Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!

Strona 404 / 2920

Ageczii
Nieznany profil
3.21k•2 lata temu

Zamówiłam w sobotę karme dla psów, dziś jest Czwartek wieczór i nawet nie jest nadana paczka. Psy nie będą miały zaraz co jeść 🙄

byKadia
byKadia
571•2 lata temu

Dostałam plan zajęć na drugi semestr i jestem załamana tak beznadziejnych godzin to jeszcze nigdy nie miałam...

patkakonca
patkakonca
783•2 lata temu

Po całym dłuuugim i aktywnym dniu, położyłam się z bólem pleców 😮‍💨

NowWhat
NowWhat
8.04k•2 lata temu

Dzisiejszy dzień przeleciał mi przez palce

wenkka
wenkka
8.73k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Adaaa84 • 2 lata temu
Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

izvsza • 2 lata temu
No to piateczka w takim razie. Niefajne jest takie uczucie, bo człowiek czuje ze stoi w miejscu, nie rozwija się, a swoją energię marnuje na denerwowanie się szefem/współpracownikami/atmosfera w pracy...

Adaaa84 • 2 lata temu
Dokładnie 😕 Mnie męczy takie coś, że boje się jak trafie do innej pracy to będzie jeszcze gorzej i będę żałować. Zawsze mam w głowie takie coś i to też jest nie dobre 😔

izvsza • 2 lata temu
Oj tak, właśnie o to chodzi. Tak to też sobie tłumacze, że teraz tkwię w bagnie ale przynajmniej je znam i wiem czego mogę się ogólnie spodziewać. Ale mogę trafić gorzej, na całkiem gorsze bagno... I tego się boję. Tym bardziej że mam prace na miejscu, dojeżdżam do niej max 7 minut włącznie z odstawieniem córy do przedszkola. I zarobki też są spoko. Także przez to tez mi jest ciężko podjąć ta decyzję o zmianie...

Dziewczyny, kto nie ryzykuje ten nie pije szampana. Mój mąż po niemal 10 latach w jednej firmie, gdzie zarabiał naprawdę dobre pieniądze, zmienił całkowicie branżę. Zaczynał znowu od samego dołu, od stażu. Dzisiaj, po 1.5 roku awansował już dwa razy. Dalej nie zarabia tyle, ile w poprzedniej pracy, ale chodzi do pracy zadowolony, a przed wszystkim nie jest taki nerwowy jak z niej wraca.

Dell
Dell
4.93k•2 lata temu

Przez swoje gapiostwo wrócę z pracy z nowym siniakiem na piszczelu 🙈

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Adaaa84 • 2 lata temu
Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

izvsza • 2 lata temu
No to piateczka w takim razie. Niefajne jest takie uczucie, bo człowiek czuje ze stoi w miejscu, nie rozwija się, a swoją energię marnuje na denerwowanie się szefem/współpracownikami/atmosfera w pracy...

Adaaa84 • 2 lata temu
Dokładnie 😕 Mnie męczy takie coś, że boje się jak trafie do innej pracy to będzie jeszcze gorzej i będę żałować. Zawsze mam w głowie takie coś i to też jest nie dobre 😔

Oj tak, właśnie o to chodzi. Tak to też sobie tłumacze, że teraz tkwię w bagnie ale przynajmniej je znam i wiem czego mogę się ogólnie spodziewać. Ale mogę trafić gorzej, na całkiem gorsze bagno... I tego się boję. Tym bardziej że mam prace na miejscu, dojeżdżam do niej max 7 minut włącznie z odstawieniem córy do przedszkola. I zarobki też są spoko. Także przez to tez mi jest ciężko podjąć ta decyzję o zmianie...

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Adaaa84 • 2 lata temu
Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

izvsza • 2 lata temu
No to piateczka w takim razie. Niefajne jest takie uczucie, bo człowiek czuje ze stoi w miejscu, nie rozwija się, a swoją energię marnuje na denerwowanie się szefem/współpracownikami/atmosfera w pracy...

Dokładnie 😕 Mnie męczy takie coś, że boje się jak trafie do innej pracy to będzie jeszcze gorzej i będę żałować. Zawsze mam w głowie takie coś i to też jest nie dobre 😔

Sesil95
Sesil95
2.86k•2 lata temu

Cieszyłam się, że będę miała dwie ładne wiskozowe sukienki na lato z vinted, dzisiaj przyszły i obie za małe

Syll
Syll
17.77k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Adaaa84 • 2 lata temu
Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

izvsza • 2 lata temu
No to piateczka w takim razie. Niefajne jest takie uczucie, bo człowiek czuje ze stoi w miejscu, nie rozwija się, a swoją energię marnuje na denerwowanie się szefem/współpracownikami/atmosfera w pracy...

U mnie atmosfera jest fajna, praca też niestresująca, ale wynagrodzenie już nie do końca. Po tej podwyżce minimalnej kwoty wychodzi na to, że będę zarabiała tylko 80 zł więcej, a wcześniej różnica wynosiła ok 400 zł. Umowę mam do końca marca i sama nie wiem co robić, bo jednak ciągnie mnie do fotografii

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Adaaa84 • 2 lata temu
Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

No to piateczka w takim razie. Niefajne jest takie uczucie, bo człowiek czuje ze stoi w miejscu, nie rozwija się, a swoją energię marnuje na denerwowanie się szefem/współpracownikami/atmosfera w pracy...

Adaaa84
Adaaa84
3.04k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

izvsza • 2 lata temu
Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

Mam w tym momencie dokładnie to samo. Codziennie siedzę w tej pracy i myśle, czy ją rzucić czy nie i wrócić do Polski. Praca sama w sobie fajna i spokojna ale ludzie dołują. A teraz zmieniłam zmianę bo nas wywalili na inną. No i już w ogóle mi się odechciewa pracować w takim towarzystwie.. 😕

asobelga
asobelga
1.49k•2 lata temu

Kolejny dzień z synem w domu, już odliczam dni żeby poszedł do przedszkola 🙏

Fabuleux
Nieznany profil
2.77k•2 lata temu
Nieznany profil • 2 lata temu
Wczoraj poszedł piec mi w mieszkaniu -,- W nocy zimnica, woda zimna wszystko ach... Fachowca na szczęście udało się znaleźć aby dowiedzieć się, że to nie wina pieca a zapchanego komina w budynku -,- Kominiarze niestety nie są tak dostępni szybko :(

NowWhat • 2 lata temu
Grzejecie gazem czy jakoś inaczej? U nas jak grzaliśmy gazem i kominiarze przypadkowo zasypali nam komin, to potruliśmy się czadem bo zaczął się ulatniać do mieszkania (bo nie miał ujścia w górę). Także uważajcie!

W kamienicy mamy piec dwufazowy więc mamy ogrzewanie mieszkania i wody gazem... Mamy czujnik też czadu i gazu jednak bez kominiarza piec zostaje wyłączony

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Nuanda • 2 lata temu
Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

Dokładnie! Niestety ten stres zostaję we mnie jak wychodzę w pracy i często wystarczy jakiś mały zapalnik żeby to ze mnie się wylało w domu. Mimo że staram się jak mogę, ale każdy ma gdzieś te swoje granice... Zarejestrowałam się ostatnio na pracuj.pl i na LinkedIn. Mam nadzieję że coś w końcu znajde...

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Crystal1994 • 2 lata temu
Poprzednią pracę też lubiłam (grafik komputerowy) i lubiłam współpracowników, ale hajs i szefowa to słabe punkty. I z jednej strony było mi szkoda zostawiać to miejsce, ale z drugiej czułam się niedoceniana i źle i tego nie chciałam.

To podobnie jak u mnie. Też czuje się niedoceniana i jest mi z tym zle. Czesto nie moge nic zrobic sama bo tak szef ogranicza nasze indywidualne pole manewru i wtedy czuje sie po prostu jak debil. Jak raz się ostatnio postawiłam to się ewidentnie na mnie wyzywa i szuka na sile pretekstu żeby się przypieprzyc...

Nuanda
Nuanda
954•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Życzę aby myśl o zmianie w końcu się urzeczywistniła. Pamiętaj, że spokój i zdrowie psychiczne to bardzo ważne rzeczy i nie ma sensu go poświęcać dla kogoś kto tego nie docenia. Sama nie jestem fanką mojej pracy, ale to przez jej specyfikę a nie atmosferę. Pomysł, że jak wracasz zestresowana to się na wszystkim odbija, również na Twojej córeczce. Trzeba zrobić w końcu ten jeden odważny krok, choćby przeglądanie ofert i aktywne rozglądanie się.

Crystal1994
Crystal1994
2.4k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

izvsza • 2 lata temu
Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

Poprzednią pracę też lubiłam (grafik komputerowy) i lubiłam współpracowników, ale hajs i szefowa to słabe punkty. I z jednej strony było mi szkoda zostawiać to miejsce, ale z drugiej czułam się niedoceniana i źle i tego nie chciałam.

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

Crystal1994 • 2 lata temu
7 lat? Długo. W poprzedniej pracy odeszłam po 2 latach. Nie zgadzał mi się hajs w porównaniu do tego co tam robiłam, a podwyżki nie chcieli dać. To nara. Teraz jestem od 4 lat w innej firmie (inna branża) i każdemu (kogo lubię) życzę takiego szefa jak mam ja! Trzymam kciuki żebyś dała radę, żebyś znalazła super pracę! 💜 A powiesz co robisz / gdzie pracujesz?

Tak, to zdecydowanie za długo... Ogólnie lubię swoją pracę, wszystko byłoby okej gdyby nie atmosfera i chaos wprowadzany przez szefa... Pracuje w handlu i obsłudze klienta.

izvsza
izvsza
3.3k•2 lata temu
izvsza • 2 lata temu
Mam dość mojej pracy. Szefowa tak daje po garach w ostatnim czasie, że biorę urlop do końca tygodnia, bo już nie daje rady wytrzymać tej atmosfery. Cały czas też dojrzewam do decyzji, żeby ją wreszcie zmienić... Po 7 latach nieustannej harówy i opierdolu za nic już psychicznie wysiadam

oewelina • 2 lata temu
Trzymam kciuki za zmianę! I wiem o czym mówisz... Ja po 7 latach pracy fizycznej i psychicznej chciałam się zwolnić ale póki jestem na l4 zamierzam wykorzystać wszystko co daje moja firma ciężarnym.

Ja już jestem na skraju wytrzymałości... Co by się nie zrobiło jest źle. Szef wprowadza taki chaos, wiele ustaleń nie pamieta, caly czas zmienia wymagania, raz jedno jest dobrze a raz całkiem coś odwrotnego. Nie da się pracować w takiej atmosferze. Albo wyzywa nas że jesteśmy leniami, co zapierdalamy jak małe mróweczki. Serio, ja po 15 jak wracam do domu jestem tak zajechana psychicznie, ze głowa mała...

albo dołącz do nas i udzielaj się na forum.