Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 839 / 2920
Jutro idę o rozmowę o pracę,jestem przerażona szczerze mówiąc. To jest coś dla mnie nowego po 10 latach siedzenia w domu
Mój nie miał wyboru I tak jest zimno, więc chodzi w czapce. Tylko póki co nie mogę się przyzwyczaić do tego nowego looku.
Jeżeli chodzi o zmianę temperatury i błonę śluzową nosa to ostatnio właśnie mój brat rozmawiał na ten temat ze swoim lekarzem i on mu właśnie o tym powiedział... Jeżeli chodzi o gardło to mam tak samo... Wystarczy że wyjdę bez szalika, albo podbiegnę gdzieś w zimnie to zaraz pali niesamowicie...
Tak, ale rozwój infekcji bakteryjnej lub wirusowej może być spowodowany przegrzaniem lub wychłodzeniem. Sama na sobie zauważyłam, że wystarczy mi jedno wyjście w zimie bez szalika a już na drugi dzień boli mnie gardło. Albo moje ostatnie przeziębienie na skutek zimnego powietrza z klimatyzacji. Tak samo jak częste zmiany temperatury powodują zmiany w błonie śluzowej nosa, która wtedy jest bardziej podatna na infekcje. Więc możemy założyć, że chorujemy od zmian temperatur czyli od ciepła lub zimna
Nie chorujemy od ciepła lub zimna. Żeby była infekcja, potrzebna jest bakteria lub wirus
Koniec 2022 bez choroby, początek 23 też, a dzisiaj obudziłam się z bólem gardła, choć na co dzień ubieram się bardzo ciepło 😖
Ja maszynką. I uparty na a'la Rutkowskiego, jak ma zaokrąglone boki to marudzi później dwa dni. 😅
Czyli nie tak źle Ci idzie mi lepiej sie obcina nozyczkami niż maszyną 😅 mamie zawsze obcinam wlosy i na tyle razy chyba tylko 2 byly totalnym niewypałem 🙈
W sobotę miałam totalne załamanie - cały dzień w łóżku z czego część przepłakałam z najgorszymi myślami. ☹️
Nie jest wciąż dobrze, ale przynajmniej jestem w stanie funkcjonować.
Że ja na to nie wpadłam. 🙈
Ja jestem skazana na obcinanie swojego, choć nie spełniam jego oczekiwań w 100% to Jedak mu się chyba podoba względnie skoro już kilka lat go obcinam. 😅
no niestety teraz ciezko o czyste auto na długo w taką pogodę,jeśli to cię pocieszy to ja w sobotę myłam okna a w niedzielę padał deszcz i go... w tej roboty