Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 403 / 2920
Jestem zażenowana Primarkiem.
👎
Pojechałam dzisiaj zobaczyć kolekcję walentynkową i lipa.Nic ciekawego nie było.Oczywiście nie było też tych rzeczy,które widziałam na Instagramie,a kilka właśnie wpadło mi w oko.Jak już coś sobie wybrałam,a był to taki komplet w pięknym kolorze głębokiej zieleni,to oczywiście kupić go nie mogłam.To już kolejny raz, gdzie nie mogę czegoś kupić co mi się podoba w tym sklepie.😡😡
Okazało się, że majtki mają kosmiczny rozmiar i nie był rozmiar właśnie zgodny z górą, więc babka powiedziała, że wziąć go nie mogę.I chciałam wymienić na poprawny rozmiar,ale też nie mogłam 🤦🤦 Ja nie wiem jak oni w ogóle to robią, że było to tak wymieszane,czy to ludzie robią taki chlew i sami tak pomieszali.No,ale żeby nie móc wziąć poprawnego rozmiaru?!
Przyszłam sobie ponarzekać 🥹
Nie mogę jeść dużej ilości produktów, jem dużo rzeczy z parowara, na dziś zaplanowałyśmy sobie produkcję gołąbków, dwie główki kapusty kupiłam we środę albo we czwartek. I uwaga uwaga, maszyna w sklepie się popsuła - a mięso kupujemy tylko w jednym sklepie bo wiemy że jest świeże. Plus robimy produkcję dla mnie z mięsem z kurczaka i mrozimy, więc nie kupię jakiegoś innego paczkowanego mięsa już zmielonego.
Tak pi*ga na dworzu, że aż mnie dreszcze przechodzą. Śniegu napadało już po kolana. Miałam jechać na spacer nad morze ale zostanę pod kocem z herbatą 🥺
Zamówiłam kurtki na Bonprix. Specjalnie wzięłam 36 i 38, bo po ciąży to kiepsko mi trafić z rozmiarem. 36 za małe, 38 za duże... Odesłać muszę obydwie.
Z mężem mieliśmy akcję ratowniczą po awanturze na klatce, jeden chłopak miał rozciętą głowę... to dzieciaki jeszcze 17, 18 letnie, a uchlane i się piorą
Włączył mi się wczoraj tryb odkurzacza, wyjadłam wszystkie przekąski i słodycze i dziś od rana narzekam na ból brzucha. Sama sobie jestem winna.
Lepiej zmienić pracę niż tkwić w takiej sytuacji i być w coraz gorszym stanie psychicznym i fizycznym.. przekonałam się o tym na własnej skórze. Trzymam kciuki żeby i Tobie się udało ❤️ W obecnej pracy jestem już 6 lat, wróciłam do wyuczonego zawodu i nie żałuję. Czasami trzeba znowu zacząć od zera, zaryzykować ❤️
Dziękuję Ci kochana za ta wiadomość i w ogóle za taki odzew tutaj. Widzę że nie jestem odosobniona jeśli chodzi o ogólne warunki dla pracownika w dzisiejszych czasach, że często tak się zdarza. Co jest przykre, bo nie powinno tak być... Mam nadzieję, że uda mi się wkrótce zdobyć siłę na zmianę i oby ta zmiana była dobra
@izvsza Trzymam kciuki żebyś się odważyła i zmieniła pracę. Ja w poprzedniej pracy przez pół roku próbowałam wytrwać moje 8h a gdy wracałam do domu leżałam w łóżku bez ochoty na cokolwiek lub płakałam całe popołudnie a to odbijało się też na związku. W końcu partner widząc co się dzieje namówił mnie na zmianę pracy choć ja się opierałam bo bałam się właśnie, że w kolejnej pracy może być jeszcze gorzej a do tego był to czas covid więc znalezienie nowej pracy nie było proste. Teraz z perspektywy czasu dziękuję partnerowi za to, że mnie namawiał i dziękuję samej sobie, że postanowiłam coś zmienić w swoim życiu bo w nowej pracy ( choć nie zawsze jest kolorowo) czuję się dużo lepiej, czuję że też jestem coś warta i przede wszystkim po powrocie do domu mam siłę i ochotę na domowe obowiązki i swoje pasje. Życie jest zbyt krótkie żeby je marnować w złej pracy ( a w pracy jednak spędzamy dużą część życia) a jak się tylko rozejrzeć to miejsc pracy jest całkiem sporo. Powodzenia
Złote słowa. Sama po 7 latach, zmieniam pracę na całkowicie inną branżę i nie mogę się doczekać.
Raz mi jeden przełożony powiedział ważne słowa „ pamiętaj myśl tylko i wyłącznie o sobie, to Ty jesteś ważna, a nie pracodawca”
Masz rację kochana ❤️ nikt za nas tego nie zrobi a tak naprawdę od nas zależy wiele. Już po prawie 2 latach przestałam się łudzić że dostanę lepsze stanowisko a jest coraz więcej pracy i większa presją czasu...
Dokładnie! Nie ma co się bać tylko trzeba iść do przodu! Potem się tylko żałuje rzeczy których się nie zrobiło. 😊🩷
Chyba pora i na mnie aby coś zmienić 😁 czytam Wasze wypowiedzi to tak jakbym o sobie słyszała 😅 zarobki to już swoją drogą ale komfort i zdrowie przychiczne czasem nie jest wartę tego wszystkiego 😁 poczułam się zmotywowana do działania. Ogólnie to tak naprawdę szkoda tkwić gdzieś gdzie Cię nie doceniają a możliwości jest wiele na rynku pracy ☺️
Wróciłam do diety więc w ostatnim czasie czułam się rewelacyjnie do tego stopnia, że o 22 jeszcze siedziałam i nie miałam problemu ze wstaniem o 5:40.
Wczoraj tak mnie zmiotło z powierzchni ziemi, że przed 20sta już spałam co mnie irytuje.
Piąteczka! Miałam podobnie - swoją działalność , lepsza kasa i potem całkowita zmiana zaczynając znowu od recepcji… teraz robię super rzeczy! Rozwijam się, uwielbiam pracować i praca jest też moją pasją! Nie wyobrażam sobie że codziennie mam chodzić gdzieś gdzie nie chce i jestem zła! U mnie jak przez tydzień było nie tak to od razu zmieniałam pracę. 😁 to my jestesmy dla pracodawcy a nie pracodawca dla nas i czasy gdy idzie się do pracy żeby odbębnić swoje już się zmieniają, szczególnie widać to w dużych miastach. Ludzi ogrom ale o dobrego i uczciwego pracownika jest naprawdę ciężko. 😊
Na mojej twarzy pojawiły się dorodne, bolesne pryszcze. Jeden centralnie na środku czoła, kilka na brodzie i na policzkach🙈