Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 832 / 2920
Moja mama była nauczycielką w przedszkolu i trochę widziałam jak ten zawód funkcjonuje od środka 🤪 co prawda technikum a przedszkole to bardzo duża przepaść ale jednak...
Ona co miesiąc siedziała i pisała te plany miesięczne. Musiała mieć swoją drukarkę bo musiała dawać dzieciom jakieś kolorowanki i materiały, czy chociażby później te plany drukować... Także dokładała do tego biznesu i siedziała darmowe "nadgodziny" po pracy.
Oprócz tego jakieś rady pedagogiczne 🙄. Masakra...
A to ten się puknął, a ten stuknął i przeżywała później, że tym dzieciakom coś się stało 🙄. Rodzice coraz bardziej roszczeniowi...
Urlop też musiała brać jak były wakacje, a nie jak sobie chciała 🤷🏻♀️
I też cała ta atmosfera w Polsce, że ten zawód nie jest kompletnie szanowany... Politycy mówiący "niech jadą" 🤪 itp.
Strasznie mnie to odstrasza, dlatego wątpię, że bym się nadawała 🙈 ewentualnie na uczelni, ale tam płaczą, że zarobki nie są jakieś super...
To już chyba wolę pracę w drogerii, że liczę kasetkę, oddaje do sejfu, wylogowuje się i już mnie ta robota nie obchodzi 🙈
Tylko tyle, że ciągle zmieniające się godziny i nocki 😢 to mnie przy małym dziecku strasznie martwiło...
Jak jest taka płaca w szkolnictwie, to raczej nie należy się zastanawiać "czy się nadaję", zdecydowana większość nauczycieli się nie nadaje.
Ja się nadaję, od zawsze lubię uczyć, ale mam trzy klasy pierwsze w technikum, wydawałoby się, że to już są nastolatkowie, którzy powinni sobie zdawać sprawę z istoty nauki praktycznych rzeczy i teorii, na bazie której ta praktyka wyjdzie lepiej, ale nie. To dalej dzieci... które mają różne warunki w domu, różne sytuacje, choroby, problemy tożsamościowe, depresje, i ja mogę się starać i pajacować, a i tak mieć marny efekt. Taki mamy klimat. Dzieci się nie starają wcale, nawet żeby zdać, a wystarczyłoby na dwójach leciec. To tak sobie ogólnie ponarzekałam Mam dwóch uczniów, którzy na 1 semestr zebrali 10 jedynek. To naprawdę trzeba się postarać! Nie przestrzegam statutu i pozwalam wszystko poprawiać, kiedy chcą i jak chcą, pisemnie czy ustnie, dopytuję i naprowadzam przy odpowiedziach, a i tak to ja się muszę upominać, czy by może nie poprawili... i słyszę "nie wiem" zamiast próby odpowiedzi...
Z drugiej jednak strony, pamiętam te 7-8 lat temu gdy ja byłam w technikum, myślałam, że moja klasa była beznadziejna, a jednak patrząc teraz na dzieci, to wspominam klasę z uśmiechem W opozycji do tych nieogarniętych dzieci mam też dzieci, które lecą na 3 i 4, ambitnych, a bardzo mi przykro, że na 30-34 osoby w klasie ambitnych jest max 3-4 osoby. No i niestety, mam tez nauczanie indywidualne u dziewczynki w domu, ma depresję, no i ja te 7-8 lat temu nie spotykałam się NIGDY z takimi problemami u znajomych... Dokąd świat zmierza?
Wątpię, że bym się nadawała do szkoły 🙈 mi zależało by na takiej na serio zdalnej pracy.
Ogólnie u mnie to nie jest pilne bo na razie jestem na ciążowym zwolnieniu, później będzie macierzyński... A później pewnie się skończy na sprzątaniu domów w Danii 🤪
No wlasnie, a propos mojej wiadomosci w odpowiedzi frambuesy, może masz gdzieś technikum graficzne albo inną szkołę, gdzie mogłabyś się zaczepić? Może chociaż pół etatu. Jako zawodowiec nie trzeba mieć przygotowania nauczycielskiego - dostaje się z marszu pensję nauczyciela dyplomowanego, ale umowa jest na rok. Moja szwagierka jest egzaminatorką na tym kierunku i jeździ po Polsce, głównie mazowsze, no ale gdzie nie jedzie, to jej proponują pracę mam koleżankę, która ma małe bobo w domu i dlatego rzuciła etat jako grafik na rzecz szkoły.
Co za problem dac licencję na adres mailowy grafika? Ja tak mam jako nauczyciel w szkole - mam licencję nauczycielską. Szkoła mi ją przydzieliła. Jak chcą grafika to niech zapewnią oprogramowanie.
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...
Dlatego żałuję, że posłuchałam mamy i nie zostałam mechanikiem samochodowym 🤪
Najgorzej, że jak szłam na studia to grafik był jeszcze kierunkiem przyszłości... A później się porobiło mnóstwo kursów i rynek się popsuł 🙃
Jak byłam na drugim roku to jak już szukali grafika to od razu żeby był programistą
Na trzecim najlepiej jak potrafiło się 3D
A na ostatnim to najlepiej się sprzedawały animacje 🤷🏻♀️
Jak skończyłam to nagle tylko oferty na UX i UI 🤪
Jak się ogłosiłam na OLX - to dzwoniło do mnie pełno osób ale wszystkie najlepiej za godzinę pani projekt zrób, ale taki żeby mucha nie siadała...
Tak teraz ciężko w ogóle z praca grafika z tego co słyszę bo duzo osób to freelancerzy i ciężko się gdzieś dostać i wybić… u nas ostatnio jak szukali to przyszło prawie 400 cv i wez tu szukaj
Skądś to znam 😂 Profesjonalne zdjęcia produktowe chcą za 25 zł. Śmieszne... Dobrze, że równie dużo jest osób, które wiedzą, że to nie tylko przyciśnięcie przycisku w aparacie.
Rozumiem, chociaż szkoda w sumie takie wsadzanie do jednego worka bo ja akurat opłacam Adobe 💸
Może jakbym sama szukała zleceń 😢 ale niestety trafiłam na dużo takich osób chcących po taniości, a wymagania ogromne 🙄
Ooo, będę musiała zajrzeć do żabki! Co prawda też mam dość daleko, ale jestem gotowa się poświęcić
U nas nie chcą zdalnych grafików bo jest obawa o ich programy , podobno jak ktoś robi na programach bez licencji to potem mogą być problemy i nie zgadzają się na coś takiego
Też szukałam czegoś jako grafik zdalnie to kompletnie nic nie ma 🙃 wszystkich wymagają na miejscu...
Od ponad miesiąca próbuję kupić gdzieś słonecznik prażony, i nie mogę go nigdzie dostać! W Biedronce nie ma (siostra obeszła u siebie 4 biedronki), w Dino widziałam ale jest dla mnie o wiele za słony, ale mam już taką ochotę na niego że chyba będę lecieć na drugi koniec miasta 🙈
Od kilku nocy śnią mi się jakieś głupoty i nie mogę wgl spać, jak już uda mi się zasnąć tak znowu się coś przyśni i się budzę i tak w kółko.. Tragedia