Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 830 / 2920

Bambo
Bambo
11.85k•3 lata temu

Wczoraj miałam dobre rady na temat wychowywania dziecka. Uwielbiam to tym bardziej że te rady to nie od osoby co z nią rozmawiałam tylko od innej a ta osoba mi tylko przekazywała.

Dodatkowo ta osoba wisi na telefonie rejestruje każdy mój krok i dzwoni z informacją jak ja mogę na takie długie spacery z małą chodzić

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu

Boli mnie głowa

patkakz
Nieznany profil
2.21k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 3 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 3 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 3 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

to straszne, mam nadzieję, że sprawa szybko się zakończy i będziesz miała spokój trzymam mocno kciuki

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 3 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 3 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 3 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

Malinowa92 • 3 lata temu
W takim razie kciuki trzymam i ja! Mam nadzieję, że dzięki świadkom uda się to rozwiązać, a i może monitoring coś pokaże.

Dziękuje

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 3 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 3 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

izvsza • 3 lata temu
Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą! :)

W takim razie kciuki trzymam i ja! Mam nadzieję, że dzięki świadkom uda się to rozwiązać, a i może monitoring coś pokaże.

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

icecold • 3 lata temu
już chyba niedługo :) w UK już mamy wiosnę, widziałam pełne pola przebiśniegów i krokusów, a i żonkile już zaczynają rozkwitać, może już niedługo wiosna również dotrze do PL :)

Mam nadzieję, bo już mam dosyć tej szaro burej aury. 🙈

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 3 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

sailor • 3 lata temu
Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. :) Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło :)

Tak tak, właśnie mam bo akurat stała pod stacją i czekała na męża. Aż ją dzisiaj z ciekawości zapytałam, czy tam coś było bo ja naprawdę nic nie widziałam, żeby mu się coś z autem stało i mówi ze nic kompletnie... NIedługo ide na rozmowę do Szefowej także te kciuki się przydadzą!

sailor
sailor
10.72k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

izvsza • 3 lata temu
Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

Oooo to skoro masz świadków to nie ma się co martwić. Trzymam kciuki żeby wszystko się dobrze skończyło

izvsza
izvsza
3.3k•3 lata temu
izvsza • 3 lata temu
Boże co za tydzień miałam... a dzisiaj to już była kwintesencja wszystkiego. We wtorek wyjeżdżając z parkingu na stacji paliw uderzyłam tyłem w auto faceta który wjechał spod zakazu (czyli z wyjazdu który jest tylko wyjazdem, nie można tam wjezdzac). Cofając upewniałam się czy nic nie jedzie ale musiał wjechać w tym momencie jak juz zaczęłam cofać. Wysiadłam z auta, trochę się pokłóciliśmy z tym facetem, ja ze gdzie on tam wjechał a on że jak ja jadę. Koniec końców spojrzałam na moje auto, nic się nie stało, on wysiadł że swojego i nie widziałam też żeby coś mu się stało, kompletnie nic nie było. Więc odjechałam, on nawet nie protestował jak odjeżdżałam. A dzisiaj, przyjeżdża do mojego domu, nie wiem jak mnie znalazł bo adres pod którym mieszkam nie jest moim adresem zameldowania, ja faceta pierwszy raz widziałam na oczy na tej stacji. Auto którym jeżdżę nie jest zarejestrowane na mnie. I jeszcze mi grozi że mam mu zapłacić że cały bok ma wgnieciony, że poda mnie na policję że uciekłam z miejsca wypadku (co nie można nazwać tego wypadkiem tylko szkoda parkingową co najwyzej) i ja nie uciekłam tylko wyszłam z auta. Boję się że będzie mnie jeszcze nachodził bo to podobno taki typ spod ciemnej gwiazdy co się dowiedziałam... brat policjant mi doradził żebym nic z tym nie robiła i że jak chce to niech zgłasza mnie na policję... chyba szuka osla żeby kasę skądś złapać. Jeszcze mówi że na policji mu podali mój adres co jest przecież niemożliwe... W poniedziałek mam oglądać monitoring na stacji...

Malinowa92 • 3 lata temu
O matko, współczuję... Najgorzej, że facet ma Twój adres. Mam nadzieję, że nie będzie Cię nachodził. 😳

izvsza • 3 lata temu
Właśnie tego się boję, bo nie mam pojęcia skąd miał mój adres... To podobno jakiś ćpun. Niech przyjedzie auto mi w nocy rozwali albo mnie niech coś zrobi czy córce jak będziemy wracać do domu kiedyś. Nie wiadomo czego się spodziewać po takim człowieku...

frambuesa • 3 lata temu
Omg co za akcja… współczuje bardzo i trzymam kciuki!

Akcja nieprzeciętna. Dobrze, że właściciel stacji na której to się zdarzyło to również mój pracodawca, wiec mam nadzieje ze jakoś zorganizuje monitoring. Tym bardziej, że koleżanka z pracy akurat tam wtedy była i widziała całe zdarzenie. Mówiła ze nic kompletnie nie było widać na tym aucie, ani wgniecenia ani zarysowania ani nic...

icecold
icecold
3.6k•3 lata temu
Malinowa92 • 3 lata temu
Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

już chyba niedługo w UK już mamy wiosnę, widziałam pełne pola przebiśniegów i krokusów, a i żonkile już zaczynają rozkwitać, może już niedługo wiosna również dotrze do PL

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•3 lata temu

Chciałabym już wiosnę, w tu budzę się rano i bum, biało... 🙈

pati2211
pati2211
2.77k•3 lata temu
pati2211 • 3 lata temu
Weekend minął zdecydowanie za szybko

moniqueee • 3 lata temu
oj to racja :(

Szkoda że czas tak w pracy szybko nie mija 😞

moniqueee
moniqueee
1.59k•3 lata temu
pati2211 • 3 lata temu
Weekend minął zdecydowanie za szybko

oj to racja

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•3 lata temu

Ale jestem zmęczona po tym Krakowie. Miałam 2 km spacer dziś i 6 wczoraj. Znów pomyliłam kierunki i znalazłam się w Michałowicach, ale w końcu ogarnęłam 🤪

Monarea
Monarea
4.25k•3 lata temu

Właśnie odkryłam, że dwie strony StationeryPal i NotebookTheraphy mają google pay.. a to oznacza, że mogę coś od nich kupić.. I to jest ogromnie niebezpieczne

ursa
Nieznany profil
689•3 lata temu

Nie mam na nic ochoty : /

pati2211
pati2211
2.77k•3 lata temu

Weekend minął zdecydowanie za szybko

CichooBadz
CichooBadz
5.96k•3 lata temu

Mam zamiar usiąść dziś do pracy magisterskiej ale niesamowicie mi się nie chce...

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu

Znów sobie zostawiłam konkurs na ostatnią chwilę i czeka mnie pół dnia edycji wideo.

mysweet
Nieznany profil
7.46k•3 lata temu
sailor • 3 lata temu
Wypadł mi kamień z pierścionka ☹️

frambuesa • 3 lata temu
Ojejku a masz go? Czy zgubiony?

sailor • 3 lata temu
Nie mam. Na pewno zgubiłam go w domu ale nie wiem dokładnie gdzie. ☹️

Nieznany profil • 3 lata temu
A pamiętasz gdzie był kupowany pierścionek? Miałam tak raz w swoim zaręczynowym i Krzysiek napisał do nich, naprawili pierścionek - bez kamyczka :serce: I to jeszcze za darmo! *.* Może u Ciebie też jest nadzieja.

sailor • 3 lata temu
Pewnie, że pamiętam który to salon. Będziemy musieli tam podjechać. Dzięki 💛

Trzymam kciuki ❤️

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.