Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 837 / 2920
Piąteczka! Złapało mnie jakieś grypsko Wstałam rano i nie wiem co ze sobą zrobić, a czuję się okropnie. Zdrówka
Mi też pani ortodontka za darmo robiła "drobne" naprawy typu odklejenie zamka czy obcięcie drutu, jak mnie ranił Zawsze pisała, że mogę wpaść po pracy, to zobaczy co mi się stało
Z kolei odnośnie tego co piszą wyżej dziewczyny: ja po ściągnięciu aparatu mam reitanery na górę i na dół, a na noc noszę aparaty wkładane - też na górę i na dół. Mam nosić codziennie, a docelowo co drugą - trzecią noc. Noszę codziennie. Czasami szybciej niż tylko na noc, ale wiadomo - do pracy nie założę Od ponad pół roku nic się nie dzieje.
Ja dzięki @rena442 trafiłam na super ortodontę. Nie dość, że opłatę za aparat rozłożył mi w ratach to za każdym razem jak chciałam zapłacić ratę pytał "na pewno aż tyle pani chce zapłacić?". Jak mi się zamek odkleił i to za darmo naprawił i jest niesamowicie miły. Aż chciałabym żeby wszyscy lekarze tacy byli.
Tak, właśnie one. Mam na górę i na dół. Na górze w ogóle mi się nic z tymi zębami nie dzieje 😆 Nie dziwię Ci się! Pamiętam jak z tymi nakładkami myślałam, że nie przeżyję. Noszenie ich przez dwa lata cały dzień codziennie jest okropne i cokolwiek chce się zjeść lub napić to trzeba je ściągać 🥲
To Ty masz może te całe plastikowe nakładki na zęby? ja mam taki aparat zdejmowany ten co ma kształt podniebienia i od tego na zęby przexhodzą druty i biegną od przodu po całej długości dlatego nie noszę jak jestem chora, bo ciężko się wtedy oddycha czy kaszle
Ja za swój zapłaciłam 250 zł i poczułam różnicę, bo jednak po tylu latach te druciki były już lekko wykrzywione
Bardzo możliwe, że to po to, żeby kasę ściągnąć U mnie już chyba cztery lata minęły i obawiam się, że mi się zepsują, bo mocno starły się. Ale dopóki nie złamały się to nie idę wymieniać, bo pewnie z 400 zł trzeba byłoby im znów dać...
Nie rozumiem tych ortodontów chyba, że chodzi o to, by klient po latach wrócił moi znajomi nosili tylko dwa lata i większość z nich zdecydowała się na aparat ponownie i w sumie nie powinni winić siebie, bo stosowali się do zaleceń
Ja właśnie też na noc zakładam. Mówiła, że po dwóch latach w ogóle nie będę potrzebowała, a widzę, że jak na jedną noc nie założę to już dolne jedynki nachodzą na siebie od razu... Jak założę to znów bolą mnie zęby i przez noc prostują się
jestem własnie w trakcie rozliczania pit mojego męza i zauważyłam iz jego zaliczka(pozycja 33) jest 5 krotnie niższa niż w tamtym roku. czy mnie coś omineło czy coś jest nie tak policzone? pomoże ktoś,błagam
Będzie dobrze ❤️ najlepiej to przed wypić sobie jakąś melisę, i się nie stresować 🤪 wtedy zazwyczaj ta rozmowa z rekruterem jest przyjemna.
A jeżeli są w desperacji i pilnie kogoś szukają - to zdąża się, że wystarczy chęć do pracy i rozmowa jest formalnością ❤️
Pamiętaj żeby przemyśleć ile chcesz zarabiać i najlepiej to z kimś przed omówić - ja czasem polegałam na tym pytaniu 🥲
Nie śpieszy mi się szczerze mówiąc, bo i tak pewnie bardziej się nie skrzywi. Aparat miałam jakieś hmmm 13 lat temu Teraz mi to aż tak nie przeszkadza jak kiedyś, jak byłam dzieciakiem.
Przykro mi ,ale jak chcesz to radzę się spieszyć ceny kosmos mi powiedzieli 2500 za jeden łuk. Ceny kosmos, terminy to samo. Ja nie wiem oczywiście jak u Ciebie w mieście, ale u mnie mi pani powiedziała,że jeszcze będą drożeć.
Ja się teraz dowiedziałam,że trzeba robić sesje przypominające chociaż 1-2 razy na tydzień. Nawet na prostych by one nie zapomniały o tej korekcie.
Obawiam się, że mnie też to czeka w przyszłości. Aparat miałam lata temu i przez swoją głupotę i nie pilnowanie noszenia retainera znów mi się jeden z zębów wykrzywił. Ale teraz bym i tak zakładała na oba łuki tak jak powinnam, wtedy mnie mama bez sensu namówiła tylko na górę.
A to ja miałam stały, nałożony od wewnętrznej stroby, ale i tak nie był w stanie utrzymać zębów
No to super, myślę, że te wkładki naprawdę robią robotę i sytuacja się nie powtórzy