Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 911 / 2920
W poniedziałek zaczynam nową pracę i już nie radzę sobie ze stresem. Boję się, że będę siedziała jak ciołek i nic nie będę potrafiła zrobić- praca kreatywna, open space, brak wcześniejszego doświadczenia na tym stanowisku, nie znam też programów na których oni pracują. Nie chcę zrobić z siebie pośmiewiska. W dodatku przeraża mnie trochę codziennie wstawanie i brak wolnego przez pewnie najbliższe pół roku ( najpierw umowa zlecenie, a potem o pracę a wiadomo też trzeba sobie wypracować miesiące). Przyznam, że w tej sferze studia troche mnie rozleniwiły- nigdy nie miałam zajęć 5 dni w tygodniu, bardzo często były popołudniami, przez co mam problem ze wstawaniem rano.
W momencie gdy opowiadam każdemu co to za praca jakie będą moje obowiązki, to wszyscy są zachywceni- ja też byłam aplikując. A teraz się po prostu boję.
Idę do sklepu 😅😅😅 naszczescie mam blisko otwarty ale byłam wczoraj o 20 specjalnie na zakupach i nie spodziewałam się tego 😅
Dziewczyny jak chcecie to ja tez chętna ! 😍🥰 kiedyś pisałam i super to wspominam 😍
Ja ostatnio też coraz częściej wspominam listy, które pisałam kiedyś.. gdybyś chciała, mogłybyśmy zacząć
Byłam zdziwiona że wszyscy wokół chorzy a ja się tak dobrze trzymam… No i wykrakałam
O 11:30 zaczynam zajęcia z angielskiego po 4 miesięcznej przerwie, którą musiałam zrobić. Przez ten czas nawet nie siadłam i nie powtarzałam, więc mam wrażenie, że nie pamiętam nic. Nie chce mi się jak cholera.
Ciągle jakieś wydatki z tym przedszkolem... Teraz wymóg strój krakowski na przedstawienie... Jeszcze jakby taki strój kosztował 20zł to bym się śmiała, ale mało też nie kosztuje, a trzeba kupić na jeden raz... Tragedia, bo jakby dzieci nie mogły być po prostu ubrane na galowo.. 🤦
Kurcze, jakie pustki na półkach w biedronce. W wafelku pełne półłki, ale 2 razy drożej niż w biedronce
Ja też nie cierpię jeździć wieczorami 🙊 najgorsze są właśnie oślepiające światła innych kierowców 🤦.
Piesi to nawet w ciągu dnia potrafią wtargnąć na pasy centralnie przed maskę, a jak ich przejedziesz to i tak będzie twoja wina! Chore to dla mnie jest ...
Rzeczywiście ostatnio jechałam i facet jechał poboczem, chociaż ciężko to tak nazwać bo praktycznie go nie było, bez jakiegokolwiek odblasku, cały na czarno, rowerem bez żadnego światła. Ludzie są niepoważni.
Wróciłam z pracy , chciałam posprzątać itp ale najchętniej poszłabym spać 😢 dodam ze dalej jestem chora.. znowu wrócił mi taki kaszel ze lepiej nie mówić 🙁
Nie znoszę jeździć wieczorami.Wczoraj pojechałam siostrę zawieźć na korepetycje i nie dość, że był masakryczny korek,to jeszcze piesi myślą, że są nieśmiertelni. 😡😡 Zero odblasków,nic! Jak jechałam,to oczywiście światła z naprzeciwka mnie oślepiały,a na przejściu babka, która oczywiście wlazła nie rozglądając się nic.Do tego nie było jej praktycznie widać.I to jest plaga.Ja widzę,to tak bardzo,bo w Holandii u nas w mieście,to wszyscy mają świecące odblaski i nawet psy je mają,a u nas?? Po co?!😡😡 Do tego wszystkiego strasznie głowa mnie boli,a jutro powrót do rzeczywistości.
U mnie też potwornie wieje. Na drodze ekspresowej nie byłam w stanie jechać więcej niż 70 km/h, bo mam małe auto i koszmarnie nim rzucało podczas szybszej jazdy.
Jakaś pani nakrzyczała na mnie w autobusie, że sobie usiadłam... I to nie tak, żebym zabrała jej miejsce, bo nie, było jeszcze dużo wolnego, po prostu usiadłam