Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 858 / 2920
To jedynie jeszcze mi do głowy przychodzi zapytanie się na poczcie podając numer przesyłki. Wydawało mi się, że kiedyś były pokazane również dane nadawcy w śledzeniu, ale już dawno nie wysyłałam nic przez urząd pocztowy.
Głośne są strasznie. A latem zlatują się już skoro świt i biegają po dachu, a to tak słychać w domu na górze 🙈
A teraz zaś głośno o ptasiej grypie! 🤦 Współczuję, nienawidzę tych ptaszysków 🤣 u mnie z reguły kruki, jak one mnie denerwują...
No dokładnie! „zima zaskoczyła drogowców” jak przy każdych opadach 😂 No jasne, dam radę napewno! Dziękuje ❤️
O jeny.. właśnie miasto kojarzy mi się z tymi gawronami głośnymi 🙈 u mnie na wsi całe szczęście skowronki ćwierkają ❤️
Na nasze osiedle zlatują się kawki, gawrony i inne czarne ptactwo, którego nie rozróżniam, chyba z całego miasta... No jest ich tyle, że pier*olca można dostać od tego ciągłego krakania, a okna w domu to juz chyba wszystkie mam obsr*ane... Dookoła są pola, ale nie, trzeba przecież siedzieć koło domów i wyrywać kępy traw z trawników... 🤬
Ja jak jechałam rano to mnie tak pociagło że wpadłam w poślizg i nie mogłam wyhamować 🤦🤦 mogli to chociaż posypać..
Dużo siły dla Ciebie ❤️ dasz radę, bo kto jak nie Ty? 😁
Dzień się zaczął od tego ze wszędzie ślisko i ledwo wyjechałam z osiedla🙈 jeszcze dziś czeka mnie kolokwium, dużo do nadrobienia w pracy i dokończyć prace na zaliczenie 🙈
Wstaje codziennie o 5, i nie mogę zasnąć. O 7 chce mi się znów spać, a później jak się obudzę to taka nieprzytomna i oczy mi same lecą 🙄