Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 431 / 2920

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Jestem przerażona właśnie przyjechaliśmy karetka do szpitala mały rozbił głowę, dostałam takiego zaćmienia ze nic nie rozumiem co mówią wiec mąż jest z synem u lekarza, okropnie się boje

Malinowa92 • 2 lata temu
Wiem co czujesz... Ponad rok temu mój syn rozwalił głowę na wycieczce szkolnej ponad 40 km od domu... Karetka zabrała go z sali zabaw do szpitala, a my z partnerem jeszcze nigdy tak szybko nie byliśmy na miejscu... Mam nadzieję, że wszytsko skończyło się dobrze?

maya15 • 2 lata temu
My aktualnie jesteśmy na wakacjach, angielskim w szpitalu nikt się nie posługiwał, ja trochę znam hiszpański ale z tych nerwow to chyba nawet po polsku bym się nie dogadała. Dziękuje, na szczęście skończyło się na 3 szwach, za nami najcięższa noc chyba w życiu, co dwie godziny musieliśmy wstawać i patrzeć czy wszystko z małym dobrze, na szczęście od rana szaleje a ja chodzę za nim krok w krok 🙈

Szeptucha • 2 lata temu
W Hiszpanii ten angielski to jest na naprawdę kiepskim poziomie 🥸 kiedyś w barze chciałam zamówić sok z ananasa to musiałam panu na kartce rysować co ja chcę 🤪 obecnie w barze się dogadam ale jakby moje dziecko rozbiło sobie głowę to już nie koniecznie... Albo jak kiedyś chciałam powiedzieć znajomym, że na zdjęciu jest plaża w Tarragonie i próbuje "Beach, sea, sand" no nic i wcale 😅. Mówię po polsku "plaża, morze" patrzą na mnie. Nie wiem już po jakiemu zaczęłam, coś po francusku chyba ale się nie dogadaliśmy 🥸. Jeszcze dodam, że kiedyś mnie meduza poparzyła w rękę 😅 chociaż nie wiedziałam co to było to ratownik spojrzał mi na rękę, zaprowadził mnie do ich kantorku, posmarowali mi rękę jakimś kremem, jeszcze przez noc trochę szczypała ale rano już było w porządku 🤗

To niestety fakt, byłam w Barcelonie i nawet w sklepach ciężko było się dogadać. A zamówienie czegoś to była męka dla obu stron.

Szeptucha
Szeptucha
8.82k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Jestem przerażona właśnie przyjechaliśmy karetka do szpitala mały rozbił głowę, dostałam takiego zaćmienia ze nic nie rozumiem co mówią wiec mąż jest z synem u lekarza, okropnie się boje

Malinowa92 • 2 lata temu
Wiem co czujesz... Ponad rok temu mój syn rozwalił głowę na wycieczce szkolnej ponad 40 km od domu... Karetka zabrała go z sali zabaw do szpitala, a my z partnerem jeszcze nigdy tak szybko nie byliśmy na miejscu... Mam nadzieję, że wszytsko skończyło się dobrze?

maya15 • 2 lata temu
My aktualnie jesteśmy na wakacjach, angielskim w szpitalu nikt się nie posługiwał, ja trochę znam hiszpański ale z tych nerwow to chyba nawet po polsku bym się nie dogadała. Dziękuje, na szczęście skończyło się na 3 szwach, za nami najcięższa noc chyba w życiu, co dwie godziny musieliśmy wstawać i patrzeć czy wszystko z małym dobrze, na szczęście od rana szaleje a ja chodzę za nim krok w krok 🙈

W Hiszpanii ten angielski to jest na naprawdę kiepskim poziomie 🥸 kiedyś w barze chciałam zamówić sok z ananasa to musiałam panu na kartce rysować co ja chcę 🤪 obecnie w barze się dogadam ale jakby moje dziecko rozbiło sobie głowę to już nie koniecznie...

Albo jak kiedyś chciałam powiedzieć znajomym, że na zdjęciu jest plaża w Tarragonie i próbuje "Beach, sea, sand" no nic i wcale 😅. Mówię po polsku "plaża, morze" patrzą na mnie. Nie wiem już po jakiemu zaczęłam, coś po francusku chyba ale się nie dogadaliśmy 🥸.

Jeszcze dodam, że kiedyś mnie meduza poparzyła w rękę 😅 chociaż nie wiedziałam co to było to ratownik spojrzał mi na rękę, zaprowadził mnie do ich kantorku, posmarowali mi rękę jakimś kremem, jeszcze przez noc trochę szczypała ale rano już było w porządku 🤗

unreallove
Nieznany profil
15.71k•2 lata temu

Dopadła mnie choroba i rozkłada mnie powoli 😞 mam dość..

icecold
icecold
3.6k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Jestem przerażona właśnie przyjechaliśmy karetka do szpitala mały rozbił głowę, dostałam takiego zaćmienia ze nic nie rozumiem co mówią wiec mąż jest z synem u lekarza, okropnie się boje

Malinowa92 • 2 lata temu
Wiem co czujesz... Ponad rok temu mój syn rozwalił głowę na wycieczce szkolnej ponad 40 km od domu... Karetka zabrała go z sali zabaw do szpitala, a my z partnerem jeszcze nigdy tak szybko nie byliśmy na miejscu... Mam nadzieję, że wszytsko skończyło się dobrze?

maya15 • 2 lata temu
My aktualnie jesteśmy na wakacjach, angielskim w szpitalu nikt się nie posługiwał, ja trochę znam hiszpański ale z tych nerwow to chyba nawet po polsku bym się nie dogadała. Dziękuje, na szczęście skończyło się na 3 szwach, za nami najcięższa noc chyba w życiu, co dwie godziny musieliśmy wstawać i patrzeć czy wszystko z małym dobrze, na szczęście od rana szaleje a ja chodzę za nim krok w krok 🙈

ja miałam podobną historię z moim młodym jak byliśmy na urlopie na Rodos kilka lat temu, biegł, wywrócił się i centralnie walnął głową w krawężnik, chyba nigdy się tak w życiu nie wystraszyłam, a on miał ogromną gulę na głowie, normalnie nam mdlał na rękach, ale wszystko się na szczęście dobrze skończyło, ale naprawdę okropnie to wspominam

maya15
maya15
1.11k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Jestem przerażona właśnie przyjechaliśmy karetka do szpitala mały rozbił głowę, dostałam takiego zaćmienia ze nic nie rozumiem co mówią wiec mąż jest z synem u lekarza, okropnie się boje

Malinowa92 • 2 lata temu
Wiem co czujesz... Ponad rok temu mój syn rozwalił głowę na wycieczce szkolnej ponad 40 km od domu... Karetka zabrała go z sali zabaw do szpitala, a my z partnerem jeszcze nigdy tak szybko nie byliśmy na miejscu... Mam nadzieję, że wszytsko skończyło się dobrze?

My aktualnie jesteśmy na wakacjach, angielskim w szpitalu nikt się nie posługiwał, ja trochę znam hiszpański ale z tych nerwow to chyba nawet po polsku bym się nie dogadała. Dziękuje, na szczęście skończyło się na 3 szwach, za nami najcięższa noc chyba w życiu, co dwie godziny musieliśmy wstawać i patrzeć czy wszystko z małym dobrze, na szczęście od rana szaleje a ja chodzę za nim krok w krok 🙈

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•2 lata temu

No i miałam rację, kuriera poczty nie było... Oczywiście zaznaczył, że odbiorca nieobecny, a cały czas byłam. Jak jutro nie dostarczy mi paczki to już zdecyduję się to zgłosić.

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

tragiczna jest dzisiaj pogoda i ciągle ciemno

pati2211
pati2211
2.77k•2 lata temu

Boli mnie gardło, dokuczają kaszel i kąta wrr...

Nuanda
Nuanda
954•2 lata temu

Jezu, ledwo wychodzę z choroby, walczę z zapaleniem ucha i duszącym kaszlem. Więc kiedy widziałam już światełko w tunelu moja niezgrabność wzięła górę. Przytrzasnęłm kciuka drzwiami od auta. Jestem przerażona, boli okropnie, jest cały fioletowy, spod paznokcia cały czas sączy się krew. Mogę w pełni ruszać, więc zakładam, że kość jest cała, ból niesamowity, nie wiem co dalej i czy czasem nie pożegnam się z paznokciem. Oczywiście wykonywanie najprostszych czynności to wielki problem i wysiłek. Mam dosyć tego roku!

patkakz
Nieznany profil
2.21k•2 lata temu

Paskudnie dzisiaj wieje

Karolinnaa
Karolinnaa
15.22k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

sailor • 2 lata temu
Jak piszecie o Vinted, tak mi się przypomniało... Ostatnio wystawiłam świece po 25 zł. I pisze do mnie kobieta czy sprzedam jej 2 świece za 30 zł. Jak jej napisałam że mi wstyd byłoby o coś takiego pytać bo to rękodzieło a nie tania masówka z Chin, to mnie zrugała to jest handel. :kupa:xD

Ludzie są beznadziejny, ja kiedyś sprzedawałam makrame, miałam ich chyba z 8 nowych, różne koraliki i dodatki do makramy, wystawiłam to za 200 a jakąś babka czy jej oddam to za darmo, bo ma chore dzieci i nie ma jak iść do pracy, a bardzo, by chciała 🙈

frambuesa
frambuesa
11.69k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

sailor • 2 lata temu
Serio? Proponuję usunięcie tego bota...:swinka:

@Dresscloud 😊

sailor
sailor
10.72k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
*** Odpowiedź została usunięta. ***

Serio? Proponuję usunięcie tego bota...

frambuesa
frambuesa
11.69k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

sailor • 2 lata temu
Jak piszecie o Vinted, tak mi się przypomniało... Ostatnio wystawiłam świece po 25 zł. I pisze do mnie kobieta czy sprzedam jej 2 świece za 30 zł. Jak jej napisałam że mi wstyd byłoby o coś takiego pytać bo to rękodzieło a nie tania masówka z Chin, to mnie zrugała to jest handel. :kupa:xD

frambuesa • 2 lata temu
Haha właśnie a do handlu trzeba jeszcze dopłacić 🤣🤣🤣 szkoda że biedronka nam nie dopłaca za zakupy tam 🤣

sailor • 2 lata temu
Gdybym jej sprzedała za 30 zł to tak by właśnie było, musiałabym dopłacić. Bo same materiały na 1 świece do koszt 12 zł. Do tego trzeba doliczyć jeszcze moją pracę i media. PS. Świece i tak wszystkie sprzedałam po 25 zł :aniolek:

Podasz mi link do konta? 🥰

sailor
sailor
10.72k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

sailor • 2 lata temu
Jak piszecie o Vinted, tak mi się przypomniało... Ostatnio wystawiłam świece po 25 zł. I pisze do mnie kobieta czy sprzedam jej 2 świece za 30 zł. Jak jej napisałam że mi wstyd byłoby o coś takiego pytać bo to rękodzieło a nie tania masówka z Chin, to mnie zrugała to jest handel. :kupa:xD

frambuesa • 2 lata temu
Haha właśnie a do handlu trzeba jeszcze dopłacić 🤣🤣🤣 szkoda że biedronka nam nie dopłaca za zakupy tam 🤣

Gdybym jej sprzedała za 30 zł to tak by właśnie było, musiałabym dopłacić. Bo same materiały na 1 świece do koszt 12 zł. Do tego trzeba doliczyć jeszcze moją pracę i media.

PS. Świece i tak wszystkie sprzedałam po 25 zł

frambuesa
frambuesa
11.69k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

sailor • 2 lata temu
Jak piszecie o Vinted, tak mi się przypomniało... Ostatnio wystawiłam świece po 25 zł. I pisze do mnie kobieta czy sprzedam jej 2 świece za 30 zł. Jak jej napisałam że mi wstyd byłoby o coś takiego pytać bo to rękodzieło a nie tania masówka z Chin, to mnie zrugała to jest handel. :kupa:xD

Haha właśnie a do handlu trzeba jeszcze dopłacić 🤣🤣🤣 szkoda że biedronka nam nie dopłaca za zakupy tam 🤣

sailor
sailor
10.72k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

Jak piszecie o Vinted, tak mi się przypomniało... Ostatnio wystawiłam świece po 25 zł. I pisze do mnie kobieta czy sprzedam jej 2 świece za 30 zł. Jak jej napisałam że mi wstyd byłoby o coś takiego pytać bo to rękodzieło a nie tania masówka z Chin, to mnie zrugała to jest handel.

Heylovely
Nieznany profil
8.18k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Karolinnaa • 2 lata temu
Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

Ja tak samo.

Karolinnaa
Karolinnaa
15.22k•2 lata temu
Szeptucha • 2 lata temu
Denerwuję mnie jak dodam coś do ulubionych na Vinted i później dostaje wiadomość "Zapraszam do zakupu" 🙄 no jakbym miała obecnie kasę to bym się nie zastanawiała tylko od razu kupiła. Nie wiem co to "Zapraszam do zakupu" wnosi 🥴 ktoś na prawdę po takiej zachęcie kupuje?

Jak mi ktoś pisze, że zaprasza do zakupy albo czy jestem zainteresowana to od razu usuwam taka rzecz. Później spam w wiadomościach o tym czy chce kupić czy nie 😐

Malinowa92
Malinowa92
7.58k•2 lata temu
maya15 • 2 lata temu
Jestem przerażona właśnie przyjechaliśmy karetka do szpitala mały rozbił głowę, dostałam takiego zaćmienia ze nic nie rozumiem co mówią wiec mąż jest z synem u lekarza, okropnie się boje

Wiem co czujesz... Ponad rok temu mój syn rozwalił głowę na wycieczce szkolnej ponad 40 km od domu... Karetka zabrała go z sali zabaw do szpitala, a my z partnerem jeszcze nigdy tak szybko nie byliśmy na miejscu... Mam nadzieję, że wszytsko skończyło się dobrze?

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.