Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 550 / 2892
Też za tym tęsknię Kompletnie nie czuję klimatu i tego, że jest grudzień, a za dwa tygodnie święta.
Chcialam powalczyc o nakreciłam barometr ale to zdecydowanei odznaka nie dla mnie moj maks to 450 a teraz mam 150 a juz 12:30...
Ja oprócz dziennego studiowania psychologii w Lublinie równocześnie robię certyfikat z psychoterapeuty uzależnień z krajowego biura i robię staż półroczny jako asystent psychologa, w sumie będę mieć już rok doświadczenia w zawodzie będąc dopiero po 4 roku i nam ciągle mówią, że jest dużo pracy dla psychologa. Mam kontakt z ludźmi którzy są w tym roku po obronie i kilka dni albo tygodni później od razu znaleźli taką pracę jaką chcieli. Teraz jeszcze robić będę biegłego sądowego do spraw narkotykowych, otwieram sobie sporo ścieżek, póki mogę. Wierzę, że trafię na wymarzoną pracę. 🙈
Dzisiaj nie mogę się do niczego zabrać. Co prawda byłam na spacerze z pieskiem i porobiłam kilka zdjęć, ale okropnie chce mi się spać, pomimo to, że piję kawę. Nie poszłam na wykład, tym bardziej nie chciało mi się, kiedy zobaczyłam, że moja znajoma z uczelni zrobiła sobie wycieczkę do Wrocławia. Inna znajoma obraziła się znowu, bo nie oddałam dzisiaj płytki z prezentacją, a czas jest przecież do końca semestru Miałam iść z siostrą do Medicine i Action, ale jak pomyślałam sobie, że na polu jest tak zimno to jednak przełożyłam to na jutro. Może zdążę jeszcze zrobić zdjęcie na Królową DressCloud.
Biegły sądowy w zakresie uzależnień narkotykowych tak? Od drugiej strony, jako obrońca czy pełnomocnik, szczerze mówiąc to mega trudne zajęcie. Sąd pogania, strony sie ciągle czepiają, trzeba się tłumaczyć z każdego słowa.
Powodzenia! Masz rację, dzisiaj trzeba jak najwcześniej stworzyć sobie kilka możliwości, zeby miec plan B.
Dokładnie nie wiem jak to wygląda bo mamy dostać informacje po świętach, na razie zapisałam się na listę chętnych i zapłacę. Pewnie robienie diagnozy uzależnienia/wywiad/opinia. Wiem, że płacą od osoby około stówy bo dziewczyny się już interesowały a być psychoterapeutą uzależnień na pewno chcę więc to będzie taki dodatek akurat w tym samym klimacie
@Lacrimosa jak Ty to dziwnie... głęboko ujęłaś... Musiałam to 4 razy przeczytać, zanim mój ścisły umysł to pojął Ale zgadzam się z Tobą. Niemniej jednak, ja od 2 lat przyjmuję zasadę, polegającą na eliminacji z mojego życia złych uczuć. Dlatego też w 99% pozbyłam się uczucia stresu i niezadowolenia. Teraz walczę z uczuciami zdenerwowania. Co prawda pojawiają się rzadko, ale kiedy już są, to wychodzę z siebie, staję obok, po czym po chwili wracam do siebie ze stoickim spokojem. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę oazą spokoju.
Nieważne kto. Ja się po prostu nie nadaję do takich głębokich przemyśleń. Wymiękam na tym Ale ładnie ujęte.
Nie wyświetlają mi się zdjęcia na laptopie na stronach internetowych Na każdej stronie to samo.
Na kosmetykizameryki są świetne wyprzedaże zestawów, ale za rzadko się maluję, żeby kupować kolejne rzeczy, chociaż jeden mega mnie kusi
Nic nie potrzebuję, ale i tak zerknę
Zdrzemnęłam się, ale jestem tak wykończona, że chyba dopiję kawę i idę spać. A chciałam umyć włosy, trochę się pouczyć i zadzwonić do mamy .
Jutro mam zamiar kupić depilator laserowy i nie mogę się zdecydować, czy Philips czy Braun Oba w podobnej cenie, Braun ma większą ilość błysków, ale podobno tyle, ile ma Philips to i tak dużo... A w sklepach różnie mówią i jestem w kropce.
Jak wiecie w tym roku brałam udział w szlachetnej paczce. W ramach podziekowan miałyśmy w poniedziałek wręczyć z koleżanką darczyńcom kalendarze. Koleżanka w różowej teczce włożyła mi kalendarze do skrzynki a kalendarze ktoś ukradł . Mam zamykana klatkę, jest domofon a wszyscy sąsiedzi mają 60 lat w górę..jestem mega zla, że mimo iż jestem bezrobotna wydałam pieniądze a ktoś mnie okradł kiedy próbuję zrobić coś dobrego .
Mam dość. Wszystko mnie boli, a jeszcze dwa dni pracy przede mną. Szlag mnie trafia jak sobie pomyślę, że mam użerać się z ludźmi. Dzisiaj i tak trafiłam na takich chamów, że myślałam, że wyjdę. Jedna baba zrobiła aferę, bo niby papryka była droższa niż miała być. Jak zawołałam kierownika, to się okazało, że była zniżka na paprykę.
Było minus ileś tam, a ona biedna nie spojrzała 😤😤