Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 548 / 2920
Jestem zła na pogodę. Miało być ładnie, miał być dmuchaniec i grill na urodziny córki a teraz muszę wszystkich w domu pomieścić.
Też mi się tak wydaje, już tyle czasu wstaje wczesnie, że organizm się po prostu przestawił.... Ale nie powiem ze miło by było pospać chociaż do tej 8-9 🙈 Mnie czeka sprzątanie całego domu bo w tygodniu to wszystko robię tak po "łebkach" żeby spędzać jak najwięcej czasu z młoda Także poodpoczywane.pl
Chyba przyzwyczajenie wychodzi. Chociaż tyle dobrze, że mogę odpocząć i nic w sumie nie robić. Wczoraj wskoczyłam na najwyższe obroty od nie pamiętam kiedy
O tak, poduszka „jasiek” to życie 🥰 jeszcze musi być odpowiednia, żeby mi się wygodnie spało. Jak kupiłam kiedyś dwie nowe w biedronce to całe szczęście nie wyrzuciłam starych, tylko zostawiłam do wypychania poduszek ozdobnych - i dobrze, bo nie mogłam zasnąć na takich wysokich i „nieuklepanych” i po kilku dniach stwierdziłam, że jednak wole te stare. 😅 na tych nowych nie dość, że nie mogłam zasnąć, to jeszcze tak mnie kark później bolał 🥹🫣🤦🏽♀️
No dokładnie. Dopiero wrzesień a już kalendarze... połowa listopada to jeszcze żeby zdążyły dojść itp ale bez przesady 😖
Zdecydowanie... jak widzę to odliczanie do świąt to mnie dźwiga...
Ja właśnie bez niczego nie umiem. Tak samo jak mi brakuje małej poduszki "jaśka". Dużej mieć nie muszę ale małą zawsze.
Też tak myślałam dopóki nie pojechałam na wakacje do Włoszech i było z klimatyzacją nawet tak gorąco, że to cienkie prześcieradełko do przykrycia się nie nadawało i spałam bez niczego 😅
Nie rozumiem jak można spać bez kołderki. Kołdra to życie. A tu mam do wyboru cienkie prześcieradło albo gruby koc. Albo nic.
Idziemy zaraz do banku probować złożyć wniosek o kredyt hipoteczny. Pisze w hejterskim wątku, bo mam złe przeczucia, mimo ze już wszystko wg zaleceń bankowca spełniam w warunkach, żeby mnie brać pod uwagę jako dodatkowego kredytobiorcę 😫
Miał być weekend leniuchowania. A partner prawdopodobnie będzie musiał jutro podjechać do roboty, nie wiadomo o której, nie wiadomo na ile...
Już na instagramie widzę otwieranie kalendarzy adwentowych xd. Nie za wcześnie trochę? Xd