Kulturalne narzekanie na rzeczywistość! Uwaga - zawiera offtopy!
Strona 396 / 2920
Moi teściowie kiedyś dostali od kogoś tam z rodziny mikrofale używana.. i tak coś śmierdziało i śmierdziało, stale coś latało, teściu w końcu rozkręcił tę mikrofale a tam pełno larw, glizd, fujkaaa 🤮🤮🤮
Miałam dziś zrobić odgracanie szafy ,ale oczywiście jest tak szaro i zdjęcia do wystawienia na sprzedaż nie wyszłyby zbyt korzystne, może chociaż uda mi się trochę posegregować bo więcej rzeczy leży niż je faktycznie noszę 😌
Moja mama też miała mole w grzybach suszonych. O dziwo, trzymała je w szklanym słoju 🙄 Jak one się tam dostały...
ja miałam w herbatach, grzybach suszonych i papierowych serwetkach, musiałam wszystko wyrzucić, na szczęście były tylko w jednej szafce, bo szybko zareagowaliśmy, wyczyściliśmy ją porządnie, a produkty od razu wynieśliśmy na śmietnik i już mole nie wróciły
Ech zła kategoria i straciłam wszystkie Wasze serduszka 😢 Dobrze że chociaż komantrze się teraz zapisują!
Znowu się nie wyspałam, znowu obudziłam się z brakiem chęci do czegokolwiek... Jeszcze ta pogoda... Raz leje a za chwilę sypie śnieg... Jeszcze trochę a nie wyjadę z podwórka, bo zamiast drogi będziemy mieli bagno...
Ogólnie to pracuję do 17. Ale coś się wzięło pokićkało (promocje w sklepie online) i siedzieliśmy do teraz! Do 22. Ja to jestem od sprawdzania, cięższe zadanie ma programista, ale mimo wszystko tyle czasu, trochę męczy. No życie. XD Ale mimo wszystko lubię swoją pracę i szefa.
Mikser? 😅 na szczęście jest u nas często w użyciu, ale nie wpadłabym na ton🤣
Ja nie chcę straszyć czy coś, ale widziałam kilka przypadków jak mole zagnieździły się w miskerze 🙈
Dziś dopiero piątek, bądź dla siebie wyrozumiała, też zasługujesz na odpoczynek
Przyszłam sobie ponarzekać na uwaga uwaga: siebie.
Zaplanowałam sobie tyle rzeczy na weekend, pełno rzeczy w notatniku zapisałam co zrobić.. stwierdziłam że zacznę w piątek… (kilka rzeczy zajmą po kilka minut, część jest bardziej czasochłonna). Dziś miałam świetny humor w pracy, siłę, zapał.. weszłam do domu.. od razu mi się odechciało, i co? Jest 17:39 a ja leżę pod kocem w piżamie, nawet mi się nie chce jechać na zakupy spożywcze a domownicy jadą (zazwyczaj jeżdżę z nimi).
w każdym leroy czy castorami, nawet w auchan będzie. To są pułapki lepowe, wabią obawy i one się do tego przyklejają, dzięki temu nie latają i możesz monitorować ich populację
z mojego i mojej mamy doświadczenia wynika, że orzechy to najczęstsze źródło, tak jak w tej czekoladzie. Kiedyś miałyśmy w orzechach włoskich, takich w skorupkach jeszcze . Przejrzyj wszystko co z orzechami. Co do kota, u mnie w smakołykach sierściucha były kiedyś wołki. Jeszcze jest opcja, że przylatują Ci od sąsiadów wentylacją, zamontujcie siatki i oczywiście pułapki na to dziadostwo, by się nie mnożyło. Mam za sobą udział w trzech bitwach molowych
Omg- też ostatnio je widzę i nie wiem skąd wszystko już przejrzałam, wysypałam wszedzie liscie laurowe i słyszałam że czasami sie zdarza że są ze żwirku od kota... i nie wiem czy nie od tego
Dostałam w prezencie czekoladę z bakaliami... wszystko ok, tylko, że ja takich nie lubię, ale nic to, czekolada czekała, bym ją mogła komuś podarować. No i tak czekała dwa miesiąca aż postanowiły z niej wyjść larwy moli spożywczych 😬😬😬 Jestem wrażliwa na wszelkie robactwo w domu przez to, że mam wiele roślin. No i któryś z kolei mol wzbudził mój niepokój. Postanowiłam zrobić porządek w szafce słodyczowej, patrzę a w tym opakowaniu chyba z 5 dziur...