Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 734 / 2920
napisałam do nich maila z pytaniem czy to normalne wcześniej zamawiałam tam torebki i nigdy nic takiego mnie nie spotkało
Aaaaa no chyba że tak 😁. Jak napisałaś o tej wielkiej guli to sobie pomyślałam że może coś innego
To pewnie zwykły pryszcz, bo mam mieć okres na dniach, więc mnie zawsze wysypuje. Ale miejsce sobie znalazł okropne, od razu się rzuca w oczy
Od środka czy od zewnątrz?? Mojemu mężowi też coś takiego wyszło z tym że od środka, a na czole ma w tym miejscu zaczerwienione i takie jakby się pryszcz zrobił czy jakaś krostka. Obstawiam na kaszaka bo już z 2tyg to ma, ale nie wiem... Mówiłam, żeby do lekarza szedł, ale co Ty...
Miałam zaplanowaną na dziś sesję zdjęciową i leje... Od jutra do roboty i ma być piękna pogoda 😮💨
Szok, ludzie zachowują się pod zasadę klient nasz pan i myślą, że im na wszytko wolno. No nie kultura i dobre wychowanie obowiązuje nawet klientów. Przykro mi, że czegoś takiego doświadczyłaś.
Ja bym napisała z prośbą o wyjaśnienia tego zapachu...
Bo z tego co mówisz ten zapach jest charakterystyczny dla bazarowych podróbek.
O boże nie wierzę że takie ludzie serio istnieją. Jak tak to czytam,to ja pracuję w niebie totalnym. Zawsze uśmiechnięci,mili,sympatyczni. Nawet zaczynam słyszeć jak inni kliencie mówią że z przyjemnością poleca nasz kiosk. Przykre jest to jak inni potrafią tylko nas udupic,zdupic.😭😭
Przykro mi, że Cię to spotkało. Ja się nie zajmuję w pracy obsługą interesantów, a ostatnio jeden facet wszedł do nas do pokoju i dosłownie nawrzeszczał, że od tego tu siedzimy, żeby mu wytłumaczyć, co źle napisał. Ludzie są okropni. Ja myślę, że też pewne rzeczy wynosi się z domu. Ja nigdy nie pracowałam przy obsłudze klienta, a staram się być zawsze miła w sklepie dla sprzedawców, bo tak mnie w domu nauczono.
@martulla kochana bardzo Ci współczuję wczorajszego dnia, musiał być dla Ciebie bardzo obciążający psychicznie Nie przejmuj się, zachowania tych pań świadczą tylko o nich samych… Przecież nie Ty ustalasz ceny. Praca z ludźmi nie jest lekka. Na takie zachowania warto reagować jeszcze większą życzliwością, wtedy niektórym robi się głupio.
Dobry zespół to druga strona medalu tego harmideru. Na kuchni trochę byłam ale trafiłam na fajną ekipę. W handlu... No cóż. Różnie to bywało, jednak wolę się publicznie nad tym nie rozwodzić 😅
Ja pamiętam, że jak pracowałam w restauracji to wiadomo, czasami niemili klienci się zdarzali, ale w większości lubiłam ich obsługiwać. Z drugiej strony, większy problem miałam z innymi pracownikami, którzy robili awantury o nic i oczekiwali że wszyscy będą robić wszystko perfekcyjnie, a oni nie dawali z siebie nic. Pamiętam, że jak kiedyś zadzwoniłam na kuchnie to na mnie kucharz nakrzyczał zanim nawet zdążyłam się odezwać. Oczywiście jak udało mi się dojść do słowa to okazało się że jednak niepotrzebnie ☺️ I tak prawie codziennie, awantury o nic...
Nabierzesz wprawy to będą wracać i Cię przepraszać dodatkowo jak ogarniesz co i jak to kulturalnie zamkniesz wszystkim krzyczącym i narzekającym mordy . Handel jest bardzo ciężki. Ludzie w szczególności właśnie starsi zapomnieli o kulturze. Mimo to ja sama bardzo lubię pracować w handlu. Po tylu latach już się tak ogarnęłam, że nie ma problemu. Potrafię tak inteligentnie i kulturalnie dopiec, że człowiek się poprostu zamyka i robi mu się głupio. Ostatnio klient przyszedł, naburczal na mnie za nic - i tak sobie zaczął systematycznie przychodzić. Sytuacja dosyć długa ale końcowo chyba na 4 raz zaczął mnie przepraszać za swoje zachowanie.
Każdy w swoim życiu powinien popracować zarówno w handlu jak i przy sprzątaniu. Ludzie mieli by więcej szacunku do siebie jak i innych.
A z drugiej strony największy syf dosłowny jak i słowny w każdym miejscu zazwyczaj robią osoby, które również pracują/ pracowały na tych samych stanowiskach 🤣
zamówiłam sobie wymarzoną torebkę od paulinaschaedel, wczoraj ją odpakowałam i jest piękna, ale okropnie śmierdzi mam wrażenie jakby papierosami........ albo farbą, nie wiem.. myślicie że powinnam do nich napisać? czy po prostu jestem przewrażliwiona i olać sytuację.. torebki nie są tanie, mega się na nią cieszyłam, a jakoś entuzjazm opadł
z jednej strony mam ochotę na mega produktywny dzień - sprzątanie, siłownia i ogarnianie spraw, a z drugiej strony na leżenie w łóżku z książką cały dzień. wewnętrzna walka od rana
To nie zależy od tego czy ktoś pracował kiedyś w sklepie czy nie. Ja nigdy nie pracowałam w żadnym sklepie, handlu czy typowo w obsłudze klienta, a w sklepie zawsze jestem wyrozumiała i miła dla sprzedawczyń - no chyba, że one są niemiłe, bo takie też się zdarzają. Raz mi sprzedająca rzuciła pieniędzmi... To kwestia wychowania i tego, jakie zachowania obserwowaliśmy.
Uważam, ze każdy choć przez chwilę powinien pracować w sklepie - zobaczyłby z drugiej strony niektóre zachowania i może nabrałaby trochę pokory i wyrozumienia. Ja tez pracując na studiach w sklepie z biżuterią byłam po prostu przerażona niektórymi zachowaniami 🫣 nigdy nie zachowałabym się tak w stosunku do innej osoby…