Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 880 / 2920
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały.
Ej dokładnie! Znam to non stop chodzę i szukam czegoś co bym mogła zjeść 🤦 a potem jestem taka zła na samą siebie 🙈 dzięki Kochana, mam taką nadzieję 😘❤️
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji.
Ja tak mam od kilku tygodni... Już nawet nie chodzi o słodycze, a ogólnie o jedzenie 🤣🤣🤣odstawiłam papierochy tak jak Ty. dopiero zaczyna mi się wszystko normować ale "udało mi się na puchnąć " 😂😂😂 dasz radę ❤️
Tu jest bardzo ciekawa sytuacja. Nie będę się publicznie wypowiadać. Raz już ktoś tam zadzwonił to poszło na nas, nawet nie wiemy o co chodzi 🤣🤣🤣🤣 zagryzam zęby lub puszczam starą poczciwą Diore na cały regulator działa 😂
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu
Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy
Chyba tak zrobię i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦
Ja to załatwiłam wzywaniem policji. Na szczęście byli to najemcy, wiec po pół roku męki i wzywania policji w końcu zarządca w imieniu naprawdę wielu mieszkańców złożył ustne podanie do właścicielki o wywalenie paskud… teraz mam nad sobą taka szczupła panią i tez tak tupie ze szok 😂 dobrze, ze nie ma już krzyków, żyję dużo spokojniej…
Niemniej jednak, dowiedziałam się, ze poprzedni najemca kręcił jakies narkotyki w mieszkaniu nad nami…
Nie mieszkasz może u mnie w bloku po drugiej stronie tego samego mieszkania. ? Mam dokładnie to samo
Wyskoczyło mi jakieś uczulenie, zaczęłam analizować co ostatnio zmieniłam i okazało się, że musi to być uczulenie na jakiś składnik tabletek.. jednak brałam rok temu te same i nie się nie działo. 🤦
Dobrze, że radzi sobie normalnie w życiu. A ludzie no cóż, są różni jak to mawiają "ludzie i ludziska" i naprawdę nie warto na nich patrzeć
Pewnie, trzeba się cieszyć z tego co się ma! 😘
Ja przez prawie całą ciążę też żyłam w strachu, też mogło się różnie skończyć także tym bardziej doceniam to co mi dało życie