Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 815 / 2920
Jak czytam i słucham historii o biurach paszportowych to jestem w szoku. We Wrocławiu wyrobienie paszportu jest praktycznie niewykonalne. A mi złożenie wniosku, razem ze zrobieniem i wydrukowaniem zdjęć naprzeciwko biura zajęło jakieś 20 minut
Ja ostatnio przeraziłam się cenami warzyw... Ale po tym jak mama powiedziała mi ceny, jakie mają u siebie w malutkiej miejscowości to stwierdziłam, że u nas jeszcze nie jest tak źle. 🙈
16 złotych jedna sztuka kalafiora w Lidlu, na promocji 8 złotych... jestem przerażona.
Było już tak ładnie, słonecznie, przyjemnie, a dzisiaj znowu pochmurno, wietrznie i ziiiimno. 🥶
no tak, bo trzeba pamiętać o tym kiedy składa się wypowiedzenie i kiedy realnie zaczyna się bieg okresu wypowiedzenia. przy niewiedzy z 3 miesięcy możemy sobie zrobić prawie 4
Znaczy wiesz - jak sama nazwa mówi - porozumienie stron - czyli po prostu dwie strony zgodnie ustalają, że rozwiązują umowę w tym i w tym dniu tak jak napisałam jest to jeden ze sposobów. Jeżeli faktycznie pracodawca nie zgadza się na porozumienie stron, to zostaje Ci tylko wypowiedzenie z zachowaniem okresu wypowiedzenia - ale dziwne byłoby dla mnie gdyby pracodawca się cieszył z takiego rozwiązania . Wiadomo, że jak pracownik jest w okresie wypowiedzenia, to już jest mniej zaangażowany w swoje obowiązki i raczej się żegna z pracodawcą, niż jest efektywny, a mieć pracownika nieefektywnego z brakiem motywacji do wykonywania obowiązków przez 3 miesiące chyba nie jest marzeniem pracodawcy! Trzymam kciuki i powodzenia
Są tacy, co faktycznie mają wywalone, ale i tacy co do ostatniego dnia będą pracować ja taka jestem, dostałam nawet ochrzan kiedyś od starszej koleżanki w pracy, że mi zostało ostatnie pięć minut w tej konkretnej pracy, a zaiwaniam jak samochodzik i po co ale ja tak mam i ogólnie bez względu na to czy praca mi się podoba czy nie to daję z siebie zawsze 100%.
Moja obecna firma kiedy chciała się kogoś pozbyć to skracała jak najbardziej okres wypowiedzenia i jeszcze dawała jakby odprawe. Byleby w czasie wypowiedzenia pracownik nie pojawiał się już w pracy. Za to kiedy w 2021 zwalniała się moja dobra koleżanka z tego samego stanowiska to nasz menager powiedział, że nie da jej za porozumieniem stron, bo nie ma zastępstwa za nią i to najgorętszy okres w roku u nas (październik-grudzień). Tam w ogóle były machloje z jej wypowiedzeniem, bo jak dobrze pamiętam ona złożyła chwile przed tym jak jej puknęło 3 lata w firmie, więc defacto okres wypowiedzenia powinna mieć miesiąc, ale że niby jest jakaś zasada z wypowiedzeniami, że sie liczy od tego czy tamtego dnia każdego miesiąca (nie wiem, nie znam się). Dziewczyna dogadała się z nowym pracodawcą i ten na nią zaczekał te 3 miesiące, ale u nas zamiast od razu otworzyć rekrutacje na jej stanowisko to sobie zlali, bo przecież jeszcze pracuje. W rezultacje na jej mieksce zatrudnili dopiero osobę w maju 2022
Nie rozumiem po co robić sobie pod górkę. Chyba wszyscy wiemy jakie podejście do pracy mają osoby na wypowiedzeniu Ja z poprzedniej pracy odchodziłam za porozumieniem stron. Nikt nie robił mi problemów...