Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 879 / 2920

domkapodomka
domkapodomka
6.78k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

izvsza • 3 lata temu
Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

oewelina • 3 lata temu
Narobilas mi smaka na chipsy xD nie no nie mogę bo cały trening pójdzie w las xD ale zjadłabym takie Lays z pieca xD

izvsza • 3 lata temu
A ja takie klasyczne, solone albo paprykowe... 🥰

oewelina • 3 lata temu
Solone klasycznej wersji ❤️ i zielona cebulka "z pieca" ❤️

izvsza • 3 lata temu
Mniaaaaam 🥰🥰🥰

@wenkka a to u mnie właśnie na odwrót, nauczyłam się dawkować i od tego momentu skończyły się napady na słodycze ale dobra, Raffaello to był surowy przykład, jak mam Raffaello to zjem ze 3 do kawy kiedyś zjadłabym całą paczkę od razu

Kurkowe i paprykowe lays z pieca, uwielbiam a z klasycznych to tarta grzybowa i zielona cebulka, ale mi narobiłyście smaka na cziperki

kpoperka
kpoperka
3.96k•3 lata temu

@unreallove @Monarea bardzo wam dziękujemy 😚😚

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
@unreallove @Monarea wiecie coś na temat turnusu rehabilitacyjnego?

Monarea • 3 lata temu
A jaki stopień niepełnosprawności?

kpoperka • 3 lata temu
Intelektualny umiarkowany poniżej lat16

Też MOPS często ma

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
@unreallove @Monarea wiecie coś na temat turnusu rehabilitacyjnego?

Monarea • 3 lata temu
A jaki stopień niepełnosprawności?

kpoperka • 3 lata temu
Intelektualny umiarkowany poniżej lat16

Idź w swoim mieście do PFRON https://www.pfron.org.pl/osoby-niepelnosprawne/rehabilitacja/turnusy-rehabilitacyjne/
https://www.turnusy.rehabilitacyjne.pl/list/rodzaj-dysfunkcji-lub-schorzenia-z-uposledzeniem-umyslowym

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

izvsza • 3 lata temu
Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

oewelina • 3 lata temu
Narobilas mi smaka na chipsy xD nie no nie mogę bo cały trening pójdzie w las xD ale zjadłabym takie Lays z pieca xD

izvsza • 3 lata temu
A ja takie klasyczne, solone albo paprykowe... 🥰

oewelina • 3 lata temu
Solone klasycznej wersji ❤️ i zielona cebulka "z pieca" ❤️

Mniaaaaam 🥰🥰🥰

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

izvsza • 3 lata temu
Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

oewelina • 3 lata temu
Narobilas mi smaka na chipsy xD nie no nie mogę bo cały trening pójdzie w las xD ale zjadłabym takie Lays z pieca xD

izvsza • 3 lata temu
A ja takie klasyczne, solone albo paprykowe... 🥰

Solone klasycznej wersji ❤️ i zielona cebulka "z pieca" ❤️

kpoperka
kpoperka
3.96k•3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
@unreallove @Monarea wiecie coś na temat turnusu rehabilitacyjnego?

Monarea • 3 lata temu
A jaki stopień niepełnosprawności?

Intelektualny umiarkowany poniżej lat16

unreallove
Nieznany profil
15.71k•3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
@unreallove @Monarea wiecie coś na temat turnusu rehabilitacyjnego?

Wiem tylko tyle, że dokumenty składa się do pfron i sama wybierasz sobie jaki ośrodek i gdzie (tam na stronie PFRON jest lista tych ośrodków). Ja żałuję że nie złożyłam tego w tamtym roku dla córki bo mogliśmy jechać. Za dziecko i opiekuna płacą oni, ale też coś patrzą na dochody 🤷.
Moja koleżanka była na takim turnusie z synem 2 lata temu. No to za nią i za syna zapłacili, ale pojechali całą rodziną to dopłacili tylko 1200zł tak że nie ma tragedii myślę 🙊. Chciałabym w tym roku złożyć, ale też w sumie nie wiem jak będzie bo mamy teraz budowę na głowie 🤷.

A no i tak z pół roku wcześniej trzeba złożyć papiery

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu
kpoperka • 3 lata temu
@unreallove @Monarea wiecie coś na temat turnusu rehabilitacyjnego?

A jaki stopień niepełnosprawności?

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

izvsza • 3 lata temu
Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

oewelina • 3 lata temu
Narobilas mi smaka na chipsy xD nie no nie mogę bo cały trening pójdzie w las xD ale zjadłabym takie Lays z pieca xD

A ja takie klasyczne, solone albo paprykowe... 🥰

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

izvsza • 3 lata temu
Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

Narobilas mi smaka na chipsy nie no nie mogę bo cały trening pójdzie w las ale zjadłabym takie Lays z pieca

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu
CichooBadz • 3 lata temu
Chyba przesadziłam z siłownia. Padam na twarz. :(

oewelina • 3 lata temu
Ty z siłownią a ja z rowerkiem stacjonarnym... Nie mogłam zejść po schodach 🤦

CichooBadz • 3 lata temu
Ajc ja dziś 1000 schodków mam za sobą w 15 minut, mój rekord chyba xD

oewelina • 3 lata temu
Prawie 35 km interwałem xD tak pedałowałam przez godzinę xD bałam się że rowerek się rozpadnie aż mój mąż przyszedł dwa razy sprawdzić co wyprawiam xD

Hahahaha 😂

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
CichooBadz • 3 lata temu
Chyba przesadziłam z siłownia. Padam na twarz. :(

oewelina • 3 lata temu
Ty z siłownią a ja z rowerkiem stacjonarnym... Nie mogłam zejść po schodach 🤦

CichooBadz • 3 lata temu
Ajc ja dziś 1000 schodków mam za sobą w 15 minut, mój rekord chyba xD

Prawie 35 km interwałem tak pedałowałam przez godzinę bałam się że rowerek się rozpadnie aż mój mąż przyszedł dwa razy sprawdzić co wyprawiam

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

oewelina • 3 lata temu
U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

Hahahaha brzmi znajomo 🤣🤣🤣 to mnie dzisiaj teściowa przyniosła takie małe kuleczkowe ciasteczka w czekoladzie. To jest dopiero zaraza. Jak miałam to poprzednio to cały czas podjadałam. Bo to takie malutkie i dobre 🙈

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

Hahaha dokładnie! 🤣 W ogóle ja pamiętam, że przed ciąża nie lubiłam słodyczy, rzadko kiedy po nie sięgałam, musiało mnie totalnie "najść". A teraz to ja nie wiem, to hormony czy co? 🙈😆

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

wenkka • 3 lata temu
Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello. :D

U mnie niestety jest tak, że ile raz obiecujemy sobie z mężem, że koniec ze słodyczami, chipsami i itp. to jak przychodzi weekend i nigdzie nie jedziemy to zaczyna się poszukiwanie chociażby malutkiego skarwka czekolady. Jak kończę zmianę np. w sobotę i wracam do domu to już w progu słyszę męża (jak dosłownie małe dziecko) "kupiłaś może coś dobrego na wieczór" 🤦

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu
CichooBadz • 3 lata temu
Chyba przesadziłam z siłownia. Padam na twarz. :(

oewelina • 3 lata temu
Ty z siłownią a ja z rowerkiem stacjonarnym... Nie mogłam zejść po schodach 🤦

Ajc ja dziś 1000 schodków mam za sobą w 15 minut, mój rekord chyba

oewelina
oewelina
2.54k•3 lata temu
CichooBadz • 3 lata temu
Chyba przesadziłam z siłownia. Padam na twarz. :(

Ty z siłownią a ja z rowerkiem stacjonarnym... Nie mogłam zejść po schodach 🤦

wenkka
wenkka
8.73k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

izvsza • 3 lata temu
Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

Okej, to większy problem. 😂 U nas rzadko jest coś słodkiego, ewentualnie po urodzinach i po świętach, właśnie Rafaello.

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Tyle dzisiaj słodyczy dojadlam ze aż mnie brzuch boli... I wyrzuty sumienia też 🥺🤦

kpoperka • 3 lata temu
Jeden dzień i nie więcej a będzie dobrze,wypij dużo mięty pomaga na trawienie

izvsza • 3 lata temu
Chyba tak zrobię :* i musze wprowadzić od jutra detox od słodyczy 🙈 palenie rzuciłam to i słodycze też się uda (mam nadzieję🤣)

domkapodomka • 3 lata temu
Ja tam się nie wymądrzam, bo specjalistą nie jestem, ale u mnie najlepiej zawsze wychodzić detoks od słodyczy na zasadzie "mam ochotę na raffaello to zjem JEDNO raffaello, a nie paczkę" :D przy każdym podejściu "od jutra nie jem słodyczy" po dwóch tygodniach zajadałam się nimi do porzygu xD Palenie też rzucałam i zdecydowanie łatwiej mi poszło, niż porzucenie słodyczy :D

wenkka • 3 lata temu
Nie jestem w stanie zjeść jednego Rafaello. Nie ma opcji. Ogólnie nie jem słodyczy wybitnie dużo, ale mam takie napady. :D I wtedy paczka Rafaello jest idealna hahaha Np. mój mąż może utworzyć chipsy, zjeść kilka, zamknąć, wrócić do nich na drugi dzień. U mnie nie ma takiej opcji. :D

izvsza • 3 lata temu
Ojaaa ale czipsy to by teraz wjechały jak złoto.... 🤣

wenkka • 3 lata temu
Hahaha no mój sposób to po prostu nie kupować. Jak nie mam w domu, to nie zjem. :D Ostatnio zamiast słodkiego kupiłam na czarną godzinę migdały. :D

Też bym tak robiła... Niestety mój chłop rowniez uwielbia słodycze i zawsze cos w tej szafce musi byc. Na dodatek dziadkowie często mojej córce też kupują cos słodkiego... co później ląduje w moim brzuszku 😆 Tyle razy mówiłam żeby nic nie przynosili a tu jak grochem o ścianę...

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.