Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 660 / 2920
Moim zdaniem, jeżeli nie radzi sobie ze swoimi problemami, to samo pójście do pracy nic nie zmieni. Nie jestem lekarzem, ale z tego, co piszesz prawdopodobne, że potrzebuje wsparcia medycznego. Może nowa praca będzie tylko półśrodkiem.
Nie za bardzo rozumiem, co masz na myśli, że dadzą mu żółte papiery? Informacja o stanie zdrowia psychicznego, tak samo jak i fizycznego jest informacją poufną. Dokumentacja wydawana jest tylko na żądanie pacjenta lub wybranych organów/instytucji. Przecież nie będzie miał tej informacji wbitej w dowód osobisty. Na siłę i tak go nigdzie nie zaprowadzisz. On musi chcieć podjąć leczenie.
Zamówiłam polecane legginsy z GymGlamour, a strasznie przebijają Przy przysiadach widać WSZYSTKO
Strasznie tą pogoda na mnie działa. W nocy nad ranem zasypiałam, nogi i kolana mnie bolały. Już na stojąco drzemałam, na szczęście koleżanka mnie postawiła na nogi. 🙈
Wróciłam rano do domu, nawet nie poszłam na zakupy, bo nie miałam siły, mówię wstanę później to pójdę, ale to też na siłę poszłam i nie miałam kompletnie pomysłu co na kanapki kupić.
A. Jest rozbity totalnie, ciągle mi płacze, był dziś na rozmowie o pracę i ciągle marudzi, że źle wypadł i w ogóle- jego pewność siebie spadła tak nisko, gorzej niż moja jak się poznaliśmy. Ciągle mi dziękuje że ja się trzymam, ale już nie daje powoli rady i nie wiem czy lepiej żeby poszedł do pracy, czy zawieźć go na leczenie do szpitala jak polecała psychiatra w październiku jak wtedy przechodził załamanie. On się boi, że jak pójdzie do pracy to znów trafi na gnidy, które będą mu robić pod górę a to może go już całkiem załamać.
Nie wiem co będzie lepsze dla niego - szpital, czy praca.
Ciągle mi dziękuje i przepraszam, bo w końcu widzi moje starania przez te lata, ale tym przecież nie wyżyjemy.
Byliśmy na długi weekend pod namiot, ale on ciągle się martwił o wszystko i czy na pewno cieszę się z tego wyjazdu. Poza tym że kręgosłup mnie bolał niemiłosiernie od spania na twardym to było naprawdę fajnie, no ale on niedowierza.
Mimo że mam dość tego związku to naprawdę ciężko mi patrzeć na to w jakim jest stanie i nie potrafię o z tym zostawić samego. On się boi że w szpitalu dadzą mu żółte papiery, a też na siłę nie chce go tam prowadzić, a może powinnam. 😪
Jak to bot to się od razu rozłączam a w innym przypadku zawsze mówię, ze jestem niepełnoletnia. I sami mi dziękują, polecam ten sposób haha 😂
Taaak... OC, umowa na telefon itd... Aż się nóż w kieszeni otwiera jak już słyszę tą ich gadkę, albo raczej jakiegoś bota...
Ja wole taka pogode od upału bo i moje roślinki na grządkach nie usychają
Mi się obecna pogoda podoba, bo nie lubię jak bez przerwy jest ciepło. No i 100x lepiej się śpi w takim chłodku.
Ja mam również ostatnio nalot tych dziadostw. Tylko smsy dostaje - poblokowałam numery w piz... -.-
Najwazniejsze to sie nie poddawać trwać prxy swoim . czasem na sie kłody pod stopami czasem cale góry ale wytrwałość sprawia że wielcy odkrywcy są wielcy masz swietne motto napisane na DC trzymaj sie go dalej
Dzisiaj nie mam siły absolutnie na nic. Obudziłam się o 5, po 7 pojechałam na badania żeby dowiedzieć się, że akurat ten punkt jest nieczynny i jechałam do drugiego, na samym końcu miasta. Kichy już mi z głodu skręcało, pojawił się ból głowy i myślałam, że to z powodu braku jedzenia ale nie przeszło ani po nim, ani po małej kawie, więc to jednak chyba pogoda.
Miałam w zeszłym tygodniu dokładnie to samo. Chociaż do mnie non stop dzwonili z informacją, że kończy mi się OC albo czy się zastanowiłam co do zakupu samochodu.
Wszystko byłoby ok gdyby nie fakt, że nawet prawa jazdy nie mam 😅
Czasem czuje sie podobnie tez cos zaczynam robic z pasji bo lubie sie odstresowac wladuje w to kase i odzewu brak nikt nie chce kupic albo tylko sporadycznie ktos kupi wiec Cie rozumiem.
Pamietaj kochana że wielcy artysci przewaznie za zycia nie mieli uznania a za to po smierci juz tak.
Nie ma co sie dolowac jesli cos sprawia Ci przyjemnosc to zacznij to robić z nastawieniem dla siebie nie na sprzedaż itp.
Ja wiem ze to kosztuje czesto nie mało ale czasem jest to niewielka kwota w porownaniu ze szczesciem które odczuwasz podczas tworzenia.
Nie poddawaj sie i wystawiaj prace dalej najwazniejsza jest wytrwałość i nie porownywanie sie z innymi. Kazdy ma swoj gust mi cos sie spodoba tobie nie ale wiesz najwazniejsze zeby to Tobie sie podobala twoja praca. Ty wiesz sama doskonale ile kosztuje cie pracy dana czynnosc a ile sprawia Ci przy tym radosci a to jest bezcenne.
Trzymam kciuki że ktos Cie odkryje i marzenia Ci sie zniszczą bo kazdy czlowiek zasługuje na to aby spelniac swoje cele i marzenia.
Najwazniejsze to sie nie poddawać
Mój mąż chciał iść, ale stwierdziłam ze jak pójdzie a rozmowa nie podziała to jak zgłosimy na policję albo do councilu to będzie wiedział ze to my, a tak to możemy zrobić zgłoszenie anonimowo i jak najbardziej można zgłosić osobę która notorycznie w ciągu dnia utrudnia życie