Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 939 / 2920
W UK mamy właśnie taką gwałtowną zmianę pogody wczoraj w nocy było -6, ok południa 0 stopni, o 19 było 6 na plusie, a teraz jest 10 na plusie. Jeszcze nie widziałam chyba, żeby temperatura rosła na noc
Juz jest -11 a ma być -19.. już się boje co będzie rano na drodze
Od jakichś 2 miesięcy biorę się za zrobienie pazurów i zdążyłam je zeżreć do zera, więc czeka mnie sporo pracy z przedłużaniem bo mam lichą frezarkę...
Jutro idę po 2tyg L4 na rano do pracy... tak mi się nie chce. Nie wiem czy w piątek znów nie iść na zwolnienie, bo akurat mamy urlopy brać bo będzie przestój, a mi brakuje, wiec musze Brać jeden dzień bezpłatnego, a ręką jak bolała tak boli...
Po nowym roku chyba będę szukać ortopedy na LuxMed w Wawie, bo tu u mnie raczej nikt mi nie pomoże, ani pewnie poważnie nie podejdzie do sprawy...
Może taka z korzeniami w wiadrze by się lepiej trzymała?
Ja w tym roku kupiłam z korzeniami i mam nadzieję będzie żyła. W poprzednim roku też miała korzenie, ale zapomniałam ją podlewać i też igły się sypały, liczę że w tym roku nie zapomnę. Też stoi u mnie koło grzejnika i na razie żyje i nie sypie się, ale może dlatego że stoi zaledwie kilka dni.
Ostatnio widziałam fajny patent na choinkę na ścianie. Zawinięta girlanda na kratkę. 😄
Nawet fajnie to wyglądało.
No i też dobrze ;D Wiesz co, u mnie, żeby nie dziecko to pewnie też skończyłoby się na jakieś malutkiej, albo wieńcu na drzwiach i tyle :p
Ja nie będę mieć w tym roku choinki. Przyczepiłam światełka na futrynie. Na drzwiach powiesimy wieniec świąteczny
U nas zawsze kupuje się największą choinkę jaką znajdziemy, taka ponad 2m i najlepiej jak najszerszą bo w salonie mamy bardzo dużo miejsca. Ceny takich drzewek to w tym roku min. 180 zł i to wcale nie są ładne choinki jakieś takie przerzedzone i nie foremne, te ładniejsze zaczynają się w granicach 200 zł a rok temu kupowaliśmy taką za 130 xddd
To wszystko zależy od tego kiedy była ścinana i czy miała "kwarantannę". My dwa lata temu pojechaliśmy na plantację i sami ścięliśmy choinkę przed samymi świętami. Dobę trzymaliśmy ją w garażu, potem wsadziliśmy w wiadro z piachem i regularnie podlewaliśmy to żal nam było ją wyrzucać. Wytrzymała miesiąc bez większego gubienia igieł. Rok temu kupiliśmy już ściętą i niestety igły gubiła mocno już przy ubieraniu W tym roku również mamy zamiar pojechać i ściąć samodzielnie.
A masz czemu robić zdjęcia? Bo ja muszę na siłę wymyślać i szukać czegoś, czego zdjęć jeszcze nie robiłam 😅
no ja myśle,zaskoczymy ich obydwie albo na sylwka albo 1 dzień swiat,ja mam ponas 80 jeszcze,ale połowa zdjęc zrobiona