Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 734 / 2920

kngslk
kngslk
9.54k•3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
zamówiłam sobie wymarzoną torebkę od paulinaschaedel, wczoraj ją odpakowałam i jest piękna, ale okropnie śmierdzi :( mam wrażenie jakby papierosami........ albo farbą, nie wiem.. myślicie że powinnam do nich napisać? czy po prostu jestem przewrażliwiona i olać sytuację.. torebki nie są tanie, mega się na nią cieszyłam, a jakoś entuzjazm opadł :(

gulonica • 3 lata temu
Ja bym napisała z prośbą o wyjaśnienia tego zapachu... Bo z tego co mówisz ten zapach jest charakterystyczny dla bazarowych podróbek. :/

napisałam do nich maila z pytaniem czy to normalne wcześniej zamawiałam tam torebki i nigdy nic takiego mnie nie spotkało

unreallove
Nieznany profil
15.71k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Wielka gula mi wychodzi na środku czoła :#

Nieznany profil • 3 lata temu
Od środka czy od zewnątrz?? Mojemu mężowi też coś takiego wyszło z tym że od środka, a na czole ma w tym miejscu zaczerwienione i takie jakby się pryszcz zrobił czy jakaś krostka. Obstawiam na kaszaka bo już z 2tyg to ma, ale nie wiem... Mówiłam, żeby do lekarza szedł, ale co Ty...

Nieznany profil • 3 lata temu
To pewnie zwykły pryszcz, bo mam mieć okres na dniach, więc mnie zawsze wysypuje. Ale miejsce sobie znalazł okropne, od razu się rzuca w oczy xD

Aaaaa no chyba że tak 😁. Jak napisałaś o tej wielkiej guli to sobie pomyślałam że może coś innego

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Wielka gula mi wychodzi na środku czoła :#

Nieznany profil • 3 lata temu
Od środka czy od zewnątrz?? Mojemu mężowi też coś takiego wyszło z tym że od środka, a na czole ma w tym miejscu zaczerwienione i takie jakby się pryszcz zrobił czy jakaś krostka. Obstawiam na kaszaka bo już z 2tyg to ma, ale nie wiem... Mówiłam, żeby do lekarza szedł, ale co Ty...

To pewnie zwykły pryszcz, bo mam mieć okres na dniach, więc mnie zawsze wysypuje. Ale miejsce sobie znalazł okropne, od razu się rzuca w oczy

unreallove
Nieznany profil
15.71k•3 lata temu
Nieznany profil • 3 lata temu
Wielka gula mi wychodzi na środku czoła :#

Od środka czy od zewnątrz?? Mojemu mężowi też coś takiego wyszło z tym że od środka, a na czole ma w tym miejscu zaczerwienione i takie jakby się pryszcz zrobił czy jakaś krostka. Obstawiam na kaszaka bo już z 2tyg to ma, ale nie wiem... Mówiłam, żeby do lekarza szedł, ale co Ty...

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•3 lata temu

Miałam zaplanowaną na dziś sesję zdjęciową i leje... Od jutra do roboty i ma być piękna pogoda 😮‍💨

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

kpoperka • 3 lata temu
O boże nie wierzę że takie ludzie serio istnieją. Jak tak to czytam,to ja pracuję w niebie totalnym. Zawsze uśmiechnięci,mili,sympatyczni. Nawet zaczynam słyszeć jak inni kliencie mówią że z przyjemnością poleca nasz kiosk. Przykre jest to jak inni potrafią tylko nas udupic,zdupic.😭😭

Szok, ludzie zachowują się pod zasadę klient nasz pan i myślą, że im na wszytko wolno. No nie kultura i dobre wychowanie obowiązuje nawet klientów. Przykro mi, że czegoś takiego doświadczyłaś.

ursa
Nieznany profil
689•3 lata temu

Nie mam humoru.. Najgorsze że to często się powtarza..

gulonica
gulonica
4.54k•3 lata temu
kngslk • 3 lata temu
zamówiłam sobie wymarzoną torebkę od paulinaschaedel, wczoraj ją odpakowałam i jest piękna, ale okropnie śmierdzi :( mam wrażenie jakby papierosami........ albo farbą, nie wiem.. myślicie że powinnam do nich napisać? czy po prostu jestem przewrażliwiona i olać sytuację.. torebki nie są tanie, mega się na nią cieszyłam, a jakoś entuzjazm opadł :(

Ja bym napisała z prośbą o wyjaśnienia tego zapachu...
Bo z tego co mówisz ten zapach jest charakterystyczny dla bazarowych podróbek.

kpoperka
kpoperka
3.96k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

O boże nie wierzę że takie ludzie serio istnieją. Jak tak to czytam,to ja pracuję w niebie totalnym. Zawsze uśmiechnięci,mili,sympatyczni. Nawet zaczynam słyszeć jak inni kliencie mówią że z przyjemnością poleca nasz kiosk. Przykre jest to jak inni potrafią tylko nas udupic,zdupic.😭😭

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•3 lata temu

Wielka gula mi wychodzi na środku czoła

todoporti9
todoporti9
326•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

Przykro mi, że Cię to spotkało. Ja się nie zajmuję w pracy obsługą interesantów, a ostatnio jeden facet wszedł do nas do pokoju i dosłownie nawrzeszczał, że od tego tu siedzimy, żeby mu wytłumaczyć, co źle napisał. Ludzie są okropni. Ja myślę, że też pewne rzeczy wynosi się z domu. Ja nigdy nie pracowałam przy obsłudze klienta, a staram się być zawsze miła w sklepie dla sprzedawców, bo tak mnie w domu nauczono.

dids
dids
1.7k•3 lata temu

@martulla kochana bardzo Ci współczuję wczorajszego dnia, musiał być dla Ciebie bardzo obciążający psychicznie Nie przejmuj się, zachowania tych pań świadczą tylko o nich samych… Przecież nie Ty ustalasz ceny. Praca z ludźmi nie jest lekka. Na takie zachowania warto reagować jeszcze większą życzliwością, wtedy niektórym robi się głupio.

OrzechOwa235
OrzechOwa235
4.54k•3 lata temu

Urlop minął tak szybko 😔

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

Anuusiaczeek • 3 lata temu
Nabierzesz wprawy to będą wracać i Cię przepraszać ;) dodatkowo jak ogarniesz co i jak to kulturalnie zamkniesz wszystkim krzyczącym i narzekającym mordy :). Handel jest bardzo ciężki. Ludzie w szczególności właśnie starsi zapomnieli o kulturze. Mimo to ja sama bardzo lubię pracować w handlu. Po tylu latach już się tak ogarnęłam, że nie ma problemu. Potrafię tak inteligentnie i kulturalnie dopiec, że człowiek się poprostu zamyka i robi mu się głupio. Ostatnio klient przyszedł, naburczal na mnie za nic - i tak sobie zaczął systematycznie przychodzić. Sytuacja dosyć długa ale końcowo chyba na 4 raz zaczął mnie przepraszać za swoje zachowanie. Każdy w swoim życiu powinien popracować zarówno w handlu jak i przy sprzątaniu. Ludzie mieli by więcej szacunku do siebie jak i innych. A z drugiej strony największy syf dosłowny jak i słowny w każdym miejscu zazwyczaj robią osoby, które również pracują/ pracowały na tych samych stanowiskach 🤣

majathebee • 3 lata temu
Ja pamiętam, że jak pracowałam w restauracji to wiadomo, czasami niemili klienci się zdarzali, ale w większości lubiłam ich obsługiwać. Z drugiej strony, większy problem miałam z innymi pracownikami, którzy robili awantury o nic i oczekiwali że wszyscy będą robić wszystko perfekcyjnie, a oni nie dawali z siebie nic. Pamiętam, że jak kiedyś zadzwoniłam na kuchnie to na mnie kucharz nakrzyczał zanim nawet zdążyłam się odezwać. Oczywiście jak udało mi się dojść do słowa to okazało się że jednak niepotrzebnie ☺️ I tak prawie codziennie, awantury o nic...

Dobry zespół to druga strona medalu tego harmideru. Na kuchni trochę byłam ale trafiłam na fajną ekipę. W handlu... No cóż. Różnie to bywało, jednak wolę się publicznie nad tym nie rozwodzić 😅

majathebee
majathebee
1.44k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

Anuusiaczeek • 3 lata temu
Nabierzesz wprawy to będą wracać i Cię przepraszać ;) dodatkowo jak ogarniesz co i jak to kulturalnie zamkniesz wszystkim krzyczącym i narzekającym mordy :). Handel jest bardzo ciężki. Ludzie w szczególności właśnie starsi zapomnieli o kulturze. Mimo to ja sama bardzo lubię pracować w handlu. Po tylu latach już się tak ogarnęłam, że nie ma problemu. Potrafię tak inteligentnie i kulturalnie dopiec, że człowiek się poprostu zamyka i robi mu się głupio. Ostatnio klient przyszedł, naburczal na mnie za nic - i tak sobie zaczął systematycznie przychodzić. Sytuacja dosyć długa ale końcowo chyba na 4 raz zaczął mnie przepraszać za swoje zachowanie. Każdy w swoim życiu powinien popracować zarówno w handlu jak i przy sprzątaniu. Ludzie mieli by więcej szacunku do siebie jak i innych. A z drugiej strony największy syf dosłowny jak i słowny w każdym miejscu zazwyczaj robią osoby, które również pracują/ pracowały na tych samych stanowiskach 🤣

Ja pamiętam, że jak pracowałam w restauracji to wiadomo, czasami niemili klienci się zdarzali, ale w większości lubiłam ich obsługiwać. Z drugiej strony, większy problem miałam z innymi pracownikami, którzy robili awantury o nic i oczekiwali że wszyscy będą robić wszystko perfekcyjnie, a oni nie dawali z siebie nic. Pamiętam, że jak kiedyś zadzwoniłam na kuchnie to na mnie kucharz nakrzyczał zanim nawet zdążyłam się odezwać. Oczywiście jak udało mi się dojść do słowa to okazało się że jednak niepotrzebnie ☺️ I tak prawie codziennie, awantury o nic...

Anuusiaczeek
Anuusiaczeek
13.73k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

Nabierzesz wprawy to będą wracać i Cię przepraszać dodatkowo jak ogarniesz co i jak to kulturalnie zamkniesz wszystkim krzyczącym i narzekającym mordy . Handel jest bardzo ciężki. Ludzie w szczególności właśnie starsi zapomnieli o kulturze. Mimo to ja sama bardzo lubię pracować w handlu. Po tylu latach już się tak ogarnęłam, że nie ma problemu. Potrafię tak inteligentnie i kulturalnie dopiec, że człowiek się poprostu zamyka i robi mu się głupio. Ostatnio klient przyszedł, naburczal na mnie za nic - i tak sobie zaczął systematycznie przychodzić. Sytuacja dosyć długa ale końcowo chyba na 4 raz zaczął mnie przepraszać za swoje zachowanie.

Każdy w swoim życiu powinien popracować zarówno w handlu jak i przy sprzątaniu. Ludzie mieli by więcej szacunku do siebie jak i innych.

A z drugiej strony największy syf dosłowny jak i słowny w każdym miejscu zazwyczaj robią osoby, które również pracują/ pracowały na tych samych stanowiskach 🤣

kngslk
kngslk
9.54k•3 lata temu

zamówiłam sobie wymarzoną torebkę od paulinaschaedel, wczoraj ją odpakowałam i jest piękna, ale okropnie śmierdzi mam wrażenie jakby papierosami........ albo farbą, nie wiem.. myślicie że powinnam do nich napisać? czy po prostu jestem przewrażliwiona i olać sytuację.. torebki nie są tanie, mega się na nią cieszyłam, a jakoś entuzjazm opadł

kngslk
kngslk
9.54k•3 lata temu

z jednej strony mam ochotę na mega produktywny dzień - sprzątanie, siłownia i ogarnianie spraw, a z drugiej strony na leżenie w łóżku z książką cały dzień. wewnętrzna walka od rana

mysweet
Nieznany profil
7.46k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

moniqueee • 3 lata temu
Uważam, ze każdy choć przez chwilę powinien pracować w sklepie - zobaczyłby z drugiej strony niektóre zachowania i może nabrałaby trochę pokory i wyrozumienia. Ja tez pracując na studiach w sklepie z biżuterią byłam po prostu przerażona niektórymi zachowaniami 🫣 nigdy nie zachowałabym się tak w stosunku do innej osoby…

To nie zależy od tego czy ktoś pracował kiedyś w sklepie czy nie. Ja nigdy nie pracowałam w żadnym sklepie, handlu czy typowo w obsłudze klienta, a w sklepie zawsze jestem wyrozumiała i miła dla sprzedawczyń - no chyba, że one są niemiłe, bo takie też się zdarzają. Raz mi sprzedająca rzuciła pieniędzmi... To kwestia wychowania i tego, jakie zachowania obserwowaliśmy.

moniqueee
moniqueee
1.59k•3 lata temu
martulla • 3 lata temu
Póki nie zaczęłam stażu, śmiałam się gdy szwagierka mówiła, że praca z ludźmi to jest katorga... Noo nie wierzyłam jej. Teraz się o tym przekonuję. 😌 Zdążyłam dostać opierdziel już w pierwszym dniu. Dosłownie po dwóch godzinach przyszła jakaś stara prukwa, która wydarla się na mnie, że nie umiem korzystać z kasy fiskalnej a tylko towar podaję! No jak to?! Pracuję w cukierni i nie umiem wbić na kasę?! Nosz kur... Ona też umiała wszystko od razu? Następna babka z ryjem, że naciągam ją i sprzedaję pudełko na ciasto. A przecież pytałam, mówiłam w jakiej jest ono cenie i sama mówiła, że będzie jej wygodniej wziąć ciasto w pudełku a nie w papierze. I jeszcze się sapie, że 2,50 zł sobie życzę i że chyba nas poje*ało z cenami. 🤨 'Ja tu tylko sprzątam', nie ustalam cen. Kolejna chce kawałek sernika. Zważyłam, powiedziałam cenę. A przy wybijaniu paragonu słyszę: "ile?! W życiu tyle nie zapłacę! To jest zdzierstwo!" Odpowiedziałam, że przecież sernik jest ciężki a i ser do tanich nie należy. "No tak, ale ceny to macie zajebiste". 😆😆 A na koniec hit: Kobieta chce pączka. Zapakowalam, nabijam na kasę. Chciała kawałek ciasta i zaczęłam pakowac a ona nagle z ryjem, że ruchy, że ona chce tylko pączka, że na zakazie stoi i ją zaraz strąbią. Darła się jak psychiczna, a sklep pełen ludzi... Czy moja wina, że stanęła na zakazie?! Dorosła, niby odpowiedzialna... Takie przykłady można mnożyć. Po miesiącu jestem wręcz przerażona tym, jacy potrafią być ludzie! Chamstwo, prostactwo.

Uważam, ze każdy choć przez chwilę powinien pracować w sklepie - zobaczyłby z drugiej strony niektóre zachowania i może nabrałaby trochę pokory i wyrozumienia. Ja tez pracując na studiach w sklepie z biżuterią byłam po prostu przerażona niektórymi zachowaniami 🫣 nigdy nie zachowałabym się tak w stosunku do innej osoby…

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.