej - pierwszy raz brałam bez doniczki i wyszło mi 45 zł
Już mnie nos boli od tego kataru,a mimo wszystko i tak zatkany. Doszło do tego ból migrenowy,pół pleców,lepiej byc nie mogło.
U mnie dalej w tych samych cenach jak w poprzednin roku. Kupiliśmy wczoraj jodłę wysoką na prawie 2m, ładną i bogatą za 120 zł.
Ja w tym roku jak jeździłam i szukałam choinki żywej to ceny też tak od 100zl w górę. Tylko w jednym miejscu znaleźliśmy mniejsze za 50zl i nieco większe za 70zł, mniejsze były ładniejsze i wzięliśmy mniejszą, z nadzieją, że faktycznie przeżyje i za rok urośnie większa i nie będziemy musieli kupować. 😁