Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 472 / 2920

liviixc
liviixc
1.31k•2 lata temu

Stresuje się, od jutrzejszych wyników zależy czy wracam na antybiotyki, a nawet jeśli to ciekawe jak tym razem zniesie je moja wątroba + jutro mija mi 5 tygodni tutaj Jedyny plus jest taki, że zrobili mi tak zwany posiew i ilość prątków jest śladowa, mam nadzieję że do końca miesiąca wrócę do domu.

dastiina
dastiina
9.15k•2 lata temu
Malinowa92 • 2 lata temu
Prawie cały dzień boli mnie głowa... Wzięłam tabletkę, przestało na godzinę i ból wrócił, co pra da z mniejszą siłą, ale jednak... 😩

dastiina • 2 lata temu
Ja od poniedziałku tak mam... Mam też wrażenie, że mi kołacze serce...

icecold • 2 lata temu
coś w tym jest, też właśnie o tym dzisiaj rozmawialiśmy. Kiedyś w ogóle nie miałam bóli głowy, a teraz 2-3 razy w tygodniu :(

Mam wrażenie, że to szczepienia tak mi "zmutowały" organizm...

icecold
icecold
3.6k•2 lata temu
Malinowa92 • 2 lata temu
Prawie cały dzień boli mnie głowa... Wzięłam tabletkę, przestało na godzinę i ból wrócił, co pra da z mniejszą siłą, ale jednak... 😩

dastiina • 2 lata temu
Ja od poniedziałku tak mam... Mam też wrażenie, że mi kołacze serce...

coś w tym jest, też właśnie o tym dzisiaj rozmawialiśmy. Kiedyś w ogóle nie miałam bóli głowy, a teraz 2-3 razy w tygodniu

dastiina
dastiina
9.15k•2 lata temu
Malinowa92 • 2 lata temu
Prawie cały dzień boli mnie głowa... Wzięłam tabletkę, przestało na godzinę i ból wrócił, co pra da z mniejszą siłą, ale jednak... 😩

Ja od poniedziałku tak mam... Mam też wrażenie, że mi kołacze serce...

Syll
Syll
17.77k•2 lata temu

Czuję się tragicznie. Dali mi w pracy dodatkowe zadania związane z Google Ads i mam je analizować. To jest czarna magia, tym bardziej, że nie mam żadnego doświadczenia. Już nawet premia ze sprzedaży na Allegro przestała mnie cieszyć...

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•2 lata temu

Prawie cały dzień boli mnie głowa... Wzięłam tabletkę, przestało na godzinę i ból wrócił, co pra da z mniejszą siłą, ale jednak... 😩

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu

Jaki miałam ciężki dzień w pracy dzisiaj.... mam ochotę tylko się położyć i nic więcej nie robić

Dollka
Dollka
4.57k•2 lata temu

Mam beznadziejny nastrój

Ametystova
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu
maktao • 2 lata temu
W nowym mieszkaniu nie tylko kran ciekl ale i rurka od wody pod zlewem… w każdej chwili mogliśmy zalać sąsiada z dołu…poprzedni właściciele nie dbali jednak tak, jak deklarowali.

norma, nam powiedzieli, że trzeba tylko instalacje elektryczną zrobić. Okazało się, że robiliśmy wszystkie możliwe, taka była łatanka. A prąd? całe mieszkanie spięte we włączniku światła w łazience aż się prosiło o pożar...

niebowax
niebowax
239•2 lata temu

Dzisiejszy dzień był... Ciężki! 😅

dastiina
dastiina
9.15k•2 lata temu

Mam dwa tygodnie a raczej już tydzień żeby oddać promotor część pracy dyplomowej wg jej wytycznych....jestem w czarnej d*, bo mam taki spadek formy, że szok. Bardzo źle się dzisiaj czuję... 🥹

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

jestem padnięta po dzisiejszych zajęciach na studiach. Po przerwie jesiennej odechciało mi się chodzić na zajęcia

Sesil95
Sesil95
2.86k•2 lata temu
Sesil95 • 2 lata temu
Tak źle to jeszcze nie było :(

Zoey6 • 2 lata temu
:( Kochana zawsze po burzy wychodzi słońce:* wszystko się ułoży

Mam nadzieję, dziękuję Kochana

Zoey6
Zoey6
3.22k•2 lata temu
Sesil95 • 2 lata temu
Tak źle to jeszcze nie było :(

Kochana zawsze po burzy wychodzi słońce wszystko się ułoży

Sesil95
Sesil95
2.86k•2 lata temu

Tak źle to jeszcze nie było

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Głowa boli mnie tak bardzo, że aż mi niedobrze 😔

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•2 lata temu
Kamilabea • 2 lata temu
Ja już sama nie wiem, od samego początku czułam, że mój rehabilitant mnie nie lubi no i ok. Przecież nie wszyscy sie muszą lubić. Wystarczy, że będziemy się w miarę tolerować by ta moja rehabilitacja jakoś sprawnie szła, ale ja w życiu nie spotkałam się z takim podejściem. Nawet jak mnie ktoś nie lubił czy ja jego , to jakoś staraliśmy się działać wspólnie, a tu nic. Nie ma między nami żadnej komunikacji. Jak ze mną rozmawia to patrzy w sufit lub podłogę. Ogranicza się w rozmowie do "ćwiczone było" (nie lubię być traktowana bez płciowo) i mam czas na odpowiedzenie tak lub nie, bo za raz mnie ucina. Raz w życiu spojrzał mi prosto w oczy, wczoraj gdy wywalał mnie z rehabilitacji. A stało się to tylko dlatego, że poprosiłam go by ograniczył trochę zakres swojej pracy, bo po piątkowym masażu nie byłam w stanie wrócić do domu a potem funkcjonować normalnie. Był tak zły, jakbym mu nie wiadomo co powiedziała, a powiedziałam to normalnym, spokojnym głosem. Wczoraj w końcu doszło do tej rehabilitacji, ale odczułam to, że ma mnie dosyć. Najgorsze jest to, ze tylko on ma wolne miejsca. Nie mam możliwości zmienić rehabilitanta. Raz mama na mnie czekała i zauważyła, ze wyszedł z budynku zły, wsiadł w auto i pojechał a gdy wrócił już był szczęśliwy. Jakby nie wiem, na pił się i wrócił. Nic mu w tedy nie powiedziałam, no bo jak, nie rozmawia ze mną. Z tego co zauważyłam nie toleruję tylko mnie. Resztę pacjentów traktuję normalnie, niektórych znam i rozmawiałam z nimi, oni są zadowoleni. Macie jakieś rady, jak się zachowywać by nie wchodzić mu w drogę?

sailor • 2 lata temu
Nie możesz dać się tak traktować. On jest dla Ciebie, nie Ty dla niego. On ma za to płacone, to jego praca i ma traktować tak samo wszystkich pacjentów. Zły humor powinien zostawiać za drzwiami. Co to za hasło "ćwiczone było?". Trzeba było się go zapytać "Co było ćwiczone i gdzie było ćwiczone?" i wygarnąć mu że jesteś człowiekiem, kobietą i tak powinien się do Ciebie zwracać a nie bezosobowo. On Cię nie musi lubić, ale swoją pracę musi wykonać rzetelnie i z szacunkiem. Jeśli nie to skarga i tyle w temacie. Ale najpierw powiedz mu że nie życzysz sobie takiego zachowania. To nie PRL że urzędnik/lekarz nasz pan i wszyscy mają siedzieć cicho.

Nie mam jak za bardzo się odzywać ucina temat lub wychodzi. On mnie całkowicie ignoruje. Podejrzewam, że jak się odezwę to znów się obrazi. Jest trochę jak takie rozwydrzone dziecko

sailor
sailor
10.72k•2 lata temu
Kamilabea • 2 lata temu
Ja już sama nie wiem, od samego początku czułam, że mój rehabilitant mnie nie lubi no i ok. Przecież nie wszyscy sie muszą lubić. Wystarczy, że będziemy się w miarę tolerować by ta moja rehabilitacja jakoś sprawnie szła, ale ja w życiu nie spotkałam się z takim podejściem. Nawet jak mnie ktoś nie lubił czy ja jego , to jakoś staraliśmy się działać wspólnie, a tu nic. Nie ma między nami żadnej komunikacji. Jak ze mną rozmawia to patrzy w sufit lub podłogę. Ogranicza się w rozmowie do "ćwiczone było" (nie lubię być traktowana bez płciowo) i mam czas na odpowiedzenie tak lub nie, bo za raz mnie ucina. Raz w życiu spojrzał mi prosto w oczy, wczoraj gdy wywalał mnie z rehabilitacji. A stało się to tylko dlatego, że poprosiłam go by ograniczył trochę zakres swojej pracy, bo po piątkowym masażu nie byłam w stanie wrócić do domu a potem funkcjonować normalnie. Był tak zły, jakbym mu nie wiadomo co powiedziała, a powiedziałam to normalnym, spokojnym głosem. Wczoraj w końcu doszło do tej rehabilitacji, ale odczułam to, że ma mnie dosyć. Najgorsze jest to, ze tylko on ma wolne miejsca. Nie mam możliwości zmienić rehabilitanta. Raz mama na mnie czekała i zauważyła, ze wyszedł z budynku zły, wsiadł w auto i pojechał a gdy wrócił już był szczęśliwy. Jakby nie wiem, na pił się i wrócił. Nic mu w tedy nie powiedziałam, no bo jak, nie rozmawia ze mną. Z tego co zauważyłam nie toleruję tylko mnie. Resztę pacjentów traktuję normalnie, niektórych znam i rozmawiałam z nimi, oni są zadowoleni. Macie jakieś rady, jak się zachowywać by nie wchodzić mu w drogę?

Nie możesz dać się tak traktować. On jest dla Ciebie, nie Ty dla niego. On ma za to płacone, to jego praca i ma traktować tak samo wszystkich pacjentów. Zły humor powinien zostawiać za drzwiami.
Co to za hasło "ćwiczone było?". Trzeba było się go zapytać "Co było ćwiczone i gdzie było ćwiczone?" i wygarnąć mu że jesteś człowiekiem, kobietą i tak powinien się do Ciebie zwracać a nie bezosobowo.
On Cię nie musi lubić, ale swoją pracę musi wykonać rzetelnie i z szacunkiem. Jeśli nie to skarga i tyle w temacie. Ale najpierw powiedz mu że nie życzysz sobie takiego zachowania. To nie PRL że urzędnik/lekarz nasz pan i wszyscy mają siedzieć cicho.

Kamilabea
Kamilabea
8.57k•2 lata temu

Ja już sama nie wiem, od samego początku czułam, że mój rehabilitant mnie nie lubi no i ok. Przecież nie wszyscy sie muszą lubić. Wystarczy, że będziemy się w miarę tolerować by ta moja rehabilitacja jakoś sprawnie szła, ale ja w życiu nie spotkałam się z takim podejściem. Nawet jak mnie ktoś nie lubił czy ja jego , to jakoś staraliśmy się działać wspólnie, a tu nic. Nie ma między nami żadnej komunikacji. Jak ze mną rozmawia to patrzy w sufit lub podłogę. Ogranicza się w rozmowie do "ćwiczone było" (nie lubię być traktowana bez płciowo) i mam czas na odpowiedzenie tak lub nie, bo za raz mnie ucina.
Raz w życiu spojrzał mi prosto w oczy, wczoraj gdy wywalał mnie z rehabilitacji. A stało się to tylko dlatego, że poprosiłam go by ograniczył trochę zakres swojej pracy, bo po piątkowym masażu nie byłam w stanie wrócić do domu a potem funkcjonować normalnie. Był tak zły, jakbym mu nie wiadomo co powiedziała, a powiedziałam to normalnym, spokojnym głosem. Wczoraj w końcu doszło do tej rehabilitacji, ale odczułam to, że ma mnie dosyć. Najgorsze jest to, ze tylko on ma wolne miejsca. Nie mam możliwości zmienić rehabilitanta.
Raz mama na mnie czekała i zauważyła, ze wyszedł z budynku zły, wsiadł w auto i pojechał a gdy wrócił już był szczęśliwy. Jakby nie wiem, na pił się i wrócił. Nic mu w tedy nie powiedziałam, no bo jak, nie rozmawia ze mną.
Z tego co zauważyłam nie toleruję tylko mnie. Resztę pacjentów traktuję normalnie, niektórych znam i rozmawiałam z nimi, oni są zadowoleni.

Macie jakieś rady, jak się zachowywać by nie wchodzić mu w drogę?

Kitoslawa
Kitoslawa
161•2 lata temu
Janettt • 2 lata temu
Pierwszy dzień w pracy był męczący. Niby mieliśmy same szkolenia i wypełnianie dokumentacji, a i tak czuje się wypluta...

Kitoslawa • 2 lata temu
Pewnie to emocje i trochę lęk przed nieznanym, lada moment będzie tylko lepiej ❤️ Jako ludzie jesteśmy tak skonstruowani, że nawet nieświadomie boimy się nowego 🫂

Janettt • 2 lata temu
Myślę, że też pogoda swoje zrobiła i krótki sen. ;)

Pewnie masz rację. W każdym razie, kolejny raz będzie tylko lepszy 🙂

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.